Dzisiaj jest: czwartek, 17 sierpnia 2017   Imieniny: Anastazja, Jacek, Joanna

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Ciasno pod blokiem

„Gdzie parkować?" Do kogo tak naprawdę zaadresować to odwieczne pytanie? I czy udzielone odpowiedzi zadowolą jeszcze kogokolwiek? W końcu sprawa braku miejsc parkingowych powraca jak bumerang. Lista jastrzębskich osiedli i obiektów użyteczności publicznej, które zmagają się z tym problemem, wydłuża się z każdym dniem i coraz częściej przypomina litanię, w najlepszym wypadku – stronę z książki telefonicznej. A fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta nie stanowi tu zbytniego pocieszenia. Także tłumaczenia, iż samochodów z każdym rokiem przybywa, a parkingi nie są z gumy nie trafiają do kierowców. A może Straż Miejska lub Policja ma antidotum na tę sytuację? Na parkujące samochody? Na trawnikach. Chodnikach. Przed wejściami do klatek schodowych...

Statystyka nie jest chyba sojusznikiem Straży Miejskiej. Przynajmniej jeśli chodzi o nieprawidłowe parkowanie. W sumie kilkadziesiąt mandatów i wniosków do sądu za beztroskie zostawienie swojego samochodu na trawniku? I to w ciągu całego roku? Powiedzmy sobie szczerze – to nie brzmi zbyt imponująco. Tym bardziej, że ustawodawca wrzucił do jednego worka nie tylko niesfornych kierowców, ale także osoby zaśmiecające miasto oraz tych, którzy traktując ławkę w parku jak wygodne łóżko, śpią na niej całymi godzinami, jeśli nie dniami. Tym samym mandatów za złe parkowanie może być jeszcze mniej. Nawet o jedną trzecią.

A inne formy dyscyplinowania kierowców? Kiedy jakiś czas temu zadaliśmy pytanie o blokady kół, Andrzej Salamon, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Jastrzębiu-Zdroju, uśmiechał się pobłażliwie. „Od dawna leżą w służbowym garażu...” – zauważył. Może dlatego, że w tym przypadku blokady to relikt przeszłości? Bez mała muzealny eksponat? „W każdym razie, od kiedy pracuję w Straży Miejskiej, będzie już chyba 9 lat, nikomu nie zablokowałem nawet pojedynczego koła. Moi koledzy, zresztą, też” – przypominał sobie. Strażnik miejski dobrze przygotował się do rozmowy. Znajomość ustaw to jego mocna strona. Dlatego z łatwością przekonywał, że blokowanie samochodów w jastrzębskich warunkach nie zdałoby egzaminu. „Nie możemy unieruchomić auta, które – tak jak w przypadku ulicy Popiełuszki, gdzie kierowcy parkują na zakazie – stanowi zagrożenie w ruchu drogowym. Przepisy prawa nie pozwalają na to” – podsumował. „A odholowanie?” „Owszem, korzystamy z tego sposobu, ale głównie w przypadku wraków, które zalegają latami na osiedlowych parkingach” – padło w odpowiedzi.

Jesteśmy na osiedlu „Gwarków”. Pod jednym z bloków, na samym końcu, stoi zaparkowany samochód. Nieco dziwnie, bo „na trzeciego”. Za szybą kartka z numerem telefonu. Jak nietrudno się domyśleć, jej adresatem są kierowcy dwóch pozostałych aut, które „ten trzeci” skutecznie blokuje. Podobno – dowiadujemy się o tym od przypadkowego kierowcy – na ulicy Wielkopolskiej to już norma. Z kolei o innej „normie” pisze internauta „Ziutek”: „Nie raz krążę po osiedlu VI pół godziny, czekając aż zwolni się jakieś miejsce, a w tym czasie w zasięgu wzroku jest 12 wolnych miejsc dla niepełnosprawnych. Czasem nie ma szans i trzeba na jednym z nich zostawić auto, a potem wyjść na spacer z psem i jeśli znajdzie się miejsce, to przestawić auto”.

