Dzisiaj jest: poniedziałek, 20 listopada 2017   Imieniny: Anatol, Edmund, Feliks

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Zanim przemówi sąd...

Sprowadza walkę między ludźmi do walki z problemami, nie zaś bezmyślnego eskalowania konfliktu. Rozładowuje napięcie, pilnuje, aby rozmowa nie zeszła na niewłaściwy tor, w konsekwencji – przybliża wizję wypracowania wspólnego stanowiska przez zwaśnione strony. To rzecz jasna wymaga talentu psychologicznego, nie bez znaczenia jest także doświadczenie życiowe, lub, jak kto woli, bagaż doświadczeń, który akurat w tym konkretnym przypadku ma szansę stać się atutem nie do przecenienia. Taka osoba jawi się wówczas jako mąż zaufania, kanalizuje w sobie wszystkie traumy stojących po obu stronach barykady osób, ostatecznie jednak wykorzystuje je jako oręże i w finale doprowadza do ugody. Jednym słowem: mediator sądowy jest przyszłością polskiego sądownictwa.

Jeden z jastrzębskich mediatorów opowiadał nam kiedyś historię rodzeństwa, które przez ponad dwadzieścia lat rozmawiało ze sobą, prowadząc swoisty dialog za pomocą donosów, tajnych nagrań i monitów do rozmaitych instytucji. Przez te lata ich wzajemna niechęć przybrała monstrualne rozmiary, a nadzieję na normalne stosunki zastąpiła ślepa nienawiść i chęć dokuczenia drugiej stronie. Pierwsze spotkanie na neutralnym gruncie trwało niespełna godzinę, kolejne – trzy z okładem. Dziś brat i siostra nie wyobrażają sobie życia bez siebie, nadrabiają stracony czas, powoli oswajają demony przeszłości. Czyli co – zapytaliśmy go wówczas – cudowna metamorfoza? O cudzie nie może być mowy. „Wszystko rozgrywa się na poziomie emocji. To one decydują o naszych życiowych postawach i to w nich jest klucz do sukcesu mediatora. W tym konkretnym przypadku ugoda była tylko pozornie niemożliwa, w rzeczywistości stawką było jedno niewinne słowo. Owo znamienne „przepraszam” padło dopiero w mojej obecności” – tłumaczył.

Kolejna scenka rodzajowa. Sprawa o pobicie właściciela restauracji. Sprawcy, kilku młodych ludzi z jednego z jastrzębskich osiedli, idą w zaparte – w końcu sąd kieruje sprawę do naszego rozmówcy. Następuje konfrontacja. Oni deklarują się, że są skłonni przeprosić pokrzywdzonego, nie mają jednak żadnych przemyśleń w temacie, za co mieliby go niby przepraszać. Chwila zadumy, wzajemne konsultacje: tak, przyznajemy się do pobicia i przepraszamy. Zaledwie kilka dni później, już w doskonałej komitywie z restauratorem, podejmują się ochrony jego lokalu. To bynajmniej nie kolejny rozdział z „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, ale potencjał drzemiący w mediacjach. Aż trudno uwierzyć, że w takich Stanach Zjednoczonych po mediacji tylko niespełna 2 proc. spraw znajduje swój sądowy finał.

Mediator na naszą prośbę pochylił się nad warunkami udanej mediacji. A więc dobrowolność uczestnictwa, poufność przebiegu spotkań, zgodność wypracowanej ugody z prawem, równowaga między stronami. Szczególnie w tym ostatnim przypadku mediator musi być czujnym i mądrym rozjemcą. Chociażby w sprawach o znęcanie się, kiedy po jednej stronie staje niejednokrotnie śmiertelnie przerażona ofiara, po drugiej zaś – jej oprawca, ucieleśnienie całego zła tego świata. Tu automatycznie osoba mediująca jest rzecznikiem pokrzywdzonych, ale wciąż nie można jej zapomnieć o swojej neutralności. To w zasadzie głównie ona decyduje o racji bytu tej profesji.

Mediator o włączenie się do sprawy może być poproszony przez prokuratura, sędziego, policję, albo na wniosek jednej ze stron. Nasz bohater w okresie zaledwie pięciu lat otrzymał łącznie 260 zleceń przeprowadzenia postępowań mediacyjnych w sprawach karnych z sądów w Jastrzębiu Zdroju, Wodzisławiu Śląskim, Raciborzu, Bielsku Białej i Cieszynie. Symptomatycznym jest, że policja i prokuratura nie skierowały do mediacji żadnego dochodzenia. Jego zdaniem pokutuje tu po części mentalność naszych organów ścigania, sprawa rozbija się również o pieniądze, jakkolwiek w sprawach karnych wynagrodzenie mediatora śmiało uznać można za symboliczne. Inna sprawa: prokuratorskie ambicje na polu mediacji mają czasami opłakany efekt. Tak było w przypadku jednego z klientów naszego rozmówcy – ofiary kolizji drogowej. Zaproponowana przez prokuratora suma, czyli zadośćuczynienie ze strony sprawcy wypadku, potraktowana została przez ofiarę jako kolejne upokorzenie i tylko jeszcze spotęgowała nieufność do drugiej strony. Dobre chęci prokuratora przyniosły efekt odwrotny od zamierzonego. Ostatecznie sprawa trafiła do profesjonalnego mediatora.

