Dzisiaj jest: środa, 17 lipiec 2019   Imieniny: Aneta, Bogdan, Jadwiga

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

"Kiedy się stąd wyprowadzę?!"

„Jestem mieszkańcem jednego z większych osiedli w naszym mieście. Od pewnego czasu, kilkakrotnie udało mi się zauważyć pewne zjawisko, które nie wiem jak nazwać. Chodzi o podrzucanie śmieci do naszych blokowych kontenerów przez mieszkańców domków jednorodzinnych. Widziałem już kilkakrotnie, gdy pod śmietnik podjeżdżały, zawsze po zmroku, samochody, takie z wyższej półki cenowej, wypakowane workami ze śmieciami, kierowca w pośpiechu otwierał bagażnik i przy zapalonym silniku opróżniał jego zawartość”.

Tak rozpoczyna się list wysłany na adres naszej redakcji. Jego autor opisuje w nim szczegółowo nie tylko sam proceder. Podaje także szczegóły, które w tym kontekście mogą wydawać się szczególnie kontrowersyjne. Oczami internauty widzimy więc elegancko ubranego pana, który wysiada ze swojego Volvo S60 i majestatycznym krokiem zmierza w kierunku pojemnika na śmieci. Po chwili podrzuca mieszkańcom „swoje wory jak kukułcze jajo”. Zniesmaczony takim postępowaniem jastrzębianin pyta w końcu: „Nie wiem, jak nazwać takich ludzi: śmieciarze w limuzynach?”

Ale oddajmy sprawiedliwość faktom i przenieśmy się na jedno z jastrzębskich osiedli, gdzie królują budynki wielorodzinne, nazywane z przekąsem „króliczokami”...

Jak łatwo może dojść do pożaru balkonu? Okazuje się, że czasami wystarczy jeden niedopałek, aby sprowokować nieszczęśliwy splot wydarzeń. Zdarzenie, do jakiego doszło jakiś czas temu na ulicy Zielonej, potwierdza tę tezę w całej rozciągłości. „Tuż po północy otrzymaliśmy sygnał o dymie wydostającym się z balkonu budynku wielorodzinnego. Zgodnie z procedurami na miejsce zdarzenia udały się 4 zastępy straży pożarnej. Według relacji strażaków, uczestniczących w akcji gaśniczej, najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru był rzucony niedopałek papierosa. Właśnie od niego 'zajęła się' wycieraczka, która znajdowała się na balkonie. Na szczęście pożar szybko ugaszono, zapobiegając dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia” – relacjonowali jastrzębscy strażacy.

Internauci, nasi Czytelnicy byli bezlitośni...

„Słoma z butów wystaje w tym mieście. Zamiast wypalić i wrzucić do swojego kosza, to jeden z drugim woli przez balkon. Nie stać ich na popielniczkę, ba, ludzie całe wory ze śmieciami wyrzucają przez balkon, bo się wynieść nie chce, więc o czym my tu dyskutujemy. Nie trzeba być bogatym. Kultury nie można kupić, trzeba, niestety, ją nabyć...”

„U mnie na Poznańskiej sąsiad z 3 piętra zawsze pety rzuca na dół z balkonu. Kiedyś stanie się tragedia, jak spadnie niezgaszony pet komuś na balkon. Chamstwo i nic więcej. Ludzie nie mają kultury. Tak jak kiedyś wychodziła taka blondyna z dzieckiem i jadła coś, a papierek wyrzuciła do ogródka przy bloku. Jak zwróciłem uwagę, to wielce postawiła swoje oczy i powiedziała, że jej wypadł. To podnieś go babo!”

I jeszcze jeden wpis na temat naszej obyczajowości, która, jak przekonuje autor komentarza, pozostawia wiele do życzenia.

„Chamstwo i brak kultury szerzy się niemiłosiernie. Ludzie przez okno trzepią chodniki czy różne szmatki, a co tam, że kurz leci i brudzi okna, lub śmieci spadają na balkon. Ale też brak kultury widać na ulicach. Idą ulicą dziewczyny i chłopaki, palą, a pety rzucają na chodnik. Na przystankach kosze są, tylko że śmieci lądują obok kosza. Dzieci rzucają opakowania po chrupkach, cukierkach na oczach rodziców, a oni nie reagują. Zresztą, co można wymagać od dzieci, jak rodzicowi brak wychowania i ogłady”.

Żeby nie „dostało się” tylko mieszkańcom bloków, raz jeszcze wracamy na wieś „sielską i anielską”, gdzie tymczasem...

„Akurat mam po sąsiedzku taki domek, którego właściciel w nocy opróżnia szambo do kanalizacji deszczowej. Straż miejska ma to w d..., więc mu zapowiedziałem, że jak jeszcze raz go zobaczę, to mu wsadzę łeb do tej kanalizacji. Na razie spokój. Zapamiętajcie sobie, że chama kulturą niczego nie nauczysz. Cham myśli innym językiem – językiem chamstwa”.

