Dzisiaj jest: piątek, 15 grudnia 2017   Imieniny: Celina, Ireneusz, Krystiana

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Wandale w obiektywie

„Halo! Coś się dzieje na klatce!” – w słuchawce słychać podekscytowany głos. Dyspozytor, który odebrał telefon, prosi o większą precyzję: „O jaką klatkę chodzi?” Po chwili pada dokładny adres i numer kamery. Wiadomo już też, że młodzi ludzie demolują windę. Pracownik centrum monitoringu wpatruje się w podgląd z kamery. Widzi trzech zakapturzonych osiłków, którzy traktują kolejnymi kopniakami skrzynki pocztowe. Na podłodze w windzie leży stłuczone szkło. Nie odrywając wzroku od monitora wystukuje trzy niepozorne cyfry: „9...9...7” „Policja, słucham!” – pada po chwili.

„To jest takie wkraczanie w intymność. Wchodzi jakiś mój gość, powiedzmy, jest mu gorąco – rozbiera się czy coś. I co, tak do kamery? Nie za bardzo...” Starsza kobieta, uczestniczka naszej sondy, uważnie dobiera słowa. Jak się niebawem okaże, w jej przypadku granica między podglądactwem a względami bezpieczeństwa jest płynna. Niebawem stosunek jastrzębianki do blokowych kamer zmieni się o 180 stopni...

„Czasem nie mam ochoty wracać do domu, bo boję się tego, co mogę zastać na klatce. Jak nie zakapturzone nieroby z piwskami na parapecie, to wiecznie ulotki porozwalane pod skrzynkami. O popisanym wszystkim, co nadaje się do popisania, nie wspominając. Wstyd mi przed rodziną i znajomymi, że mieszkam w takim chlewie. Nie mogę doczekać się dnia, kiedy się stąd wyprowadzę”.

Ten komentarz naszego Czytelnika pojawia się jako drugi. Nie bez przyczyny. Okazuje się bowiem, że jest reprezentatywny dla większości wpisów, jakie ukazały się pod zdjęciami jednej z klatek schodowych w mieście. A ta jak ulał pasuje do zacytowanego powyżej opisu. Mówiąc wprost: nikt przy zdrowych zmysłach nie zgodziłby się zamieszkać w uwiecznionym przez obiektyw aparatu bloku. A przecież mieszkamy w takich – nierzadko jeszcze gorszych – miejscach.

Tymczasem poglądy mieszkanki na temat monitoringu przeszły sporą metamorfozę. „A z drugiej strony, oczywiście, tak! Bo ludzie często zostawiają otwarte drzwi – te od domofonu – i potem łażą różne łajzy. Mi zdarzyło się kilka razy, że ktoś nieznany pukał do mnie. Ja pytam: 'Kto tam?' On mówi: 'Swój!'” – relacjonuje. Tyle tylko, że „ten swój” nie do końca okazywał się, no właśnie, „swój”, a stąd jest już krok, góra dwa, do scenariusza, o którym pisze nasza kolejna Czytelniczka. „Kiedy komuś stanie się coś złego, żaden 'życzliwy' sąsiad nie chce zeznawać, bojąc się konsekwencji. Niech dalej szerzy się chuligaństwo, bałaganiarstwo i menelstwo... Tak? O to Wam chodzi? A kto za szkody zapłaci? Dobry duszek? Tak czy owak zapłacisz. Ty podatniku!” – pisze „Czarna”.

 



„Widać po klatkach, kto w Jastrzębiu-Zdroju mieszka. Część to hołota, która nie potrafi się zachować. Co tu wymagać? Większość to górnicy, którzy kulturą nie grzeszą. I dzieci tak też wychowane” – pisze niejaki „MakrY”. W sukurs Czytelnikowi idą pozostali – oni także nie mają najlepszego zdania o swoich sąsiadach. Ktoś mówi o „pijanym panu, który ma problem z otwarciem drzwi do bloku, więc zaczyna kopać, szarpać i... w końcu wyłamuje zawiasy”. Ktoś wskazuje na dyrektora szkoły na emeryturze wysypującego zawartość popielniczki przez balkon na jednym z jastrzębskich osiedli. Ktoś inny zastanawia się, jak nazwać tych, którzy dewastują klatki schodowe – króliczoki, syfiarze, brudasy?

