Dzisiaj jest: czwartek, 21 września 2017   Imieniny: Hipolit, Jonasz, Mateusz

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Sponsorowane

"Jastrzębie jest ofiarą dobrobytu"

Bez alternatywy dla górnictwa. Ośrodek Wypoczynku Niedzielnego będzie robił wyśmienite wrażenie. Jego modernizacja to dobry pomysł. Odnowiony Park Zdrojowy przypomni lata świetności uzdrowiska. Świetnie będą wyglądać ulica 1 Maja i aleja Piłsudskiego. Nowoczesne połączenie kolejowe z Katowicami – temu pomysłowi nie można nic zarzucić. Obraz Jastrzębia-Zdroju namalowany w Strategii Rozwoju Miasta Jastrzębie-Zdrój może zachwycić. Będzie także centrum logistyczne w Gorzyczkach. Zatrudnienie - 20 albo 50 tys. osób. Jeżeli stworzy 50 tys. miejsc pracy, nie będzie potrzebna Jastrzębska Spółka Węglowa. – Jednak zanim zaczniemy się cieszyć efektami tych planów, zastanówmy się, co zrobić, żeby jak najszybciej zacząć zatrzymywać w naszym mieście młodzież. Na razie mamy najmłodszą grupę emerytów w Polsce, wciąż tylko Jastrzębska Spółka Węglowa jest liczącym się pracodawcą, a miasto nie potrafi wykorzystać swojej części Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Mamy pomysły, które szerokim łukiem omijają podstawowe działania, dzięki którym już od lat do miasta powinni ściągać inwestorzy, a wykształcona i przebojowa młodzież jastrzębska mogłaby na miejscu podejmować działalność gospodarczą i tworzyć własne innowacyjne firmy. Mamy jeden z najniższych wskaźników aktywności gospodarczej w województwie. Boimy się, że JSW padnie albo znacznie ograniczy swoją działalność i nic przez lata nie zrobiliśmy, żeby stworzyć alternatywę gospodarczą dla górnictwa – mówi w rozmowie z Nowym Górnikiem Ryszard Piechoczek, radny Jastrzębia-Zdroju.

Nowy Górnik: Czy władze Jastrzębia-Zdroju zdają sobie sprawę z ciężkiej sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej?

Ryszard Piechoczek: Oczywiście. JSW jest największym pracodawcą w Jastrzębiu-Zdroju i jej upadek oznaczałby wielkie nieszczęście dla miasta.

Miasto przygotowuje się na upadek JSW?

JSW nie upadnie. Załoga jest zdeterminowana, żeby ratować firmę. Dotychczasowe decyzje napawają optymizmem. Jednak musimy sobie zdawać sprawę z tego, że już minęły czasy, kiedy JSW była jedyną lokomotywą rozwoju miasta i regionu jastrzębskiego.

Co teraz jest nową lokomotywą?

Nic.

Jak to nic. Przecież miasto inwestuje, rozwija się, pięknieje.

Na razie inwestycje miejskie sprowadzają się do prostej zasady: Coś zrobimy, co później będziemy utrzymywać, a skąd weźmiemy pieniądze, to też ustalimy później. Chcę podkreślić, że to nie jest wina obecnych władz miasta. Jastrzębie Zdrój wpadło w pułapkę rozwoju który będzie przynosił koszty dla samorządu a nie korzyści. Nie stworzyliśmy podstaw dla alternatywnego dla górnictwa ośrodka gospodarki, rozwoju i dochodu. Mamy jeden z najniższych w województwie wskaźników aktywności gospodarczej. Nie mamy żadnej firmy poza górnictwem, o której moglibyśmy powiedzieć, że jest liczącym się i stabilnym pracodawcą.

Jest taki pracodawca. Urząd miasta, szkoły, instytucje na utrzymaniu samorządu.

