Dzisiaj jest: wtorek, 25 września 2018   Imieniny: Aurelia, Ladysław

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Krajobraz po bitwie

Wszystko zaczęło się tuż przed godziną szesnastą. Lokatorka jednego z bloków przy ulicy Marusarzówny popatrzyła w kierunku okna. Najpierw pomyślała, że zawodzą ją zmysły, a może ma do czynienia z anomalią pogodową? Jednym słowem, za balkonem padał rzęsisty deszcz, ale już widok w salonie nie wskazywał na podobną aurę, tam było najzupełniej sucho. Podeszła bliżej, szybko lustrując krajobraz za oknem. Nikt z przechodniów nie szedł z parasolem, ludzie nie chronili się pod autobusową wiatą, a jednak deszcz nie przestawał padać. I nagle usłyszała ten charakterystyczny dźwięk dochodzący od strony kuchni. Nie myśląc wiele, przyspieszyła kroku.

To, co zobaczyła po chwili, przerosło jej najśmielsze oczekiwania. Z otworu wentylacyjnego wypływała woda, najpierw „nieśmiało”, potem coraz intensywniej, aż wreszcie utworzyła widowiskowy gejzer, spływający kaskadami po ścianie. Zaledwie kilka minut później brodziła po kostki w wodzie, próbując stawić czoła żywiołowi. W ruch poszły miski, wiaderka, nawet dywany, wszystko, co znajdowało się pod ręką. W sukurs kobiecie przyszedł mąż i przyjaciółka, która wpadła w odwiedziny akurat tego dnia. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałoby mieszkanie, gdyby postanowili spędzić popołudnie poza domem.

Z informacji opublikowanej na stronie JasNetu: „Prawdziwy armagedon w bloku przy ulicy Marusarzówny. Pękła rura instalacji przeciwpożarowej na poddaszu. Jak informują jastrzębscy strażacy, zostało zalanych 11 mieszkań, piwnica i znaczna część elewacji budynku. 'Proszę wyobrazić sobie rurę o dużej średnicy i wodę poddaną ciśnieniu 4 atmosfer. To nie mogło skończyć się dobrze!' – usłyszeliśmy w Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej, która administruje budynkiem.

Na miejsce zadysponowano 5 zastępów straży pożarnej – w tym ratowników z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ruptawie. Rozpoczął się gorączkowy wyścig z czasem, wynoszenie dobytku całego życia z zalanych mieszkań, zbieranie wody z lokalów i piwnicy, w międzyczasie strażacy zakręcili zawór instalacji przeciwpożarowej oraz wyłączyli źródła zasilania elektrycznego”.

Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że prawdziwe epicentrum tego „podwodnego dramatu” znajdowało się w mieszkaniu na dziesiątym piętrze. Powiedzieć – krajobraz po bitwie – to nic nie powiedzieć, milczeć dyplomatycznie. Pierwsza rzecz, jaka rzuciła się w oczy naszemu reporterowi, to monstrualne dziury w suficie, z których wciąż kapała woda. Poza tym wszędobylska wilgoć, a także wiaderka, miski i inne mniejsze naczynia, tworzące specyficzny labirynt. Głowna lokatorka tego lokalu przeprasza za bałagan, mimowolnie wywołując uśmiech na twarzy dziennikarza. Zauważa z przekąsem, że w ciągu ostatniej doby przez jej mieszkanie przetoczył się prawdziwy tabun ludzi.

„To był dosłownie moment. Nagle za oknem pojawiła się woda, jakby spadł ulewny deszcz, regularne oberwanie chmury. W pierwszym odruchu, być może wiedziona intuicją, zaczęłam wynosić kolejne sprzęty z salonu. Na szczęście nie byłam sama, pomagała mi córka. Ale szybko musieliśmy zmienić nasze ambitne plany. Teraz najważniejsze było wybieranie wody, która wylewała się dosłownie ze wszystkich stron. Z pomocą sąsiadów, potem także strażaków, zaczęliśmy stawiać czoła żywiołowi. Pamiętam, że jedna z osób wpadła na pomysł, aby użyć dmuchanego basenu dla dzieci, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Niemniej wody nazbierało się tyle, iż nie nadążaliśmy z jej wylewaniem. Pod koniec opróżnialiśmy kolejne wiaderka czy miski wychodząc na balkon” – wspomina tamto popołudnie.

