Dzisiaj jest: poniedziałek, 26 czerwca 2017   Imieniny: Jan, Paweł, Rudolf

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A to ciekawe

Dla nich praca to przywilej

Przyjąć więźnia do pracy? Eeee… no, raczej nie. To jednak za duże ryzyko. Dla wielu z pewnością taka propozycja byłaby dość niezwykła, a co najmniej   niestosowna. I pewnie odpowiedź byłaby też mniej więcej taka. Bo to przecież kryminalista, a po takich to nie wiadomo, czego można się spodziewać. A jednak! Dyrekcja Zakładu Karnego w Jastrzębiu-Zdroju (w Szerokiej) dokładnie z taką propozycją wystąpiła na zebraniu lokalnych przedsiębiorców. U niektórych wywołała pewną konsternację, ale tu niespodzianka! Propozycję poparła, jako bardzo dobrą, osoba najbardziej kompetentna w dziedzinie prawa pracy, a mianowicie, również przypadkowo obecny na spotkaniu, okręgowy inspektor pracy. Więc ryzyko czy warta rozważenia korzyść?

Przedstawiciele Zakładu Karnego – jego dyrektor major Wojciech Emerling i kapitan Paweł Wcisło – pokazali możliwości zatrudniania oraz zlecania różnych prac osadzonym, przekonując przedsiębiorców o korzyściach takiego rozwiązania. Między innymi pracodawcy nie są zobowiązani do odprowadzania składki zdrowotnej, ani ubezpieczenia chorobowego za osadzonych, uzyskują zwrot 35% wypłaconego wynagrodzenia, mogą uzyskać dofinansowanie na utworzenie miejsca pracy, a także nieoprocentowana pożyczkę lub bezzwrotną dotację. Korzyści wydają się więc bezsporne, tym bardziej, że znalezienie dobrego pracownika obecnie zaczyna być coraz większą sztuką. No, wszystko dobrze, ale… więzień? Czy osoba na bakier z prawem, która dopuściła się czegoś złego, nie jest większym zagrożeniem niż korzyścią?

Dyrektor Emerling przekonuje, że tak nie jest. Przede wszystkim Zakład Karny w Jastrzębiu-Zdroju to zakład o charakterze półotwartym, tzn. osadzeni tam nie są osobami szczególnego ryzyka i zagrożenia. Tacy są „lokatorami” zakładów zamkniętych o zaostrzonym rygorze. „Szeroczanie” to osoby o nie najwyższym stopniu demoralizacji, z niewysokimi wyrokami bądź też dobiegającymi końca swojej kary, dla których ten zakład jest takim etapem przejściowym, adaptacyjnym między zakładem zamkniętym a życiem na wolności. Są to osoby, które chcę „odsiedzieć” do końca swoje i wrócić do normalnego życia, więc nie zaryzykują czegoś, żeby się to odwlekło i zaostrzyło.

Rzecznik Zakładu kapitan Tomasz Marciniak wskazuje, że skazani nie tylko odbywają swoją karę ale prowadzi się z nimi bardzo intensywne działania resocjalizacyjne. Pracuje z nimi psycholog, odbywają różnego rodzaje terapie, które mają ich wyprowadzić ze szkodliwych nawyków i uzależnień. Biorą udział w różnych zajęciach, obliczonych na powrót do normalnych postaw i zachowań. Mają swoich wychowawców, których zadaniem jest nie tylko ich pilnować, ale także im pomóc. Paradoksalnie skazani mają znacznie więcej możliwości, a nawet konieczność, żeby rozważyć swoją postawę i działanie przy udziale specjalistów, niż niejeden na wolności, który co prawda nie trafił za kraty, ale jego postawa moralno-etyczna pozostawia dużo do życzenia. 

Zakład Karny to jednak nie sanatorium czy kurso-konferencja o wydłużonym terminie. Pobyt tutaj ma swoją organizację, ograniczenia, a także uciążliwości. Największą chyba uciążliwością jest monotonia życia i jego „ograniczoność terytorialna”. Może ktoś lubi lenistwo i nudę, ale ileż można? Jak długo można przebywać z tymi samymi ludźmi i rozmawiać o tym samym? Co prawda zakład półotwarty nie jest tak rygorystyczny jak zamknięty, gdzie osadzeni przebywają 23 godziny na dobę w zamkniętych celach. Tutaj skazani mogą przemieszczać się między celami, a nawet między pawilonami, mają świetlice, siłownie czy nawet bogatą bibliotekę, ale ta ograniczoność szybko zaczyna coraz bardziej doskwierać. Dlatego każda odmiana, zajęcie czy kontakt z wolnością jest pożądanym urozmaiceniem. Zwłaszcza praca, która daje zajęcie, pozwala zabijać czas, absorbuje uwagę i myśli. Praca dla nich to nie przymus czy obowiązek, to rozrywka i oczekiwany przywilej. I otrzymanie jej, zwłaszcza poza murami zakładu, wcale nie jest takie proste i wymaga spełnienia określonych warunków.

