Dzisiaj jest: piątek, 16 listopada 2018   Imieniny: Maria, Marek, Małgorzata

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Sponsorowane

Prezydent, który spełnia obietnice

O mieście rozmawiamy z prezydentem miasta Anną Hetman.

Jastrzębianie od lat czekali na Ośrodek Wypoczynku Niedzielnego (OWN). Dopięła Pani swego. Wkrótce otwarcie nowoczesnego miejsca do rekreacji i wypoczynku. Jak udało się to pani zrobić? Przecież poprzedni prezydent przez lata mówił o wielu przeszkodach.

Wiele rzeczy mojemu poprzednikowi wydawało się niemożliwych. A jednak jak się chce, to można (śmiech). Tak było z OWN-em. Nie twierdzę, że ta inwestycja to bułka z masłem, bo musiałam szukać kompromisów z lasami państwowymi, zmierzyć się z wieloma przeciwnościami. Nie wspomnę o opozycyjnych radnych, którzy raz po raz rzucali kłody pod nogi. Za każdym razem, gdy było pod górkę myślałam o tym, że jastrzębianie od wielu lat na OWN czekają i zwyczajnie, po ludzku, im się to należy. Chyba jednym z największych problemów był brak wykonawców i kolejne unieważniane przetargi. Dziś cieszę się, że OWN buduje konsorcjum rodzimych firm. Naszych, z Jastrzębia. Mam więc podwójną satysfakcję: że wreszcie jest i że dawny blask OWN-u budowanego w czynie społecznym przywracają potomkowie pierwotnych budowniczych. I nie będę ukrywać, że każdego dnia słyszę, jak mieszkańcy cieszą się z tej inwestycji.

Opozycja zarzuca pani brak basenu w tym miejscu i środków zewnętrznych na inwestycję.

Wybudowaliśmy OWN za 8 mln zł.  Bez dofinansowania, bo nie było takiej możliwości. Za to w tym samym czasie pozyskałam ponad 50 mln zł na inne inwestycje, tj. na inhalatorium, budynek Łazienki III w Parku Zdrojowym, ścieżki rowerowe wiodące po byłych torowiskach, termomodernizacje szkół i przedszkoli. Zatem bilans jest dodatki. I nie będę czekała na mannę z nieba lub odwlekała w czasie inwestycje, które już dziś mogą mieszkańcom służyć. Gdyby nie odwaga w podejmowaniu decyzji, przy wielu głosach przeciwnych, OWN nigdy by nie powstał. Nie miał być kopią tego z lat 70-tych. Jest nowoczesnym ośrodkiem. Co ważne, już w tym roku dostępnym dla jastrzębian. Nie ukrywałam, że budowa OWN-u podzielona jest na dwa etapy. Z uwagi na technologię osuszania zbiorników wodnych, ta część inwestycji musi rozpocząć się w miesiącach zimowych. I tu chcę uspokoić moich przeciwników, wodne atrakcje z promenadą i strefą gastronomii będą realizowane od przyszłego roku. I mam nadzieję, że radnym, którzy dziś krytykują OWN nie zadrży wtedy ręka.


Radni PiS przeszkodzili pani we wprowadzeniu komunikacji za 0 zł. dla wszystkich. Jednak udało się Pani wdrożyć bilet za 0 zł dla dzieci, młodzieży i studentów.  To drugi z kluczowych punktów Pani programu wyborczego. Czy komunikacja za 0 zł będzie dla wszystkich?

Wprowadzenie bezpłatnej komunikacji to przykład jak można szkodzić mieszkańcom Jastrzębia, kierując się tylko interesem własnej partii. Nie chcę wracać do tego co było, ale to co działo się wokół wprowadzenia bezpłatnej komunikacji dla dzieci, młodzieży i studentów to był czysty cyrk polityczny. Wszelkimi sposobami próbowano zablokować moją inicjatywę. Na szczęście, udało się ją wdrożyć. Dziś korzysta z niej ponad dziewięć tysięcy osób. Tym sposobem jastrzębianie już zaoszczędzili prawie 5,5 mln zł. Mnie to cieszy. Radnych Łukasza Kaszę i Piotra Szeredę chyba nie. Głosowali przeciwko, co dziwne, bo reprezentują PiS, który ochoczo rozdaje Polakom pieniądze. Więc jak to jest? Polakom się należy a jastrzębianom nie? Otóż należy się! I to wszystkim! Moje stanowisko w tej sprawie jest niezmienne. Obecnie sytuacja komunikacji publicznej w regionie jest bardzo dynamiczna. Dzięki mojemu przewodniczeniu w Międzygminnym Związku Komunikacyjnym głos naszego miasta jest teraz wyraźnie słyszalny. Jesteśmy liderem. Dodam, wreszcie! Teraz porządkujemy sytuację w MZK. W dalszej kolejności chciałabym rozpocząć prace nad pełną integracją transportu zbiorowego w regionie.  Co nie zmienia faktu, że bezpłatna komunikacja w Jastrzębiu-Zdroju to mój cel, do którego dążę.

