Dzisiaj jest: czwartek, 23 maja 2019   Imieniny: Iwona, Dezyderiusz

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Z życia GSM

Zostało jeszcze kilka miesięcy

Kończy się rok 2018, rok przepełniony wieloma wydarzeniami, wieloma zwrotami, wieloma nieprzespanymi nocami. Kolejny rok bardzo trudnej kadencji Rady Nadzorczej GSM. Kolejny rok obrony dobrze rozumianego interesu GSM, ale i rok wytężonej, zaplanowanej pracy. Warto odnieść się do tych wydarzeń i chyba najlepszym podsumowaniem będzie rozmowa z Przewodniczącym Rady Bolesławem Lepczyńskim.

Panie Przewodniczący jak Pan podsumuje ten trudny, gorący okres pracy, czyli mijający rok 2018?


Bolesław Lepczyński: Zanim przejdę do odpowiedzi na to pytanie, skorzystam z okazji i złożę wszystkim CZŁONKOM I PRACOWNIKOM GSM życzenia z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Życzę Państwu wielu chwil spokoju przy tradycyjnej choince, bogato zastawionym stole. Czasu na chwilę zadumy, podsumowania sukcesów, czasem też i gorzkich porażek. Życzę samych spokojnych chwil w rodzinnym gronie. Szczęść Boże Wszystkim.

Życzę również szampańskiego nastroju i udanej zabawy w noc sylwestrową, bo to zapewne ostatnia okazja do takich słów. Życzę również udanego Nowego Roku i wspólnie wznieśmy ten toast za zdrowie i pomyślność wszystkich. Te życzenia składam również w imieniu Zbyszka Staszkowa i Jacka Próchnickiego, bo oni mnie do tego upoważnili.

W tę sylwestrową noc wznosząc toast na pewno będziemy pamiętali o wszystkich bez wyjątku członkach i pracownikach GSM.

W imieniu pracowników - dziękuję. Wróćmy jednak do pytania.

B.L.: Podzielę ten rok na trzy etapy. Pierwszy etap to „Walne, Walne i znowu Walne”. Drugi etap to realizacja tego co polecili nam członkowie w trakcie obrad Walnego Zgromadzenia. Trzeci etap to mimo wszystko nasz wspólny udział w kampanii wyborczej do samorządu lokalnego.

Proszę poszerzyć te lakoniczne sformułowania.

B.L.: Nie chcę zbyt mocno skupiać się na zwołanych w tym roku trzech Walnych Zgromadzeniach. W skrócie powiem, że pierwsze Walne nauczyło nas pokory i nakazało zacząć myśleć co zrobić, żeby nie powtórzyły się błędy, które popełniliśmy. Nauczyliśmy się, co to jest „Najazd Hordy Hunów”. Spowodowały to nowe uregulowania prawne, czyli nowelizacja Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych, która wprowadziła nam nową rzeczywistość. Ta rzeczywistość nazywa się PEŁNOMOCNICY. Pełnomocnictwa wykorzystano u nas w sposób niezgodny z intencją ustawodawcy. Wszystkim tym kierował Matusiak (razy dwa), czyli walka polityki z ideą spółdzielczości Mieliśmy nawet na Walnym przedstawicieli związku zawodowego z kopalni Borynia, którzy sterroryzowali członków GSM.

Drugie Walne to już inna „bajka”. Inna, bo wprowadziliśmy nowy element w naszej komunikacji z członkami. Zorganizowaliśmy KONSULTACJE. Strzał w dziesiątkę. Ponad 200 osób obecnych na konsultacjach pracowało intensywnie. Dzięki tym rozmowom na Walne przyszli z wiedzą co mamy do zrealizowania i zainteresowali sąsiadów udziałem w Walnym Zgromadzeniu. To były historycznie największe ilościowo zabrania. Dzięki mobilizacji członków GSM, którzy nie chcą być rzuceni na pastwę decyzji pełnomocników „matusiakiewiczów” (tak ich nazywamy) przegłosowaliśmy zmiany do Statutu. Oczywiście „matusiakiewicze” zaskarżyli do sądu te zmiany i od stycznia rozpocznie się proces przed sądem. Jesteśmy pozytywnie nastawieni i liczymy, że sąd uzna decyzje członków  zgodnie z duchem Ustawy o SN. My już mamy zarejestrowany Statut przez KRS, dlatego wykazuję taki spokój.