I to jest charakterystyczna cecha dla miast nękanych przez kryzys, które nie mają pomysłu na to, jak sie rozwijać. Nie mamy poza górnictwem żadnej gałęzi gospodarki, która na przykład za lat 10 mogłaby zaoferować tysiąc dobrze płatnych miejsc pracy. Nie mamy pomysłu na to, aby zmniejszyć bezrobocie wśród kobiet. W Jastrzębiu-Zdroju przez dziesięciolecia nie powstał żaden liczący się zakład pracy dla kobiet. Działy pomocnicze w kopalniach, administracja kopalniana, biuro zarządu JSW, drobny handel i usługi to jedyne miejsca pracy dla kobiet. W kopalniach i biurze zarządu miejsca pracy dla pań są dobrze płatne, ale w handlu i  usługach płace są mizerne. Teraz odczuwamy skutki wieloletniej polityki skoncentrowanej na tym, w jaki sposób odnieść jak najwięcej korzyści z istnienia górnictwa. Nie planowano tworzenia innych gałęzi przemysłu na jego bazie. U nas nie ma nawet porządnej firmy produkującej dla górnictwa. Mamy na myśli zakład zatrudniający setki osób, o mocnej pozycji na rynku okołogórniczym, rozpoznawalny na Śląsku, próbujący sił w eksporcie. Jesteśmy ofiarami dobrobytu jaki gwarantowało górnictwo. W kopalniach były bardzo dobrze płatne miejsca pracy i bardzo dobre świadczenia socjalne. Jeżeli ktos zaczynał prace w górnictwie miał w zasadzie pewne, że przepracuje tam do emerytury. Oczywiście, pomijam zdarzenia losowe, utratę zdrowia i dobrowolne odejście z pracy. W historii górnictwa w Jastrzębiu Zdroju żaden górnik nie stracił pracy z powodów ekonomicznych. U nas zawsze bezrobocie było na niskim poziomie i dotykało przede wszystkim kobiet. Teraz też z punktu widzenia statystyki sytuacja w mieście jest dobra. Średnia płaca w mieście jest jedna z najwyższych w Polsce. Ale tylko dzięki górnictwu.

Dlaczego mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju nie zajmą się czymś innym niż górnictwo?

Zajmują się. Znaczenie górnictwa zmniejsza się, ale inne miejsca pracy są słabo płatne. Jest ich mało. Mamy niskie bezrobocie, bo młodzież wyjeżdża z miasta. Część do dużych ośrodków w Polsce, część za granicę. Obserwujemy to zjawisko, martwimy się i nic nie robimy. Bezpowrotnie tracimy pokolenie 20 i 30 latków. Jest to tym bardziej przykre, że bardzo dużo inwestujemy w oświatę. Przed laty mieliśmy ośrodek Uniwersytetu Śląskiego, a teraz w tym samym budynku ośrodek Akademii Górniczo-Hutniczej. Dzięki UŚ mamy rzesze ludzi na przykład z dyplomami specjalistów pedagogiki i administracji. Ośrodek dydaktyczny Akademii Górniczo-Hutniczej kształci kadry dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Problem w tym, że JSW chce ograniczać zatrudnienie a nie zwiększać. Mamy absolwentów technikum, ale pracy dla nich mało. Przez wiele lat nie stworzono centrum ekonomicznego ani gospodarczego, które obsługiwałoby region jastrzębski. Przez 25 lat staraliśmy się lepiej zorganizowaną sypialnią dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jesteśmy miastem z najmłodszymi emerytami w Polsce. Na razie rozwój można planować na podstawie dochodów emerytów, ale przecież ludzie nie żyją wiecznie. Największym problemem jest brak decyzji które pozwoliłyby obrać miastu jakiś konkretny kierunek rozwoju. Mamy tereny po dawnej kopalni Moszczenica. Panuje tam marazm. Jest firma zainteresowana budową spalarni śmieci. Jednak nie będzie to pracodawca gwarantujący rozwój miasta. Wkrótce będziemy mieli opustoszałe tereny po ruchu Jas-Mos kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Dobrze byłoby mieć pomysł na ich wykorzystanie.

