Dzisiaj jest: wtorek, 21 sierpnia 2018   Imieniny: Franciszka, Joanna, Kazimiera

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Do kogo należał ten świat?

Pamiętam taki obrazek z festiwalu w Jarocinie. Kilkadziesiąt, może kilkaset rąk uniesionych w górę, a w tych rękach nieśmiertelna myśl polskiego przemysłu elektronicznego. Radiomagnetofony. Dokładnie tak wtedy wyglądało rejestrowanie czy raczej nagrywanie koncertów ulubionych zespołów. I ja także miałem „na stanie” podobny sprzęt. Radiomagnetofon „Marta” ważył dobrych kilka kilogramów, ale bez problemu można było zadawać nim szyku wśród znajomych. Nagrywało się na niego co popadnie. Pamiętam, jak z niecierpliwością czekałem na listę przebojów Marka Niedźwiedzkiego, żeby zapolować na ulubiony utwór. W tym samym czasie mój sąsiad „odpalał” swoje radzieckie cudo – telewizor, którego nazwy już dzisiaj nie pomnę. Któregoś dnia w jego mieszkaniu rozległ się dźwięk słyszalnej w całym bloku eksplozji. Wkrótce potem okazało się, że w czasie dziennika telewizyjnego jego liczący sobie zaledwie rok nabytek wyleciał w powietrze. Cud, że nic mu się nie stało. Sąsiadowi – znaczy się.

Kiedyś „modowe” podboje wymagały nie lada wirtuozerii i zabiegów. Moja matka po nędzny kawałek lepszego materiału musiała wyprawiać się aż do Bielska. Tudzież wydeptywać ścieżkę do sklepu na Wrzosowej, zdaje się – Merino. A to był dopiero początek drogi do wymarzonej garsonki czy żakietu. Następnie z takim materiałem trzeba było udać się do jednego z bloków na ulicy Wielkopolskiej, gdzie swój nieformalny zakład miała starsza zażywna pani, znana powszechnie nie jako Basia czy Kazia, ale właśnie jako krawcowa. Krawcowa to, krawcowa tamto. Kiedyś poszedłem tam razem z mamą. Na środku małego pokoju stała wielka maszyna do szycia. Wszędzie walały się resztki materiału, krawieckie centymetry, wielkie jak moje ówczesne marzenia nożyce. A z boku stała jakaś kobieta z cierpiętniczą miną, w którą ktoś powtykał dziesiątki szpilek. Pamiętam, że bardzo mi jej było wtedy żal. Niepotrzebnie. Po kilku (kilkunastu?) przymiarkach taka niewiasta wychodziła od krawcowej z owiniętym w szary papier pakunkiem. A tam krył się zazwyczaj skrojony idealnie żakiet. I to z materiału, który mógł wzbudzić wówczas zazdrość niejednej znajomej.

Kolejka – w latach 80-tych „kultowe” słowo – wiła się niczym egzotyczny wąż. I z każdą minutą robiła się coraz dłuższa. Była wigilia Wigilii i tutaj, na Wielkopolskiej, zresztą jak na każdej innej ulicy w mieście, myśli jastrzębian krążyły wokół zbliżających się świąt. Zmierzchało. Budzący się nieśmiało dzień obnażał ten jedyny w swoim rodzaju spektakl, o którym można by śmiało pisać poematy. To w kolejce dowiadywano się, co słychać na osiedlu. To tutaj rodziły się pierwsze miłości. Tutaj także ludzie stawali się swoimi śmiertelnymi wrogami. Nagle ktoś rzucił w eter: „Karpie przywieźli!!!” Tłum zaczął napierać na drzwi...

