Dzisiaj jest: piątek, 21 września 2018   Imieniny: Hipolit, Jonasz, Mateusz

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Komunijny targ próżności?

Zagubieni w sklepowych labiryntach rodzice, podświetlane reklamy pulsujące w rytm ich przyspieszonego tętna, firmament gorączkowych myśli – zwieńczony chwilą ulotnej zadumy. Tak niewiele potrzeba nam do przekonania, że spełniliśmy swój obowiązek względem dziecka. Podobnie jak handlowcom, których towary piętrzą się w przepełnionych magazynach. Quady, drony czy konsole do gier? Co wybrać na prezent komunijny? A może rower lub klasyczny zegarek?

Kilka dni później nasz wzrok pada na wejście do kościoła. Jest niedzielne przedpołudnie. Monstrualnych rozmiarów drzwi zapraszają do środka. A przepływający obok tłum tężeje z minuty na minutę. Pojawili się już rodzice chrzestni, a w ławkach sadowią się nowi goście. Wszyscy mają uroczyste miny, na sobie zaś – szykowne garsonki i eleganckie garnitury.

Czy niebawem uroczystość Pierwszej Komunii Świętej będzie wyglądać tak jak w jednej z największych galerii handlowych w regionie? Jak odświętny jarmark? Rewia mody? Urągające cepeliadą targowisko próżności? A może ten scenariusz już się wypełnił?

Początek maja prowokuje do przemyśleń o naszej religijności, sposobie, w jaki pielęgnujemy ponadczasowe wartości, ale przede wszystkim stawia nas przed niełatwym dylematem, co wybrać – ciało czy duszę? Na jednym z ogólnopolskich portali religijnych bez problemu znajdziemy informacje, wskazujące, na czym właściwie powinna polegać pierwszokomunijna celebra. W pewnym momencie padają słowa dotyczące prezentów...

„Jeżeli to możliwe, nie obdarzajcie tego dnia dzieci wyjątkowymi prezentami. Zrozumiałe jest, że pragniecie ofiarować im również coś materialnego. Można to jednak zrobić przy innej nadarzającej się okazji. Nie rower, komputer czy zegarek tego dnia są najważniejsze. Prawdziwego, nieprzemijającego szczęścia, radości i pokoju serca nie dają: ładna sukienka, komunijny garnitur, wyszukane prezenty. To wszystko minie. Najważniejszy jest Chrystus w Komunii św. Wytłumaczcie to swoim pociechom wcześniej, by nie czuły się pokrzywdzone, gdy potem w szkole będą uczestniczyć w giełdzie prezentów” – czytamy na stronie internetowej „Przewodnika Katolickiego”.  

A propos handlowców, którzy w pocie czoła zarabiają na swoje pensje. Co ciekawe, ci ostatni od lat mamią nas nadzieją Wiecznego Zbawienia, którą z iście szatańskim pomyślunkiem przebierają w szatki nikomu nie potrzebnych gadżetów. Szybkich jak błyskawica (i równie głośnych) quadów, futurystycznych dronów, konsoli do gier, które pochłoną nasze dzieci bez reszty, w najgorszym wypadku – wypasionych zegarków.

Wsłuchani w głos dwulicowych proroków – bo do takiej rangi urastają spece od marketingu – zapominamy, czym tak naprawdę jest uroczystość Pierwszej Komunii Świętej. Ale może jest nam to na rękę? Może potrzebujemy tego blichtru? Może przemierzając dostojnym krokiem drogę do kościoła, czujemy się lżejsi o balast ciążącej nam tradycji? Może, może, może...

