Dzisiaj jest: wtorek, 25 września 2018   Imieniny: Aurelia, Ladysław

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Na pomoc!

Mała wojowniczka

Ada. Mała wojowniczka. Kiedy przyszła na świat ważyła 1910 gram. Przed porodem lekarze podejrzewali wadę serca, więc wykonane zostało cesarskie cięcie. Była nawet mowa o przeszczepie tego organu. Ale serduszko biło. Jakby na przekór hiobowym wieściom. Niestety, to nie wszystko. Nastąpił śródmózgowy krwotok, niedotlenienie, zaburzenia napięcia mięśniowego, zaćma wrodzona. Każde z tych słów ważyło więcej niż mała pacjentka, której dotyczyła powyższa diagnoza.

„Ponad siedem miesięcy temu mój świat zmienił się nieodwracalnie. Ada przyszła na świat. Od tego dnia czuję ogrom miłości, który zawdzięczam macierzyństwu. Jednocześnie w każdej chwili towarzyszy mi strach o życie i zdrowie Adusi. Gdy zaczęłam otrzymywać złe informacje o stanie zdrowia Ady, z rozpaczy nie umiałam oddychać, choć wtedy jeszcze nie zdawałam sobie do końca sprawy z tego, jak poważny jest stan mojej córeczki. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale wiem jedno – musimy walczyć ze wszystkich sił, wykorzystać każdą minutę, każdą możliwość, by pomóc Adusi wygrać z chorobą” – mówi mama Ady Elżbieta Raszyk-Gazda.

„Będzie dobrze...”

„Będzie dobrze, będzie dobrze...” Po wyjściu ze szpitala rodzice Ady powtarzali te słowa niczym magiczne zaklęcie. Jednak do dziś nikt tego nie potwierdził. Żaden lekarz, żaden rehabilitant. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak dziewczynka będzie się rozwijać. Jakie ośrodki w mózgu zostały uszkodzone. Czy inne zdrowe komórki przejmą ich funkcje. Może spełnić się najczarniejszy scenariusz podawany przez specjalistów jeszcze w szpitalu. Ale równie dobrze Ada może wyjść z tego wszystkiego bez szwanku. W dzień przyjazdu dziewczynki z Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, gdzie spędziła pierwsze sześć tygodni życia, w domu pojawiła się pierwsza rehabilitantka. Potem stopniowo dochodzili następni terapeuci. „Nasza laleczka jest teraz pod opieką jedenastu poradni specjalistycznych oraz wielu rehabilitantów. Dni Adusi przepełnione są wizytami u lekarzy i wykonywaniem ćwiczeń. Szukamy także nowych metod leczenia, które mogłyby pomóc naszemu małemu skarbowi” – opowiada Elżbieta Raszyk-Gazda. Kobieta przyznaje, że sama jest zaskoczona ilością osób uczestniczących w życiu Adusi. Podkreśla jednak, że to jedyny sposób, by pomóc ciężko chorej córce. Na pytanie, który rehabilitant jest najważniejszy, odpowiada: "Wszystkie terapie są ważne. U tak chorego dziecka nie można stosować jedynie rehabilitacji ruchowej lub tylko polisensorycznej (wielozmysłowej – przyp. aut.). Trzeba na dziecko patrzeć holistycznie, czyli całościowo. Należy je stymulować każdym możliwym rodzajem bodźców. Takie jest moje zdanie. Każdy z naszych rehabilitantów jest najważniejszy! Każdy z nich jest na wagę złota. Wspólnie się uzupełniają. Ponadto doradzą, pomogą, wesprą. Razem tworzymy zespół, który działa i walczy o zdrowie Ady!”