O prawo do pracy, a raczej o przywilej pracy mogą się ubiegać skazani o niskim stopniu demoralizacji, po odbyciu przypisanych im terapii i zajęć, i którzy nie sprawiają trudności wychowawczych. Na początku przyznaje się im pracę bezpłatną na terenie zakładu. Jeśli wykażą się solidnością, zaangażowaniem, starannością i sumiennością, zdobędą pewną dozę zaufania wychowawców i dyrekcji, mogą się ubiegać o pracę poza murami zakładu. Praca taka może być bezpłatna w wytypowanych instytucjach lub płatna na normalnych zasadach  określonych w Prawie Pracy. Obowiązuje i wymiar czasu pracy, i stawki godzinowe, i minimalna wysokość wynagrodzenia. Tylko z otrzymaniem wynagrodzenia jest inaczej. 

Skazani nie otrzymują pieniędzy do ręki. Przelewane są na wyznaczane im konto osobiste. Z tego odciągane są różne obciążenia, jak na przykład na fundusz aktywizacji zawodowej, na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, na ewentualne alimenty czy należności komornicze. Nie trzeba tu dodawać, że wikt i dach nad głową czy opiekę lekarska ich nic nie kosztuje – płacą za to podatnicy. Z tego co im zostaje, część pieniędzy odkłada się na tzw. żelazną kasę (dostają je po zakończeniu odsiadki na rozpoczęcie wolnego życia), a część mogą wydać w zakładowej kantynie w obrocie bezgotówkowym. Skazanym nie wolno posiadać fizycznie pieniędzy.

 Udają się do pracy i wykonują ją bez konwojentów. Zazwyczaj odbierani są przez zatrudniających, ale też korzystają z komunikacji miejskiej. Noszą cywilne ubrania i niczym się nie różnią od innych pracowników. Prawie się nie różnią. Dla nich praca to pożądany przywilej, a nie konieczny obowiązek. Nie stawiają roszczeń i nie narzekają. Są wysoko motywowani i zaangażowani. Starają się. Naruszenie zasad, każda skarga na nich lub zła ocena pracy może skończyć się odebraniem tego przywileju. Wtedy Zakład na ich miejsce wyznaczy kogoś innego. Bo pracodawca podpisuje umowę z Zakładem Karnym, a nie z konkretnym osadzonym i Zakład w razie potrzeby może go zastąpić kimś innym. Dlatego osadzeni się starają i są dobrymi pracownikami. Dyrektor Emerling podaje przykłady, gdzie osadzeni po wyjściu na wolność byli chętnie zatrudniani, jako już normalni pracownicy, a w niektórych przypadkach kontynuowali pracę nawet  jako woluntariusze. Resztę wątpliwości  rozprasza wskazując, że po odbyciu kary i tak będą żyć wśród nas jako zwykli ludzie, niczym się nie różniąc od innych. Dla niektórych taka praca to pierwsza ich normalna praca w życiu.

Pojawiają się głosy, że więźniowie odbierają pracę ludziom na wolności, że są tanią siłą roboczą, mogą stanowić nieuczciwą konkurencję. Kapitan Marciniak stanowczo temu zaprzecza. Przekonuje, że osadzeni zazwyczaj wykonują pracę, której inni nie chcą podjąć, która dla innych jest zbyt uciążliwa lub nieopłacalna. Nie jest to też praca długoterminowa, wykonujący ją skazani mają już niewiele do końca kary, a potem to już podlegają normalnym prawom rynku pracy. Poza tym, aż tak wielu ich nie jest, by stanowić istotną konkurencję. A że w solidności, podejściu do pracy i dyscyplinie mogą stanowić konkurencję, to już inna sprawa. Nie wszyscy skazani są zwyrodnialcami o skrajnej demoralizacji, dla tych z zakładu półotwartego to często sprawa błędu życiowego czy wcześniej nabytych uzależnień. Dla nich zakład karny to nie tylko miejsce represji, ale też szansa na wejście na właściwą drogę życia. I bardzo dużą rolę odgrywa tu możliwość pracy. Dla nich to nie przykry i uciążliwy obowiązek. Dla nich to przywilej i szansa na normalne już życie.

