Dzisiaj jest: wtorek, 23 października 2018   Imieniny: Ignacy, Marcelina, Teodor

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Kłopoty z rowerami

Witam redakcję JasNetu. Chciałbym podzielić się z Państwem obserwacjami z jednego dnia próby korzystania z wypożyczalni rowerów w Jastrzębiu-Zdroju.

Jest niedziela, 10 czerwca, piękna pogoda. Aż prosiło się, aby wyskoczyć z żoną na przejażdżkę rowerkami. Żona ma swój rower, ja niestety nie. Ale wiedziony zachętą pani Prezydent postanowiłem skorzystać z systemu Nextbike. Po przeczytaniu na stronie www.rowerjastrzebie.pl informacji, że rejestracja jest dziecinnie prosta i dokonać jej można przed terminalem wypożyczającym, postanowiłem, że żona podjedzie swoim rowerem pod DH Domus i stamtąd rozpoczniemy przejażdżkę już razem. Ja, rzecz jasna, ruszyłem pieszo.

Gdy stanąłem przed terminalem, okazało się, że ten najprawdopodobniej jest nieczynny. Aby zgłosić ten fakt i dowiedzieć się, czy jest jakaś szansa na szybkie uruchomienie terminala, zadzwoniłem pod podany na nim numer. Zadzwoniłem... Myślę, że szybciej dodzwoniłbym się do Białego Domu niż do BOK Nextbike. Podczas oczekiwania na połączenie (około 15 minut) kilkoro chętnych odeszło z kwitkiem, między innymi młode małżeństwo, które wiedzione zaufaniem do „profesjonalizmu" firmy Nextbike, najpierw usadowiło swoją pociechę w siedzisku roweru, a dopiero później chcieli wypożyczyć jednoślad. Nic z tego. Terminal pokazał figę z makiem, z czego najbardziej niezadowolona była ich pociecha, gdyż musiała zostać wysadzona z rowerka. Myślę, że ci ludzie nabrali zapewne dystansu do „łatwości dostępu do rowerów" firmy Nextbike.

W międzyczasie podjechała żona i widząc złość w moich oczach poprosiła, abyśmy podeszli pod Urząd Miasta do następnego terminala. „Spacer ostudzi moje nerwy i będzie jeszcze szansa na radość z wspólnej przejażdżki rowerami” – pomyślałem. Rzeczywiście, moja złość ulatniała się wraz z wylanym potem. Upał doskwierał, a odcinek do przejścia znaczny. Nareszcie stanęliśmy na wprost terminala przy UM. Na wyświetlaczu (bardzo nieczytelnym) wyświetlała się data, więc nadzieja przerodziła się w pewność. Będzie jazda! Nacisnąłem przycisk „wypożycz", lecz nic się nie działo.

Przypomniałem sobie, że przecież mogę wypożyczyć rower poprzez „apkę” Nextbike. W trakcie logowania podjechał serwis Nextbike. Dwóch panów ze zdziwieniem stwierdziło, że rowery stojące przy stojakach, pomimo iż stoją w elektrozamkach, nie są zapięte i można było je bez niczego wyjąć i pojechać w siną dal. Bez logowania, opłaty, użycia terminala... Po prostu nie działał elektrozamek. Postanowiłem skorzystać z okazji i wynająć jeden z zapiętych i zabezpieczonych rowerów przy panach z serwisu (aby w razie czego mieć świadków). Jednak po wpisaniu numeru roweru, otrzymałem informację, że dany egzemplarz jest już wypożyczony. Panowie byli totalnie zaskoczeni. Po chwili stwierdzili, że jednak dziś sobie nie pojeżdżę. Poinformowałem ich, że terminal pod DH Domus również nie działa. Ruszyłem pieszo w drogę powrotną do domu z mocnym postanowieniem: „Żadnego wypożyczania w Nextbike!!! Kupuję rower!!!"

