Dzisiaj jest: poniedziałek, 21 sierpnia 2017   Imieniny: Franciszka, Joanna, Kazimiera

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A to ciekawe

Serce do górnictwa?

Co tak naprawdę myślimy o pracy górników? To pytanie pada już na samym początku, bo czasami trudno oprzeć się wrażeniu, że nasz stosunek do tej kwestii jest co najmniej dwojaki. Z jednej strony podziwiamy odwagę zjeżdżających 800 metrów pod ziemię mężczyzn. Zdajemy sobie sprawę, z jakim niebezpieczeństwem się to wiąże. Doceniamy ich trud. Ale już w chwilę potem zazdrościmy im tego wszystkiego. A konkretnie przywilejów, jakie są z tym związane. Regularna schizofrenia! Gdzie zatem leży prawda?

„Górniczy stan” od lat kojarzył się z dobrobytem. Właśnie tak, z dobrobytem. Książeczka „G”, dzięki której w latach 80-tych kupowało się pralkę automatyczną, ba, nawet kolorowy telewizor. Talony na samochód – a choćby i niepozorny, choć wówczas będący obiektem westchnień Fiat 126 p. W końcu, własne M-3 nabywane za wielokrotność kilku pensji, a nie, jak dzisiaj, „zabójczy” kredyt w frankach szwajcarskich czy innej, równie „egzotycznej”, walucie.

Co ciekawe, wśród tych, którzy w poprzednim systemie korzystali z dobrodziejstw pracy na kopalni, nie brakuje malkontentów. Górnicy – przekonuje jeden z drugim – byli wówczas traktowani jak „mięso armatnie”, o przepraszam!, „robocze”. Liczyło się tylko wydobycie, które rządzący traktowali w kategoriach świętości. Niedziele, choć teoretycznie wolne od pracy, były tak naprawdę kolejnym dniem szychty. Swoją drogą, chętnych na pracę tego dnia podobno nie brakowało.

A dzisiaj? No cóż, jak przekonują „znawcy tematu”, udzielający się na naszej stronie, w tej dziedzinie niewiele się zmieniło. Ich zdaniem wciąż najważniejsze jest wydobycie, w imię którego łamane są przepisy BHP. W każdym razie, jeśli już dojdzie do tragedii, to zazwyczaj winna jest ofiara wypadku, która generalnie to ma do siebie, że jest raczej mało rozmowna. Awansować można tylko dzięki znajomościom, w związku z czym kadra kierownicza i co bardziej zapobiegliwi „wazeliniarze” cieszą się, mówiąc oględnie, umiarkowaną popularnością. Najprawdopodobniej dalej pije się „na dole”, choć już nie tyle, co kiedyś. No i wciąż, tutaj nic nowego, jest to ciężka, fizyczna praca, a relacjom między pracownikami daleko jest do Wersalu.

Ale jest też druga strona medalu. „Bo w dzisiejszej Polsce być górnikiem, to jak wygrać los na loterii” – to jedna z opinii wspomnianych „znawców tematu”. Stałe zatrudnienie, umowa o pracę, przywileje. Niewiele pracujących poza górnictwem osób może powiedzieć, co w praktyce oznaczają te trzy terminy. I co prawda powtarzane pocztą pantoflową legendy o zarobkach górników należy włożyć między bajki. Nie zmienia to jednak faktu, że na tle nie tylko mieszkańców Jastrzębia-Zdroju przedstawiciele „górniczego stanu” jawią się innym jak krezusi.

Hmmm... czy aby na pewno? W końcu kolejne barbórki wypłacane w ratach nie nastrajają zbyt optymistycznie. Mityczny kryzys w branży, zapowiedź kolejnych górniczych protestów, stan niepewności. Mamy z czego się cieszyć?

To może oddajmy teraz głos „dyżurnym” zawistnikom. Ci bowiem, jak mało kto, potrafią uzmysłowić górnikom, jacy są z nich szczęściarze. Bo to i „barbórkę” płacą, przynajmniej starają się płacić, na kopalniach. A zaraz potem nagrodę z zysku, choć to raczej melodia przeszłości, żeby bracia górnicy poczuli się związani ze swoją firmą. Do sanatorium można pojechać. I to bez obawy, że szef będzie wypominać nam tę „ekstrawagancję” do końca naszych dni. O deputacie węglowym już nawet nie warto wspominać. A jak się z czymś nie zgadzają, to zawsze mogą się skrzyknąć i zatrząść choćby Warszawą. Potem już – ze spokojnym, rzecz jasna, sumieniem – przechodzą na zasłużoną emeryturę.

I coś w tym jest. Bo praca „na dole”, choć ciężka i niebezpieczna, cieszy się niesłabnącą popularnością. Dostać się na kopalnię nie jest dzisiaj łatwo, o czym przekonali się absolwenci jastrzębskich szkół. Bo to i znajomości trzeba mieć, i przez testy przebrnąć, a poziom tych ostatnich coraz częściej przypomina egzamin na pilota myśliwca F-16, i jeszcze łut szczęścia by się przydał. A i tak potem okaże się, że pracę dostał ktoś z papierami... cukiernika. W przeciwnym razie rzeczywistość obsadzi nas w mało ciekawej roli bezrobotnego, zagubionego emigranta, tudzież „wyrobnika” w jednej z prywatnych firm.

