Dzisiaj jest: środa, 27 marca 2019   Imieniny: Ernest, Jan, Lidia

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

"Miszczowie" parkowania

Sprawa braku miejsc parkingowych powraca jak bumerang. Lista jastrzębskich osiedli i obiektów użyteczności publicznej, które zmagają się z tym problemem wydłuża się z każdym dniem i coraz częściej przypomina litanię, w najlepszym wypadku – stronę z książki telefonicznej. Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta nie stanowi tu zbytniego pocieszenia. Także tłumaczenia, że samochodów z każdym rokiem przybywa, a parkingi nie są z gumy nie trafiają do kierowców. Zatem, co dalej z nieśmiertelnym pytaniem: "Gdzie parkować?"

Co ciekawe, miejski „program parkingowy" powstał w jastrzębskim magistracie pod koniec lat 90-tych. W jego ramach budowano nowe i poszerzano istniejące już parkingi. Oczywiście, w ramach istniejących możliwości terenowych. A możliwości rozbudowy parkingów, zdaniem znawców tematu, w zasadzie wyczerpały się „do zera”. Poza tym, jak przekonują, „nie można pokryć całego miasta kostką brukową, bo w efekcie powstanie betonowo-asfaltowy sarkofag, twór bez choćby jednego skweru z zielenią".

Pewne sobotnie popołudnie. Skąpane w słońcu jastrzębskie osiedla zapełniają się powoli samochodami. To już ostatni dzwonek, żeby wygospodarować sobie miejsce parkingowe. Z braku laku można zaparkować przy trzepaku, pojemnikach do segregacji śmieci czy w innym równie „zacisznym”, miejscu. Można także zastawić kilka stojących pod blokiem samochodów, a potem modlić się, żeby ich właściciele nie zaczęli wcielać w życie marzenia o popołudniowej przejażdżce. Pomysłowość jastrzębian w temacie parkowania jest nieograniczona!

„Miasto nie może ponosić nakładów na nie swoje tereny, co nie oznacza, że nie możemy współpracować w zakresie budowy parkingów ze spółdzielniami. W praktyce ta współpraca zawsze przynosiła wymierne korzyści” – słyszymy w jastrzębskim magistracie.

 A teraz coś o mentalności samych mieszkańców. „Podam jeden przykład: parking przy ulicy Granicznej, zaraz za garażami. Docelowo zbudowany z myślą o właścicielach samochodów z pobliskich bloków. Głównie tych z ulicy Szkolnej. Proszę zwrócić uwagę, że jak na razie cieszy się on, mówiąc delikatnie, średnim zainteresowaniem” – relacjonowała jedna z urzędniczek. Wedle jej opinii to, co decyduje o małej popularności tego miejsca, to jego odległość od pobliskich bloków. I choć każdy, kto choć pobieżnie zna topografię Jastrzębia-Zdroju, wie, że to tylko o rzut kamieniem, tłok na wspomnianym parkingu to raczej rzadki obrazek.

I kolejna odsłona spaceru po mieście. W znajdującym się nieopodal supermarkecie ruch jak w ulu. Niestety, w przeciwieństwie do pszczół, jego klienci nie przylatują tu na przeźroczystych skrzydełkach, ale korzystając z dobrodziejstw światowej motoryzacji, zasiadają za kierownicą swoich samochodów. Niektórzy czynią to tak nonszalancko, że sklepowe parkingi przypominają do złudzenia szachownicę – każdy ruch musi tu być po trzykroć przemyślany. Przekonuje o tym między innymi nasza Czytelniczka, która nagrała we wspomnianym sklepie, a właściwie należącym do niego parkingu, krótki film. Z kronikarskiego obowiązku wypada tylko nadmienić, że na przysłanym materiale widać biały „dostawczak”, na miejscu którego zmieściłyby się trzy inne samochody. Klasyka.

