
Sprawiliście kibicom niemałą niespodziankę, wygrywając z „Szarotkami”...
- Po tych wcześniejszych porażkach bardzo zależało nam na tym, żeby wygrać z Nowym Targiem. Staraliśmy się przygotować do tego spotkania jak najlepiej. Poza tym mieliśmy również sporo szczęścia. Wydaje mi się, że zagraliśmy dobry mecz, który mógł podobać się naszym kibicom.
Co przyczyniło się do tego, że wreszcie udało się przełamać niezbyt udaną serię?
- Na początku mecz był bardzo zacięty. Zdobywaliśmy bramki, ale rywale chwilę później odrabiali straty, doprowadzając do remisu. Szczęśliwie w końcówce udało się wywalczyć przewagę i wystarczyło skupić się bardziej na obroni, tak żeby nie dopuścić do niebezpiecznych sytuacji pod naszą bramką, co mogłoby zakończyć się stratą bramki.
Od meczu z Zagłębiem do tego z Nowym targiem przeszliście sporą metamorfozę. Co zmieniło się w tym czasie?
- Myślę, że na mecz z Zagłębiem również byliśmy dobrze przygotowani, ale czegoś nam wtedy zabrakło. Na szczęście udało się nam jakoś „pozbierać” i przy odrobinie szczęścia pokonaliśmy drużynę z Nowego Targu, która na pewno jest jednym z trudniejszych przeciwników. Cieszymy się z tego i miejmy nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy grali równie dobrze.
Wasza forma jest bardzo nierówna. Potraficie wygrać z Tychami, by kilka dni później doznać wysokiej porażki z Cracovią czy Zagłębiem...
- Moim zdaniem z każdym można wygrać, co zresztą pokazaliśmy. Teraz pierwszy raz wygraliśmy z Podhalem. W tym sezonie, wśród naszych grupowych rywali, nie udało nam się jeszcze pokonać Cracovii, ale będziemy mieli jeszcze okazję... (śmiech) i uważam, że z nimi również sobie poradzimy.
Play-offy tuż, tuż. Nad czym Twoim zdaniem trzeba byłoby jeszcze popracować przed ich rozpoczęciem?
- Musimy popracować nad systemem gry. Myślę, że to uda się zrobić przed play-offami. Jednak przede wszystkim trzeba poprawić naszą grę w przewagach i osłabieniach. Mamy z tym problemy, a jeśli chcemy dobrze zagrać w play-offach, to musimy to poprawić. Na pewno będziemy starali się łapać mniej kar, bo gra w osłabieniach zawsze stwarza zagrożenie. Jeśli to wszystko uda się zrealizować, to na pewno będzie dobrze (śmiech).
Zostałeś wybrany przez Czytelników „Sportowcem Grudnia”...
- (śmiech) Bardzo dziękuje, tym którzy zdecydowali się na to, żeby na mnie głosować pomimo tego, że w ostatnim czasie nie szło nam najlepiej... O ile dobrze pamiętam, to już drugi raz, z czego oczywiście bardzo się cieszę. Mam też cicha nadzieję, że nie będzie to ostatni raz (śmiech).