Mała polemika pod naszą sondą, w której zapytaliśmy Czytelników, czym jest Pierwsza Komunia Święta? I znowu stanęło na prezentach... „W kraju ciemnoty i zabobonu ten ewent postrzegany jest jako obowiązek. Ludzie, nic się nie stanie, jak nie będziecie w tym uczestniczyć. Pieniądze na to wydane można przeznaczyć na coś pożytecznego: kurs językowy dla dziecka, jakaś podróż czy pomoc naukowa” – pisze jeden z internautów. Po chwili riposta: „Współczuć można, na kogo ty swoje dzieci wychowasz. Chyba że ich nie masz, to pół biedy. A ty to co, nie byłeś u komunii czy bierzmowania? Kwestia prezentów, oczywiście, dorośli są winni, że takie drogie kupują. Niedługo to auta już będą kupować na komunię. Jedna opowiadała, że dała na komunię tysiąc złotych, to jej synowa powiedziała, że taką kwotę, to teraz wszyscy dają. Do czego to dochodzi?!” Swoją drogą, głosujący w sondzie podzielili się na dwa mniej więcej równe obozy. Dla tych pierwszych uroczystość pierwszokomunijna jest ważnym przeżyciem religijnym, dla drugich – zaledwie obowiązkiem do spełnienia.

Z drugiej strony, kto nam zabroni skupiać się na prezentach? W końcu życie to niebezpieczny żywioł, za każdym rogiem czai się komornik (a nie „anioł z Bogiem”, jak śpiewa jakaś egzaltowana wokalistka), a młodzieńczy entuzjazm uleciał z nas jak opary naiwnych wyobrażeń o życiu. Przydałaby się więc jakaś nadzieja. Przynajmniej jej namiastka. I w tym momencie nasz wzrok pada na to, co namacalne, co świadczy o naszym statusie materialnym, naszej zaradności. Szybkie jak błyskawica (i równie głośne) quady, futurystyczne drony, konsole do gier, które pochłoną nasze dzieci bez reszty, w najgorszym wypadku – wypasione zegarki...

fot. pixabay

czwartek, 24 maj 2018, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 138 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

62.00 m2, REZERWACJA Przedstawiam ofertę sprzedaży mieszkania typu m-4 o metrażu 62m2, składającego się z trzech nieprzejściowych pokoi, kuchni z oknem, łazienki osobnej z WC, przedpokoju w kształcie litery L. Mieszkanie słoneczne z dużym balkonem, położone na pią... więcej

Śląska, jola@jgn-vesta.pl, 883 100 480

KOMENTARZE

  • francopilot | 06/06 godz. 19:31

    rodzice chcą się pokazać;nie wypada być gorszym-to wpływa na mentalnośc dzieci-jeszcze na Boże Ciało pierwszokomunije dzieci przyszły-potem w Oktawie już nie ma kto sypać kwiatków,a rodziców w kościele nie uświadczysz-więc co wymagać od dzieci.....po komunizmie postawiono na wychowanie konsumpcyjne,zapatrzenie w Zachód i jego'postęp";wybrano "przyszłość"...z tradycji pozostalo odległe echo dawnego "zastaw się ,a postaw sie"......oczywiście,nie można uogólniać i patrzeć na Komunie Sw.przez pryzma więcej »t "kulturalnego' oficera stanu wojennego płk.Maguły; są wyjątki i wsród rodziców i wsród dzieci,gdzie warstwa duchowa ma znaczenie,co na pewno przyniesie owoce w przyszłosci...jest więc nadzieja!Boze,chron Polskę!

  • Benedykt | 25/05 godz. 13:13

    Głupota dorosłych sięga zenitu, to oni pompują te drogie prezenty. Nakręcają kto da więcej i jaki prezent. To jest uroczystość religina ma wymiar duchowy. dziecko powinno sie skupić na przyjęciu do serca Jezusa a nie juz kalkulować, jaki prezent dostanie. Ci rodzice tez chodza do kościoła jak zaczyna się zbliżac komunia, a tak to nie maja potrzeby chodzić. To jest obłuda do kwadratu. Później rodzic nie przypilnuje,aby dziecko chodziło do kościoła i przyjmował Pana Jezusa do serca. Komercja więcej »i nic wiecej.

  • seboc | 25/05 godz. 09:05

    "sposobie, w jaki pielęgnujemy ponadczasowe wartości"

    Ponadczasowe wartosci sa uniwersalne. Sa stale w funkcji czasu i miejsca. Sa wiec rowniez ponadkontynentalne, ponadnarodowe, ponadrasowe i ponadreligijne.

  • jasnet.pl | 24/05 godz. 12:19

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X