Dzisiaj jest: środa, 26 kwietnia 2017   Imieniny: Klaudiusz, Maria, Marzena

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A mury runęły

Moja gwiazdka w PRL-u

Pamiętam taki, poprzedzający Święta Bożego Narodzenia, obrazek. Była trzecia, może czwarta nad ranem. Za oknem panowały wciąż egipskie ciemności. Do pokoju, w którym spałem, wkradał się anemiczny snop światła. Wstałem, przetarłem z dziecięcą manierą oczy i podreptałem w kierunku kuchni. Tutaj moim oczom ukazała się matka. Z nożyczkami w dłoni wycinała równe kwadraciki, które jeden po drugim lądowały na podłodze. W mojej 7-letniej wyobraźni pojawiły się kadry z lekcji plastyki. „Co to?” – zapytałem zaspany. „Kartki na mięso” – odpowiedziała. Potem podeszła i pocałowała mnie w czoło: „Wracaj do łóżka”. Gdy ponownie znalazłem się w swoim pokoju, światło w kuchni zgasło. W chwilę potem usłyszałem zgrzyt zamka i kroki na schodach.

Powoli zasypiałem. W tym samym czasie moja matka ustawiła się karnie na końcu kolejki do „rybnego”. Kolejka – w latach 80-tych „kultowe” słowo – wiła się niczym egzotyczny wąż. I z każdą minutą robiła się coraz dłuższa. Była wigilia Wigilii i tutaj, na Wielkopolskiej, zresztą jak na każdej innej ulicy w mieście, myśli jastrzębian krążyły wokół zbliżających się świąt. Zmierzchało. Budzący się nieśmiało dzień obnażał ten jedyny w swoim rodzaju spektakl, o którym można by śmiało pisać poematy. To w kolejce dowiadywano się, co słychać na osiedlu. To tutaj rodziły się pierwsze miłości. Tutaj także ludzie stawali się swoimi śmiertelnymi wrogami. Nagle ktoś rzucił w eter: „Karpie przywieźli!!!” Tłum zaczął napierać na drzwi...

Kilka godzin później w naszej wannie pływała skonsternowana ryba. W chlorowanej z PRL-owskim rozmachem wodzie jej przyszłość malowała się raczej w czarnych barwach. Należało więc skrócić jej cierpienia i w trybie warunkowym wysłać na tamten świat. Nagle w drzwiach łazienki pojawili się moi rodzice. Matka uzbrojona w tłuczek do mięsa, ojciec – z monstrualnych rozmiarów nożem w ręku. Oboje patrzyli niepewnie na siebie. Na ich twarzach malowała się trema debiutantów, którzy nie przywykli do widoku krwi. Sytuacja patowa – chciałoby się powiedzieć. „Zrób coś! W końcu jesteś mężczyzną” – zaczęła nerwowo matka. „I co z tego?” – bronił się ojciec. Zaczęło się licytowanie, kto powinien obciążyć swoje sumienie rytualnym mordem? Gdy wreszcie stanęło na tym, że zrobi to głowa rodziny, karp dokonał żywota na własną rękę. I znowu sprawy potoczyły się bez udziału ludzi.

Swoją drogą, skąd one, nasze matki, żony, siostry, brały to wszystko? Przecież w latach 80-tych ubiegłego stulecia sklepowe półki świeciły pustkami. Nie sposób było kupić podstawowych produktów, a co dopiero mówić o bakaliach, soczystej szynce czy kubańskich pomarańczach, wreszcie – żywym karpiu. Odpowiedź na to pytanie jest równie banalna, co enigmatyczna: z a ł a t w i a ł y. Tak, załatwiały. Na wszelkie możliwe sposoby. Spod lady, przez mieszkającą na wsi rodzinę, na piękne oczy, własnym sumptem, na zasadzie wymiany barterowej – coś za coś. A potem przychodziło Boże Narodzenie i to wszystko lądowało na świątecznym stole. Zapach smażonego karpia mieszał się z zapachem żywicy, czyli żywej choinki. Za oknem, to nie żart, padał śnieg, który potem, ścięty syberyjskim mrozem, skrzypiał pod butami. A ludzie w swoich PRL-owskich blokach wypatrywali Pierwszej Gwiazdki. I znowu sprawy potoczyły się swoim torem...

fot. S. Sputo/Pixabay

piątek, 23 gru 2016, Adam

Dom

Zaborze

cena: 530 000,00 zł
DOM ZABORZE

150.00 m2, Polecamy na sprzedaż dom jednorodzinny niestereotypowy, funkcjonalny o powierzchni użytkowej 150 m.kw usytuowany w cichej i spokojnej okolicy Chybia -Zaborze. Idealna działka o powierzchni 2400 m.kw w całości pięknie zagospodarowana, licznie obsadzona ... więcej

anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

KOMENTARZE

  • Hiob | 01/01 godz. 11:36

    I pomyśleć, minęło ledwie 30 lat i znowu zatęskniliśmy do takich obrazków. Może w przyszłoroczne święta będziemy mieli okazję odkurzyć wspomnienia w realu.

  • | 31/12 godz. 14:27

    Do dafi . Dobrze,że nie z głową. Boże,ale ludzie głupoty piszą.

    Do dark Jony . Nie porównuj Paryż z wiochą Jastrzębie, gdzie kobiety nie wiedzą co z czym sie je. Jedną taką widze,jak rano jest w sklepie po bułki, w spodniach z dresu wyciągniętych bluzie z kapturem i włosami nieuczesanymi. Takie potorocza chodzą w jastrzębiu.

  • dafi | 31/12 godz. 12:58

    Ja pamiętam inny obrazek był wieczór a ja leciałem do kolejki na rano by coś kupić na święta szynkę,mięso i karpia.Miałem dwie kolejki bo akurat na Zielonej był sklep rybny i mięsny obok siebie.Ścisk tłok.Do dziś mam kłopoty z kęgosłupem.To pamiątka komuny.

  • do Marian | 30/12 godz. 15:46

    na szczescie nie wszyscy chodza do kosciola do nierobow ksiezy zaangazowanych poiltycznie , dla ktorych liczy sie kasa, kosilkowi mowimy stop

  • dark Jony | 30/12 godz. 13:38

    Do Mazo. Kobieca kobieta to wie jak się ubrać. W Paryżu - paryżanki zawsze chodza kobieco ubrane, sukieneczki, spodniczki piękne bluzki . One wiedza,co co jest kobiecość. Moda modą,ale jak kobieta wygląda w takich ciapach na nogach. Moja kobieta zawsze chodzi ubrana kobieco. W spodniach to po domu albo na dworze ale bardzo rzadko.
    Co do włosów pod pachami, to już w Ameryce wracają z powrotem.Niektóre celebrytki się nie golą. W końcu jak człowiek został tak stworzony to po coś te włosy były więcej »potrzebne.
    Kobiety bądźcie kobiece a nie jak feministki.

  • jasnet.pl | 23/12 godz. 09:52

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Czarnogóra

CZARNOGÓRA - AUTOKAREM 2017

... Czernogóra autokarem, niesamowite widoki , cudowne połączenie morza z górami. Wyśmienite potrawy oraz lokalne Czarnogórskie alkohole.

cena od 722 zł

termin: od czerwca do września 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

Mocne FILARY

2

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X