Dzisiaj jest: środa, 20 września 2017   Imieniny: Dionizy, Faustyna, Filip

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Są (byli) wśród nas

„Dzielą się muzyką”

Za oknem zapada zmrok. W szkole cichnie zgiełk. Wszystko się uspokaja. Ale z jednej z klas dobiega wspólny, dziecięcy śpiew. O tej porze, kiedy inni młodzi ludzie oddają się rozrywce albo pochylają nad lekcjami? Są jeszcze w szkole i ćwiczą pod okiem swojej pani. Ta grupa dzieci to członkowie, znanej nie tylko w mieście, Grupy Wokalnej „Wiolinki”, laureata wielu konkursów i festiwali. W tym roku zespół obchodzi swój jubileusz – 40-lecie istnienia. Ich opiekunka pani Henryka Moroń to ciepła i otwarta osoba, ale też jest wymagająca. „Jeśli sami nie zawiesicie przed sobą wysoko poprzeczki, to nie zrealizujecie swoich marzeń” – mówi do swoich uczniów.

Aż trudno sobie wyobrazić, że pierwsi członkowie Zespołu Wokalnego „Wiolinki” mają już ok. 50-55 lat. Ponad czterdzieści lat temu ówczesne nastolatki garnęły się do chóru w Szkole Podstawowej nr 12. To właśnie w nim należy doszukiwać się genezy Zespołu Wokalnego „Wiolinki”, założonego przez nauczycielkę muzyki panią Henrykę Moroń. Przyjechała do Jastrzębia aż spod Wielunia z sercem przepełnionym muzyką. Nie mogło być inaczej, skoro jej rodzina miała ugruntowane tradycje muzyczne, a zwłaszcza śpiewacze. Sama Henryka Moroń od młodych lat aktywnie uczestniczyła w imprezach środowiskowych, śpiewała w chórze kościelnym i rysowała się przed nią obiecująca kariera sceniczna. Miała bowiem duże predyspozycje w kierunku muzyki rozrywkowej czy operetkowej, a jednak wybrała szkołę. Przy czym, jak sama podkreśla, był to wybór nieprzypadkowy, przemyślany i świadomy. Została nauczycielem muzyki.

„Kiedy SP nr 12 zaczęła pierwszy rok szkolny 1974/1975, pełna zapału i pasji, wkroczyłam do sali lekcyjnej. Jednak nie zamierzałam ograniczać się tylko do typowych lekcji i prawie od razu powstał chór, z którego wywodzą się „Wiolinki”. Dzieci garnęły się do śpiewania i podejmowały wysiłek ćwiczeń po lekcjach. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Chór, w którym śpiewali także chłopcy, uświetniał każdą imprezę szkolną. Z czasem występowaliśmy również na uroczystościach miejskich. Zapraszano nas na przeróżne jubileusze, święta, festyny np. Dzień Matki, Dzień Nauczyciela, Dzień Strażaka. Śpiewaliśmy dla seniorów czy dzieci z innych jastrzębskich szkół” – mówi pani Henryka.

Myliłby się jednak ten, który uznałby „Wiolinki” za chór szkolny, jakich pewnie niemało w mieście i to nie tylko ze względu na staż. Spod skrzydeł pani Moroń wyszły naprawdę utalentowane osoby, o których słychać było nie tylko w Jastrzębiu. Dzięki żmudnym ćwiczeniom pod kierunkiem pani Henryki udało się oszlifować prawdziwe diamenty. Cała Polska mogła usłyszeć je dzięki znanym programom telewizyjnym, jak na przykład: „Mam talent”, „Bitwa na głosy” czy „Must Be The Music”.