„Mleczko, rehabilitacja i sen”

Codzienność dziewczynki wypełniają ćwiczenia. A najważniejszym rehabilitantem jest rodzic. „Staram się ćwiczyć z córką cztery razy dziennie po 40 minut. Wiadomo, czasem nie wyjdzie, bo mamy wyjazd do poradni lub ćwiczymy z rehabilitantem. Albo jedno i drugie" – relacjonuje matka. Przytoczone słowa nie oddają jednak do końca tego, co dzieje się w domu młodych rodziców. Mówiąc wprost, ten krótki cytat jest zaledwie zapowiedzią ogromu pracy, jaka czeka na nich każdego dnia. Tak naprawdę dopiero blog, prowadzony od niedawna przez mamę Ady, uzmysławia nam skalę przedsięwzięcia, którego główną bohaterką jest ich córka. „Dziś byliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. W poradni okulistycznej. Otrzymaliśmy dobrą wiadomość – zaćma Adusi się nie powiększyła. Czyli SUPER!!! Po powrocie do domku rehabilitacja metodą Vojty, potem jedzenie, odpoczynek, trochę zabawy i kolejne ćwiczenia. Aktualnie Adusia bawi się ze swoim tatusiem i razem oglądają kontrastowe plansze, a więc rehabilitacja wzroku. Dziś jeszcze tylko Vojta, Knill, trochę przytulasków, trochę dyni i mleczka, kąpiel, jeszcze raz mleczko i pora do łóżka. W razie gdyby Ada obudziła się w nocy, to w planach mamy: mleczko, rehabilitacja wzroku, Vojta, mleczko i sen” – dowiadujemy się z bloga „Zdrowie Ady”.

A co z kosztami?

Jednak, żeby móc rehabilitować małą Adę, potrzebne są pieniądze. Polska to wciąż kraj, któremu daleko do ideału w tym względzie. Biorąc pod uwagę fakt, że należy działać błyskawicznie, na początek jedynym sposobem jest znalezienie terapeuty, który będzie prywatnie przyjeżdżał do domu. Niestety, każdy tydzień zwłoki to utrwalanie złych nawyków ruchowych. A co z kosztami? Pomoc państwa przyjmuje standardowo postać świadczenia i zasiłku pielęgnacyjnego. Matki na zasiłku macierzyńskim mogą się o nie ubiegać, ponieważ te świadczenia ze sobą nie kolidują, o czym większość młodych kobiet nie wie. Pieniążki otrzymane z zasiłku i świadczenia pielęgnacyjnego dają łącznie kwotę 1353 zł miesięcznie, co zaledwie wystarcza na pokrycie kosztów rehabilitacji. Aby ubiegać się o wyżej wymienione świadczenia, należy wcześniej złożyć wniosek o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności. „Droga Mamo! Nie myśl, że jak nie złożysz wniosku to będziesz miała zdrowe dziecko. Orzeczenie wydawane jest na 2 lata. To bardzo ważny okres w życiu dziecka. Być może po upływie tego okresu twój maluch nie będzie już go potrzebował. Ale do tego czasu pomoże Ci w uzyskaniu bezpłatnych rehabilitacji” – apeluje do wszystkich matek. Na blogu www.zdrowieady.pl mama Ady pisze także poradnik dla rodziców chorych dzieci. Znajdują się w nim wszystkie informacje, jakie udało jej się uzyskać na temat rehabilitacji, orzeczeń, zasiłków, poradni, fundacji i zbiórek publicznych.

Stanąć na podium!

Ada. Mała olimpijka. Musi z d r o w a stanąć na podium. Jednak na razie o stawaniu czy choćby siedzeniu nie ma mowy. Są tylko pot, łzy i nadzieja. „Pani neurolog powiedziała, że każde ćwiczenie rączki czy nóżki tak naprawdę jest ćwiczeniem mózgu. Teraz jesteśmy na takim etapie rozwoju, że mózg jest bardzo plastyczny i poprzez rehabilitację możemy osiągnąć o wiele lepsze efekty, niż gdyby Ada miała 2-3 lata. Tak więc ćwiczymy, ćwiczymy i jeszcze raz ćwiczymy!!! Ada ma tych ćwiczeń dość dużo, co jest trudne i dla niej, i dla nas, rodziców. Jednak musimy się wspierać i wytrzymać. Nasz lekarz pediatra jest zdania, że rodzic musi tak rehabilitować swoje dziecko, jak trener ćwiczy olimpijczyka. Dawać z siebie wszystko, mimo potu, mimo łez. Wszystko po to, by stanął na podium!!!”

