Dzisiaj jest: niedziela, 22 września 2019   Imieniny: Maurycy, Tomasz

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A to ciekawe

„Wolimy dać mniej"

Jastrzębianie zdecydowali, przynajmniej mieli taką możliwość, w jaki sposób rozdysponować ponad 2 mln złotych w ramach budżetu obywatelskiego na 2020 rok. Propozycje można było składać od 1 do 21 kwietnia. Pieniądze zostały podzielone na 21 jednostek pomocniczych w ten sposób, że 30 procent kwoty bazowej otrzymała każda z nich w takiej samej wysokości, 35 procent proporcjonalnie do jej obszaru i kolejne 35 procent proporcjonalnie do liczby jej mieszkańców. Propozycję zadania mógł zgłosić każdy mieszkaniec osiedla lub sołectwa, który w danym roku kalendarzowym skończył co najmniej 16 lat.

Przewodnicząca Zarządu Osiedla „Przyjaźń” wiele razy zadawała sobie te pytanie. Ona także w imieniu mieszkańców osiedla zgłosiła wnioski, a właściwie wniosek, do budżetu obywatelskiego. Ale być może, w przeciwieństwie do innych osiedlowych optymistów, nie ma złudzeń, jaki będzie ich los. „Wolimy dać mniej niż więcej. Wtedy szansa, że wniosek spotka się z przychylnością urzędników jest większa. W końcu na wszystko trzeba mieć kasę!” – podkreślała.

Złudzeń nie mają na pewno mieszkańcy innego jastrzębskiego osiedla. „Bogoczowiec”, bo to o nim mowa, od lat cierpi na brak miejsc parkingowych. Kolejne monity pod adresem Urzędu Miasta, apele, niekończące się jałowe dyskusje nie przyniosły oczekiwanego efektu. Parkingów jak nie było, tak nie ma. „Nasza rola praktycznie sprowadza się do sygnalizowania tego problemu. Cała reszta znajduje się w rękach magistratu i spółdzielni mieszkaniowych” – mówił jeden z osiedlowych działaczy.

„Czy dekada to długi okres czasu? Szczególnie, gdy dokładnie tyle czeka się na zainstalowanie osiedlowego monitoringu?” – pytał swego czasu przewodniczący Zarządu Osiedla 1000-lecia. Swoją drogą, to ostatnie osiedle należy do stosunkowo licznego grona jednostek pomocniczych, których nie wszystkie wnioski do budżetu obywatelskiego zostały zrealizowane. Mowa przykładowo o niewykonaniu chodnika, ponieważ wykonawca zadania nie oddał projektu, zaś magistrat otrzymał jedynie koncepcję inwestycji do skonsultowania. Było jeszcze osiedle „Gwarków” z zadaniem zatytułowanym „zabudowa monitoringu”. Tutaj, jak tłumaczyli urzędnicy, ze względu na niskie temperatury firma musiała chwilowo odstąpić od robót. Z kolei mieszkańcy dzielnicy Zdrój – z powodu dwukrotnie unieważnianego przetargu – musieli chwilowo zapomnieć o budowie placu zabaw. I jeszcze „na deser” park do street workoutu na osiedlu Morcinka, gdzie musiano ogłosić kolejny przetarg.

Dlaczego tak się dzieje? Czy wina leży po stronie miasta? I niekompetencji urzędników? Z tak postawioną tezą nie zgadza się Katarzyna Wołczańska, rzecznik Urzędu Miasta w Jastrzębiu-Zdroju. „Trudno obwiniać miasto za to, że do przetargu nie stanął żaden wykonawca i w związku z tym trzeba go było unieważnić. Z kolei jeśli propozycje osiedli i sołectw są niezgodne z przyjętymi warunkami, to w ogóle nie trafiają do budżetu obywatelskiego. Nawet jeśli wnioski zawierają błędy, to są one weryfikowane i poprawiane przez merytoryczne wydziały i zadania zostają uwzględnione w budżecie. To nie ma wpływu na czas realizacji przedsięwzięcia” – wyjaśniała pani rzecznik.

Mimo niesprzyjających okoliczności jastrzębskie osiedla walczą o swoje. Wśród nich także „Zofiówka”, która, jak utrzymują jego mieszkańcy, traktowana jest przez włodarzy miasta po macoszemu. Dość wspomnieć o słynnym „boisku na Zofiówce” – odwiecznym, bez mała mitycznym już, postulacie mieszkańców, haśle wyborczym kandydatów na posłów, radnych, tudzież osiedlowych działaczy. Ostatecznie boisko zostało oddane do użytku pod koniec ostatnich wyborów samorządowych. I to z pompą, jakiej pozazdrościliby nam włodarze stadionu Wembley.  

Znamiennym jest, iż osiedlowi działacze, mówiąc o liście swoich wniosków do budżetu obywatelskiego, albo deklamują ją jak poezję, stopniując napięcie, albo, wręcz przeciwnie, wymieniają jednym tchem. „Bezpieczne dojście i dojazd do osiedla, budowa siłowni na wolnym powietrzu, remont drogi, chodnika, schodów, rozbudowa placu zabaw, nowa sygnalizacja świetlna, montaż oświetlenia” – oto jedyna w swoim rodzaju litania osiedlowych postulatów.

A jakie marzenia mają sołectwa? Zgoła przyziemne. Ot, modernizacja drogi gruntowej – jednej czy drugiej, oświetlenie jakiejś ulicy, żeby trawę skosili na czas... Ech, grunt to twardo stąpać po ziemi!

fot. UM Jastrzębie-Zdrój

poniedziałek, 8 kwi 2019, Damian Maj

KOMENTARZE

  • Zenon | 01/05 godz. 19:19

    Kurcza jest moc tela kasy

  • | 20/04 godz. 10:12

    Hahaha czy ten sam Tadeusz co u nas bo wyniki marne.

  • marek | 08/04 godz. 15:25

    Na najładniejszym Osiedlu w Jastrzębiu-Zdroju budżet obywatelski wykorzystywany jest prawidłowo. Zasługa to naszego Radnego Tadeusza.Pomysły dobre. I tak trzymać.

  • jasnet.pl | 08/04 godz. 14:45

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X