Nie bez przesady można powiedzieć, że „Wiolinki” towarzyszyły jastrzębianom w ważnych i wyjątkowych dla nich chwilach. Można było usłyszeć je podczas koncertów świąteczno-noworocznych nie tylko w szkole, ale na przykład w kościele parafialnym, czy domu seniora. „Staraliśmy się nieść ciepło, radość, optymizm każdemu, kto tylko chciał nas słuchać. W ten sposób dzieci dzieliły się pozytywnymi emocjami ze słuchaczami. Śpiewały nie tylko dla siebie, ale poprzez śpiew dobre emocje wnosiły w różne środowiska” – wspomina pani Henryka. Podkreśla, że przez te wszystkie lata starała się zaszczepić „Wiolinkom” miłość do muzyki oraz wspólne jej wykonywanie i przeżywanie. „Bo śpiew łączy i zbliża ludzi. Może to jest ciągle powtarzane zdanie, ale to prawda, że muzyka łagodzi obyczaje. Ze swojej strony dodam, że uszlachetnia jego wielbicieli. Powoduje, że stają się bardziej otwarci na innych” – mówi.

„Wiolinki” przez te wszystkie lata mogą pochwalić się znaczącymi osiągnięciami. Zdobyte dyplomy i wyróżnienia pani Henryka pieczołowicie przechowuje w obszernych segregatorach. To osiągnięcia „jej” dzieci. Cieszy się z nich, jak z własnych, bo miała ogromny wkład pracy w te sukcesy. Nie sposób wymienić wszystkich. Do najbardziej znaczących zaliczyć należy I miejsce solisty Piotra Wdowczyka w 19 Konkursie Piosenki „Wygraj sukces” w Tarnobrzegu. Jest to konkurs o zasięgu ogólnopolskim i żeby wygrać, trzeba pokonać trzy etapy eliminacji. Przesłuchania wstępne, od kilku lat, pani Henryka organizuje w naszym mieście w auli ZS nr 6 im. króla Jana III Sobieskiego. Tutaj dokonuje się pierwsza selekcja młodych śpiewaków. Wiele talentów wśród „Wiolinek” wyłonił Europejski Integracyjny Festiwal Piosenki Dziecięcej „Intermuza” w Sosnowcu, który organizuje znany autor tekstów piosenek i scenarzysta, autor musicalowy - Jacek Cygan. Podopieczni pani Henryki znani są również w czeskim Hawierzowie i Ostrawie, gdzie również plasują się w czołówce wykonawców czeskiego konkursu „Talent”. Poza tym nie ma chyba konkursu, gdzie młodzi jastrzębianie, spod znaku „Wiolinek”, nie zaznaczyliby swojej obecności, jak chociażby w Chorzowie, Sosnowcu, Gliwicach, Katowicach, Jaworznie, Rybniku, Żorach, Radlinie, Godowie, Knurowie, Krakowie, Tarnobrzegu i wielu innych miastach.

„Wiolinki” zostały też zauważone przez władze miejskie. Zespół jest laureatem nagrody grupowej Miasta Jastrzębie-Zdrój za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury. Sama pani Henryka jest skromna i nie chwali się swoimi osiągnięciami, czy nagrodami, które nierozerwalnie związane są z „Wiolinkami”. Otrzymała Medal Komisji Edukacji Narodowej, Medal Zasłużony dla Kultury Polskiej (przyznany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego), Złoty Krzyż Zasługi (przyznany przez Prezydenta RP), Medal za Zasługi dla Miasta Jastrzębie-Zdrój, Nagrodę Miasta Jastrzębie-Zdrój za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury.

Henryka Moroń wiele czasu poświęca „Wiolinkom”. Mimo to, że jest już na emeryturze, nadal uprawia swoją pasję. „Czy można mieć emeryturę od muzyki?” – śmieje się. W tej pracy, która pochłania ją całkowicie, wspiera ją mąż – Andrzej oraz syn Jakub, który poszedł w jej ślady. Jest absolwentem Akademii Muzycznej w Katowicach oraz… nauczycielem muzyki. Od ponad 20 lat tworzy muzykę i aranżuje utwory na potrzeby zespołu, a od 7 lat współprowadzi „Wiolinki”. Zespół jest grupą zdominowaną przez dziewczęta, ale znajduje się w niej kilku chłopców, którzy radzą sobie z powodzeniem i zdobywają liczne nagrody, jak chociażby utytułowany Piotr Wdowczyk.