Czasami zastanawiam się, do kogo należał ten świat? Świat pozornego blichtru. Do cinkciarzy, „panienek”, komunistycznej wierchuszki? Jakby nie patrzeć, dyrektorem Pewexu w drugiej połowie lat 80-tych był Marian Zacharski – superszpieg PRL-u. Więc coś w tym było. Ale ja w sumie nie o tym, bo w Jastrzębiu nikt o żadnym szpiegu nie słyszał. Ja o Baltonie, która niezmiennie (chyba do końca swojej egzystencji) mieściła się w hotelu „Diament”. Przesiadywałem tam godzinami i podziwiałem towary, które pachniały mitycznym Zachodem. Mój zachwyt był niezachwiany – tylko czasami z letargu wybudzały mnie młode, roześmiane kobiety, za które płacili równie hałaśliwi mężczyźni. Dzisiaj nie ma ani nich, ani „Diamentu”, który przeszedł definitywnie do historii...

...podobnie jak PRL...

fot. Stanisław Sputo

 

sobota, 14 kwi 2018, Adam

Mieszkanie

Inne

cena: 138 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

62.00 m2, Przedstawiam ofertę sprzedaży mieszkania typu m-4 o metrażu 62m2, składającego się z trzech nieprzejściowych pokoi, kuchni z oknem, łazienki osobnej z WC, przedpokoju w kształcie litery L. Mieszkanie słoneczne z dużym balkonem, położone na piątym piętrze ... więcej

Śląska, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480

KOMENTARZE

  • marek | 16/04 godz. 14:26

    Spytaj czego szukał Twój Tata a widział sam ocet?

  • Anka Pisanka | 16/04 godz. 11:10

    Kiedy mój tato opowiada o tamtych czasach i mówi, że na półkach sklepowych stał tylko ocet, to ja się go pytam: w Carrefourze też?

  • jarosław | 15/04 godz. 22:21

    Do marek . Tez z tym się zgadzam. Teraz ludzie dla pieniędzy potrafią zrobić różne świństwa, nawet w rodzinie panuje zazdrość. W głowach sie teraz przewraca człowiekowi który goni za tymi dobrodziejstwami.A nie widzi sie drugiego człowieka.

  • marek | 15/04 godz. 05:25

    Czasy były piękne.Moja młodość.Ludzie odwiedzali się między sobą o której godzinie by nie zapukał został przyjęty.A teraz trzeba się umawiać z wyprzedzenie.Jest to chore. Niestety tzw. kapitalizm nic nie wnosi ciekawego do życia szarego człowieka. To,że mamy paszporty i możemy wyjeżdżać za granicę to co? Że możemy kupić w sklepach bez kolejek gumowy chleb,mięso nafaszerowane chemią, mleko bez bakterii które nigdy się nie siądzie jak mawiały nasze mamy i babcie. I to ma być piękne? Człowiek człow więcej »ieka nie widzi na ulicy bo zajęty głupawym telefonem komórkowym.Buduje się "domki" dla samochodów i zalewa betonem zieleń aby "furmanki" na czterech kołach miały gdzie zaparkować. Rodziny prześcigają się w osiąganiu doczesnych dobrodziejstw. Po co ?Świat ,który pamiętam był weselszy.

  • mysz | 14/04 godz. 15:05

    Panie Adamie ten świat należał po części do nas.Wielu z nas myślało ,że tak to już jest i basta.Byli jednak ludzie,którzy widzieli gdzieś za granicami naszego kraju coś innego,takiego lepszego,opakowanego w piękne opakowania.Byli tez studenci np.w Krakowie,którzy się" burzyli",organizowali takie tajne zebrania/lata 60,70,/ gdzie marzyli o innym świecie,o zupełnym innym życiu.Przyszły lata 80-te i się zaczęło.Wreszcie ten nieosiągalny świat dotarł do nas.Dotarł do dużych miast i na prowincje.Mam więcej »y teraz Polskę piękną dostojną ale czy wszyscy to doceniają????Czasami wydaje mi się ,że ludzie tęsknią za tamtym światem.Mam jednak nadzieję,ze tęsknią za swoją młodością bo każda młodość to piękna rzecz .Dzieciństwo i młodość to życie bez trosk bez zmartwień .Zostawmy ten szary świat za sobą.

  • jasnet.pl | 14/04 godz. 08:45

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X