Dzisiaj jest: piątek, 6 grudnia 2019   Imieniny: Mikołaj, Jeremy, Emilian

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Ludzkie sprawy

Przywrócić ich światu

Odpowiedź na pytanie, skąd bierze się przemoc w naszych rodzinach nie jest łatwa. Trzeba zajrzeć za kurtynę, tam, gdzie ona się rodzi. I zazwyczaj bywa tak, że ta chwila ginie w nawale innych, podobnych do siebie momentów, a ofiarom wydaje się, iż tak było od samego początku. Na kuriozum zakrawa fakt, że zazwyczaj ofiarami przemocy domowej padają kobiety, które same doświadczyły jej w domu rodzinnym. Paradoks? Bynajmniej. To właśnie one poznały świat przemocy najlepiej i wiedzą, jak się w nim poruszać, żeby za bardzo „nie oberwać”.

Od 1998 roku w celu powstrzymania przemocy w polskich domach wprowadzono procedurę „Niebieskiej Karty”. Początkowo jej głównym założeniem było stworzenie dla stróżów prawa standardu postępowania w trakcie interwencji domowych. Jednak z czasem stała się ona swoistą instytucją w sprawach dotyczących przemocy rodzinnej.

Względy proceduralne w przypadku niebieskiej karty są jednoznaczne: w przeciągu 3 dni od założenia danej osobie karty powoływany jest zespół roboczy. Zajmuje się on tylko i wyłącznie tym konkretnym przypadkiem. Jego skład zależy więc w dużym stopniu od specyfiki konkretnej sprawy, ale też nigdy nie jest to więcej niż kilka osób. Pierwsze spotkanie zespołu to ustalenie indywidualnego planu pomocy oraz rozdzielenie zadań. Na drugie zapraszana jest ofiara przemocy, na trzecie zaś – jej sprawca. W tym ostatnim przypadku nie ma obowiązku, aby sprawca przemocy fatygował się przed oblicze komisji. Mimo to zazwyczaj się tam pojawia i to nie dlatego, że gryzą go wyrzuty sumienia, ale głównie po to, żeby sprawdzić, jakie ewentualne konsekwencje ze strony prawa mogą go spotkać. A czasem, żeby zaprzeczyć stawianym zarzutom.

Tyle procedury, ustawy, rozwiązania legislacyjne. Gdzieś, między nimi znajduje się ofiara przemocy. To z myślą o niej jastrzębski Ośrodek Pomocy Społecznej organizuje grupy wsparcia. Bo to, czego ona potrzebuje najbardziej, to właśnie wsparcie. Zajęcia w grupie wsparcia trwają od 12 do 15 miesięcy. Mają charakter zamknięty i, jak się już rzekło, zdominowane są przez kobiety. Owszem, kiedyś pojawił się na nich mężczyzna, ale już po dwóch spotkaniach zrezygnował. Na początku grupa pełni rolę swoistej emocjonalnej kroplówki. Ma wzmocnić psychicznie ofiary przemocy, których świat rozsypał się jak domek z kart. Kobiety dobierane są tak, aby miały za sobą różny „staż”, jeśli chodzi o przemoc domową. W sumie tylko wtedy stanowią dla siebie prawdziwe wsparcie. Nieprzypadkowo niektóre z nich uzależniają się od grupy i pojawiają się tam w kolejnych latach. Dopiero potem zaczyna się właściwa praca.

Jak podkreślają prowadzący tego typu warsztaty, ich główną ambicją jest, aby uświadomić swoim podopiecznym, że to one muszą się zmienić. Nie sprawca, ale właśnie one. Nas początku dla niektórych z nich brzmi to bardzo egzotycznie. Co ważne, po tych kilkunastu miesiącach grupę wsparcia opuszczają zupełnie inne osoby. Przekonane o własnej wartości, potrafiące wyłapywać sygnały, kiedy ich sprawy idą w złym kierunku, czasami bardziej asertywne, po prostu – mocniejsze.

Spektrum przypadków dotyczących przemocy w rodzinie jest bardzo szerokie. Dosyć powszechnie sądzi się, że dotyka ona tylko domów patologicznych, tam, gdzie alkohol jest na porządku dziennym. Nic bardziej mylnego! Istnieją także – zresztą, znowu nie takie rzadkie – przykłady wyrafinowanej przemocy psychicznej, której ofiarami stają się kobiety wykształcone, o określonej pozycji zawodowej. Kolejny stereotyp – przemoc domowa dotyczy tylko kobiet. Pudło! Także mężczyźni – choć w ich przypadku panuje swoiste społeczne tabu – doświadczają traumy bycia ofiarą. Tylko oni rzadko o tym mówią. Zazwyczaj przyjmuje to postać przemocy psychicznej, a oni sami kanalizują swoje emocje, uciekając w nałogi. W ten sposób cierpią podwójnie.

Jak zauważają specjaliści od przemocy domowej, w interesie sprawcy jest izolacja społeczna swojej rodziny. Pojawia się wtedy coś w rodzaju syndromu twierdzy oblężonej – nikt nie ma dostępu do jego ofiar, a on sam z każdym dniem czuje się coraz bardziej bezkarny. Zaczyna manipulować swoją żoną i dziećmi. Po raz kolejny dochodzi do rękoczynów, on zaś powtarza magiczną formułkę: „Zobacz, co zrobiłaś? Do czego mnie doprowadziłaś?” Dlatego skuteczna terapia musi być adresowana także do sprawców. Mowa między innymi o programie korekcyjno-edukacyjnym, dzięki któremu taki człowiek ma szansę „załapać”, że coś jest nie tak, że ma problem. Swoją drogą, czy nie powinno być tak, że taka terapia będzie obowiązkowa? Bo jeśli w przypadku sprawców przestępstw drogowych ustawodawca mógł pokusić się o tryb przymusowości, to tym bardziej, czy tutaj nie należałoby tego zrobić?

Osoby zajmujące się tym tematem podkreślają, że tam, gdzie w grę wchodzi przemoc domowa trudno oczekiwać od instytucji państwowych łatwych rozwiązań. Taka ofiara bowiem zachowuje się jak, nie przymierzając, Alicja w Krainie Przemocy. I nie rozumie, że powinna, ba, musi zmienić coś w swoim życiu. Bo czy to Ośrodek Pomocy Społecznej, czy komenda policji – zaczyna się „siermiężna” praca, aby przywrócić te kobiety (czasami także mężczyzn) normalnemu światu. Ot, chociażby te, które uczestniczyły w zajęciach jednej z grup wsparcia. Przedział wiekowy 30-60 lat. Diagnoza: ofiary przemocy domowej. Postępy? Z tymi ostatnimi bywa różnie, ale generalnie po przejściu przez grupę są już zupełnie innymi ludźmi. A to dopiero początek tej długiej, krętej drogi...

 

 

wtorek, 14 sie 2018, Damian Maj

KOMENTARZE

  • marek | 14/08 godz. 20:26

    Temat trudny i szczególnie bardzo skomplikowany. Niepracujące kobiety wybierają: jak odejdę z czego będę żyła.Co z dziećmi? A gdzie będę mieszkała bo wszystko jest pracującego męża? I tak brną te niebogi w ciężki kierat domowy.Dla dobra dzieci. Ale wiele szczególnie złych zachowań mają tzw. osoby z dobrych rodzin. To jest dopiero temat do rozmów. Tam to dopiero gehenna nawet pracujących kobiet.

  • jasnet.pl | 14/08 godz. 07:39

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X