Dzisiaj jest: poniedziałek, 1 maja 2017   Imieniny: Aniela, Jeremi, Filip

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A to ciekawe

"Co zastanę na klatce?!"

„Czasem nie mam ochoty wracać do domu, bo boję się tego, co mogę zastać na klatce. Jak nie zakapturzone nieroby z piwskami na parapecie, to wiecznie ulotki porozwalane pod skrzynkami. O popisanym wszystkim, co nadaje się do popisania, nie wspominając. Wstyd mi przed rodziną i znajomymi, że mieszkam w takim chlewie. Nie mogę doczekać się dnia, kiedy się stąd wyprowadzę”.

Ten komentarz naszego Czytelnika pojawia się jako pierwszy. Nie bez przyczyny. Okazuje się bowiem, że jest reprezentatywny dla większości wpisów, jakie ukazały się pod zdjęciami jednej z klatek schodowych (przysłanych na adres naszej redakcji – przyp. aut). A ta jak ulał pasuje do zacytowanego na wstępie opisu. Mówiąc wprost: nikt przy zdrowych zmysłach nie zgodziłby się zamieszkać w uwiecznionym przez obiektyw aparatu bloku. A przecież mieszkamy w takich – nierzadko jeszcze gorszych – miejscach. W drodze do pracy mijamy tę szczególną scenografię. Wdychamy zapach moczu – czasem nawet gorzej. Omijamy bojaźliwie „zakapturzonych blokersów”. Jesteśmy zgodni, że to urąga wszelkim standardom. Licytujemy się w kolejnych przykładach wandalizmu. Podtrzymujemy na duchu. Kiedy jednak pada pytanie, kto powinien odpowiadać za porządek na klatkach schodowych, poczucie wspólnoty odchodzi nagle na dalszy plan? A my zaczynamy szukać winnego.

Pierwsze miejsce na tej nieformalnej liście zajmują – jakkolwiek to zabrzmi – sami mieszkańcy. W każdym razie taki obraz wyłania się z komentarzy na naszym portalu. To znaczy, winni są zawsze inni lokatorzy, nie autor danego wpisu, ten ostatni bowiem koncentruje się głównie na swoim „klatkowym polowaniu na czarownice”. „Widać po klatkach, kto w Jastrzębiu mieszka. Część to hołota, która nie potrafi się zachować. Co tu wymagać? Większość to górnicy, którzy kulturą nie grzeszą. I dzieci tak też wychowane” – pisze niejaki „MakrY”. W sukurs Czytelnikowi idą pozostali – oni także nie mają najlepszego zdania o swoich sąsiadach. Ktoś mówi o „pijanym panu, który ma problem z otwarciem drzwi do bloku, więc zaczyna kopać, szarpać i... w końcu wyłamuje zawiasy”. Ktoś wskazuje na dyrektora szkoły na emeryturze wysypującego zawartość popielniczki przez balkon na jednym z jastrzębskich osiedli. Ktoś inny zastanawia się, jak nazwać tych, którzy dewastują klatki schodowe – króliczoki, syfiarze, brudasy?



Druga pozycja na „liście podejrzanych” przypadła osobom, które – jak przekonują niektórzy – z racji wykonywanego zawodu powinny szczególnie dbać o czystość na naszych osiedlach. Mowa o sprzątaczkach. „Grześ”, nasz kolejny Czytelnik, opisuje następującą sytuację: „Kiedyś rano Pani sprzątaczka z wielce obrażoną miną burczała pod nosem, że znowu to samo, znowu musi pozamiatać, bo pełno śmieci po gówniarzach... Ja to wszystko rozumiem, ale przecież to taka praca. Skoro zatrudniamy kogoś za nasze pieniądze do tego, aby dbał o porządek, to powinien to robić...” Wydaje się jednak, że same zainteresowane mają zupełnie odmienne zdanie na temat swojej „wiekopomnej” roli. W każdym razie komentarz „Grzesia” szybko doczekał się riposty. „Nie szanuje się naszej pracy w ogóle!!! Co z tego, że wyzbieram pety, jak za chwilę znowu to samo, bo mieszkańcom nie chce się słoika na kiepy na balkon lub parapet postawić? My nie nadążymy! Jedna sprzątaczka na tyle klatek i lokatorów to nierealne” – żali się „sprzątaczka”.

Dziwne – podejrzanych z każdą chwilą przybywa, ale nikt nie przyznaje się do winy. A może spółdzielnie wzięłyby na siebie choćby część odpowiedzialności za tę sytuację? Takie rozwiązanie proponuje właśnie „mieszkaniec”: „Poprzedni system słusznie miniony oduczył nas dbania o wspólny majątek, jakim jest winda, korytarz czy cała klatka schodowa. To, co za drzwiami naszego mieszkania, traktujemy jak coś obcego. Najwyższy czas, aby zarządy i administracje Spółdzielni Mieszkaniowych włączyły się w uświadamianie, że wygląd otoczenia świadczy o nas!” Zaraz jednak jego głos spotkał się z falą krytyki. Bo spółdzielnie nie są od tego. Bo, oczywiście, można remontować klatki co roku, ale to pieniądze wyrzucone w błoto. Bo wszystkiemu winni są ludzie, którzy nie szanują tego, co mają. Jednym, no, może dwoma słowami: sytuacja patowa. Tym bardziej, że podwyższenie czynszu o „symboliczne” 3 zł w jednej z jastrzębskich spółdzielni spotkało się... bez mała z buntem.