Mówiąc szczerze, nie wygląda to najlepiej. Samochodów w naszym mieście przybywa, miejsc parkingowych – jakby mniej. Kierowcy parkują „na trzeciego”, wymieniają się numerami telefonów, niczym zwiadowcy patrolują swoje osiedla w poszukiwaniu wolnych miejsc. Na koniec pan „Ziutek” pozbawia nas resztek złudzeń: „W sprawie parkowania na kopertach nie ma wielu donosów, bo prawie każdy jest kierowcą i wie jak ciężko znaleźć miejsce do zaparkowania”. Czy trzeba jeszcze coś dodawać?

Osiedle Chrobrego. W pobliskiej hali trwa mecz siatkówki. Samochody parkują niemal wszędzie. Na trawnikach. Chodnikach. Przed wejściami do klatek. My zaś wracamy do naszego pierwszego rozmówcy. Zastępca komendanta kiwa głową, dobrze zna ten problem, ale formułuje także pewne wątpliwości: „Jak najbardziej, możemy interweniować w takich przypadkach, ale najpierw czekamy na zgłoszenia od mieszkańców”. „Nikt się nie skarży?” – dopytujemy. „Nie ma zbyt dużo skarg” – odpowiada nasz rozmówca. Dziwne, bo my otrzymujemy takie sygnały. Nieustannie. Nie ma tygodnia, żeby ktoś nie alarmował nas o parkujących na trawnikach samochodach. Swoją drogą, dlaczego Straż Miejska nie ściga tego typu wykroczeń „z urzędu”? Ale zostawmy te rozważania na później. Bo nasz adwersarz wskazuje na jeszcze jeden interesujący aspekt. Jaki? Jego zdaniem częste kontrole „na szóstce” mogą odbić się rykoszetem w mieszkańców samego osiedla. „Tam jest strefa zamieszkania. Parkować można tylko w wyznaczonych miejscach. A przy braku tych ostatnich, kierowcy stawiają swoje pojazdy nie zawsze zgodnie z przepisami” – zauważa przytomnie.

Z profilaktyką też bywa różnie. Kiedyś patrol Straży Miejskiej pilnował placu autobusowego przed kopalnią „Zofiówka”, gdzie regularnie parkowali pracownicy pobliskiego zakładu. Z miernym skutkiem. „Jak tylko odjeżdżaliśmy, sytuacja wracała do punktu wyjścia. I plac zapełniał się prywatnymi samochodami” – relacjonuje Andrzej Salamon. A może strażnicy nie byli zbyt restrykcyjni? Może zamiast o osoby korzystające z przewozów pracowniczych, bardziej troszczyli się o winnych tego stanu rzeczy? Jak powinna wyglądać kwestia proporcji w takich przypadkach? Tymczasem stąd już tylko krok do stwierdzenia, że każdy sam powinien zadbać o swoje bezpieczeństwo. Także o komfort parkowania. Wypowiadając te słowa, strażnik miejski posiłkuje się przykładem jednego z osiedli, którego administratorzy pomyśleli o zainstalowaniu szlabanów przed wjazdem na parking. Jego zdaniem takie rozwiązanie szybko znajdzie kolejnych naśladowców. W końcu chodzi o dobro spółdzielców.

