Dzisiaj jest: środa, 26 lipiec 2017   Imieniny: Hanna, Grażyna, Mirosława

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Miasto w technikolorze

Pamiętacie serial „Tulipan”? Z lat 80-tych? Zdaje się, że już w pierwszym odcinku pojawia się scena, która w tych czasach przyprawiała wszystkich PRL-owskich królów życia o szybsze bicie serca. W pewnym momencie, kiedy serialowy Jurek wychyla szklaneczkę jakiegoś „pędzonego na myszach” alkoholu, na ekranie telewizora pojawia się reklama szkockiej whisky – Ballantine's. Jacht na pełnym morzu, modelka w objęciach przystojnego bruneta, wszyscy skąpani w południowym słońcu. I jeszcze mina aktora, grającego główną rolę, który rozmarzony spogląda w kierunku ekranu. Dla niego to, co przed chwilą zobaczył, było jak oaza na bezkresnej pustyni.

Ale nie tylko dla niego. Każdy, kto pamięta końcówkę lat 80-tych w naszym kraju, wie, ile odcieni potrafiła przyjąć wtedy szarość. Szare budynki, szarzy ludzie w szarych paletkach, szare krajobrazy. Oczywiście, ta prawidłowość dotyczyła także naszego miasta. I tutaj ludzie spragnieni byli choćby namiastki zachodniego blichtru – wówczas nieosiągalnego jak kadry z reklamy whisky. W przypadku Jastrzębia, zresztą nie tylko jego, takimi swoistymi oazami były dwa cudowne przybytki z tych czasów – Pewex i Baltona. Tę drugą, z racji wieku, pamiętam lepiej, ale i Pewex zachował się w mojej, wówczas niespełna 10-letniej, pamięci. Klocki Lego, samochody Matchbox, orzeszki ziemne w solidnych jak niemieckie bunkry puszkach. A to tylko początek tej listy.

Czasami zastanawiam się, do kogo należał ten świat? Świat pozornego blichtru. Do cinkciarzy, „panienek”, komunistycznej wierchuszki? Jakby nie patrzeć, dyrektorem Pewexu w drugiej połowie lat 80-tych był Marian Zacharski – superszpieg PRL-u. Więc coś w tym było. Ale ja w sumie nie o tym, bo w Jastrzębiu nikt o żadnym szpiegu nie słyszał. Ja o Baltonie, która niezmiennie (chyba do końca swojej egzystencji) mieściła się w hotelu „Diament”. Przesiadywałem tam godzinami i podziwiałem towary, które pachniały mitycznym Zachodem. Mój zachwyt był niezachwiany – tylko czasami z letargu wybudzały mnie młode, roześmiane kobiety, za które płacili równie hałaśliwi mężczyźni. Dzisiaj nie ma ani nich, ani „Diamentu”, po którym została niepozorna polanka.

Z czasem ów legendarny Zachód był już na wyciągnięcie ręki. Pod koniec lat 80-tych monopol Pewexu czy Baltony został skutecznie przełamany. Sklepy na „starym targu” oferowały cały wachlarz towarów – czy ktoś jeszcze pamięta jeansy zwane „piramidami”? Co ciekawe, Pewex na Wrocławskiej przetrwał do początku lat 90-tych. Do tego dochodziła jeszcze tzw. giełda w Katowicach i rodzina z „Reichu”, którzy przywoziła pachnącą pomarańczami pastę do zębów. Siłą rzeczy, ta szara Polska, o której pisałem, to szare Jastrzębie zaczęło powoli przechodzić do lamusa. W telewizji pojawiły się pierwsze reklamy (chociażby ta „dedykowana” środkowi na domowe insekty), kobiety na ulicach przypomniały sobie, że oprócz szarego istnieją jeszcze inne kolory, a w którymś z kolei wydaniu Dziennika Telewizyjnego Joanna Szczepkowska ogłosiła koniec komunizmu...

fot. archiwum

piątek, 14 lip 2017, Adam

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 144 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

70.00 m2, Polecamy na sprzedaż mieszkanie M-6 na ulicy Turystycznej. Mieszkanie w układzie 3x1 do odświeżenia. Składa się z czterech pokoi, kuchni, łazienki oraz przynależnego balkonu i piwnicy. Kuchnia w zabudowie otwarta na salon. Łazienka po generalnym re... więcej

Turystyczna, anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

KOMENTARZE

  • Lili | 17/07 godz. 16:15

    Cukierki pudrowe miętowe i owocowe cudnie szczypiące w język, kleik ryżowy lub mleko w proszku w granatowej foli jadło się i przyklejalo do podniebienia,na podwórko wychodziło się od popołudnia do wieczora. Karą było pozostanie w domu,teraz karą jest wyjście na podwórko. Grało się w gumę, kręciło hula-hop, układało kostkę Rubika teraz spiner kręcić i tyle zabawka dla bezmózgowców.

  • józwa | 15/07 godz. 22:08

    I po nagrania na kasetach italo disco których nigdzie nie puszczali w żadnym radiu.

  • PP | 15/07 godz. 15:30

    Do Katowic jeździło się na "szaberplac", między innymi po :dżinsy, kasety, płyty, świerszczyki itp...

  • józwa | 14/07 godz. 17:28

    Nie tzw ''giełda '' w Katowicach tylko ''czarny rynek'' ,jeśli już.

  • szkoda tamtych lat | 14/07 godz. 16:25

    To mimo wszystko były piękne czasy. Ludzie życzliwi, wzajemnie sobie pomagający. Choć w sklepach nie było dużo rzeczy,ale ludzie się szanowali i wspierali. Teraz jak sie komuś noga powinie, to jeszcze cie kopną w tyłek i nie podadzą ręki. Na ulicach było bezpieczniej, nie było tyle bandytyzmu, chamstwa, wulgaryzmów juz nie wspone o dziewczynach, gdzie nie do pomyślenia było,aby dziewczyna na ulicy paliła papierosa,piła piwo czy przeklinała. Chyba,że taka lekkich obyczajów.

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Grecja

KORFU

... Grecka wyspa Korfu , jedna z zieleńszych Greckich wysp. Urwiste klify , różnorodne plaże, bogactwo kolorów. tutaj czuć dobry Grecki klimat , nie wspom rozwiń ›

od 1.300 zł

termin: CZERWIEC - PAŹDZIERNIK 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

17/07

Nie ma wakacji

0

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X