Czy jest z niej jakieś wyjście? Być może próbą odpowiedzi na to pytanie będzie pewna klatka schodowa na osiedlu Staszica? Sterylnie czysta, pełna kwiatów, do złudzenia przypominająca oranżerię. I kiedy zapytać mieszkające tam osoby o przepis na sukces w tej materii, odpowiadają zgodnie – ludzie. „Wcześniej, kiedy jeszcze nie było kamer, mieliśmy popisane ściany. Ale korytarz wyglądał estetycznie od zawsze. To dzięki dwóm paniom, które pilnują tego, żeby wszystko było zapięte na ostatni guzik” – słyszymy od mieszkańców. I chyba coś w tym jest, bo, jak przekonuje niejaki „Kazik”, klucz do rozwiązania tej „korytarzowej zagadki” może być tylko jeden. „A już przestańcie narzekać na wszystko i wszystkich!!! Jak nie na dzieciaki, to na sprzątaczki. Ja u siebie w klatce mam przykład, jak to właśnie dorośli robią chlew wokół siebie i przez balkon wyrzucają wszystko, co tylko można. Takie świnie!!! I to nie młodzież, nie dzieci, tylko, wielce szanowni Państwo dorośli. Niech każdy zacznie od siebie!!!” – proponuje wszystkim zainteresowanym.
 

wtorek, 11 kwi 2017, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 89 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

38.00 m2, Na sprzedaż mieszkanie typu M-2 z możliwością przedzielenia pokoju na dwa mniejsze, położonego w Jastrzębiu- Zdroju w spokojnej i zielonej okolicy , na ulicy Poprzecznej. Mieszkanie po remoncie, na ścianach gładzie , podłogi panele oraz kafle. ... więcej

Poprzeczna, renata@jgn-vesta.pl, 883 100 495

KOMENTARZE

  • uffff | 26/04 godz. 17:02

    Jakiś cud i niedowierzanie!...Otwieram drzwi,a tu zniknął 6-letni śmieciowy asortyment spod drzwi jednego z sąsiadów! Nie wiemy komu słac podziękowania:spółdzielni,policji,kuratorowi,etc...Ktokolwiek wpłynął na nich(bo jak dotychczas żadne argumenty nie trafiały)to WIELKIE dzięki w imieniu dbających o czystosc sąsiadów!

  • mieszkaniec | 25/04 godz. 07:09

    Spółdzielnia Mieszkaniowa zatrudniła sprzątaczki, a na ul. Zielonej syf. Do klatki wstyd wchodzić bo brudno - przód kabiny nie myty od nowości, drzwi popisane,brudne kaloryfery, ściany i okna. Są monitoringi i co z tego - szkoda kasy na to - ale koleś zarobił!!!

  • | 24/04 godz. 19:10

    winni są rodzice, to mamuśki z tymi petami , przeklinające na ławce bo mają 500 plus , zero kultury i wychowania, bachory w wieku 7, 8 lat niszczą i dewastują a mamuski zadowolone PLOTAKRY , zero granic w wychowaniu, zyja jak zwierzeta

  • wszystko na niby | 23/04 godz. 00:29

    ...niby jest regulamin,niby są paragrafy ale nikt nad tym nie sprawuje kontroli i żadnej kary!Każdy akt wandalizmu na spółdzielcze zasoby powinien byc przez spółdzielnię zgłaszany na policję!Porządni mieszkańcy dobrze wiedzą kto niszczy drzwi,pozostawia pety,butelki,puszki po piwsku,g...,rzygowiny na klatce czy pod blokiem...potrzeba tylko chęci się przejsc i popytac lokatorów kto to? zwłaszcza,że czynią to wciąż te same osoby mieszkający w lokalach figurujących na ich rodziców(czyli nie ich)J więcej »edynie co w bloku jest ich własnością to ich prywatne śmieci,które pozostawiają gdzie chcą traktując blok jak swój prywatny folwark przy okazji serwując nocne atrakcje lokatorom!Kwiaty,ogródki im przeszkadzają bo im to niepotrzebne...i najgorsze to to,że dzieci 'hodują' na własne podobieństwo...

  • ania | 22/04 godz. 19:46

    a u nas na katowickiej jest lepiej co z tego ze sprzataczka to sprzatnie jak synalek pewnej pani z kolegami a powiem ze koledzy to juz nie podlotki zaraz jej zrobia tak zwany burdel klatke ponoc dewastowli od 12 roku zycia i co tu duzo mowic widocznie w domu mama po nich tez musi sprzatac bo sama ich tak wychowala rozwydrzone bachorki albo nienormalni rodzice ktorzy na to pozwalaja a mamusie wypacykowane hrabianki to jak byse po synalku posprzatala plujki w windzie albo mandacik zaplacila to by więcej »bachorek czystosci sie nauczyl a zwroc takiemu uwage to odrazu mozesz sie wyprowadzic no coz jak by wszyscy trzymali czystosc to by bylo czysto ale na 44 lokatorow tylko pieciu takich jest wiec mieszkaja w chlewiku

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Włochy

SYCYLIA 2017

... Największa wyspa morza śródziemnego - Sycylia. Wyspa wielu rozmaitych atrakcji.Najwyższy szczyt wyspy oraz wulkan Etna, naturalne jezioro Lago di Pergus rozwiń ›

od 2.030 zł

termin: od maja do września 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

Mocne FILARY

2

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X