Dzisiaj jest: czwartek, 20 lipiec 2017   Imieniny: Czesław, Hieronim, Małgorzata

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Są (byli) wśród nas

„Nie tworzymy bezrobotnych”

Ci absolwenci o pracę nie muszą się martwić. W szkole otrzymują dobre przygotowanie do pracy, studiów, życia. Gimnazjaliści najchętniej chcą się tam uczyć. Jest ich tylu, że nie każdy może zostać przyjęty. O szkole jest głośno nie tylko w Polsce, ale i za granicą. O sukcesie Zespołu Szkół nr 6 im. Króla Jana III Sobieskiego, o tym jaka jest ta szkoła, która obchodzi jubileusz 40-lecia istnienia, mówi jej dyrektor Jerzy Maduzia.

Nie kształcicie bezrobotnych?

No, nie. To chyba nie jest celem żadnej szkoły Nasi absolwenci są cenionymi specjalistami w szeroko pojętej branży informatycznej, mechatronicznej, elektrycznej. Pracują również w laboratoriach medycznych. Co ciekawe, poważna ich część podejmuje zatrudnienie jeszcze w czasie nauki w szkole. Później płynnie przechodzą do firm, jako stali pracownicy. Duża część z powodzeniem kontynuuje naukę na studiach.

Czyli gimnazjaliści najczęściej chcą się uczyć w „Sobieskim”?

Nas niż demograficzny nie dotyka. Już od dobrych kilku lat mamy więcej chętnych, niż miejsc. Młodzi ludzie chcą się u nas uczyć i dodam, że nie są to tylko wyłącznie mieszkańcy Jastrzębia, ale i gmin sąsiednich.

Może dlatego wielu uważa, że „Sobieski” to szkoła sukcesu?

Cieszę się, że tak się o nas mówi. Jako dyrektor uważam, że szkoła zapracowała sobie na takie opinie przez lata i złożyło się na nią zaangażowanie i praca wielu osób. Zresztą dobitnie świadczą o tym losy naszych absolwentów. Wielu praktycznie nie wie, co to jest pozostawanie bez pracy. Raczej to ich poszukują pracodawcy. Wyjątkiem są może absolwenci klas górniczych, ale był taki okres kilka lat temu, że każdy kto ukończył technikum górnicze otrzymał pracę. Liczę na to, że JSW będzie znowu bardzo dobrze postrzeganą firmą i będzie potrzebowała naszych wykwalifikowanych uczniów.

Czemu zawdzięczacie swój sukces?

Ciężkiej pracy nie tylko dyrekcji, ale też nauczycieli i uczniów oraz rodziców. Bez zaangażowania każdej z wymienionych grup nie byłoby tego wszystkiego, co stanowi o renomie, swoistej marce, jaką jest „Sobieski”. My po prostu mamy jasno określone cele i wiemy czego chcemy.

Co to właściwie jest szkoła sukcesu?

To szkoła nowoczesna. Taka, która szuka nowych pomysłów, jak dotrzeć z wiedzą do ucznia, przede wszystkim zainteresować go i nauczyć nowych umiejętności, samodzielnych poszukiwań, zdobywania wiedzy. Taka szkoła powinna się nieustannie zmieniać, ponieważ ciągle zmienia się świat, a my staramy się za nim nadążyć.

W jaki sposób?

Stawiamy na eksperymenty, innowacje. Świat nowoczesnych technologii nie jest nam obcy i pozwala w ciekawy sposób opowiedzieć o różnych zagadnieniach naukowych. Sama kreda i tablica już nie wystarcza. Chcemy nauczyć młodych praktycznego rozwiązywania problemów. Bo to jest droga do ich indywidualnego sukcesu.

I to jest źródłem wielu waszych sukcesów także międzynarodowych?

Na pewno tak. Stawiamy przed uczniami różne problemy do rozwiązania, ale nie teoretyczne, a praktyczne. Konstruują na przykład urządzenia ułatwiające życie osobom niepełnosprawnym. Są autorami konkretnych projektów technicznych, które są wykorzystywane później w firmach. Młodzi ludzie widzą praktyczne przełożenie swoje pracy. Wiedzą, że nie są tylko teoretyczne rozważania.

Czyli marzenia się spełniają?

Kiedyś chciałem aby w „Sobieskim” pojawili się pierwsi olimpijczycy. Później stypendyści Ministra Edukacji Narodowej. Zaczęły się wymiany międzynarodowe. Zapoczątkowaliśmy działalność innowacyjną. To wszystko udało się nam zrealizować.

Stawiacie tylko na wybitnie uzdolnionych?

Takich angażujemy do projektów, ale nie tylko. W pracę w zespołach badawczych może włączyć się każdy. Niekoniecznie jest to uczeń mający same oceny bardzo dobre. Można tak podzielić pracę w grupie, że każdy będzie miał swój wkład w efekt końcowy. Tak więc każdemu dajemy szansę zaistnieć i odkryć w sobie ducha wynalazczości. Liczy się pomysłowość i innowacyjność.

Ale dominują u was dobrzy uczniowie?

Mamy różnych uczniów. Za sukces uważam również to, że każdy młody człowiek chce skończyć szkołę i zdać maturę. Wiem, że dla niego to ogromny wysiłek. I jak daje radę, tym bardziej się cieszę.

