Dzisiaj jest: poniedziałek, 24 czerwca 2019   Imieniny: Danuta, Jan, Janisław

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Z życia GSM

To był trudny, ale i udany rok

W spółdzielni mieszkaniowej rok mierzy się właściwie od jednego Walnego Zgromadzenia Członków do kolejnego, gdzie podsumowuje się i rozlicza jej działania, zatwierdza plany na przyszłość. Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa stoi przed takim Walnym. Mówi o tym jej prezes Gerard Weychert.

Jak minął ten rok od ubiegłego Walnego?

To był trudny rok i wiele się działo. Najtrudniejsza jednak była destrukcyjna postawa części członków Rady Nadzorczej. Ich zachowanie mogę nazwać wręcz haniebnym. Usiłowali przeszkadzać, jak tylko mogli. Nawet jeśli było to wyraźnie wbrew interesom członków GSM. Bo jakże inaczej można nazwać nieuchwalenie planu finansowo-rzeczowego, który zawierał między innym obniżkę czynszów dla 16 nieruchomości? Trudności w dostosowaniu statutu Spółdzielni do nowej ustawy czy przyjmowanie raportu biegłego też mówi wiele.

Trudności ze statutem? Jakie?

Potrzebowaliśmy aż 3 Walnych Zebrań, żeby je uchwalić. A chodziło tylko o dopasowanie go do nowej ustawy o spółdzielczości. Nasi przeciwnicy i organizowani między innymi przez radnego Matusiaka pełnomocnicy robili taki zamęt i raban na Zebraniach, że nie tylko trudno było cokolwiek uchwalić, ale w ogóle zabierać głos. Z trudem udało nam się to opanować. Całkiem rozumiem potem skargi członków, którzy mówili, że na takie zebrania nie ma sensu przychodzić, bo są tylko wrzaski i zakłócanie normalnych obrad. Ale zapewniam wszystkich normalnych członków, że opanowaliśmy sytuację i apelujemy właśnie o ich obecność a nie zadymiarzy.

Tylko z Rada Nadzorczą mieliście trudności?

Oczywiście były też inne, ale one nie paraliżowały tak funkcjonowania GSM, jak te z Radą. W tym roku wchodzą nowe zasady wyboru do niej. Nie będzie już wybierania jej członków wszystkich na raz, czyli pełnego składu w liczbie 9. Zostanie to rozłożone na 3 lata i w każdym roku będzie wybieranych 3 nowych do 6 już działających. To ułatwi ich szybką adaptację i zapewni ciągłość prac Rady. To rozwiązanie dobrze sprawdza się już w innych spółdzielniach.  

Jakie jeszcze?

To był rok wchodzenia różnych nowych przepisów, jak te o uszczelnieniu VAT, o ochronie danych osobowych RODO, czy wspomniana już nowa ustawa o spółdzielczości. To także przekształcenia z użytkowania wieczystego na własność i to tak, żeby członkowie nie musieli ponosić zbyt dużych opłat.  Do tego Spółdzielnia musiała się dostosować, wdrożyć nowe procedury i sposoby działania. A to nie mały wysiłek.  Więcej nowych zadań, a nie chcieliśmy zwiększać zatrudnienia, aby nie zwiększać kosztów GSM. Z innych trudnych do przewidzenia problemów to awaria hydrantu w bloku na ulicy Marusarzówny, która spowodowała duże straty, czy wadliwe działania miernika ciepła na ulicy Katowickiej. Z tym też sobie poradziliśmy.

Ale nie tylko trudności mieliście? Jakieś sukcesy?