Co zatem będzie z Przedsiębiorstwem Komunikacji Miejskiej (PKM)?

Wszyscy mówią, że nasze próby pomocy dla PKM-u to reanimowanie trupa. Poniekąd mają rację, bo zaniedbania wobec PKM to skutek braku działań w ostatnich kadencjach. Ja jednak myślę, że możemy ich jeszcze zaskoczyć. W tej firmie, przede wszystkim w ludziach tam pracujących, tkwi ogromny potencjał. Jedno jest pewne. PKM nie pozostawię wilkom na pożarcie.

Transport to też drogi. Mieszkańcy przez wiele lat oczekiwali na ich remonty, głównie Mazowieckiej, która zawsze po deszczach była zalewana. Wielokrotnie słyszeli, że to skomplikowane, trudne, drogie i przez lata nie mogli doczekać się jej modernizacji. Pani to zrobiła, choć malkontenci krzyczeli, że to inwestycja dla innego, nowego prezydenta.

Sytuacja się powtarza. To samo mówili o OWN-ie. Czasami mam wrażenie, że moi poprzednicy woleli mówić: nie da się, nie można, nie ma pieniędzy. Są rzeczy, które trzeba zrobić, by miasto mogło sprawnie funkcjonować. Tak jest z realizowanym przez nas od 3 lat programem budowy i modernizacji dróg. Mazowiecka podobnie jak Rolnicza, Zdrojowa, czy Patryzantów to dobrze przemyślany plan. Czy zrobiliśmy wszystko? Nie. Potrzeb jest więcej, dlatego program modernizacji dróg to nie tylko to, co zostało zrobione, ale projekty przygotowane na kolejne lata, wśród nich wpisane są ul. Wyzwolenia, Ranoszka wraz z budową ronda, rondo na skrzyżowaniu z Graniczną, Północną i alejami oraz inne.  

W ostatnich trzech latach udało nam się wyremontować i wybudować ponad 100 tysięcy metrów kwadratowych dróg. Uważam, że to całkiem niezły wynik, ale podobnie jak mieszkańcy, mam ochotę na więcej. Widzę te potrzeby, bo przecież każdego dnia rozmawiam z mieszkańcami. Konsekwencja w działaniu doprowadzi nas do celu.

A chodników wciąż mało...

Od roku 2015 zbudowaliśmy 23 tysiące mkw chodników. Czy to dużo? Nie. Podobnie jak z drogami wszystko mamy zaplanowane. Nie chodzi bowiem tylko o ułożenie kostki brukowej, a o kompleksowe podejście do sprawy. Jeśli budujemy bądź modernizujemy chodnik, od razu, jeśli to konieczne, robimy odwodnienie, oświetlenie i ścieżkę rowerową. Realizowane przez nas inwestycje mają służyć mieszkańcom przez lata. Nie stać nas na fuszerkę. Zawsze powtarzam, że ważna jest jakość, nie ilość. I to się sprawdza.

Odnoszę wrażenie, że miasto w ostatnich 3 latach remontuje szkołę za szkołą, przedszkole za przedszkolem. Radni PiS twierdzą, że za duże pieniądze przeznaczane są na inwestycje w szkoły.

Radnym PiSu przeszkadza wszystko, co udaje się Annie Hetman (śmiech). Zapomnieli, że są dla ludzi. Przecież nie robię tego dla własnej chwały, tylko po to, by żyło nam się w tym mieście coraz lepiej. Dzieci to przyszłość tego miasta. Nasze przedszkola i szkoły mają od 40 do 60 lat. Przez te wszystkie lata niewiele zrobiono. No, może poza wymianą okien i drobnymi, bieżącymi remontami. Placówki, które wymagały bądź wymagają kompleksowej modernizacji objęliśmy programem, który pozwala nam pozyskać pieniądze pozabudżetowe. Proszę pamiętać, że to nie są remonty ograniczające się do pomalowania ścian. To pełne modernizacje, łącznie z pruciem ścian, budową wind, wymianą wszystkich instalacji – od elektrycznej po kanalizację, wraz z montażem alternatywnych źródeł ciepła, ociepleniem i montażem instalacji fotowoltaicznej. W sumie na modernizację szkół i przedszkoli wydaliśmy prawie 40 mln zł. Proszę sobie wyobrazić, że połowa to pieniądze unijne. I co, nie warto? Warto! Każda złotówka wydana na edukację młodych ludzi zwróci nam się po trzykroć. To inwestycja w przyszłe pokolenia.