I znowu jesteśmy na jednym z jastrzębskich osiedli. Tym razem „na tapecie” temat... śmierdzących butów na klatce schodowej. A zaczęło się niepozornie, od krótkiego newsa... „Prokurator oddał pod dozór policji złodzieja recydywistę, który kilka dni temu spod drzwi mieszkania ukradł warte 600 złotych markowe buty. Mężczyzna wykorzystał dosłownie kilka sekund, gdy pokrzywdzony na chwilę wrócił do domu pozostawiając obuwie na wycieraczce. Kryminalni zatrzymali złodzieja i przedstawili mu zarzuty. Teraz za kradzież butów grozi mu nawet do 5 lat więzienia” – pisaliśmy „na łamach” naszego portalu.

Już wkrótce pod informacją pojawiły się znaczące komentarze...

„Trzymać buty w domu, bo kultura tego wymaga. A nie stawiać buciory na klatce przed drzwiami. Ludzie, skąd wy pochodzicie, z lasu czy co?!”

„Niech śmierdziele zabierają buty do własnego mieszkania i tam upajają się ich wonią. Trzymanie butów przed wejściem do domu to zwyczaj, którego nie rozumiem. Może tak jak 'off' odstrasza komary, tak 'but-off' odstrasza sąsiadów pukających z zamiarem pożyczenia szklanki cukru? Przecież to zwyczaj rodem z wsi, gdzie ludzie, by nie wnosić do domu gnoju, zostawiali przed drzwiami obuwie. To ludziom pozostało. Słoma jednak nie wychodzi z człowieka”.

„Te same osoby, które zostawiają buty przed drzwiami, wystawiają za drzwi worki ze śmieciami. Zanim wyniosą je na śmietnik, to umilają życie sąsiadom. Tacy porządniccy. Totalny brak kultury!”

Na koniec wpis, który powtarza się jak smutny refren w komentarzach, zaś ukazał się pod zdjęciem zdewastowanej klatki w Jastrzębiu-Zdroju. Mówiąc wprost: nikt przy zdrowych zmysłach nie zgodziłby się zamieszkać w uwiecznionym przez obiektyw aparatu bloku. A przecież mieszkamy w takich – nierzadko jeszcze gorszych – miejscach. Może najwyższy czas zacząć szanować się wzajemnie?

„Czasem nie mam ochoty wracać do domu, bo boję się tego, co mogę zastać na klatce. Jak nie zakapturzone nieroby z piwskami na parapecie, to wiecznie ulotki porozwalane pod skrzynkami. O popisanym wszystkim, co nadaje się do popisania, nie wspominając. Wstyd mi przed rodziną i znajomymi, że mieszkam w takim chlewie. Nie mogę doczekać się dnia, kiedy się stąd wyprowadzę...”

Smutne?

 

czwartek, 4 lip 2019, Damian Maj

KOMENTARZE

  • mieszkaniec z 10 p. | 17/07 godz. 12:54

    do Beata . meble zaraz znikną przez nowobogackich z domków. Przyjadą wieczorem i wezmą na opał. To towar deficytowy dla nich. Ty mieszkasz gdzie na wsi? Zapomniałem,że Jastrzębie, to wieś. Więc witam cię wieśniaczko.

  • Anna | 16/07 godz. 21:10

    Pozwalniać wszystkich oraz panią Naczelnik nie radzącą sobie z gospodarka komunalna w Jastrzębiu

  • Beata | 16/07 godz. 00:24

    Co za bzdurny tekst. Każdemu spod domu zabierają śmieci więc po co ktoś niby miałby podrzucać nam na bloki? Największy gnój robią same mieszczuchy choćby podczas remontu - wszystkie kontenery zawalone starymi meblami, gruzem i innym dziadostwem. No ale tak najwygodniej, wyrzucić sąsiadom (i sobie samemu) cały bajzel pod nos. Podobnie śmieci pod drzwiami przez parę dni. No i zaszczane przez psy klatki, w końcu płaci się spółdzielni za sprzątanie.

  • mieszkaniec z Wrocławskiej | 15/07 godz. 22:52

    Do Baba ze wsi . Słoma jednak w butach została i to z ludzi ze wsi nie wyjdzie. Chocby mieszkali w pałacach. Dlaczego ja mam wąchać twoje odpady w w orku na śmieci na korytarzu?! Na buty babo ze wsi kup sobie ociekacz, połóż w przedpokoju, tam się stawi buty,aby ociekły. Takich mamy niewychowanych ludzi! Nie jestem np. emerytem,ale 40 letnim mężczyzną ale kulturę to wynosi się z domu.

  • Olek | 15/07 godz. 16:30

    Zadziwiajaca rzecza jest, ze za granica nie ma takiego zwyczaju z butami czy workami ze smieciami, poza (oczywiscie) Polakami, Turkami i Rusami.
    Przykre to ale prawdziwe, jestesmy w dalszym ciagu ludem z wiochy!!

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X