Co na to wszystko Policja? „Policjanci coraz częściej wzywani są na interwencje związane z blokowaniem wyjazdu przed blokami mieszkalnymi. Tego typu zgłoszeniom towarzyszy niejednokrotnie zdenerwowanie blokowanych, którzy spiesząc się, nie mają możliwości swobodnego wyjazdu z parkingu. Wielu z tych sytuacji można by uniknąć, gdyby blokujący wczuli się w sytuację blokowanego i zostawiali za szybą informację z numerem telefonu. Pamiętajmy, że brak odpowiedniej ilości miejsc parkingowych nie jest wytłumaczeniem dla naruszenia przepisów. W przypadku podjęcia interwencji na drodze publicznej, w strefie ruchu lub zamieszkania – stróże prawa mogą ukarać kierowcę mandatem karnym w wysokości 100 zł i 1 pkt karnego, policjant może również usunąć pojazd na koszt właściciela” – dowiadujemy się w Komendzie Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju – „Poza wymienionymi powyżej drogami przepisy te nie obowiązują, a postępowanie policjantów ogranicza się jedynie do grzecznościowego ustalenia miejsca zamieszkania właściciela pojazdu i powiadomienia go, jeśli jest to oczywiście możliwe, o zaistniałym problemie. Osoba zablokowana może taki pojazd usunąć z drogi, ale na własny koszt. O zwrot poniesionych kosztów może starać się na drodze sądowej”.

Jak na razie więc nie zanosi się na parkingową rewolucję w naszym mieście. Mało tego, nie ma widoków choćby na powolną ewolucję w tym względzie. Jakkolwiek to zabrzmi, jedyna nadzieja w zbliżającym się kryzysie w tym temacie. Być może zmusi on nas, abyśmy w większym stopniu niż dotychczas zaczęli korzystać z dobrodziejstw komunikacji miejskiej? A tak poważnie. Nawet gdyby ściągnąć do Jastrzębia-Zdroju byłego burmistrza Nowego Jorku Rudolpha Giulianiego rozłożyłby bezradnie ręce. Widoków na nowe miejsca parkingowe nie ma, a potrzeby są coraz większe. Konia z rzędem temu, kto wskaże tu idealne, czy chociażby zbliżone do ideału, rozwiązanie. Powodzenia, drodzy Czytelnicy!

 

środa, 8 mar 2017, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 119 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

70.00 m2, TYLKO U NAS !!!!! Polecamy na sprzedaż mieszkanie M-6 w układzie 3X1 na ulicy Turystycznej. Mieszkanie w bloku usytuowanym tak , że żaden inny blok nie przysłania widoku z balkonu na okoliczną zieleń. Idealne 4 piętro ,blok dwu-klatkowy. Mieszkanie do... więcej

Turystyczna, anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

KOMENTARZE

  • Jar. | 22/03 godz. 19:58

    Tak politycy lubią patrzeć na inne kraje to niech wezmą przykład ze Szwecji między blokami parkingi piętrowe symbolicznie do czynszu i każdy ma miejsce pod dachem a i goście się zmieszczą.

  • MIlka | 17/03 godz. 11:43

    Straż miejska odkąd zabrali im fotoradary w ogóle jest niewidoczna,mam wrażenie ze po prostu boją się interweniować.Czekają na skargi i dopiero ruszą 4 litery a koło kościoła na pewno nie zrobią nic bo by ich kler wyklął z ambony

  • Dede | 16/03 godz. 20:30

    Na Turystycznej jest masakra! Zamiast tego pseudo boiska na dole, na którym nikt nie gra powinni zrobić parking

  • mati | 14/03 godz. 20:57

    gdzie parkować? to pytanie należy zadać przed kupnem samochodu. Osiedla nie są z gumy. Tak właściwie to już nie ma gdzie budować parkingów. Teraz jak oc jest takie wysokie to niejeden emeryt powinien sobie zadać pytanie po co mu auto. Taniej jeździć autobusem a od czasu do czasu taxi.

  • opolska | 14/03 godz. 00:53

    Do mieszkanki... od 2 lat na Opolskiej? Raczej od przynajmniej 5-6 lat!!!

  • jasnet.pl | 08/03 godz. 11:49

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Hiszpania

COSTA BRAVA

...Costa Brava nic innego jak kolebka wystrzałowych wakacji. Każdy znajdzie coś dla siebie począwszy od zwariowanych imprez kończąc na spokojnych wczasach rozwiń ›

od 1.260 zł

termin: maj - październik

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

16/08

CO w GSM

0

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X