A co z parkingami wielopoziomowymi? Owszem, to pobudzające wyobraźnię, czasami wręcz jedyne realne rozwiązanie, ale, jak zauważyła nasza rozmówczyni, wszystko rozbija się tu o pieniądze. „Były kiedyś prowadzone rozmowy, nawet dosyć zaawansowane, aby takie parkingi powstały w naszym mieście. Niestety, rachunek ekonomiczny jest bezwzględny. Potencjalny inwestor nie prowadzi przecież działalności charytatywnej. Każdy, kto zdecyduje się na taką inwestycję, musi wcześniej poznać listę osób mogących zapłacić za miejsce parkingowe. A do płacenia nie jesteśmy już tacy skorzy. I tutaj koło zamyka się” – pada w odpowiedzi.

Idąc za ciosem, nasz reporter dotarł do prawdziwego „parkingowego jądra ciemności”. Ulica Wielkopolska to labirynt bez wyjścia. Kierowca, który nieopatrznie zapuści się w te niebezpieczne rejony, pozostanie tu na zawsze. Zastawione „niechcący” koperty, parkowanie „na trzeciego”, stojący „od wieków” samochód dostawczy (leżące na tylnym zderzaku opakowanie po paluszkach i zasuszone kwiatki pozwalają domyślać się, że to „nie wiadomo od kiedy” trwa dobrych kilka lat).

Na koniec akapit poświęcony strefom ograniczonego parkowania? Ideał w naszej sytuacji? Oczywiście, takie rozwiązanie nie oznacza w praktyce prawa do miejsca parkingowego, ale przynajmniej zwiększa nasze szanse na jego zdobycie. W tym kontekście warto powołać się na kazus jednego z katowickich osiedli, gdzie spółdzielnia mieszkaniowa porozumiała się prywatną firmą, dając jej prawo do usuwania nieprawnie znajdujących się po blokami samochodów. Już pojawiają się głosy, że to rozwiązanie znajdzie kolejnych godnych naśladowców. Podobnie jak strefy czasowego parkowania, tak popularne na Zachodzie.

Na razie więc nie zanosi się na parkingową rewolucję w naszym mieście. Mało tego, nie ma widoków choćby na powolną ewolucję w tym względzie. Jakkolwiek to zabrzmi, jedyna nadzieja w ubożeniu społeczeństwa. Być może zasobność portfelów zmusi nas, abyśmy w większym stopniu niż dotychczas zaczęli korzystać z dobrodziejstw komunikacji miejskiej?

Problem w tym, że polskie społeczeństwo bogaci się „na wyścigi”, zaś na komunikację miejską w Jastrzębiu-Zdroju powinniśmy spuścić dyplomatyczną zasłonę milczenia. Jak się nie obrócisz, drogi Czytelniku – plecy z tyłu...

fot. Marek Wróbel

poniedziałek, 18 lut 2019, Damian Maj

KOMENTARZE

  • lokator | 18/03 godz. 11:25

    Mieszkam w 105 bloku przy Wielkopolskiej i co wiem ,,wice prezydent Miasta mieszka w moim bloku i olewa potrzeby mieszkańców proponuję TZW.Pani Prezydent Hetman wymienić ,,wice prezydenta,,,który nie dba o potrzeby swoich wyborców.

  • Lowerboj | 18/03 godz. 06:38

    O ile znaki drogowe tego nie zakazują, to parkowanie na chodniku jest dozwoloine pod warunkiem wszak, że dla pieszego pozostaje miejsce bodajże 1,5 metra. Jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić.

  • Do marek | 16/03 godz. 19:56

    Wskaż mi jakie wykroczenie popełnił kierowca z ostatniego zdjęcia, że miałby zostać ukarany przez SM lub Policję.Bo nie znajduję takowego...

  • Aga | 09/03 godz. 09:04

    A pod stadionem miejskim co się dzieje jak jest mecz czy festyn to istna Sadoma i gomora!:/ Mieszkam niedaleko stadionu i zawsze problem z parkowaniem , a jak impreza na stadionie to już w ogóle tragedia:/ Dla mieszkańców powinny być miejsca parkingowe!

  • Zenon | 24/02 godz. 22:58

    Na ul Zielonej nawet świetny kierowca nie zaparkuje jak miejsca w weekend i wieczorami nie ma.

  • jasnet.pl | 18/02 godz. 14:23

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

22/03

Fenomen PRL-u?

1

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X