Jest jeszcze cena. Ta, jaką płaci się za komfort posiadania stałej, dobrze płatnej pracy. Strach rodziny, kiedy za górnikiem zamykają się drzwi mieszkania. Warunki panujące w kopalni, o których mogą powiedzieć coś tylko ci, którzy codziennie zjeżdżają kilkaset metrów pod ziemię. Myśli koncentrujące się wokół pracy, niepewność na przemian z nadzieją na szczęśliwy finał szychty, szybsze bicie serca... Taki obraz górnictwa wyłania się z opowiadań tych, którzy znają górniczy fach od podszewki. I tych, którym te doświadczenia są obce. Czy jest prawdziwy? Nie jest naszą ambicją, aby udzielać jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Być może jest tak, że ilu mieszkańców Jastrzębia-Zdroju, tyle opinii na ten temat. W takim razie, niech każdy sam zmierzy się z dylematem, czy opisana tu rzeczywistość jest prawdziwa? W końcu „letnia kanikuła” to idealna okazja do tego typu rozważań...

 

wtorek, 18 lip 2017, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 138 000,00 zł
M-6, 2X2 WIELKOPOLSKA

71.00 m2, Oferta z wyłącznością Przedstawiam ofertę sprzedaży mieszkania typu m-6 w układzie 2x2 , położonego przy ul.Wielkopolskiej w bloku 109 , na dogodnym piątym piętrze . Mieszkanie do odświeżenia. W pokojach na ścianach tapety, tynk strukturalny typu bar... więcej

Wielkopolska, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480

KOMENTARZE

  • prawie lekarz | 24/07 godz. 08:48

    czytając komentarze to sobie myślę że górnik jest mądrzejszy niż inżynier i lekarz razem wzięci hehe :-). tragedia naszego kraju właśnie na tym polega że wykształceni muszą wyjeżdżać bo tutaj są głodowe stawki za pracę. Lekarz na starzu 1800, ratownik medyczny 2500 brutto. Śmiech na sali.

  • ZZG w Polsce KWK Zofiówka | 23/07 godz. 13:11

    Chcę powiedzieć że bez węgla gospodarka nasz nie istnieje a węgiel sam się nie fedruje.
    Jeżeli ktoś ma pojęcie na temat górnictwa że to tylko orkiestry , mundury , medale i Barbórki to nie mam zamiaru tłumaczyć ilu naszych młodych i starszych kolegów nie doczekało emerytury , ilu ma choroby zawodowe , ilu zostało kalekami , ilu osierociło własne dzieci ile wdów straciło mężów , ile matek i ojców straciło własnych synów tylko dlatego żeby taki ignorant co wypisuje te głupoty miał ciepły tyłek. więcej »Niejednokrotnie wypłata górnika jest niższa jak kasjerki na kasie w Biedronce. Nie wspomnę o tym że praca górnika jest bardzo ciężka. Dlatego apeluję do tych ignorantów CISZEJ NAD TĄ TRUMNĄ.

  • Yhm | 23/07 godz. 06:52

    Mnie osobiście trzyma 25 lat do emerytury, gdyby zwiększyli na 30-35 lat no to nara baj dorobie gdzie indziej.

  • AdamŻ do były pilot | 22/07 godz. 18:25

    Ależ w górnictwie też należy być najlepszym z podanych przedmiotów.
    DYNAMIKA - jak zdążyć pod szyb gdy przybrane? Najpierw gumą na światło, następnie kolaski i na końcu szola ( nie daj Boże na panoramę) aby wreszcie zobaczyć słoneczko i sztachnąć się papierosem.
    MECHANIKA - najwyższy poziom osiągniesz gdy precyzyjnie odgadniesz o co chodzi w poleceniu " weź te one od pancra i zaonacz bo się wyonaczyło".
    WYTRZYMAŁOŚĆ MATERIAŁÓW - no to już podstawa abyś wiedział co można podpiąć gospodarczym więcej » a co pancrowskim. Poza tym trzeba wiedzieć gdzie możesz postawić filarówkę a gdzie Walenta.
    Poza tym łączy nas jeszcze jedno. My pod ziemią, Wy nad ziemią, a po środku zostały rodziny czekające abyśmy szczęśliwie wrócili NA ZIEMIĘ.

  • Leo oburzony | 22/07 godz. 09:54

    Do były pilot
    Zdziwił byś się gościu ile trzeba umieć żeby być świadomy tej pracy i dobrze ją wykonywać. Szacunek dla pilotów ale widać że i tam zdarzają się ludzie bez wyobraźni.

  • jasnet.pl | 18/07 godz. 08:42

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Rumunia

RUMUNIA !

... Wczasy w Rumunii , w wysokiej klasy hotelu z wspaniałym wyżywieniem All inclusive - hotel Turquoise. Wyjazd z Jastrzębia Zdroju w dniu 23.07 powrót 01.0 rozwiń ›

ceny od 1.790 zł

termin: lato 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

16/08

CO w GSM

0

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X