Gdy przyszedłem do domu, natychmiast zgłosiłem problemy do firmy Nextbike za pomocą formularza na ich stronie, bo kolejne 20 minut spędzone z telefonem przy uchu podczas próby dodzwonienia się do BOK doprowadziły mnie do furii. Po 3 godzinach odpisali, że ustosunkują się do problemów w ciągu 14 dni. No tak, telefonu nie odbierają, bo trzeba by pomyśleć nad problemem natychmiast. 14 dni to akurat czas, aby każdemu odechciało się korzystać z usług firmy Nextbike. Mnie zniechęcili w ciągu jednego popołudnia.

Do czego dążę? Otóż firma, która nie wie, że dwa z czterech terminali zabudowanych w mieście nie działają, na kilometr trąci amatorszczyzną! Dodatkowo apeluję do ludzi, którym jednak udało się skorzystać z rowerów w niedzielę, aby sprawdzili dokładnie swoje konta, gdyż te jednoślady, które zostały zwrócone pod UM, na skutek awarii elektrozamka, nie zostały zarejestrowane jako zwrócone. Dowodem jest informacja, jaką otrzymałem po wpisaniu numeru roweru.

Czytniki w terminalach są nieczytelne. Kontakt z Nextbike w przypadku awarii czy innych praktycznie nie istnieje, gdyż telefonów nikt nie odbiera, a na pismo odpowiadają do 14 dni (tak zapewniają). Rejestracja i opłata aktywacyjna to czarna magia i droga przez mękę, a dla ludzi starszych czy niekoniecznie będących za pan brat z elektroniką – wręcz niemożliwa.

Ostatnie sprawa. Prosiłbym o zadanie pytania pani Prezydent (bo firmuje swoją osobą rowery miejskie), co stało się z pieniędzmi nadpłaconymi akonto na wypożyczanie rowerów w poprzedniej firmie. Ja sam miałem na koncie poprzedniej firmy ponad 30 zł (nie liczę opłaty aktywacyjnej, gdyż była bezzwrotna). Kto mi zaręczy, że za rok znów nie zostanę „wyrolowany" przez kolejną firmę wybraną przez panią Prezydent do świadczenia usług rowerowych w naszym mieście?

Z wyrazami szacunku dla redakcji

fot. nadesłane

wtorek, 12 cze 2018, Tekst nadesłany

KOMENTARZE

  • Anka Pisanka | 22/06 godz. 06:02

    do Roman: To może jeszcze, tak na wszelki wypadek, każdy rower powinien zostać wyposażony w silnik spalinowy lub tak modny ostatnio elektryczny. Dlaczego? Żebym się nie martwiłą, że kiedy zabraknie mi sił na pedałowanie (bez skojarzeń proszę) to uruchomię ten napęd i zdążę oddać rower w możliwie krótkim czasie od momentu wypożyczenia.

  • abc | 21/06 godz. 17:03

    Znowu narzekania. Jak się nie podoba to nie jeździć.

  • Roman | 18/06 godz. 19:12

    Odp.do miXo Sprawa prosta po co każdy rower z fotelikiem. Dlatego powinien być z fotelikiem, aby gdy oddam rower do bazy nie musiałbym się martwić, że przy powrocie nie zabraknie mi takiego roweru bo w tym czasie ktoś inny go wypożyczy i będę musiał z dzieckiem na rękach wracać.

  • Krzysztof | 18/06 godz. 17:58

    Czyli nie warto korzystać z tej wypożyczalni. UM powinien się tym zająć i zażądać zwrotu opłat wyłożonych przez UM czyli przez nas. Widać jak łatwo jest zniszczyć dobry pomysł przez złą organizację. Tylko konsekwentne żądania naprawiania najmniejszego uchybienia w działaniu może wymusić solidność usługi. Teraz wszystko w rękach właściwych urzędnika. A może nawet tylko jednego. To nie takie ważne. To co najważniejsze to jego kompetencja i skuteczne działania.

  • seboc | 18/06 godz. 09:30

    "kto kupil rowery za tak horendalna cene?"

    Nikt nie kupil. Rowery za 220 tys. zostaly wypozyczone. Jesienia wroca do wlasciciela.

  • jasnet.pl | 12/06 godz. 11:32

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

04/10

Pęd do władzy

6

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X