To może wróćmy do opisanej na początku sytuacji i postawmy sobie pytanie, po co w ogóle są nam kamery? Czy teraz zamiast staromodnego wizjera będziemy podglądać sąsiadów za pośrednictwem blokowego monitoringu? Można i tak, ale w ten sposób nie poczujemy się bezpieczniej. Okej, monitoring w zasadzie sprawdza się, ale, no cóż, głównie po fakcie. Wszystko wskazuje na to, że bez względu, czy to judasz w drzwiach, czy oko kamery, nasza niechęć do kontaktów ze służbami mundurowymi pozostaje niezmienna. A przecież chodzi o to, żeby nasza reakcja była natychmiastowa. Policja (na jednym ze spotkań) chwaliła blokowy monitoring, bo dzięki zapisowi z kamer schwytała (po kilku dniach) sprawców dewastacji windy. Super! Ale może by tak pójść krok dalej? I złapać wandali na gorącym uczynku? Albo jeszcze lepiej – zapobiec dewastacji?

A może nie chodzi o żadne kamery, tylko naszą lokatorską mentalność? Być może próbą odpowiedzi na to pytanie będzie pewna klatka schodowa na osiedlu Staszica? Sterylnie czysta, pełna kwiatów, do złudzenia przypominająca oranżerię. I kiedy zapytać mieszkające tam osoby o przepis na sukces w tej materii, odpowiadają zgodnie – ludzie. „Wcześniej, kiedy jeszcze nie było kamer, mieliśmy popisane ściany. Ale korytarz wyglądał estetycznie od zawsze. To dzięki dwóm paniom, które pilnują tego, żeby wszystko było zapięte na ostatni guzik” – słyszymy od mieszkańców.

Jaki był finał zdarzenia opisanego w leadzie (na szczęście była to tyko symulacja na potrzeby tego tekstu)? Otóż radiowóz pojawił się prawie natychmiast. Młodych wandali, którzy zapewne kontynuowaliby swoją „radosną twórczość”, ujęto na gorącym uczynku. I to oni, nie lokatorzy, będą ciągani po sądach. Same korzyści. Niestety, wspomniane w artykule centrum monitoringu nie istnieje. A szkoda. Bo czy nie warto wydać parę groszy, żeby zapewnić mieszkańcom spokojny sen? Zamiast, na przykład, zatrudniać kolejnych urzędników.

 

poniedziałek, 27 lis 2017, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 171 000,00 zł
M-4 DE LUX

55.70 m2, Mieszkanie De Lux - idealne dla osób które chcą się wprowadzić bez tracenia czasu i ponoszenia nakładów na remont . Mieszkanie po świeżo przeprowadzonym remoncie - do wprowadzenia w Centrum miasta przy ul. Zielonej . Trzy niezależne pokoje , kuch... więcej

Zielona, renata@jgn-vesta.pl, 883 100 495

KOMENTARZE

  • zły | 04/12 godz. 00:42

    997 już nie działa. Łączą z półinteligentami ze 112...
    Kumpel mówił, aby dzwonić w razie potrzeby na miejski numer jastrzębskiej policji, jest w necie.

  • Sol | 29/11 godz. 10:08

    Środa 10.00 stan powietrza ZŁY smog gryzie w oczy a tu wycieczka z przedszkola wędruje w stronę biblioteki na Krakowskiej. Po co te czujniki instalować jak i tak dzieci trują???

dodaj komentarz

Z NAMI W ŚWIAT

Grecja

KORFU

... Grecka wyspa Korfu , jedna z zieleńszych Greckich wysp. Urwiste klify , różnorodne plaże, bogactwo kolorów. tutaj czuć dobry Grecki klimat , nie wspom rozwiń ›

od 1.300 zł

termin: CZERWIEC - PAŹDZIERNIK 2017

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

14/12

2591 listów!

0

07/12

Pieskie życie

1

więcej

BLOGI

22/10

"Kipi kasza…"

5

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X