Dzisiaj jest: piątek, 28 kwietnia 2017   Imieniny: Ludwik, Marek, Paweł

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Samochód czy autobus?

Ostatnio modny stał się temat zastępowania ruchu samochodowego komunikacją miejską. Modny jak modny – w końcu padają rozsądne argumenty. Mniej korków na ulicach, luźniejsze parkingi, nie wspominając o smogu, który urasta do koronnego uzasadnienia tego rozwiązania. Czy jednak komunikacja, gdy jest dobrze zorganizowana, zmniejszy korzystanie z dwuśladów? Oczywiście, mówimy o naszej lokalnej rzeczywistości: bez metra, wyłączonych z ruchu pasów drogowych czy podobnych udogodnień. A może to całe „drogowe gdybanie” jest zaklinaniem rzeczywistości?

Na początek pokuśmy się o odpowiedź na pytanie, co wchodzi w skład „dobrze zorganizowanej komunikacji”? I w tym momencie zaczynają się schody, bo oto dociera do nas, że „król jest nagi”, a na pewno za lekko ubrany. Przede wszystkim porzućmy wszelkie nadzieje, że autobusem dotrzemy pod klatkę schodową czy drzwi własnego mieszkania. W końcu linie autobusowe mają różny przebieg, a przystanki znajdują się bliżej lub dalej od naszego miejsca zamieszkania.

Ruch na świeżym powietrzu to genialna sprawa, ale obawiamy się, że mieszkańcy wybiorą bardziej optymalny scenariusz. Jednym słowem, zamiast pędzić w kierunku przystanku, wsiądą do wygodnej „bryki”, która zawiezie ich pod wskazany adres. Bez porannego wstawania, oblodzonych chodników, mokrej głowy czy oczekiwania na autobus, który spóźnia się jak na złość.

Swoją drogą, spójrzmy tylko na ambicje niektórych kierowców, którzy najchętniej parkowaliby pod samą klatką schodową, a jeszcze lepiej – wjechali swoim dwuśladem do mieszkania. Czy tego rodzaju postawa zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej? Pokonywania nierzadko długiej drogi, aby dotrzeć na właściwy przystanek? Znoszenia kaprysów niepewnej pogody? Szukania drobnych na bilet, czując na sobie wzrok zniecierpliwionego kierowcy?

Kolejna kwestia to czas przejazdu komunikacją miejską. Byłoby idealnie, gdyby autobusy kursowały co pięć przysłowiowych minut, ale taką wizję należy włożyć między bajki. I znowu pojawia się natrętna myśl, aby zasiąść „za kółkiem” swojego samochodu, docisnąć pedał gazu, a potem spoglądać z wyższością na tych, którzy okupują przystanki autobusowe, przestępując z nogi na nogę w mroźny poranek.

Ale dobrze, załóżmy, że taki zdeklarowany kierowca zdecyduje się, aby skorzystać z komunikacji miejskiej. Powiedzmy, że zaplanuje zakupy w jednym z jastrzębskich marketów. Wreszcie – wejdzie objuczony wielkimi siatami do autobusu. A tutaj? Nieprzebrane tłumy młodzieży szkolnej, która przekrzykuje się na wyścigi. Zapachy, jakim daleko do tych panujących w pobliskiej drogerii. Problem, aby usłyszeć własne myśli, które układają się w niecenzuralne słowa. Nie wspominając o braku miejsca dla siebie i swoich licznych pakunków.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia prywatności. Wiadomo, w samochodzie możemy pozwolić sobie na więcej, na rozmowy przez telefon z miłą osobą, słuchanie głośnej muzyki, konsumowanie wczorajszego hamburgera. Natomiast uroki komunikacji miejskiej nie zachwycają pod tym względem. Kiedy już znajdziemy wolne miejsce, a może to trochę potrwać, usadowimy się wygodnie, wreszcie zaczniemy czuć coś na kształt szczęścia, nagle jeden z młodzieńców za nami „zapoda muzę na full”, a nasz błogostan pęknie jak mydlana bańka.

Nie zapominajmy także, że „dobrze zorganizowana komunikacja miejska”, chcąc pozostać przy tym określeniu, to kwestia niemałych kosztów. Jeśli marzy nam się gęsta sieć linii autobusowych, autobusy co kilka minut, tudzież przestronne i czyste „Solarisy”, musimy za to zapłacić. Ile będzie kosztować przyjemność pokonania kilku przystanków w takim idealnym układzie? Kto zdecyduje się na korzystanie z komunikacji miejskiej? A może wrócimy do punktu wyjścia, ponieważ znowu okaże się, że „król jest nagi”, a nasz samochód to jedyna transportowa alternatywa?