A co dorosłe „Wiolinki” robią w życiu? Czy zespół w jakiś sposób odcisnął na nich swoje piętno? „Nie sposób śledzić losów tych wszystkich dzieci. Wiem jednak, że są wśród nich tacy, którzy poszli drogą muzyki. Skończyli średnie szkoły muzyczne, inni akademie muzyczne. Są i tacy, którzy zaczęli już swoją przygodę z muzyką popularną, musicalową czy operetkową. To cieszy, że dzieci, a właściwie już dorośli ludzie, kontynuują swoją pasję. Wszystkich łączy jedno – pierwsze kroki muzyczne w Zespole Wokalnym „Wiolinki, który działa przy SP nr 12” – wzrusza się pani Henryka.


W piątek, 25 września, w kinie „Centrum” zaplanowano uroczysty koncert jubileuszowy „Wiolinek” z okazji ich 40-lecia. Na scenie zabrzmią największe przeboje tej grupy. Wystąpią najbardziej utytułowani wokaliści. Nie zabraknie też „weteranek” w osobach: Ady i Gosi Jędrzejak, Emilii Rabczak, Dominiki Kozak. Jakub Moroń wspólnie z Dominiką Kozak poprowadzą koncert i obiecał podtrzymać śpiew zespołowy swoim puzonem. Pewnie będzie odśpiewane wspólne 100 lat i być może (znając panią Henrykę) coś jeszcze. Na scenę wjedzie tort. Niejednej osobie łza zakręci się w oku, bo przecież ta uroczystość dostarczy wielu wzruszeń. To będzie święto „Wiolinek” oraz ich kierownika artystycznego i zarazem dobrego ducha – Henryki Moroń. Co czuje w takich chwilach twórca zespołu, jakie myśli chodzą jej po głowie w tak wyjątkowej chwili? Pani Henryka odpowiada bez wahania: „Choć w młodych latach myślałam o karierze scenicznej, a wybrałam szkołę – niczego nie żałuję. Dzięki temu, że uczyłam i prowadziłam „Wiolinki”, mogłam wychować pokolenia młodych ludzi, wrażliwych na muzykę. Część z nich właśnie z nią związała już swój dorosły los. Odnoszą sukcesy i to napawa mnie dumą i radością. Chociaż mnie już kiedyś nie będzie, to będę żyć w nich. Życzę im wszystkiego, co najlepsze” - mówi ze wzruszeniem.

„Wiolinki” to grupa, działająca w Jastrzębiu nieprzerwanie od ponad 40 lat. Takim stażem może poszczycić się mało która organizacja w mieście, które samo liczy nieco ponad 50 lat. Ten zespół na trwałe wrósł w jego krajobraz i jest nie mniej rozpoznawalny poza jego granicami niż tutaj.

 

piątek, 25 wrz 2015, Katarzyna Barczyńska

Działki

Jastrzębie-Zdrój

cena: 94 000,00 zł
DZIAŁKI JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

873.00 m2, Przedstawiamy na sprzedaż działkę budowlaną o powierzchni 873 m.kw usytuowaną w Jastrzębiu-Zdroju w bardzo atrakcyjnej i pożądanej lokalizacji przy ulicy Młyńskiej. Działka płaska, w kształcie kwadratu o wymiarach ok.29X30 m. Media: prąd , gaz ,... więcej

Młyńska, anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

Z NAMI W ŚWIAT

Hiszpania

COSTA BRAVA

...Costa Brava nic innego jak kolebka wystrzałowych wakacji. Każdy znajdzie coś dla siebie począwszy od zwariowanych imprez kończąc na spokojnych wczasach rozwiń ›

od 1.260 zł

termin: maj - październik

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X