Dzisiaj jest: środa, 26 lipiec 2017   Imieniny: Hanna, Grażyna, Mirosława

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Gdzie parkować?

Sprawa braku miejsc parkingowych powraca jak bumerang. Lista jastrzębskich osiedli i obiektów użyteczności publicznej, które zmagają się z tym problemem wydłuża się z każdym dniem i coraz częściej przypomina litanię, w najlepszym wypadku - stronę z książki telefonicznej. Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta nie stanowi tu zbytniego pocieszenia. Także tłumaczenia, że samochodów z każdym rokiem przybywa, a parkingi nie są z gumy nie trafiają do kierowców. Zatem, co dalej z nieśmiertelnym pytaniem: "Gdzie parkować?"

Swego czasu Maria Pilarska, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Inwestycji, podkreślała, że miejski „program parkingowy" powstał w jastrzębskim magistracie pod koniec lat 90-tych. W jego ramach budowano nowe i poszerzano istniejące już parkingi. Oczywiście, w ramach istniejących możliwości terenowych. A możliwości rozbudowy parkingów, zdaniem pani naczelnik, w zasadzie wyczerpały się „do zera”. Poza tym, jak przekonywała, „nie można pokryć całego miasta kostką brukową, bo w efekcie powstanie betonowo-asfaltowy sarkofag, twór bez choćby jednego skweru z zielenią".

Pewne sobotnie popołudnie. Skąpane w słońcu jastrzębskie osiedla zapełniają się powoli samochodami. To już ostatni dzwonek, żeby wygospodarować sobie miejsce parkingowe. Z braku laku można zaparkować przy trzepaku, pojemnikach do segregacji śmieci czy w innym równie „zacisznym”, miejscu. Można także zastawić kilka stojących pod blokiem samochodów, a potem modlić się, żeby ich właściciele nie zaczęli wcielać w życie marzenia o popołudniowej przejażdżce. Pomysłowość jastrzębian w temacie parkowania jest nieograniczona!

Tymczasem wróćmy do naszej rozmówczyni. Kiedy padło pytanie o brak miejsc parkingowych na jastrzębskich osiedlach – odwieczny postulat ich mieszkańców – Maria Pilarska podkreślała, że to ostatnie powinno być adresowane głównie do spółdzielni mieszkaniowych. „Miasto nie może ponosić nakładów na nie swoje tereny, co nie oznacza, że nie możemy współpracować w zakresie budowy parkingów ze spółdzielniami. W praktyce ta współpraca zawsze przynosiła wymierne korzyści” – mówiła. A teraz coś o mentalności samych mieszkańców. „Podam jeden przykład: parking przy ulicy Granicznej, zaraz za garażami. Docelowo zbudowany z myślą o właścicielach samochodów z pobliskich bloków. Głównie tych z ulicy Szkolnej. Proszę zwrócić uwagę, że jak na razie cieszy się on, mówiąc delikatnie, średnim zainteresowaniem” – relacjonowała. Wedle jej opinii to, co decyduje o małej popularności tego miejsca, to jego odległość od pobliskich bloków. I choć każdy, kto choć pobieżnie zna topografię Jastrzębia-Zdroju, wie, że to tylko o rzut kamieniem, tłok na wspomnianym parkingu to raczej rzadki obrazek.

I kolejna odsłona spaceru po mieście. W znajdującym się nieopodal supermarkecie ruch jak w ulu. Niestety, w przeciwieństwie do pszczół, jego klienci nie przylatują tu na przeźroczystych skrzydełkach, ale korzystając z dobrodziejstw światowej motoryzacji, zasiadają za kierownicą swoich samochodów. Niektórzy czynią to tak nonszalancko, że sklepowe parkingi przypominają do złudzenia szachownicę – każdy ruch musi tu być po trzykroć przemyślany. Przekonuje o tym między innymi nasza Czytelniczka, która nagrała we wspomnianym sklepie, a właściwie należącym do niego parkingu, krótki film. Z kronikarskiego obowiązku wypada tylko nadmienić, że na przysłanym materiale widać biały „dostawczak”, na miejscu którego zmieściłyby się trzy inne samochody. Klasyka.

A co z parkingami wielopoziomowymi? Owszem, to pobudzające wyobraźnię, czasami wręcz jedyne realne rozwiązanie, ale, jak zauważyła nasza rozmówczyni, wszystko rozbija się tu o pieniądze. „Były kiedyś prowadzone rozmowy, nawet dosyć zaawansowane, aby takie parkingi powstały w naszym mieście. Niestety, rachunek ekonomiczny jest bezwzględny. Potencjalny inwestor nie prowadzi przecież działalności charytatywnej. Każdy, kto zdecyduje się na taką inwestycję, musi wcześniej poznać listę osób mogących zapłacić za miejsce parkingowe. A do płacenia nie jesteśmy już tacy skorzy. I tutaj koło zamyka się” – tłumaczyła pani naczelnik.

