Dzisiaj jest: środa, 27 marca 2019   Imieniny: Ernest, Jan, Lidia

więcej ›

PUBLICYSTYKA

"Niech szerzy się chuligaństwo!"

W Jastrzębiu-Zdroju sukcesywnie przybywa miejsc, które są obserwowane przez oko kamery. System monitoringu wizyjnego został zmodernizowany i rozbudowany w oparciu o szerokopasmową sieć internetową. „Chcemy naszym mieszkańcom zapewnić bezpieczeństwo, a także ład i porządek w mieście. Dzięki monitoringowi będziemy mogli szybko i sprawnie reagować” – podkreślała prezydent Anna Hetman.

Na początek przykład z jastrzębskiego podwórka. Kolejna interwencja Straży Miejskiej. Tym razem czujne oko monitoringu „wyłapało” dwóch entuzjastów sportów walki, którzy dali próbkę swoich umiejętności. „20 minut po północy operator zauważył w kamerze monitoringu miejskiego dwóch mężczyzn, którzy urządzili sobie spacer środkiem ulicy Małopolskiej. Po chwili jeden z nich postanowił pochwalić się swoimi umiejętnościami bokserskimi, obierając na przeciwnika tablicę rozkładu jazdy oraz wiatą przystankową. Do popisów dołączył kolega i wspólnie próbowali „pokonać” skrzynkę zasilającą. Dzięki szybkiej reakcji strażników miejskich, mężczyźni nie zdołali zniszczyć mienia. Przeprowadzone czynności służbowe wykazały, że obaj byli pod wpływem alkoholu. Tym razem skończyło się na mandacie karnym w maksymalnej wysokości” – informowała Straż Miejska w Jastrzębiu-Zdroju.

Jednak nie wszystkim podobają się kamery, także te zainstalowane na klatkach schodowych. „To jest takie wkraczanie w intymność. Wchodzi jakiś mój gość, powiedzmy, jest mu gorąco – rozbiera się czy coś. I co, tak do kamery? Nie za bardzo...” Starsza kobieta, uczestniczka naszej sondy, uważnie dobiera słowa. Jak się niebawem okaże, w jej przypadku granica między podglądactwem a względami bezpieczeństwa jest płynna. Niebawem stosunek jastrzębianki do blokowych kamer zmieni się o 180 stopni...

Odbijamy piłeczkę w postaci następnej interwencji. Jak powszechnie wiadomo, jastrzębski skatepark na stałe wpisał się w krajobraz naszego miasta. Szkoda tylko, że to miejsce regularnie „przewija się” w lokalnej kronice policyjnej. Nie tak dawno pisaliśmy o młodych mężczyznach, którzy postanowili dać upust swojej „wenie twórczej”, niszcząc tablicę informacyjną w jarze przy ulicy Turystycznej. Okazuje się, że wandale szybko znaleźli godnych zastępców. Tym razem ich łupem padła ławka.

Jak informuje Straż Miejska, do zdarzenia doszło w godzinach porannych. Całe zajście zostało zarejestrowane, a jakże!, przez system monitoringu wizyjnego miasta. „Zgłoszenie szkody wraz z zapisem dokumentującym trzech potencjalnych sprawców zniszczenia zostanie przekazane do Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju” – informują strażnicy miejscy.

Tymczasem poglądy mieszkanki na temat monitoringu przeszły sporą metamorfozę. „A z drugiej strony, oczywiście, tak! Bo ludzie często zostawiają otwarte drzwi – te od domofonu – i potem łażą różne łajzy. Mi zdarzyło się kilka razy, że ktoś nieznany pukał do mnie. Ja pytam: 'Kto tam?' On mówi: 'Swój!'” – relacjonuje. Tyle tylko, że „ten swój” nie do końca okazywał się, no właśnie, „swój”, a stąd jest już krok, góra dwa, do scenariusza, o którym pisze nasza kolejna Czytelniczka. „Kiedy komuś stanie się coś złego, żaden 'życzliwy' sąsiad nie chce zeznawać, bojąc się konsekwencji. Niech dalej szerzy się chuligaństwo, bałaganiarstwo i menelstwo... Tak? O to Wam chodzi? A kto za szkody zapłaci? Dobry duszek? Tak czy owak zapłacisz. Ty podatniku!” – pisze „Czarna”.