To był też udamy rok. Przede wszystkim Spółdzielnia uzyskała nadwyżkę najwyższą w historii swojego istnienia. Uzyskaliśmy ją między innymi z pierwszych zwrotów pożyczek na termomodernizację. Całą kwotę będą dzielić na różne cele członkowie GSM. Spółdzielnia była również audytowana przez biegłego rewidenta finansowego. Opinia stwierdza, iż sytuacja finansowa GSM jest dobra. Paradoksalnie Rada Nadzorcza tego raportu nie zatwierdziła, mimo tego, że sama biegłego wybierała. To też wiele mówi. Mieliśmy w ubiegłym roku także lustrację pełną. Oprócz standardowego badania GSM, cześć z lustracji  odbywało się na podstawie skargi członka Rady Nadzorczej Kinasiewicza, byłej jej członkini Anny Gnaś i radnego Matusiaka, która zawierała 39 zarzutów, w większości kłamliwych. Z tego, co zawierał donos potwierdziło się tylko jedno uchybienie formalne. GSM musiała za tą lustrację zapłacić 15 tys. zł. Będziemy dochodzić tej kwoty od sprawców tych pomówień na drodze sądowej. Mieliśmy również kontrolę NIK dotyczącą termomodernizacji, która również nie wykazała żadnych nieprawidłowości.  Jednak dla nas najważniejszą oceną jest uzyskanie absolutorium od członków naszej Spółdzielni, za co oczywiście będziemy bardzo wdzięczni.

To też na pewno szereg bieżących, też tych drobnych spraw?

Tak, to tworzy codzienność funkcjonowania Spółdzielni. To remonty, modernizacje, usuwanie awarii, dbałość o tereny zielone. Termomodernizujemy 2 duże bloki, modernizujemy instalacje gazowe według nowych standardów na bardziej bezpieczne, wymieniamy domofony na nowoczesne, planujemy renowację dachów nową technologią, dużo lepszą niż tradycyjna papa. Zakończyliśmy wymianę wind na nowoczesne firmy KONE.

A co z windami w blokach 4-piętrowych?

No tu jest spory problem, chociaż wiemy, jak to jest ważne dla mieszkańców w podeszłym wieku. Problemem jest sfinansowanie tego zadania. Zgodnie z przepisami może to być zrobione tylko z funduszy lokatorów tej klatki a te są stanowczo za małe. Koszt jednej windy to około 200 tys. zł i trudno to podzielić na 10 mieszkań. Szukamy rozwiązań pomocowych z zewnątrz a tymczasowo proponujemy dla chętnych montaż krzesełek na półpiętrach. Niemniej mocno wsłuchujemy się w głos mieszkańców.

Ale nie tylko w sprawie wind?

Oczywiście, że we wszystkie. Wszystkie traktujemy z pełną powagą. Poza Walnymi Zebraniami organizujemy w razie potrzeby zebrania członków i szerokie konsultacje. Są dla nas bardzo pomocne i bardzo sobie je cenimy. Przykładem tu mogą być coroczne spotkania, gdzie wspólnie z mieszkańcami ustalamy plany remontowe. Poza tym członkowie Zarządu GSM mają regularne godziny spotkań z mieszkańcami, gdzie mogą przedstawiać swoje indywidualne problemy.

Dużo problemów trafia do Zarządu?

No właśnie coraz mniej, a to wynika stąd, że są w większości załatwiane na szczeblu naszych służb i administracji. Cieszy nas to, ponieważ wynika z tego, że nasze służby pracują coraz lepiej i coraz mniej członkowie Zarządu muszą interweniować. Najwięcej problemów to stosunki sąsiedzkie, ale tego to już nasze służby nie są w stanie rozwiązać.

Jak nastroje przed zbliżającym się Walnym?

Na pewno chcielibyśmy wiele spraw omówić. Są problemy, ale też mamy czym się pochwalić. Liczymy na dobre, spokojne obrady.  Chcielibyśmy przy pomocy członków rozstrzygnąć kilka kluczowych spraw i stworzyć dobrą podstawę do spokojnego funkcjonowania Spółdzielni. Apelujemy do tych, którym rzeczywisty interes Spółdzielni, to nasze wspólne dobro, leży na sercu o liczny udział w Walnym Zebraniu. Razem wyznaczymy kierunek jej działań i razem zadbamy o jej rozwój.
 

piątek, 24 maj 2019, Artykuł sponsorowany

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X