„Niestety, po bardzo przykrym w skutkach zdarzeniu, jakie miało miejsce na ulicy Marusarzówny 17 w Jastrzębiu-Zdroju, mamy do czynienia z niemilknącymi telefonami w sprawie instalacji przeciwpożarowej w naszych budynkach” – informowała Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa.

„W związku z tym jesteśmy winni kilka zdań wyjaśnień. Decyzję o konieczności dostosowaniu budynku do wymogów przepisów prawa wydał Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju w roku 2013. Na podstawie tej decyzji została opracowana w 2014 roku ekspertyza stanu ochrony przeciwpożarowej budynku. Następnie opracowano dokumentację budowlaną i uzyskano decyzję o pozwoleniu na budowę, której składową jest projekt na wewnętrzną instalację wodociągową przeciwpożarową. Właśnie w tej dokumentacji, w celu zapewnienia dwustronnego zasilania hydrantów w wodę, zaprojektowano instalację jako pętlę, połączoną na najwyższych piętrach. Projekt przewidywał oczywiście zabezpieczenie instalacji przed spadkami temperatur” – czytamy dalej.

„Niestety, pomimo to prawdopodobnie przegraliśmy z naturą. Będziemy musieli wyjaśnić do końca całe zdarzenie, aby wyeliminować możliwość wystąpienia podobnych zdarzeń” – pada na koniec.

Według informacji strażaków, zalanych, mniej lub bardziej, zostało jedenaście mieszkań, czyli wszystkie lokale w pionie. Ci mieszkańcy, których odwiedziliśmy z reporterską wizytą, na szczęście byli ubezpieczeni. Jedni mieszkają w bloku przy Marusarzówny od trzydziestu lat, inni od roku, wciąż spłacając kredyt, jeszcze kolejni – tylko wynajmują lokum. Jednak łączy ich wspólny mianownik, najpierw bezradność wobec żywiołu, a potem, w miejsce tej bezradności, solidarność międzyludzka, której nie straszna pęknięta rura. Trzymamy za Państwa kciuki!
 

środa, 7 mar 2018, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 138 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

62.00 m2, REZERWACJA Przedstawiam ofertę sprzedaży mieszkania typu m-4 o metrażu 62m2, składającego się z trzech nieprzejściowych pokoi, kuchni z oknem, łazienki osobnej z WC, przedpokoju w kształcie litery L. Mieszkanie słoneczne z dużym balkonem, położone na pią... więcej

Śląska, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480

KOMENTARZE

  • ... | 08/03 godz. 21:34

    Chleba zjedz i okno otworzysz ,a remonty był w 2016... A teraz bedzie znowu

  • lokator tejże klatki | 08/03 godz. 13:07

    To taka spöłdzielnia,bodajże 4 lata temu malowanie klatek,firma własna,spróbujcie latem otworzyć okno na klatce schodowej,zamalowane wszystko nie otworzysz chyba że wybijesz szybę wtedy będzie wentylacja

  • X do mieszkanki Marusarzówny | 08/03 godz. 12:59

    Skoro wiesz ile Szydło przyznała sobie premii to może też wiesz za ile Tusek sprzedał Polskę.

  • Sol | 08/03 godz. 10:43

    Smerfie te ekspertyzy byly jak napisales przeciw pozarowe.I spelnily swoje wymagania - nic sie nie spalilo przeciez.

  • Angie | 07/03 godz. 22:33

    Trochę inna awaria, fakt straty dramatyczne dla lokatorów, ale ta PiS anina żałosna, ludzie co Wy piszecie, jest okazja, to dawać na inny temat, p. K siedzi cicho,, p. M,już działa, kto pamięta w serialu Alternatywy 4 jak walnęła też rura z hydrantu?, p. Julski miał jeden klucz, a wesele dalej trwało, pzdr dla normalnych

  • jasnet.pl | 07/03 godz. 10:33

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X