Dzisiaj jest: środa, 19 grudnia 2018   Imieniny: Dariusz, Gabriela, Grzegorz

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

"Wszystko warto rozważyć"

Piotr Szereda został nowym przewodniczącym Rady Miasta. Wnioskowali o to radni z Klubu Prawo i Sprawiedliwość i stało się faktem większością głosów na I sesji Rady w czwartek 22 listopada br. Co o swoim wyborze sądzi i co chciałby osiągnąć?

Dlaczego właśnie Pan?

Piotr Szereda: O to może lepiej byłoby zapytać kolegów z Klubu Radnych PiS. Kiedy mi zaproponowano to stanowisko i zapytałem o to samo, to odpowiedzieli mi, że potrzebują z jednej strony kogoś kompetentnego, z doświadczeniem w zarządzaniu i w pracy społecznej a przede wszystkim gotowego do szerokiej współpracy i do zawierania kompromisów. Jeśli tak mnie oceniają to trudno było odmówić, choć zdaje sobie w pełni sprawę, z czym to stanowisko się wiąże i jakie są z nim oczekiwania.

Nie jest Pan członkiem PiS?

Nie, nie jestem. Nie należę do żadnej partii. I to jest też jeden z głównych powodów, dlaczego mnie tą funkcję zaproponowano. To jest nasz sygnał i akt naszej woli, że nie myślimy kategoriami tylko jednej partii, że jesteśmy otwarci na uczciwą i merytoryczną współpracę ze wszystkimi rozsądnymi grupami. Mam nadzieję, że ten gest zostanie dobrze zrozumiany a nasza ręka nie zawiśnie w próżni.

Prezydent Hetman też deklaruje wolę szerokiej współpracy.

Tak się w każdym razie wypowiedziała w mediach. I na o liczymy. Podchwyciliśmy tą deklarację i sami zadeklarowaliśmy chęć współpracy w specjalnym oświadczeniu. Bukiet z 23 biało-czerwonych róż, który wręczyłem pani prezydent po jej ślubowaniu symbolizuje 23 radnych i ich wolę współpracy z nią. Mamy nadzieję, że deklaracja pani prezydent jest uczciwa i ma na celu rzeczywisty interes miasta a nie zdobycie poparcia tylko dla jej zamierzeń.  Niestety Rozmowy na razie nie przyniosły efektu. Zobaczymy, co dalej.

Jak wy widzicie tą współpracę?

Jak powiedziałem w swoim wystąpieniu na I sesji Rady Miasta tak naprawdę to wszystkie programy są bardzo podobne, bo odnoszą się do tych samych potrzeb miasta. Różnią się pewnymi punktami i pewnymi pomysłami. Ale o tym można i trzeba rozmawiać oraz dążyć do konsensusu. Nie jest takie ważne, czyjego autorstwa są rozwiązania, ważne jest, żeby dobrze służyły miastu i przyniosły oczekiwany efekt. Na pewno nie będzie dobrej współpracy, jeśli któraś strona będzie dążyła do realizacji tylko swoich zamysłów, usiłując podporządkować sobie tą drugą. To nie doprowadzi do niczego.

Samorząd, składa się z dwóch organów: stanowiącego – Rady Miasta oraz wykonawczego – Prezydenta Miasta. Te organy są niezależne z określonymi kompetencjami i żaden nie powinien podporządkowywać sobie tego drugiego. Sytuację utrudnia fakt, że niestety często nasze prawo nie jest jednoznaczne i precyzyjne, co powoduje różne jego interpretacje i pociąga za sobą rozmaite spory. Dobra współpraca to szczególnie w takich przypadkach dążenie do szukania rozwiązań i porozumienia a nie konfrontacji.

Co chcecie osiągnąć przez taką współpracę?

Miasto ma ogromne potrzeby i stoi przed trudnymi wyzwaniami. Na to są potrzebne duże pieniądze i budżet miasta sam tego nie udźwignie. Trzeba więc mocno sięgnąć po środki zewnętrzne: wojewódzkie, rządowe i unijne. Przy współpracy obu stron jest to możliwe i o wiele bardziej skuteczne. Jeśli obydwie strony będą walczyć przeciw sobie i wzajemnie się blokować to straci miasto. A tego by nikt nie chciał. Poza tym przy braku porozumienia wiele zadań może upaść, jak na przykład koncepcja Domu Solidarności w ubiegłej kadencji, a co najmniej się opóźnić, jak przebudowa ulicy 1. Maja w Zdroju, nie wspominając już w opóźnieniach w uchwalaniu budżetu.

Jakie byłyby warunki takiej współpracy?

Obie strony musiałyby podzielić się kompetencją i odpowiedzialnością w obu organach. My, mając większość w Radzie Miasta uważamy, że są miejsca w Prezydium Rady dla członków koalicji pani prezydent i jest możliwe kierowanie przez nich części komisji. W zamian oczekujemy na możliwość przedstawienia swojego kandydata na stanowisko wiceprezydenta, który będzie miał wpływ na kierowanie częścią wydziałów w Urzędzie Miasta. W ten sposób obie strony miałyby realny wpływ na pracę obu organów.

A jeśli takiej zgody nie będzie?

To będzie oznaczało brak szczerości, egoizm polityczny i może dojść do powtórzenia sytuacji z poprzedniej kadencji.

Wobec kogo mieliby być lojalni tacy wiceprezydenci? Wobec Prezydent Miasta czy wobec swojego ugrupowania? Nie dojdzie tu do sprzeczności interesów?