Co z boiskami? Przy tworzeniu budżetu radni walczyli o pieniądze na jedno z boisk.

Panie redaktorze, w dniu w którym obejmowałam urząd prezydenta w Jastrzębiu – Zdroju 16 szkół nie miało boiska bądź było, ale w fatalnym stanie! Dziś brakuje ich tylko przy Szkole Podstawowej nr 14, którą kończymy modernizować. Jak tylko zakończą się roboty budowlane przystąpimy do budowy boiska. Drugą szkołą jest SP 1, przy której wybudujemy boisko po jej rozbudowie i modernizacji. Przecież ciężki sprzęt budowlany nie może jeździć po nowym boisku. Każdy rozsądny człowiek to zrozumie. Jest w tym działaniu logika. Dobra wiadomość jest taka, że na prace budowlane przy Szkole Podstawowej nr 1 ogłosiliśmy już przetarg.

Wracając jednak do pana pytania, odpowiem krótko: psy szczekają a karawana idzie dalej. W ramach programu rozwoju infrastruktury sportowej w ciągu 2,5 lat zbudowaliśmy 16 boisk, w tym 14 przy szkołach. Mamy się czym pochwalić.


Skoro jesteśmy przy remontach szkół, to należy wspomnieć o zamieszaniu wokół Szkoły Podstawowej nr 18 i Zespołu Szkół nr 1.

Mój komentarz w tej sprawie jest jeden – to zbijanie kapitału politycznego na niczego nieświadomych rodzicach. Pompowanie tematu, by dyskredytować działania prezydent Hetman. A szkoda, bo radni tym samym pokazują, jak nie szanują pracy urzędników. Oburza mnie fakt, że PiS idzie po trupach do celu. Potrafi nawet wykorzystać niewinnych uczniów, by zdobyć parę głosów poparcia. Szkoła Podstawowa nr 18 będzie modernizowana, a dzieci będą uczyć się w placówce, która z chęcią je przyjmie. Taka alokacja uczniów jest czymś normalnym i w żaden sposób nie pogarsza warunków nauki. W tym roku szkolnym modernizujemy szkołę w sołectwie Borynia. Przez rok uczniowie byli dowożeni do centrum miasta na lekcje. Zespół Szkół Handlowych przyjął ich po przyjacielsku, bo każda następna szkoła może być w podobnej sytuacji. Nie słyszałam żadnych głosów krytycznych. Rodzice z Boryni rozumieją, że to chwilowe niedogodności.


Radni PiS mówią, że te dzieci powinny być przeniesione do starej szkoły przy ul. Kaszubskiej.

Radnym PiS, to ja przypominam, że podjęli decyzję, że przy ulicy Kaszubskiej powstanie Dom Solidarności. Już ten pomysł przestał im się podobać? Czy mają ochotę 6 mln zł wyrzucić w błoto? Bo pomysł, by przystosować tę szkołę do wymaganych przez kuratorium i sanepid warunków pochłonąłby takie pieniądze. Szczerze mówiąc, wolę za te pieniądze wybudować rondo.

W ostatnim czasie dużo mówi pani o kolei. O powrocie pociągów do Jastrzębia-Zdroju. A jednocześnie likwidujecie wiadukt za wiaduktem.

Kolej powróci do Jastrzębia-Zdroju. Jestem tego pewna. Jesteśmy największym miastem w Polsce bez dostęp do kolei. Nie po to pozyskaliśmy  pieniądze na analizę możliwości przywrócenia kolei, by teraz zasypiać gruszki w popiele. Pozytywny wynik dodał nam skrzydeł. Co więcej, mamy pełne poparcie marszałka województwa śląskiego, który jest odpowiedzialny za transport kolejowy w regionie. Podpisaliśmy list intencyjny z Żorami, Pawłowicami, Czerwionką-Leszczynami, Łaziskami Górnymi i Mikołowem. Wszyscy chcemy tej linii kolejowej. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie studium wykonalności. Realny czas zakończenia budowy to rok 2024/25, bo to ogromna inwestycja.