 

Mama Ady chciałaby w tym miejscu podziękować wszystkim członkom rodziny oraz całemu zespołowi rehabilitantów za codziennie podejmowany wysiłek, pomoc i za wsparcie we wspólnej walce o zdrowie Ady. 

Koncert charytatywny dla Adusi odbędzie się 23 maja 2015 roku w Kościele Ewangelickim w Jastrzębiu-Zdroju przy ulicy Cieszyńskiej 23. Wystąpią: Marcin Wyrostek z Zespołem Tango Corazon i wokalistą Marcinem Jajkiewiczem, raper Allen oraz tancerze ze szkoły Explozja Tańca. Serdecznie zapraszamy!

Ze względu na kosztowną rehabilitację oraz planowane leczenie zostało utworzone subkonto w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Wszystkie środki tam przelane zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację małej Ady.

FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
Bank BPH S.A. 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem: 26981 Gazda Ada – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Każda złotówka jest dla nas cenna!
Można też przekazać 1% podatku. Wystarczy w rozliczeniu rocznym wpisać:
KRS:0000037904, a w polu „INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE”: 26981 Gazda Ada

Zobacz także>>>ZDROWIE ADY: Duża historia małej Ady oraz poradnik i zbiór informacji dla rodzin z ciężko chorymi dziećmi

środa, 8 kwi 2015, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 138 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

62.00 m2, REZERWACJA Przedstawiam ofertę sprzedaży mieszkania typu m-4 o metrażu 62m2, składającego się z trzech nieprzejściowych pokoi, kuchni z oknem, łazienki osobnej z WC, przedpokoju w kształcie litery L. Mieszkanie słoneczne z dużym balkonem, położone na pią... więcej

Śląska, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480

KOMENTARZE

  • Jastrzębianin | 10/04 godz. 14:37

    Ada jest dzielna i na pewno wyjdzie z tego! Pozdrawiam Adę i całą jej rodzinę!

  • | 10/04 godz. 14:16

    to proszę wysyłać do mnie osoby na bezpłatne zeznania jeżeli powiedzą, że są z jasnetu i chcą przekazać 1% dla Ady to zeznanie zrobię bezpłatnie
    Biuro Rachunkowe Efekt
    Katarzyna Bożek
    ul. Cieszyńska 116a tj. delikatesy centrum w Ruptawie

  • Mama Ady | 09/04 godz. 17:22

    oooooooooooooo Bardzo Dziękuję!!!!!!!! Bardzo Pani dziękuję!!!

  • | 08/04 godz. 20:12

    Witam, pracuję w biurze rachunkowym więc mogłabym pomóc tj. robiąc bezpłatnie zeznania roczne dla osób które będą chciały przekazać 1% podatku dla córki. Jak coś to proszę się odezwać i zostawić tu wiadomość.

  • Mama Ady | 08/04 godz. 16:30

    SUPER!!! Bardzo dziękuję Rene za te Słowa otuchy. Są one dla nas bardzo cenne! Dodają nam sił i zagrzewają do jeszcze bardziej zaciekłej walki o zdrowie naszej córki. Chciałabym utworzyć na naszym blogu www.zdrowieady.pl część poświęconą historii dzieci, które wyszły z choroby. W ten sposób moglibyśmy dać nadzieję innym rodzicom w podobnej sytuacji. Gdyby ktoś chciał sie podzielić swoją historią to bardzo proszę o kontakt poprzez stronę www.zdrowieady.pl lub Facebooka: Zdrowie Ady oraz poradnik więcej »dla rodzin z ciężko chorymi dziećmi.

  • jasnet.pl | 08/04 godz. 10:11

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X