Tereny będą należały do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Jestem przekonany, że można będzie je odkupić za symboliczna złotówkę, ale trzeba mieć pomysł na ich zagospodarowanie. Z punktu widzenia inwestycyjnego są one bardzo atrakcyjne. Jest kolej, teren jest uzbrojony, jest doskonałe zasilanie w energię elektryczną, w pobliżu jest autostrada. Owszem, można to wszystko sprzedawać kawałek po kawałku, zebrać złom wynająć część pomieszczeń. Jednak wtedy stracimy podstawowy walor - zwarty obszar dobry do inwestycji. Mam wrażenie, że przy planowaniu rozwoju miasta zbyt rzadko spogląda się na mapę. Jastrzębie-Zdrój jest teraz dobrze skomunikowane z miastami w Czechach, na Słowacji, w Austrii. My mamy bliżej do Wiednia niż do Warszawy. Geograficznie, historycznie a nawet kulturowo jesteśmy związani z naszymi południowymi sąsiadami. W Europie to normalne, że miasta przygraniczne wspólnie planują część inwestycji i wspólnie dbają o rozwój ekonomiczny. U nas te pomysły rodzą się, ale nie wiadomo co z nich ostatecznie będzie realne.

Łatwo jest wybrzydzać, ale dobrze także coś zaproponować.

Proponowałbym stworzenie w końcu małego ale kompetentnego zespołu do obsługi potencjalnych inwestorów. Mam na myśli grupę kilku osób, którzy potrafiliby wskazać im tereny, załatwić znaczną część formalności i wyjaśnić niuanse prawne. My nie mamy żadnej oferty dla poważnych inwestorów ponieważ przez lata trwaliśmy w przekonaniu, że Jastrzębska Spółka Węglowa utrzyma miasto, załatwi miejsca pracy, utrzyma sport, kulturę, służbę zdrowia, oświatę i licho wie co jeszcze. Najwyższy czas, abyśmy zrozumieli, że Jastrzębska Spółka Węglowa będzie zmniejszała zatrudnienie. Nawet gdyby wróciła wieloletnia koniunktura, firma przez lata będzie musiała odrabiać straty finansowe.

Dlaczego w Jastrzębiu-Zdroju nie powstają zakłady pracy?

Nie mamy doświadczenia w przyciąganiu inwestorów i nic nie robimy, żeby zdobyć te umiejętność. Są w Polsce miasta, które przeżyły wielką zapaść, ale wychodzą na prostą, bo władze lokalne zrozumiały, że trzeba ściągnąć kapitał. Na przykład w Wałbrzychu po upadku górnictwa była tragedia. Teraz w tamtejszej specjalnej strefie ekonomicznej inwestują duże firmy.

Jastrzębie-Zdrój wspólnie z Żorami ma jastrzębsko-żorską podstrefę w Katowickiej Strefie Ekonomicznej. Tuż przed rogatkami naszego miasta kończą się inwestycje w tej strefie. Wszystko koncentruje się w części żorskiej. My nie mamy nic.

Dlaczego?

Dobre pytanie. Może zapomnieliśmy, że mamy tę strefę? A może nie wiemy, co trzeba zrobić, żeby były jakieś inwestycje? Kilka razy próbowałem dowiedzieć się na czym polega problem, ale nie udało mi się to. Jeżeli nie mamy konkretnych informacji na temat przyczyn naszych niepowodzeń, to na jakiej podstawie chcemy zrobić coś konstruktywnego?

Z naszej rozmowy wynika, ze sytuacja jest dramatyczna.

Nie jest dramatyczna. Jednak nie podejmuje się działań, które zapobiegłyby dramatowi. Jesteśmy rozleniwieni, ponieważ od kilkudziesięciu lat nie musieliśmy o nic się martwić . Jastrzębie-Zdrój nie przeżyło w minionych latach prawdziwego kryzysu. Zawsze mieliśmy stosunkowo niskie bezrobocie. Zawsze brakowało miejsc pracy dla kobiet i nigdy nie uważaliśmy, że to najistotniejszy problem w mieście. Pracownicy kopalń i emeryci górniczy zapewniali nam dobrobyt. Mówię o dobrobycie, bo jesteśmy w czołówce miast w których jest najlepsza średnia płaca. Mamy najmłodszych emerytów w Polsce. Jesteśmy 90. tysięcznym miastem, które nie ma niczego poza JSW , co byłoby jego wizytówką.

