Dzisiaj jest: wtorek, 24 października 2017   Imieniny: Areta, Marcin, Rafał

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Są (byli) wśród nas

Kuźnia talentów

Nie jest łatwo się do niej dostać i trzeba spełnić naprawdę wysokie wymagania, aby zostać przyjętym. Ukończenie tej placówki okupione jest dużym wysiłkiem i trudem. Ale to procentuje, bo najlepsi dostają się na elitarne studia. W tym miejscu wykuwają się talenty. Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia w Jastrzębiu-Zdroju obchodzi 25-lecie swojej działalności. O jej przeszłości, ale i dniu dzisiejszym opowiada dr hab. Stanisław Śmietana, dyrektor szkoły.

Komunizm zatonął a wy gracie dalej?

Swoją przygodę z muzyką jako pedagog zacząłem w latach 70. Wtedy nikt nawet nie pomyślał, że dni systemu komunistycznego są policzone, że może nastać nowa rzeczywistość. Muzyka okazała się trwalsza. Można powiedzieć ponadczasowa, która przetrwa wszystko, każde niedogodności.

Bo to już ćwierć wieku waszej działalności?

Tak, w tym roku świętujemy 25-lecie naszej działalności. To czas, w którym można dokonywać już pewnych podsumowań. W budowę renomy naszej szkoły zaangażowanych było dziesiątki nauczycieli i setki uczniów, którzy swoją pracą i zaangażowaniem wyznaczyli wysoki poziom. Nasza społeczność ma co świętować.

A więc zaczęło się wszystko od Pana, a właściwie od orkiestry?

Początki sięgają 1973 roku, kiedy podjąłem pracę w Zasadniczej Szkole Górniczej KWK ,,Jastrzębie”. W tym samym roku założyłem Młodzieżową Orkiestrę Dętą składającą się z uczniów ZSG i prowadziłem ją do roku 1990.

I wówczas, w roku 1990, pomyślał Pan o szkole muzycznej w Jastrzębiu?

Myślałem znacznie wcześniej, ale dopiero po roku 1989 można było czynić starania, by powołać do życia szkołę muzyczną. Wtedy moje marzenie zaczęło nabierać realnych kształtów. Wiedziałem, że w Jastrzębiu i okolicach mieszka wielu utalentowanych młodych ludzi. Chciałem stworzyć im możliwość edukacji muzycznej bez konieczności dojazdu do miast ościennych.

 Trzeba było aż w ministerstwie starać się o szkołę?

Tak, ze względu na fakt, że szkolnictwo artystyczne podlegało ówczesnemu Ministerstwu Kultury i Sztuki, ale wszystko rozpoczęło się w naszym mieście. Doszło do mojego spotkania i rozmowy z działaczem ,,Solidarności” Wojciechem Frankiem, który poparł mój pomysł utworzenia szkoły muzycznej. Przedstawił go na sesji Rady Miasta i zapadła decyzja o jej uruchomieniu.

Miał Pan znajomości w Warszawie?

Byłem znany jako dyrygent Młodzieżowej Orkiestry Dętej ZSG. Odbyliśmy wiele koncertów w stolicy. Po prostu nas zapamiętano, zwrócono na nas uwagę, a to zaprocentowało po latach.

Czyli właściwie wygraliście sobie szkołę?

Gdyby nas nie zauważono na konkursach czy koncertach, to nie wiadomo, czy szkoła w ogóle by powstała i dzisiaj świętowalibyśmy obchody 25-lecia jej istnienia.

Sercem szkoły jest dawna willa Mikołaja Witczaka, właściciela uzdrowiska. Jak się pan czuje na jego włościach?

Bardzo dobrze. Uważam, że nasza szkoła zasługuje na to miejsce. W uzdrowisku silna była tradycja muzyczna. Bale, koncerty - to wszystko nie mogło obejść się bez muzyki.

I znów wracamy do orkiestry?

Tak. Nie da się uciec od tego, co jest genezą naszej szkoły, co jest jej fundamentem. Zawsze będę podkreślał znaczenie Młodzieżowej Orkiestry Dętej ZSG i jej zasługi dla powołania naszej szkoły.

Wasza szkoła jest elitarna i trudno być do niej przyjętym?

Nie jest to proste. Zawsze więcej osób chce zostać przyjętych niż mamy miejsc.

Czemu takie gęste sito?

Wymagania są wysokie. Zdolności muzyczne to nie wszystko. Uczniowie muszą bez wątpienia solidnie pracować i dać z siebie wiele. Szkoła muzyczna to prawdziwe wyzwanie.