Idąc za ciosem, nasz reporter dotarł do prawdziwego „parkingowego jądra ciemności”. Ulica Wielkopolska to prawdziwy labirynt bez wyjścia. Kierowca, który nieopatrznie zapuści się w te niebezpieczne rejony, pozostanie tu na zawsze. Zastawione „niechcący” koperty, parkowanie „na trzeciego”, stojący „od wieków” samochód dostawczy (leżące na tylnym zderzaku opakowanie po paluszkach i zasuszone kwiatki pozwalają domyślać się, że to „nie wiadomo od kiedy” trwa dobrych kilka lat).

Na koniec akapit poświęcony strefom ograniczonego parkowania? Ideał w naszej sytuacji? Oczywiście, takie rozwiązanie nie oznacza w praktyce prawa do miejsca parkingowego, ale przynajmniej zwiększa nasze szanse na jego zdobycie. W tym kontekście warto powołać się na kazus jednego z katowickich osiedli, gdzie tamtejsza spółdzielnia mieszkaniowa porozumiała się prywatną firmą, dając jej prawo do usuwania nieprawnie znajdujących się po blokami samochodów. Wpływy z takiej działalności wpływają do kasy firmy, ta zaś czuwa nad porządkiem w tej konkretnej strefie ograniczanego parkowania. Już pojawiają się głosy, że to rozwiązanie znajdzie kolejnych godnych naśladowców. Podobnie jak zresztą strefy czasowego parkowania, tak popularne na Zachodzie.

Na razie więc nie zanosi się na parkingową rewolucję w naszym mieście. Mało tego, nie ma widoków choćby na powolną ewolucję w tym względzie. Jakkolwiek to zabrzmi, jedyna nadzieja w ubożeniu społeczeństwa. Być może zmusi on nas, abyśmy w większym stopniu niż dotychczas zaczęli korzystać z dobrodziejstw komunikacji miejskiej? To smutne odkrycie, za to jakie prawdziwe!

 

środa, 21 cze 2017, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 144 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

70.00 m2, Polecamy na sprzedaż mieszkanie M-6 na ulicy Turystycznej. Mieszkanie w układzie 3x1 do odświeżenia. Składa się z czterech pokoi, kuchni, łazienki oraz przynależnego balkonu i piwnicy. Kuchnia w zabudowie otwarta na salon. Łazienka po generalnym re... więcej

Turystyczna, anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

KOMENTARZE

  • za kierownicą | 23/06 godz. 13:36

    Do Wyborca . Ludzie jadą po zapałki do kiosku bo tak leniowi się zrobili. Ludzie mają po trzy samochody i zajmuja miejsca innym.
    Do mizogin . Bo takie pindzie tylko wożą tyłki a z buta nie chce się im iśc a jak zaparkuje, to już następny samochód się nie zmieści.

  • Wyborca | 23/06 godz. 12:05

    Dobrobyt nas rozleniwia,proszę przyjrzeć się w niedzielę pod kościołami ile samochodów jest zaparkowanych a ich właściciele prawie sąsiadują a kościołem.Wprowadzane do obiegu rowery miejskie może częściowo zmienią nasze nawyki i częściej będziemy korzystać z własnych nóg.

  • mizogin | 22/06 godz. 12:50

    Co z tego że pobudują dodatkowe miejsca parkingowe skoro są takie pindzie które mimo że są miejsca na parkingu to i tak zaparkują swoje crossovery pod swoją klatką bo pindzi nie chce się przejść w swoich szpilach na 20cm parę kroków z parkingu.

  • Ja | 21/06 godz. 17:09

    Piękny artykuł. I jakie głębokie przemyślenia. Jakie kwieciste porównania. Pan redaktor mnie dzisiaj wzruszył do łez. Nic tylko płakać. Grafomani chyba się nie da wyleczyć.

  • seboc | 21/06 godz. 14:18

    "nie można pokryć całego miasta kostką brukową, bo w efekcie powstanie betonowo-asfaltowy sarkofag"

    Co za myslenie prymitywne, rodem z XIX w.
    Wowczas grozono, ze slonce nie bedzie dochodzic do ziemi, bo niebo zaslonia latajace balony a na calym swiecie zabraknie siana dla koni, co wrozy katastrofe komunikacyjna.
    Niech ktos pokaze Pani Pilarskiej w internecie, jak sprawe rozwiazano w swiecie.

  • jasnet.pl | 21/06 godz. 14:01

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Bułgaria

BUŁGARIA 2017

...Bułgarskie kurorty czy Złote Piaski czy Słoneczny Brzeg, zawsze przyciągają klienta pięknymi plażami. Na miejscu niskie ceny, dobre hotele wraz z obs rozwiń ›

cena za osobę 1.069 zł

termin: CZERWIEC - PAŹDZIERNIK 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

17/07

Nie ma wakacji

0

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X