To może postawmy sobie pytanie, po co w ogóle są nam kamery? Czy teraz zamiast staromodnego wizjera będziemy podglądać sąsiadów za pośrednictwem blokowego monitoringu? Można i tak, ale w ten sposób nie poczujemy się bezpieczniej. Okej, monitoring w zasadzie sprawdza się, ale, no cóż, głównie po fakcie. Wszystko wskazuje na to, że bez względu, czy to judasz w drzwiach, czy oko miejskiej kamery, nasza niechęć do kontaktów ze służbami mundurowymi pozostaje niezmienna. A przecież chodzi o to, żeby nasza reakcja była natychmiastowa. Policja (na jednym ze spotkań) chwaliła blokowy monitoring, bo dzięki zapisowi z kamer schwytała (po kilku dniach) sprawców dewastacji windy. Super! Ale może by tak pójść krok dalej? I złapać wandali na gorącym uczynku? Albo jeszcze lepiej – zapobiec dewastacji?

A może nie chodzi o żadne kamery, tylko naszą lokatorską/obywatelską mentalność? Być może próbą odpowiedzi na to pytanie będzie pewna klatka schodowa na osiedlu Staszica? Sterylnie czysta, pełna kwiatów, do złudzenia przypominająca oranżerię. I kiedy zapytać mieszkające tam osoby o przepis na sukces w tej materii, odpowiadają zgodnie – ludzie. „Wcześniej, kiedy jeszcze nie było kamer, mieliśmy popisane ściany. Ale korytarz wyglądał estetycznie od zawsze. To dzięki dwóm paniom, które pilnują tego, żeby wszystko było zapięte na ostatni guzik” – słyszymy od mieszkańców.

fot. SM Jastrzębie-Zdrój

poniedziałek, 4 mar 2019, Damian Maj

KOMENTARZE

  • Jozef | 15/03 godz. 18:14

    Lubię takie żarciki, a kto normalny rozbiera się na klatce albo w windzie. U mnie jest na klatce monitoring i jest teraz spokój. Skończyły się kradzieże i picie na klatkach. Ja jestem za kamerami.

  • Irek | 15/03 godz. 16:00

    a i jeszcze do R. utrata wolności przez monitoring? co chcesz robić napadać niszczyć kraść? nie więc chyba możesz iść wolny spacerkiem jechać na rowerze nawet o zgrozo usiąść na ławce ale wydaje mi się że ty to byś jeszcze do tego flaszeczkę lub piwko chciał a ja mówię NIE bo na to patrzą dzieci i sie uczą a nie powinny tak powiesz mi że dzieci gorsze rzeczy robią, owszem ale od czegoś trzeba zacząć wytępić złe nawyki świat był by lepszy a nie idzie wciąć do upadku

  • Kozik | 15/03 godz. 15:55

    Też jestem za edukacją ale niektórzy niestety są odporni na wiedzę a dla niektórych jest już za późno więc tylko surowa ale to na prawdę surowa kara może by coś zmieniła i nie tylko dać np kare grzywny ale także sporo prac społecznych plus nagłaśniać wszystko pokazywać jak odpracowują taki reality show przeszkadzają wam kamery ale w czym? boicie się ja wręcz przeciwnie w domu kamer nie mam więc tam mogę sobie śmigać nago i innym nic do tego ale na mieście normalnie trzeba się zachowywać i wtedy więcej »nawet nie pomyślisz czy ktoś patrzy bo na co na zwykłą idącą osobę nnuuuddyyyy ale jak masz coś na sumieniu to owszem będzie to przeszkadzać

  • R. | 07/03 godz. 18:36

    Uważam, że wszechobecny monitoring to kolejny krok ku utracie naszej wolnosci(choć już teraz nie mamy jej za wiele). To, że na każdym rogu będą kamery, milicja, prawo będzie coraz surowsze itp niewiele zmieni. Wydaje mi się, że należy edukować społeczeństwo, uczyć od małego szacunku do dobra wspólnego, do Naszych rodaków, a nie na siłę wpajac głupie regulki które w dorosłym życiu nam się nie przydadzą. Pozdrawiam

  • Otto | 06/03 godz. 09:03

    Monitoring jest ale czy ktoś obserwuje? Na Rondzie Centralnym są kamery, a na przystanku MZK-Os. Pionierów, blisko ronda kierunek UM, grupa pijanych meneli bardzo często wręcz agresywnie dopomina się pieniędzy od stojących na przystanku osób. Ta banda wsiada do autobusów jadących w kierunku KWK Zofiówka i tam wysiadają. Na pewno ten przystanek, będący blisko Ronda Centralnego, objęty jest monitoringiem, ale jeszcze się nie zdarzyło by straż miejska zjawiła się tam.

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

22/03

Fenomen PRL-u?

1

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X