Nie oszukujmy się, w Jastrzębiu-Zdroju nie powstanie metro, autobusy nie będą kursować „jeden za drugim”, zaś na przystankach nie pojawią się koksowniki dla zmarzniętych pasażerów. Podobnie w przypadku linii autobusowych, które, wraz z oddalaniem się od centrum, będą coraz rzadsze. Jakiego wyboru wówczas dokonamy? Co wybierzemy – samochód czy autobus? Niepewne oczekiwanie na przystankach, a może ciepłe wnętrze naszej „bryczki”? No cóż, tych pytań jest zdecydowanie więcej...

Swoją drogą, już teraz pojawiają się liczne głosy, że komunikacja miejska w Jastrzębiu-Zdroju jest zbyt droga. W przypadku scenariusza, dążącego do zapewnienia „transportowego ideału”, te koszty jeszcze wzrosną. Nie zapominajmy także, że miasto boryka się z problemami organizacyjnymi w obszarze komunikacji, narażając się na permanentną krytykę. Nie jesteśmy przeciwko korzystaniu z autobusów, ale musimy myśleć realnie. To nie może być marzenie ściętej głowy! Najpierw trzeba zadbać o odpowiednią analizę stanu faktycznego, która pomoże nam wybrać słuszną drogę. W przeciwnym razie znajdziemy się na przysłowiowych manowcach. A stamtąd trudno wyjechać – zarówno autobusem, jak i samochodem...

 

wtorek, 14 lut 2017, JN

Dom

Zaborze

cena: 530 000,00 zł
DOM ZABORZE

150.00 m2, Polecamy na sprzedaż dom jednorodzinny niestereotypowy, funkcjonalny o powierzchni użytkowej 150 m.kw usytuowany w cichej i spokojnej okolicy Chybia -Zaborze. Idealna działka o powierzchni 2400 m.kw w całości pięknie zagospodarowana, licznie obsadzona ... więcej

anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

KOMENTARZE

  • typowiec | 28/02 godz. 23:02

    do maliny i nicka - no niestety ale w Jastrzębiu cała dekada została zmarnowana przez sołtysa Janeckiego. Nowe władze chciałyby coś zrobić z koleją ale nie wiedzą jak to się robi i gdzie... Dużo ludzi wyprowadza się z Jastrzębia z powodu kiepskiego transportu.

  • nick | 28/02 godz. 18:05

    Dodam że Wodzisław i Rybnik mają od roku 3 pociągi ekspresowe dziennie z Pragi do Warszawy i z powrotem w bardzo dobrych godzinach. A Jastrzębie buduje żelazny szlak... rowerowy po rozkradzionych torach do Wodzisławia i Zebrzydowic

  • malina | 28/02 godz. 15:09

    Rybnik od 1 marca obniża ceny wszystkich biletów o ponad 20%. Nie tak dawno Koleje Śląskie wprowadziły w okolicy Rybnika i Bielska tańsze bilety liniowe (z Rybnika do Wodzisławia bilet potaniał o 4 zł). A w lutym Koleje Śląskie wprowadziły tanie bilety sieciowe 6, 12, 24 godzinne ważne na pociągi i komunikację miejską w GOP. Wcześniej Żory wprowadziły darmową komunikację wewnętrzną, a Wodzisław obniżył ceny biletów o ok. 20%. Rybnik i Wodzisław zapowiedziały uruchomienie w 2018 szybkiej kolei mi więcej »ejskiej łączącej obydwa miasta. W Cieszynie budowane jest obecnie centrum przesiadkowe, a linia kolejowa zapisana w RPO do modernizacji. Tylko w Jastrzębiu maruderia i udawanie że jakoś to będzie podczas gdy wszyscy dookoła nam ODJEŻDŻAJĄ!!!

  • Hieronim | 17/02 godz. 01:14

    Komunikacja w naszym mieście jest tak droga że lepiej wychodzi wziąść taryę na 3 osoby niż płacić za bilet po 4,20zł.....

  • Piechur | 16/02 godz. 23:13

    Jeden przystanek za 4,20 zł? Dziękuję, postoję, a raczej przejdę. W Katowicach w autobusach są kasowniki na dyskietki i na papierowe bilety. W Jastrzębiu nie można, bo co? Przerost administracji w MZK, do roboty fizycznej!

  • jasnet.pl | 14/02 godz. 12:41

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Polska

USTRONIE MORSKIE 2017

...Zapraszamy Państwa po wczasy w hotelu GWAREK, wyjazd z Jastrzębia Zdroju w dniu 24.06 powrót 01.07. Wyżywienie 3 razy dziennie, w cenie ognisko z pieczen rozwiń ›

od 1.295 zł

termin: CZERWIEC

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

Mocne FILARY

2

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X