Mówi się, że w „Sobieskim” jest wysoki poziom kształcenia?

To uczniowie narzucają poziom. Często domagają się wiedzy bardzo specjalistycznej. Bywa, że nawet w niektórych zagadnieniach są bardziej na bieżąco niż pedagodzy. Paradoksalnie to uczniowie wymagają od nauczycieli i to bardzo dobrze. U nas każdy od każdego się uczy.

Bazy dydaktycznej szkoły można wam pozazdrościć?

Mamy świetną pracownię chemiczną, biologiczną, fizyczną, mechatroniczną. Ale też w dziedzinie przedmiotów humanistycznych – polonistyczną, historyczną. Korzystamy też z zaplecza technicznego renomowanych firm, w których uczniowie odbywają praktyki. Staramy się, aby nie uczyć wyłącznie teorii, którą nie wiadomo, w jaki sposób zastosować. Liczy się praktyczne rozwiązywanie problemów.

Czy u was samą nauką człowiek żyje?

Ależ skąd! Trudno posądzić młodych ludzi, że nieustannie ślęczą nad książkami. W „Sobieskim” stwarzamy im możliwości nie tylko naukowej samorealizacji, ale też innej. Jest u nas bogate życie również pozanaukowe. Co roku organizujemy galę pod nazwą „Talenty Sobieskiego” i uczniowie chwalą się na niej swoimi pasjami. Są przeróżne, na przykład śpiew, gra na instrumentach, taniec, czy popisy gimnastyczne. Nie stawiamy żadnych ograniczeń. Każdy ma prawo się pokazać. Każdy ma prawo zaistnieć. Przecież kreatywność nie jest wyłącznie przypisana do nauki. Może uwidaczniać się w wielu dziedzinach. Każdy może w sobie odkryć „Sobieskiego”. To znaczy coś szczególnego, wyjątkowego.

Atmosfera w szkole?

Jest bardzo dobra. Myślę, że i nauczyciele, i uczniowie czują się dobrze. Nie bez przesady mówi się, że szkoła jest takim drugim domem. Spędzamy tu wiele czasu. Kontaktujemy się nie tylko oficjalnie. Grono pedagogiczne to zgrany zespół, taki team, który chce coś osiągnąć i to robi. Pewnie wśród uczniów zdarzają się czasem jakieś niesnaski, jak to w rodzinie. Ale nie ma jakiś poważniejszych konfliktów, które musiałbym rozwiązywać.

Czy w „Sobieskim” jest miejsce na rodziców?

Bez nich nie wyobrażam sobie szkoły. Wielu z nich aktywnie angażuje się w nasze sprawy. Pomaga przy organizacji imprez, czy poszukiwaniu sponsorów. Nie można zapominać też, że często rodzice mobilizują uczniów do przeróżnych projektów badawczych, dopingują ich. Duża część rodziców wspiera mnie, jako dyrektora. Bardzo sobie cenią tą współpracę. Rodzice to duża pomoc, a nie zło konieczne.

Macie chyba też problemy?

Uff! Basen. Chciałbym, aby był on z prawdziwego zdarzenia, aby był nowoczesny. Taki na miarę XXI wieku. Wprawdzie w najbliższych planach jest jego drobny remont, ale to jeszcze nie to o czym marzę. Także nasza elewacja zasługuje na generalne odnowienie, jednak musimy tutaj liczyć na przychylność naszego miasta, które taką modernizację może zrobić.

Plany na przyszłość?

Aby szkoła… jeszcze bardziej się rozwijała i była jeszcze bardziej znana za granicą. Chciałbym, żeby jeszcze więcej uczniów angażowało się w projekty badawcze. To uczy umiejętności pracy w grupie, a to szczególnie ważne we współczesnym świecie. Jedna osoba w pojedynkę niewiele może. Cieszę się także, że w działalność innowacyjną włączają się uczniowie naszego liceum.

Obchodzicie piękny jubileusz. Czego życzyć szkole?

Marzę o tym, aby każdy absolwent był dumny, że tutaj się uczył, że czas spędzony w „Sobieskim” nie był stracony. A druga sprawa to zacieśnienie współpracy z firmami. Bo szkoła to nie jakaś samotna wyspa oderwana od rzeczywistości. Wtedy uczniowie zauważą sens kształcenia się w zawodzie. Kształcenia się u nas, bo przecież my jesteśmy dla nich.

 

wtorek, 24 lis 2015, Katarzyna Barczyńska

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 144 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

70.00 m2, Polecamy na sprzedaż mieszkanie M-6 na ulicy Turystycznej. Mieszkanie w układzie 3x1 do odświeżenia. Składa się z czterech pokoi, kuchni, łazienki oraz przynależnego balkonu i piwnicy. Kuchnia w zabudowie otwarta na salon. Łazienka po generalnym re... więcej

Turystyczna, anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

Z NAMI W ŚWIAT

Rumunia

RUMUNIA !

... Wczasy w Rumunii , w wysokiej klasy hotelu z wspaniałym wyżywieniem All inclusive - hotel Turquoise. Wyjazd z Jastrzębia Zdroju w dniu 23.07 powrót 01.0 rozwiń ›

ceny od 1.790 zł

termin: lato 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

17/07

Nie ma wakacji

0

więcej

BLOGI

22/02

Mocne FILARY

2

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X