Na pewno lojalni wobec miasta i wyborców. Natomiast jeżeli będziemy w stanie wznieść się pond podziałami to nastąpi rzeczywista współpraca i uzgadnianie zamierzeń. Będziemy nawzajem się wpierać i sobie pomagać, wspólne rozwiązywać problemy. Wtedy problem lojalności partyjnej w ogóle nie będzie istniał.

A sama Rada Miasta? Jak ocenia Pan dotąd jej działanie?

Jej działanie, zwyczaje i sposób pracy były kształtowane przez lata i oczywiście opierają się na istniejącym porządku prawnym. Jako radny mogłem obserwować jej działanie, sam w nim uczestniczyłem. Teraz z pozycji jej przewodniczącego musze na pewne sprawy spojrzeć z nieco innej perspektywy, może to i owo nieco poprawić, usprawnić. Na tym polega przecież również rola przewodniczącego. A to wymaga trochę czasu i dużo rozwagi. No i oczywiście współpracy samej Rady.

Co Pana zdaniem powinno się zmienić?

Na pewno dyskusje w Radzie powinny być jak najbardziej merytoryczne, odnosić się do konkretnych tematów a nie mówienie dla samego mówienia. Powinno się unikać przytyków i ataków osobistych i odnosić do siebie z należnym szacunkiem. Praca organów Rady i jej posiedzeń, od sesji do spotkań komisji, powinny być jak najbardziej zoptymalizowane i przynosić dobry efekt. Bardzo ważna jest dobra współpraca z prezydentem i jednostkami samorządu. Podjęte uzgodnienia powinny być przestrzegane i realizowane, a nie rozmywać się na niczym albo co gorsza na obrażaniu się. Posiedzenia Rady nie powinny być miejscem i czasem sporów a możliwością wspólnego rozwiązywania problemów, gdzie z uwagą wysłuchuje się różnych argumentów i podejmuje decyzje. Rada powinna także odgrywać bardziej czynną rolę, sama podejmować i przeprowadzać różne inicjatywy a nie tylko zatwierdzać jej proponowane, głównie przez prezydenta.

Jak Pan sobie to wyobraża?

Główny ciężar pracy Rady powinien odbywać się w komisjach branżowych. Tworzą je radni zajmujący się konkretną tematyką i to oni powinni wypracować dobre rozwiązania w tych tematach, a potem przedstawiać całej Radzie do zatwierdzenia na sesji. Powinno to dotyczyć zarówno propozycji prezydenta jak i inicjatyw samej Rady.  Więcej projektów uchwał powinno pochodzić z samej Rady. Radni nie powinni zapominać, że też mogą być inicjatorami powstawania pewnych projektów i realizować swoje pomysły poprzez przygotowanie projektu uchwał.

Jak Rada ma przygotowywać projekty uchwał, skoro nie ma aparatu urzędniczego?

Ale prezydent ma.  I na tym też powinna polegać współpraca, że Rada mogłaby w pełni z niego korzystać. Oczywiście w porozumieniu z prezydentem. Proces tworzenia takiej uchwały z inicjatywy Rady mógłby polegać na tym, że ktoś występuje z taką propozycją do właściwej komisji branżowej, ta po jej zaakceptowaniu przekazałaby ją do odpowiedniej jednostki samorządu, by ją kompetentnie przygotować, opierając się na przepisach prawnych i możliwościach wykonawczych, a potem przekazać Radzie do uchwalenia a prezydentowi do wykonania. Byłby to również dobry sposób na zgłaszanie inicjatyw społecznych, które potem tą ścieżką mogłaby przyjąć postać konkretnych uchwał. Jak by to wpłynęło na wzrost demokracji w mieście i bezpośrednie zaangażowanie mieszkańców, nie trzeba tu chyba przekonywać.

To byłaby prawdziwa rewolucja w jastrzębskim samorządzie, bo dotąd raczej tak nie było.

Wszystko warto rozważyć, jeśli przyniosłoby to dobry efekt dla miasta i jego mieszkańców.

Dziękuję za rozmowę.
 

czwartek, 29 lis 2018, JN

KOMENTARZE

  • obywatel RP | 02/12 godz. 22:36

    W tej polityce to tylko można sie nieźle ubrudzić.Wolę byc czysty a w bagnie niech się moczą świnki.

  • Mieszkaniec | 02/12 godz. 20:53

    Do mieszkanki - i to ma być argument że Szereda idzie tą samą drogą. Duża wiedza jak na mieszkankę. Jeden, drugiej wart. Najlepiej jak wspólnie założą swoją partie. Dla kasy i władzy zrobią wszystko.

  • mieszkanka | 01/12 godz. 20:02

    A pani Anna co zrobiła? Najpierw PO, POtem Koalicja ANNY HETMAN z wsparciem PO Gadowski i PSL Karasek. Teraz Koalicja Samorządowa - z sterem w biurze POsła Gadowskiego.

  • obserwator | 01/12 godz. 14:05

    Szereda za swój atut już zaczyna przedstawiać że nie jest w PIS.Tego można było się spodziewać ,już szuka sobie odskoczni .To tylko kwestia czasu jak przejdzie do jakieś nowej incjatywy pollitycznej.Człowiek chorągiewka.

  • Miejski wieśniak | 01/12 godz. 11:32

    Dobra zmiana, aby żyło się lepiej, ale wybranym, a nie wyborcom ;-)

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

06/12

Słoneczny Stok

0

więcej

BLOGI

04/10

Pęd do władzy

6

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X