Trzecie Walne to już siła członków pokazana w głosowaniach. Duża nadwyżka bilansowa, słuszne decyzje Rady i Zarządu. No i największe osiągnięcia. Decyzją członków Walnego z Rady został usunięty największy szkodnik w tej spółdzielni Jan Wyrwa. Sama poddała się Barbara Koczy, a zapewne taki sam byłby werdykt w jej sprawie. Wszystko to znowu dzięki KONSULTACJOM, które stały się u nas „nową, świecką tradycją”. Za udział w Konsultacjach i w Walnych Zgromadzeniach dziękuję wszystkim członkom i liczę, że równie mocno wesprzecie nas na koniec tej kadencji, na kolejnym już Sprawozdawczo-Wyborczym Walnym Zgromadzeniu Członków GSM. Tam musimy wybrać nowe władze, pozbawione elementu partyjnego. Czas zakończyć w tej spółdzielni „epokę Matusiaków”.

Mocno. Teraz czas pracy po Walnym, taki był drugi etap.

B.L.: Drugi etap nazwałbym „etapem męczarni i pracy sprawozdawczo-kontrolnej”. Zacznę od „męczarni”. Do Rady weszli nowi członkowie z listy rezerwowej. Nazwiska znane wszystkim, sami „matusiakiewicze”. Centrum decyzyjne  (jak to zostało kiedyś napisane) dla nich mieści się w pisowskim biurze  poselskim. Co zdecyduje Matusiak to wykonują. Pisaliśmy o tym, że podejmują nawet decyzje wbrew ustaleniom członków GSM z jednoczesnym narażaniem członków spółdzielni na ogromne koszty. Nie będę już do tego szczegółowo wracał, te informacje przekazujemy Wam natychmiast.  Kolejna męczarnia to DONOSY. Też o tym pisaliśmy. No i dwie najważniejsze sprawy. KONTROLE, KONTROLE i jeszcze raz KONTROLE.

W czerwcu, dokładnie 18 czerwca rozpoczęła się LUSTRACJA. Zadanie planowe i nie byłoby przerażające, gdyby nie DONOSY podpisywane przez Matusiaka, Wyrwę, Kinasiewicza, Gnaś (nie jest członkiem GSM). Zanim na dobre rozpoczęła się lustracja już wiedzieliśmy, że zamiast trwać 3 miesiące, będzie trwała 6 miesięcy. Dwa razy dłużej i oczywiście dwa razy drożej. Dzięki komu? Dzięki DONOSICIELOM. Razem ze Zbyszkiem Staszkowem i Jackiem Próchnickim spotykaliśmy się kilkakrotnie z lustratorem. Donosiciele nie pojawili się ani razu. Tak byli pewni siebie. Czekamy teraz na List Polustracyjny i zapewne kiedy Państwo czytają ten wywiad jest on już w GSM. Wstępne informacje mam następujące. Żadne sprawy zawarte w DONOSACH nie znalazły potwierdzenia w lustracji.

Zarzuty okazały się tylko pomówieniami. Nie wiem czy w Liście znajdzie się chociażby jeden zarzut w stronę GSM. To potwierdza, że przyjęty przez nas kierunek działania zgodny jest ze wszystkimi zasadami działania zawartymi w aktach normatywnych i zasadach pracy Spółdzielni Mieszkaniowej. Zarząd jednocześnie poinformował Kinasiewicza, że wystąpi z roszczeniem finansowym w stosunku do jego grupy za 3 miesiące pracy lustratora. I według mnie bardzo słuszna decyzja.

We wrześniu jak „grom z jasnego nieba” dopadła nas hiobowa wieść. W GSM pojawiła się KONTROLA Najwyższej Izby Kontroli i będzie trwała 3 miesiące. Temat: TERMOMODERNIZACJA w GSM.

Planowana czy NASŁANA? Tego się nie dowiemy, ale mamy swoje przypuszczenia. Najważniejszy jednak był EFEKT. W Liście Pokontrolnym jest tylko jeden zarzut, nazwijmy go „ornitologiczny”. Nie wynikał on jednak z zaniechania. Sprawa została wyjaśniona i List wygląda wręcz jak LAURKA. Ten temat był już opisywany i nie będę szczegółowo wracał do niego. Jedno jest najważniejsze. Każdy element kończy się sformułowaniem NIE MA ZASTRZEŻEŃ. Czy ktoś jeszcze chce podnosić „nieprawidłowości i malwersacje przy termomodernizacji”???

