Dzisiaj jest: sobota, 26 maja 2018   Imieniny: Ewelina, Paulina, Filip

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A to ciekawe

Będą także w święta

Większość z nich dzwoni, żeby sobie po prostu pogadać. Mimo że to system alarmowy, nastawiony na działanie w nagłych wypadkach, to i taka forma kontaktu spotyka się ze zrozumieniem dyżurnych Centrum Teleopieki. Bo dzwonią ludzie starsi, samotni, którzy nie mogą poradzić sobie z otaczającą ich pustką i trudną rzeczywistością. I szukają pomocy, szukają kontaktu z innym człowiekiem, bo to ich ratuje. A po to jest przecież czerwony guzik i Teleopieka.

Śląskie Centrum Alarmowe Teleopieki ma swoją siedzibę w Jastrzębiu-Zdroju. Mieści się w obszernym pomieszczeniu ze stanowiskami komputerowymi. Za nimi teleopiekunowie ze słuchawkami na uszach, od razu reagujący na przychodzący sygnał. W komputerach mają wpisane dane swoich podopiecznych, a jest już ich kilkuset. O każdym mają informacje pozwalające od razu zorientować się o ich sytuacji, stanie zdrowia, przebiegu leczenia czy bliskich, których mogą powiadomić lub wręcz uruchomić w razie potrzeby. Niektórych z podopiecznych już zapamiętali i nie muszą szukać w komputerze ich danych, nawiązali nawet z nimi pewną wieź osobistą.

Dla niektórych z podopiecznych czerwony guzik to jedyna forma kontaktu z drugim człowiekiem. Co prawda tylko z jego głosem, ale może to i lepiej. Zostaje zachowana pewna anonimowość, nikt nie rozgląda się po kątach i można porozmawiać o dowolnej porze dnia i nocy, i w dowolny dzień, kiedy przyjdzie na to potrzeba. Teleopiekunowie są przygotowani do takich kontaktów, są wśród nich psycholodzy, opiekunowie medyczni, konsultanci senioralni, rozumiejący potrzebę psychicznej pomocy, może czasem nawet ważniejszej niż problemy fizyczne.

Czas trwania rozmów nie jest określony, ani ograniczony. Może go przerwać tylko inny telefon z pilnym wezwaniem. Teleopiekunowie sami często oddzwaniają albo w ogóle pierwsi nawiązują kontakt, jeśli ktoś z ich podopiecznych długo nie kontaktuje się, a wiedzą, że może mieć problemy zdrowotne czy osobiste. Rozumieją, jak ważne są takie rozmowy. Podopieczni opowiadają o swoich problemach, o swoich przeżyciach, nawet zwierzają się. Oczywiście, pod klauzulą pełnej poufności. Rezultaty takich rozmów są czasem zdumiewające. Niektórzy przestają czuć się tak samotni, wiedzą, że jest ktoś do kogo mogą się zwrócić, a ten nie zareaguje zniecierpliwieniem, nie odtrąci ich. Zdarza się, że będąc dotąd w apatii, wychodzą z tego stanu, wracają do życia, zaczynają znów czymś się zajmować i mogą już komuś o tym opowiedzieć.



Rzecz jasna, Centrum Teleopieki reaguje szybko w przypadku gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia lub wypadku. Niedawno 69-letnia kobieta spadła z drabinki podczas wieszania firanki i to tak niefortunnie, że nie mogła się już podnieść. Prawie 20 godzin leżała na podłodze i wzywała pomocy, aż wreszcie usłyszała to sąsiadka i wezwała pomoc. Z czerwonym guzikiem pomoc przybyłaby od razu. W takich przypadkach najpierw byliby powiadomieni bliscy wpisani na listę sieci pomocowej, a gdyby to było niemożliwe, to zostałyby wezwane odpowiednie służby. Teleopieka poinformowałaby je o stanie zdrowia poszkodowanego, potencjalnym leczeniu i jego sytuacji, co często jest podstawą i jest niesamowicie ważne. Od tego może być zależna dalsza pomoc. Na przykład od informacji o zażywanych lekach, przebiegu leczenia czy uczuleniach. Teleopieka monitoruje też przebieg pomocy. Aż do jej właściwego skutku.

Zbliżają się święta. Centrum Teleopieki już teraz przeprowadza dziesiątki rozmów dziennie. Wszystkie są ważne, wszystkie są traktowane z należytą powagą i z pełnym zrozumieniem. W święta mogą zdarzyć się różne przypadki. W takie dni samotność doskwiera o wiele bardziej i potrzeba poczucia obecności drugiego człowieka jest szczególnie silna. Dlatego jest tak ważne, żeby lista tych bliskich i osób dobrej woli w sieci pomocowej była jak największa. Pracownicy Teleopieki na pewno będą „po drugiej stronie” czerwonego guzika. Wiedzą, że ktoś może ich potrzebować.

Jak można zostać jej podopiecznym? Należy skontaktować się z biurem Stowarzyszenia EBI w Jastrzębiu-Zdroju przy ulicy Armii Krajowej 25, w dni robocze, w godzinach od 8 do 16, lub po prostu zdzwonić pod numer tel. 32 470 60 77. Można zgłosić się również do Ośrodka Pomocy Społecznej w Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku, Wodzisławiu Śląskim lub Raciborzu. Należy tam pobrać i wypełnić wniosek oraz uzyskać potwierdzenie swego lekarza domowego. I to wszystko. CAŁA TELEOPIEKA JEST CAŁKOWICIE BEZPŁATNA!!!
 

środa, 20 gru 2017, JN

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 165 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

71.00 m2, Mieszkanie typu m-6 w układzie 3x1 położone na idealnym II piętrze przy ul.Wrocławskiej. Idealne położenie w ścisłym Centrum Miasta, przedszkole, szkoły różnego stopnia( podstawowa, liceum, technikum) liczne obiekty handlowe w tym sklep Biedronka, Ośrodek... więcej

Wrocławska, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480

KOMENTARZE

  • Benek | 20/12 godz. 17:17

    Człowiek jak sobie pogadać z kimś to od razu robi mu się lżej na duszy. Ważne że m9zna z k8ms sobie pogadać.

  • jasnet.pl | 20/12 godz. 15:03

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

21/05

Miasto demolka?

5

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X