Młodzież nie ma tu lekko?

Chcąc osiągnąć bardzo dobre wyniki w nauce należy włożyć w to wiele trudu. Nasi absolwenci kontynuują edukację na najlepszych uczelniach muzycznych w kraju i za granicą. To cieszy, ale to efekt wspólnej pracy nauczycieli i uczniów. A tego nie da się osiągnąć bez godzin ćwiczeń i samozaparcia.

To i kadra też musi się wysilić?

Bezwzględnie. Bez tego nie byłoby efektów. Wymagania stawiam uczniom, ale i pedagogom. Nauczycieli oceniam po tym, jak kształcą swoich wychowanków. Fakt, iż wielu uczniów naszej szkoły bierze udział w licznych przesłuchaniach, konkursach o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym – zostając ich laureatami – wskazuje na bardzo wysoki poziom nauczania w jastrzębskiej szkole muzycznej.

Czyli macie spore osiągnięcia?

Nie sposób wymienić wszystkich konkursów, w których nasi uczniowie zajmują czołowe miejsca. Zdobywają nagrody zarówno w konkursach instrumentalnych, zespołowych, jak i teoretycznych.

A jakie sukcesy uznaje Pan za największe?

Dla mnie - jako dyrektora szkoły – każdy kolejny sukces ucznia uznaję za największy, ponieważ poprzedzony jest on ogromną pracą oraz zaangażowaniem zarówno pedagoga jak i ucznia.

Jaka jest teraźniejszość szkoły?

Obecnie w naszej szkole kształci się 250 uczniów. Szkoła muzyczna prowadzi naukę w sekcjach instrumentów: klawiszowych, smyczkowych i szarpanych, dętych drewnianych, dętych blaszanych, perkusji i akordeonu oraz sekcji przedmiotów ogólnomuzycznych.

Podobno dotarliście nawet do Watykanu, do papieża Jana Pawła II?

To było w 2002 roku i dla nas wszystkich ogromne przeżycie. Przed Ojcem Świętym wystąpiła Orkiestra Dęta i Chór. Koncert odbył się w auli Pawła VI. Nie łatwo jest zaprezentować się w tym miejscu. Nie każdy dostępuje tego zaszczytu. To pozostanie na długo w mojej pamięci.

Czyli wszystko jest możliwe, skoro dostaliście się nawet do Ojca Świętego?

Może niebo nam pomaga (uśmiech). To, że szkoła w ogóle powstała, że mieści się w byłej willi Witczaka i dobudowanej siedzibie komitetu PZPR, to już można uznać za prawdziwy cud. A to, że nadal istniejemy to już owoc naszej wspólnej pracy.

Ma Pan jeszcze jakieś marzenia?

Bez marzeń życie nie miałoby sensu. Zawsze trzeba marzyć. Nasza szkoła ma wspaniałą siedzibę, ale brakuje nam sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia. To jest to, co ukoronowałoby moje dotychczasowe starania. Młodzież, pedagodzy mieliby godne i profesjonalne miejsce, gdzie mogliby koncertować. Dotychczasowa aula nie mieści wszystkich słuchaczy. Są już poczynione pewne starania w tej kwestii, ale warto podjąć ten trud.


Zobacz więcej>>> O historii szkoły, najważniejszych sukcesach, pedagogach i absolwentach

środa, 21 paź 2015, Katarzyna Barczyńska

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 160 000,00 zł
SKORZYSTAJ Z MDM

55.70 m2, Mieszkanie po remoncie , idealne dla osób , które poszukują mieszkania do wprowadzenia. W sprzedaży lokal mieszkalny , typu M-4 o pow. 55,70 m 2 - położony na 4 piętrze przy ul. Turystycznej w Jastrzębiu- Zdroju . Komfortowe mieszkanie z bardzo... więcej

Turystyczna, renata@jgn-vesta.pl, 883 100 495

Z NAMI W ŚWIAT

Rumunia

RUMUNIA !

... Wczasy w Rumunii , w wysokiej klasy hotelu z wspaniałym wyżywieniem All inclusive - hotel Turquoise. Wyjazd z Jastrzębia Zdroju w dniu 23.07 powrót 01.0 rozwiń ›

ceny od 1.790 zł

termin: lato 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

22/10

Kipi kaasza…

0

19/10

Pani Flobo

0

13/10

40 lat Poradni!

1

więcej

BLOGI

22/10

Kipi kaasza…

0

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X