A wiadukty? Cóż przez lata zaniedbane dziś tracą swoją funkcjonalność. Zapewniam, że podchodzimy do tego tematu z głową. Koszt naprawy przewyższa koszty budowy nowego. Z chwilą budowy kolei, jeśli taka będzie potrzeba, będziemy budować nowe, spełniające wymogi budowlane.


Odważni mówią, że prezydent Hetman lubi chwalić się kolorowymi obrazkami. Zagospodarowanie ulicy 1 Maja i alei zakończy się tylko na wizualizacjach?

Nie, prezydent Hetman lubi mieć szerszą perspektywę (śmiech). W procesie inwestycyjnym jest etap wstępnych wizualizacji, projektowania, szukania wykonawcy i wreszcie realizacja. Tak, wiem – proces szalenie długi. Ja go nie wymyśliłam. Gdyby ode mnie to zależało, inwestycje realizowane byłyby znacznie szybciej. Po ponad półtora roku pracy firma zakończyła projektowanie alei. Zaś przebudowa ulicy 1 Maja nadal jest w fazie projektowania. Trwają konsultacje, między innymi z mieszkańcami i przedsiębiorcami ze Zdroju. W te głosy warto się wsłuchiwać, by mieć pełną wiedzę na temat funkcjonalności tamtego miejsca.  

Jestem absolutnie pewna, że będziemy niedługo jeździć nowymi alejami i cieszyć się nową ulicą 1 Maja. Musiałabym być szalona, by nie chcieć tak fantastycznych pomysłów zrealizować.


Skoro mowa o inwestycjach, obiecała pani aqua park? Czy to tylko obietnica wyborcza?

W drodze do budowy aqua parku w Jastrzębiu zatrzymała nas konieczność zwrotu 102 milionów zł  z tytułu rozliczenia podatku od wyrobisk górniczych. W pewnym czasie rząd obiecał, że odda gminom te pieniądze. Niestety to obietnica bez pokrycia. Pieniędzy już nie zobaczyliśmy. Wielka to szkoda, bo ta kwota pozwoliłaby na budowę parku wodnego z prawdziwego zdarzenia wraz ze stadionem. Od pomysłu jednak nie odchodzimy. Mamy już opracowanie, wskazujące najlepszą lokalizację i zakres inwestycji.

Radni PiS zarzucają pani brak zainteresowania gospodarką, a zbyt duże zainteresowanie kulturą, sportem i działaniami społecznymi.

Oni dużo mówią, ale zapominają, że wniosłam do KSSE 23 hektary terenów inwestycyjnych. Budujemy drogi do kolejnych działek inwestycyjnych. Do strefy przyciągnęliśmy nowych inwestorów. Sprzedaliśmy 8,5 ha terenów inwestycyjnych. Wprowadziłam zwolnienia z podatku od nieruchomości na terenie całego miasta, dla tych, którzy chcą budować i inwestować. Do tego ściśle współpracujemy z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną i Jastrzębską Spółką Węglową. To zaledwie wierzchołek góry lodowej, ale przez niespełna cztery lata dla rozwoju gospodarczego zrobiłam więcej niż poprzednicy przez 16 lat. Mieszkańcy jeszcze nie widzą efektów tej pracy, ale one przyjdą. Tego jestem pewna. Tak jak tego, że gdyby poprzedni rządzący byli dobrymi gospodarzami, wiedzieliby, że w tłustych latach trzeba myśleć o tym, że przyjdą i te chude. Oni 16 lat koniunktury w branży górniczej przespali. Naiwnie liczyli, że miasto, które na węglu powstało do końca z tego górnictwa będzie czerpać pełnymi garściami.

Pani poprzednik inwestował w sołectwo Bzie. Pani mieszka na osiedlu. Czy faworyzuje pani osiedla?

Jastrzębie-Zdrój to jedno miasto, nie zbiór osiedli i sołectw. Nie lubię, gdy ktoś tak dzieli nasze miasto. Staram się, przy planowaniu inwestycyjnym, uwzględniać potrzeby wszystkich. A mówiąc pół żartem pół serio, chyba dla własnego osiedla zrobiłam najmniej. Mam nadzieję, że sąsiedzi wybaczą, ale tu znów zawiodły nas procedury, więc czas się wydłużył. Dobrą wiadomością jest to, że mamy już projekty teraz tylko pozwolenie na budowę, przetarg i przystępujemy do budowy.

Dziękuję za rozmowę.

 

piątek, 27 lip 2018, Artykuł sponsorowany

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

04/10

Pęd do władzy

6

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X