Jednak miasto ma strategię rozwoju.

Mamy, ale jest to wizja miasta za którą muszą iść potężne środki pieniężne. Pani prezydent jest pod wrażeniem koncepcji utworzenia centrum logistycznego w Gorzyczkach. Mówi się o około 20 tys miejsc pracy. Optymiści twierdzą, ze zatrudnienie może znaleźć 50 tys. osób. Pomysł jest dobry, bo w pobliżu jest autostrada A1. Centrum miałoby być jednym z elementów tak zwanego Nowego Jedwabnego Szlaku, sieci połączeń Chin z zachodem i południem Europy. Przez Jastrzębie -Zdrój miałby przebiegać szeroki tor, Odra zostałaby uregulowana i stałaby się szlakiem transportowym.

Jednak mamy problem. Obszar na którym miałoby powstać centrum logistyczne jest terenem zalewowym. Nie wiem, czy inwestorzy zechcą włożyć pieniądze w przedsięwzięcie o dużym ryzyku zagrożenia powodzią. Poza tym regulacja Odry to kosztowne i wieloletnie przedsięwzięcie. Nowy Jedwabny Szlak zaś jest ideą, która będzie realizowana przez dziesięciolecia. Kiedy zaczniemy odnosić korzyści? - tego nie wiem. Chcemy poszerzyć jastrzębską część Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Pomysł dobry. Szkoda, że dotychczasowa część nie jest wykorzystana.

Realizacja tych koncepcji będzie korzystna.

Oczywiście, ale jest proste pytanie: Kiedy będą pierwsze efekty i kiedy będą korzyści. Jastrzębska Spółka Węglowa jest w dramatycznej sytuacji. Jednak moim zdaniem przetrwa. Będzie mniejsza, ale jeszcze przez jakiś czas wciąż będzie największym pracodawcą. Jednak zasoby węgla kiedyś się skończą. Powinniśmy już teraz mieć konkretne pomysły na życie po erze węgla kamiennego. Mamy dużo pomysłów, nie mamy zapewnionych źródeł finansowania i nie mamy podstawowego pomysłu - jak przyciągnąć tych, którzy będą płacić podatki, zatrudniać mieszkańców i tworzyć podstawy utrzymania za lat 20. Nie potrafimy stworzyć prawdziwego inkubatora przedsiębiorczości. Nie umiemy tego robić, bo nigdy nam to nie było potrzebne. Teraz już jest potrzebne, dlatego trzeba się uczyć. Uważam, ze najwyższy czas nawiązać współpracę z JSW dzięki której powstanie gospodarka na czas po erze węglowej. Kryzys nie zwalnia spółki z takiej współpracy. Moim zdaniem byłby to dobry początek oswajania się z myślą, że kopalnie nie są wieczne. Już teraz Jastrzębie-Zdrój powinno usamodzielniać się.

Rozmawiał: Sławomir Starzyński

Artykuł ukazał się w „Nowym Górniku”, (16-31 lipca 2016 r.)

poniedziałek, 22 sie 2016, Sławomir Starzyński

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 63 000,00 zł
TANIE M-3 CENTRUM

33.00 m2, W sprzedaży mieszkanie typu M-3 zlokalizowane w Centrum miasta Jastrzębia- Zdroju , przy ul. Śląskiej . Nieruchomość składa się z dwóch pokoi ( pokoje przejściowe ) , kuchni ,łazienki , przedpokoju . Do mieszkania przynależy piwnica . Mieszkan... więcej

Śląska, renata@jgn-vesta.pl, 883 100 495

Z NAMI W ŚWIAT

Turcja

TURECKA MAGIA

...Turcja - jeden z piękniejszych krajów. Niskie ceny a jakże luksusowy standard hoteli. Niesamowite jedzenie , piękne miasta, plaże różnorodne. Niesamow rozwiń ›

od 1.030 zł

termin: CZERWIEC - PAŹDZIERNIK

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X