Dzisiaj jest: piątek, 24 marca 2017   Imieniny: Gabriel, Katarzyna, Marek

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Plotkarskie Eldorado

Pamiętam taki obrazek z połowy lat 80-tych. Na jednym z przejść na szóstym piętrze „urzęduje” moja sąsiadka. Na parapecie kładzie koc i od rana wygląda przez okno. Swoją drogą, gdyby nie ta jej zapobiegliwość, pewnie teraz leczyłaby się na reumatyzm łokci. A tak od samego rana mogła lustrować to, co działo się przed blokiem, bo sama, biedaczka, miała tylko balkon.

Ech, pani Danusia. W tamtych czasach była prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat życia osiedla. Wziąwszy pod uwagę, że latem jej „dzień pracy” zaczynał się tuż po wschodzie słońca, osiągi mojej sąsiadki można by publikować w Księdze Guinnessa. Kiedy pojawiała się w oknie, władzę nad jej ciałem przejmowały zwierzęce instynkty. Słuch jak u kota, wzrok sokoli, spostrzegawczość lisa. Nic nie umknęło jej uwadze, nie uroniła żadnego słowa wypowiedzianego przez sąsiadów – niezmiennie na tropie „wielkich” osiedlowych afer.

A potem sprawiedliwie dzieliła się tą wiedzą z innymi. Każdego wieczoru pod moją klatką odbywała się tradycyjna plotkarska ustawka. Giełda wiadomości z ostatniej chwili, której celem było ustalenie hierarchii wśród zajmujących się tym fachem. Ten, kto miał gorętszego newsa, brylował w towarzystwie. Moja sąsiadka zazwyczaj wiodła prym w tego typu zabawach. Tylko ona wiedziała, jak wygląda aktualna kochanka pana Stefana spod „trójki”, kim jest ojciec dziecka młodej Kaniewskiej i kto rąbnął żarówkę z windy. Swoją drogą, żarówki „za komuny” ginęły jak spadające na letnim niebie gwiazdy. Często, szybko i niepostrzeżenie.

Często wspominam panią Dankę. Jej surowe spojrzenie, które wyzierało zza grubych jak denka od słoików okularów. Jej zwierzęcą czujność. W końcu także misję, której poświęciła całe życie. Aż dziw bierze, że nie zainteresowały się nią służby specjalne. Byłaby dla nich cennym nabytkiem. Profesjonalna w każdym calu, znająca lokalne środowisko, z niezłym szpiegowskim warsztatem. Pamiętam, że gdy któregoś dnia wjechałem rowerem w Wartburga sąsiada, kilka minut (sekund?) potem wiedziała już o tym cała dzielnica. Byłem na przegranej pozycji. Ręka i każący wzrok mojej sąsiadki dopadły mnie jak spadający na nieświadomą niczego ofiarę raróg. Pani Danusia znowu była górą!

Ale któregoś dnia, kiedy zbiegałem po schodach, nie zobaczyłem jej. Czyżbym przeoczył stały element blokowej scenografii – niezmienny od początku jego istnienia? Na drugi dzień też nikogo nie było. Podobnie na trzeci, czwarty... Dopiero jakiś czas potem dowiedziałem się, że pojechała do córki, i raczej nic nie wskazywało na to, żeby miała szybko wracać. Co ciekawe, jej miejsce zajęła niebawem inna osiedlowa Mata Hari. W końcu przyroda nie znosi próżni. Także, gdy mowa o najstarszym zawodzie świata – szpiegostwie, rzecz jasna.

fot. pixabay
 

piątek, 24 lut 2017, Adam

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 53 000,00 zł
M-2, UL.WIEJSKA 53 TYS

28.09 m2, Oferta z wyłącznością. Oferujemy do sprzedaży kawalerkę (m-2) o powierzchni użytkowej 28,09 m2, składającej się z dużego pokoju z balkonem, kuchni przestronnej z oknem, łazienki i przedpokoju. Wymienione okna Pcv, wymienione kaloryfery,wymieniona instal... więcej

Osiedle Złote Łany, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480, 883 100 480

KOMENTARZE

  • Szczepan | 10/03 godz. 12:28

    Do 'podnośnik" Oj mozna się tam nasłuchać plotkarstwu nie ma końca. Laski opowiadają sobie rózne szczególiki aż strach ogarnia jak obgadują swoich byłych ale i obecnych. Nawet o sprawach łózkowych. Puste lale.

  • podnośnik | 08/03 godz. 13:05

    To | 07/03 godz. 17:17. Tam to jest świątynia próżności i plotkarstwa oraz lansu. Jak tak sie przysłuchac, jakie tam ludzie opowiadają rzeczy to szkoda gadać.

  • | 07/03 godz. 23:13

    Dlaczego ludzie nie skupiają się na sobie?? Dlaczego wciąż oceniają ? Nikt nie ma prawa oceniać nikogo, bo nikt nie wie co człowiek przeżył lub przeżywa.....

  • | 07/03 godz. 17:17

    Wystarczy isć na siłownie i posłuchać jak laski obgadują swoich byłych kolesi oraz tych obecnych. To dopiera mozna się nasłuchać.

  • | 07/03 godz. 14:14

    Plotkary nie siedzą w oknach dlatego że kogos lub cos ochraniaja. One chca się poczuć lepiej widzać np. pijanego meża sąsiadki.

  • jasnet.pl | 24/02 godz. 10:41

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Czechy

Jarmarki Wielkanocne 2017

...Powoli wpadamy w szał Świąt Wielkanocnych, w takim razie zapraszamy Państwa na Jarmarki Wielkanocne do Pragi , Budapesztu i innych...

od 189 zł

termin: kwiecień

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

21/03

Wyzwolenie Bzia

2

więcej

BLOGI

22/02

Mocne FILARY

2

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X