 

czwartek, 18 maj 2017, JN

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 115 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

49.00 m2, OFERTA Z WYŁĄCZNOŚCIĄ Przedstawiam ofertę sprzedaży mieszkania typu m-3, położonego na widokowym dziewiątym piętrze w bloku przy ul.Turystycznej. W pokojach na ścinach tapety, podłogi panele okna nowe PCV wraz z roletami, nowe drzwi wejściowe. Kuchnia ... więcej

Turystyczna, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480

KOMENTARZE

  • Bartus00 | 24/05 godz. 14:20

    A może proponuję ich zatrudnić do pilnowana porządku na Cmentarzu Komunalnym na ul; Okrzei
    Do ich obowiązków :

    Pilnowanie 4 Bram wjazdowych na teren Cmentarzu Komunalnym na ul: Okrzei

    1 Pilnowanie i zabranianie wjazdu na teren Cmentarza - samochodami prywatnymi - za wyjątkiem pozwolenia na wjazd dla nie których osób i takie pozwolenie mogło być wydawanie za zgodą Zarządu Cmentarza Komunalnego ( a za wjazd samochodem prywatnym bez zezwolenia nałożyć mandat karny od 350 zł do 400 zł

    więcej »
    2 Pilnowanie i zabranianie poruszania się rowerem - tylko możliwość przeprowadzenia go przez teren Cmentarza ( za złamanie zakazu poruszania się po terenie Cmentarza rowerem nałożyć mandat karny od 250 zł do 350 zł )

    3 Pilnowanie i zabranianie poruszania się na Motorach czy Skuterach po terenie Cmentarzy - za złamanie tego zakazu i wjazd Motorem czy Skuterem nałożyć mandat karny od 150 zł do 250 zł

    4 Pilnowanie i zabranianie wejścia na teren Cmentarza z psem - za złamanie zakazu i wejście z psem na teren Cmentarza nałożyć mandat karny od 100 zł do 150 zł

    5 Pilnowanie porządków na terenie Cmentarzy - za naruszenie porządku na terenie Cmentarza - nałożyć mandat karny od 50 zł do 100 zł

    6 Pilnowanie i wpuszczanie na teren Cmentarza – Zakładów Pogrzebowych . Firmy sprzątającej . śmieciarki . i oraz Firm Kamieniarskich - które by nie wymagali zgody od Zarządy Cmentarzu do danego na wjazd wyżej wymienionych Firm

    Praca by była w okresie letnim od Kwietnia do Pazdzienika - od godz 7;00 do 21;00
    Praca by była w okresie zimowym od Listopada do Marca - od godz 8;00 do 20;00

    Jedna Godzina przepracowania na terenie Cmentarza w okresie Letnim by była po 8 zł

    Jedna Godzina przepracowania na terenie Cmentarza w okresie zimowym była by po 6 zł

  • a | 22/05 godz. 12:57

    Wlasnie wracam ze spaceru. Jakie nasze jastezebie jest brudne!!!!! Kosze sie wywracaja od smieci!!!! Chocby do sprzatania ich zatrudnic!

  • Z | 19/05 godz. 19:36

    Więźniowie powinni wykonywać prace społecznie pożyteczne: hospicja, sprzątanie miasta, zieleni miejskiej itp. Jeżeli dopuścili się występku względem społeczeństwa powinni to odpracować a nie być jedynie narzędziem do maksymalizacji zysku prywatnych firm.

  • Olo | 19/05 godz. 11:51

    Od kilku lat mamy więźniów w pracy...Przewinęło się ich kilkudziesięciu...Z chęcią do pracy było co najwyżej trzech.Z resztą tylko same sproblemy.Krętacze,lenie i nawet złodzieje...Więc odchodzimy od tego typu "pomocy i resocjalizacji"..to tak w skrócie.

  • eryk | 19/05 godz. 10:33

    tak, kiedyś do darmowej pracy był dobry student, teraz więźniowie. Niedługo i ich przestanie opłacać się przyjmować.

  • jasnet.pl | 18/05 godz. 10:56

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Rumunia

RUMUNIA !

... Wczasy w Rumunii , w wysokiej klasy hotelu z wspaniałym wyżywieniem All inclusive - hotel Turquoise. Wyjazd z Jastrzębia Zdroju w dniu 23.07 powrót 01.0 rozwiń ›

ceny od 1.790 zł

termin: lato 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

Mocne FILARY

2

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X