Nie ma formalnego ograniczenia co do rodzaju spraw, w których można mediować. Wiadomo jednak, że nie będzie mediacji w przypadku zabójstwa, bo to zbyt poważne przestępstwo. Ale już w sprawie o gwałt, to także casus z praktyki naszego bohatera, jak najbardziej. Zresztą lista problemów kwalifikujących się do mediacji wydłuża się coraz bardziej. To już nie tylko konflikty rodzinne, gospodarcze czy karne, ale również pracownicze i te w obszarze systemu edukacji. Jak deklaruje jeden z mediatorów na swojej stronie internetowej obszarem jego sukcesów jest między innymi „przywracanie psychologicznej równowagi w związkach zagrożonych rozpadem”. Przepytywany przez nas mediator uśmiecha się dobrotliwie i po krótkiej chwili dodaje: „Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości skłócone małżeństwa przesiądą się z kozetki w gabinecie u psychologa na twarde, mediacyjne krzesło”.

Sensu stricto zawód mediatora sądowego nie istnieje i ta specjalność nie jest nigdzie sprecyzowana. Mediator może wnioskować o wpis na listę prowadzoną w sądzie i powszechnie mówi się, że jest on wtedy mediatorem sądowym. Kto może nim zostać? Prawie każdy. Ustawa powołująca tę instytucję nie wspomina o konieczności ukończenia studiów ani nawet specjalnych szkoleń. Z drugiej strony nie może to być przypadkowa osoba. Wbrew pozorom, zawód mediatora sądowego nie wymaga ukończenia studiów prawniczych, choć w sprawach gospodarczych może to być atutem. W konfliktach rodzinny i nieletnich pożądane są osoby, które ukończyły studia wyższe psychologiczne, pedagogiczne, socjologiczne, resocjalizację, poradnictwo wychowawcze i rodzinne. Ale to tylko początek drogi, a nie gwarancja zostania mistrzem kompromisu.

fot. pixabay

 

środa, 26 kwi 2017, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 130 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

55.70 m2, KUPUJĄC TO MIESZKANIE MOŻESZ SKORZYSTAĆ Z DOPŁATY MDM Polecamy na sprzedaż mieszkanie M-4 w bloku dwu -klatkowym na ulicy Turystycznej. Mieszkanie do odświeżenia wolne od zaraz.Składa sie z trzech pokoi, kuchni, łazienki, przedpokoju oraz przynależneg... więcej

Turystyczna, kasia@jgn-vesta.pl, 883 490 100

KOMENTARZE

  • Jurek | 06/05 godz. 09:55

    Są i tacy, którzy na wszelkie uwagi i sygnały reagują celowo na złość, dając pokaz arogancji i buty. Ale tą drogą daleko nie zajdą. Człowiek sobie nie uświadamia jak wszystko jest ktuche i może się rozsypać.

  • Maja | 04/05 godz. 09:32

    Mama nadzieje, że sprawcy którzy zostaną winni - poniosą wszelkie koszty z tego tytułu.

  • mediator Mariusz Dz. | 02/05 godz. 21:26

    Należy również pamiętać że do mediatora nie tylko można trafić ze skierowania Sądu, Prokuratury czy Policji ale również można stawić się prywatnie i dokonać ustaleń w.s wysokości kwoty alimentów, podziału majątku, wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego, kontaktów z dziećmi itd...mediator sporządzi ugodę zgodna z wola stron i na wniosek Sąd ja zatwierdzi. W takim stanie rzeczy ugoda nabiera mocy takiej samej jak wyrok Sadu. Od wniosku o zatwierdzenie nie pobiera się opłaty

  • Bruno | 01/05 godz. 19:35

    Muszę się zastanowić po tym artykule czy oddać od razu do sądu dwóch sąsiadów, za ich uciążliwość i złośliwości z powodu wyrządzania szkody swoimi przeklętymi zielonymi ogrodzeniami z tui, czy dać im szanse poprzez mediatora.

  • eryk | 27/04 godz. 09:32

    miediacje nie zdają egzaminu, ludzie są bardzo waleczni w sądach i oporni stąd nasze sądownictwo tak wygląda jak wygląda.

  • jasnet.pl | 26/04 godz. 15:53

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Grecja

KORFU

... Grecka wyspa Korfu , jedna z zieleńszych Greckich wysp. Urwiste klify , różnorodne plaże, bogactwo kolorów. tutaj czuć dobry Grecki klimat , nie wspom rozwiń ›

od 1.300 zł

termin: CZERWIEC - PAŹDZIERNIK 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

14/11

Krzyk ciszy

4

więcej

BLOGI

22/10

"Kipi kasza…"

5

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X