Pewnie się tacy znajdą, pierwszy będzie Wyrwa. To się jednak leczy.

Najpierw było MOCNO, teraz powiem jest NIEŹLE. Zanim przejdzie Pan do trzeciego etapu moje gratulacje z okazji wyboru do Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój.

B.L.: To powiem tu dwie uwagi. Pierwsza to braliśmy udział w wyborach jako jedna drużyna. Nasz lider to prezydent Anna Hetman i cel nadrzędny został osiągnięty. Pani prezydent wygrała w pierwszej turze wyborów i gratulacje dla wszystkich, którzy oddali na nią swój głos. Druga uwaga, to dziękuję tym co na mnie zagłosowali i z ich woli zostałem Radnym Jastrzębia-Zdroju. To odpowiedzialne zadanie, jestem pełen obaw czy podołam. Walczyć jednak trzeba i zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby wyborcy byli ze mnie zadowoleni. Nasza Koalicja z której startowałem zdobyła 9 mandatów w Radzie. Żałuję tylko, że do Rady nie wszedł prezes Radosław Pluta. Szkoda, bo jego wiedza i doświadczenie byłoby nam przydatne. Na pewno ja będę korzystał z jego pomocy.

Myślę, że moja nowa rola przy pomocy prezesa Pluty i całego Zarządu, ma szansę przynieść wymierne korzyści również dla członków GSM. Będę o to zabiegał z całych sił.

Czyli wybory do Rady Miasta odbyły się „bezboleśnie”?

B.L.: No nie do końca. Trzy razy stawałem przed Sądem. Kto to spowodował? Andrzej Matusiak. Pozwał mnie w trybie wyborczym. Pierwszy raz w życiu spotkało mnie takie nieszczęście, że zostałem pozwany. Nerwy, emocje, panika nawet. Machina PiS przeciw Lepczyńskiemu. Rozprawa pierwsza i wyrok jednoznaczny. Matusiak fałszywie mnie pomówił. Odwołał się. Sąd II instancji, ku mojej ogromnej uldze, odrzucił odwołanie, uznając, że Matusiak fałszywie mnie pomówił. Mało tego, Matusiak na łamach pisowskiej gazetki skłamał przytaczając cytaty z moich wypowiedzi, których nie było. Tym razem ja pozwałem Matusiaka. Nie można KŁAMAĆ bezkarnie. Sąd skazał Andrzeja Matusiaka i nakazał przeprosić moją osobę oraz zapłacić koszty postępowania. Wyrok zapadł w piątek 19 października i skazany się odwołał.  Do sprawy odwoławczej w trybie wyborczym nie doszło, ponieważ w Jastrzębiu-Zdroju wybory zakończyły się po pierwszej turze. Tym samym obowiązuje wyrok pierwszej instancji i należą mi się przeprosiny z jego strony. Tym samym Andrzej Matusiak jest KŁAMCĄ. To mój sukces, ale i moje zszargane nerwy. Jednak smak zwycięstwa jest słodki.

Co dalej?

B.L.: Dalej to się już nauczyłem jednego. W spółdzielczości mieszkaniowej żyje się od Walnego do Walnego. Nasze zadanie to plany finansowe, przyjąć sprawozdanie biegłego rewidenta oraz dotrwać do kolejnego Walnego Zgromadzenia.

Czeka nas tym razem Sprawozdawczo-Wyborcze. Liczę na to, że po pierwsze członkowie GSM przyjdą na Walne w tak licznym gronie jak w czerwcu. Liczę również na to, że wybiorą nowe władze i w tych władzach nie będzie już utrapienia tej spółdzielni, czyli „matusiakiewiczów”.

Czego Wam członkowie i sobie szczerze życzę i jeszcze raz życzę spokojnych Świąt i Wesołego Nowego Roku.

Dziękujemy.


Rozmawiał Dariusz Janicki GSM

 

piątek, 14 gru 2018, Artykuł sponsorowany

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

14/05

"Niezależni"

1

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X