Dzisiaj jest: czwartek, 30 marca 2017   Imieniny: Amelia, Dobromir, Leonard

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Fast food à la PRL

Smaki dzieciństwa. Przechowujemy je głęboko. Gdzieś z tyłu głowy. I to najczęściej przez całe życie. Żal mi dzisiaj młodych ludzi. Kiedy przychodzili na świat, przemysłem spożywczym na dobre zawładnęła chemia, a im jeszcze teraz wydaje się, że w McDonaldzie stołowali się już śląscy powstańcy. Żal mi ich w dwójnasób. Bo z jednej strony nie mieli punktu odniesienia, jakim był PRL. Z drugiej – wraz z tym „nowoczesnym”, przetworzonym na wszelkie sposoby jedzeniem uczynili ze swoich organizmów istne pole doświadczalne. W efekcie są teraz jak chodzące tablice Mendelejewa.

Pamiętam taki obrazek. Chyba z połowy lat osiemdziesiątych. Podłoga w kuchni zastawiona była szczelnie słoikami. A w powietrzu unosił się charakterystyczny zapach agrestu. Jeden z tych zapachów, który noszę w sobie po dziś dzień. Stawiałem ostrożnie kroki, żeby nie wejść w jeden z nich. Wreszcie, kiedy byłem na tyle blisko, żeby sięgnąć ręką miski pełnej owoców, dosięgła mnie ręka sprawiedliwości. A właściwie głos. „Zostawisz to?!” – ni to spytała, ni rozkazała matka. Szybko wycofałem się na pozycje obronne. A ona jeszcze do późnej nocy płukała owoce, układała starannie w słoikach, zalewała je syropem, wreszcie – gotowała w wielkim kotle, pod którym uginała się kuchenka.

Każdego roku nasze mieszkanie zamieniało się w coś na wzór spiżarni. Na samej górze – kompoty z truskawek i czereśni. Ten smak kojarzył mi się niezmiennie z końcem szkoły i początkiem wakacji. Potem wspomniany tu już kompot agrestowy oraz wiśniowy. A jesienią w słoikach lądowały śliwki, jabłka, gruszki... Zresztą, smak tego ostatniego owocu prześladuje mnie od bagatela 30 lat. Z tą małą różnicą, że gruszki, które oferują obecnie supermarkety koło, no właśnie, gruszek nigdy nawet nie stały. A to że zapobiegliwi handlowcy tak je właśnie nazywają, to już zupełnie inna historia.

W moim rodzinnym domu po dziś dzień zachował się zeszyt, gdzie na kolejnych pożółkłych stronach zapisana jest niemal cała historia PRL-u. No, może trochę przesadziłem, ale znowu nie tak bardzo. Jak sałatka ziemniaczana, to tylko z majonezem własnej roboty. Jak chrusty, to tylko takie, którym dostępna wówczas w każdym sklepie śmietana nadawała nieziemskiej wręcz kruchości. Jak placek ze śliwkami, wreszcie, to tylko z „węgierek”, które zapobiegliwie przywoziło się ze wsi.

Dzisiaj pozostało mi tylko wspomnienie po tamtych smakach i zapachach. Co ciekawe, w latach osiemdziesiątych klatki schodowe czy korytarze pełne były takich zmysłowych doznań. Zapach ciasta mieszał się z zapachem kapuśniaku lub smażonych żeberek, a półki w „komórkach” uginały się od słoików z domowymi przetworami. Nikt wtedy jeszcze nie słyszał o pizzy, potrójnym hamburgerze, tudzież innych nie mniej egzotycznych wynalazkach. Dzisiaj młodzi ludzie stracili dla tych „fastfoodów” głowę. Czy można im robić z tego zarzut? W końcu nie mieli okazji spróbować niczego innego...

fot. pixabay
 

piątek, 20 sty 2017, Adam

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 89 000,00 zł
SUPER M-2 PO REMONCIE

38.00 m2, Na sprzedaż mieszkanie typu M-2 z możliwością przedzielenia pokoju na dwa mniejsze, położonego w Jastrzębiu- Zdroju w spokojnej i zielonej okolicy , na ulicy Poprzecznej. Mieszkanie po remoncie, na ścianach gładzie , podłogi panele oraz kafle. Ł... więcej

Poprzeczna, renata@jgn-vesta.pl, 883 100 495

KOMENTARZE

  • Arek | 10/02 godz. 21:18

    Frytki na giełdzie przy Gwarku, ruscy handlujący towarem bez żadnych kontroli ze strony rządu. Było normalnie. Hamburgery to później były. Ale kto pamięta jak się wymieniało kasetami. Jak pachniała kaseta z Rambo III albo Dirty Dancing. Lepiej niż te hamburgery, a dzisiaj to wogóle sama chemia i tylko nas faszerują żeby nas wykończyć, żeby leki sprzedawać za życia, machina się napędza. Tragedia panie.

  • Roman | 07/02 godz. 04:04

    Pamiętam do dziś smak hamburgerów w Avanti na ul.Arki Bożka .

  • były | 24/01 godz. 01:12

    ile facet masz lat 45? 40? i wg ciebie nie bylo fastfudów? przypomnij sobie... kupowalo sie frytki i hot- dogi w budce no chyba ze ty spod Jastrzebia...

  • ponadczasowy | 21/01 godz. 22:05

    Smak delicji na święta i smak pomarańczy...
    Smak szynki długo wystanej w kolejce na kartki...

    Za tamte namiastki dzisiaj słono płacimy,
    Ale wszędzie chemia nie z tej ziemi....

  • Kazimierz | 20/01 godz. 13:01

    teraz już nie odnajdziemy smaków tamtych wędlin, nawet pasztetowa i kaszanka smakowały wyśmienicie i zwykła kiełbasa. teraz wszędzie chemia i dziadostwo wciskają ludziom. Wszedzie chemia i tak nas faszerują.

  • jasnet.pl | 20/01 godz. 11:37

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Austria

MAJÓWKA 2017

... Majówka tuż tuż , tak więc zapraszamy po wycieczki objazdowe z wyjazdem z Jastrzębie Zdroju między innymi do : Kotliny Kłodzkiej, Warszawa , Praga , rozwiń ›

od 460 zł

termin: maj 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

21/03

Wyzwolenie Bzia

3

więcej

BLOGI

22/02

Mocne FILARY

2

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X