Dzisiaj jest: środa, 17 lipiec 2019   Imieniny: Aneta, Bogdan, Jadwiga

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Sponsorowane

GSM: "Wróciła normalność"

Po przełomowym Walnym Zgromadzeniu Członków w czerwcu tego roku do Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej wróciła normalność. Nowo wybrana Rada Nadzorcza podjęła normalne prace, nadrabia opóźnienia i coraz bardziej wdraża się w życie Spółdzielni. Mówi o tym jej przewodniczący Bolesław Lepczyński.

Jak ocenia pan ubiegłą kadencja Rady Nadzorczej?


To był trudny czas. To 3 lata ostrej walki o naszą Spółdzielnię. Spółdzielnię w sensie spółdzielni dla jej członków, a nie dla grupy wichrzycieli. Szczęśliwie udało nam się przetrwać tą trudną sytuację i przy pomocy członków na Walnym doprowadzić ją do porządku.

Czy pana zdaniem działanie Rady Nadzorczej tej poprzedniej kadencji było celowo destrukcyjne?

To było typowe działanie destrukcyjne, mające tylko jeden cel: obalenie Zarządu GSM i zmianę składu Rady Nadzorczej, żeby przejąć kontrolę nad Spółdzielnią. Robiono to w bardzo szkodliwy sposób, np. przez blokadę planu finansowo-rzeczowego i innych ważnych dokumentów, co mocno utrudniało normalne funkcjonowanie Spółdzielni. Nie przedstawiono nawet sprawozdania z działalności Rady na Walnym. Jednak członkowie GSM zorientowali się , że Spółdzielnia potrzebuje pomocy i na Walnym zdecydowanie opowiedzieli się za normalnością i przeciwko wichrzycielskiej, szkodliwej działalności. Wyrazem tego było, że wszystkie dokumenty przedstawione przez Zarząd zostały przyjęte, a on sam otrzymał bardzo wysokie poparcie, prawie 100-procentowe absolutorium.

Jak ocenia pan przebieg ostatniego Walnego?

Tym razem Zarządowi udało się zapewnić spokojne obrady i prawdziwi członkowie doszli do głosu. Zapanowała zupełnie inna atmosfera. Nie tak, jak za poprzednimi razami, kiedy przywiezieni nie wiadomo skąd pełnomocnicy, całkowicie zablokowali obrady. Atmosfera była gorsza niż na jakimś stadionie czy wiecu. Wrzaski, gwizdy, wyzwiska. Jak przy tym można było cokolwiek omówić czy uchwalić? Pełnomocnictwa były pisane na kolanie, jako pełnomocnik pojawił się nawet ktoś z Warszowic. Co oni mieli wspólnego ze Spółdzielnią? Ich celem było tylko uniemożliwienie obrad. Nie dało się nawet uchwalić dopasowania statutu do nowej ustawy o spółdzielczości. Dopiero, jak Zarząd wprowadził rejestrowanie pełnomocników, sytuacja się uspokoiła i na ostatnim Walnym można już było normalnie pracować. Jego wyniki oraz poparcie dla Zarządu i rozsądnych członków Rady Nadzorczej pokazały, za czym opowiedzieli się członkowie, a nie zwożeni z kopalni pełnomocnicy.

Została wyłoniona nowa Rada Nadzorcza. Czy jej działania wyglądają inaczej?

Zupełnie inaczej. Są spokojne i rzeczowe. Widać, że jej nowi członkowie poważnie podchodzą do spraw Spółdzielni. Rada jest ciałem kolegialnym i wspólnie podejmuje różne decyzje. Realizuje, co uchwala i zaleca Walne jako najwyższa władza w Spółdzielni. Nowa Rada podjęła już normalne działania. Przyjęliśmy już budżet Spółdzielni, plany remontowe, przyjęliśmy też sprawozdania, to co nie dało się zrobić poprzednio. Te sprawy zostały już uregulowane, są już na bieżąco. W tej kwestii nie ma żadnych problemów. I pierwszy efekt jest już widoczny – Zarząd może przeprowadzić już zaplanowaną wcześniej obniżkę czynszów na części nieruchomości. Zarząd postanowił również zmienić strukturę zarządzania w administracji Spółdzielni, żeby również tam poszukać oszczędności, żeby zlikwidować przerost administracji. Nie będzie to oczywiście dotyczyć pracowników obsługi, jak konserwatorów czy sprzątaczy posesji.

Czy poprawiła się również współpraca Rady z Zarządem?

Zdecydowanie tak. Poprawił się sposób komunikowania się z Zarządem, widać, że każdy każdego uważnie słucha. Zarząd wysłuchuje głosów członków Rady Nadzorczej, a i też członkowie Rady Nadzorczej wsłuchują się uważnie, jak wypowiada się Zarząd, prawnicy czy inni pracownicy i podejmują rzeczową dyskusję. Jak coś nie jest jasne, próbuję dopytać, by być dobrze zorientowanym. Jest otwarta atmosfera z wzajemnym zaufaniem, a nie negacja wszystkiego i na każdym kroku. Mogę powiedzieć, że wreszcie nastąpiła normalność. Również komisje gospodarcza i rewizyjna podjęły normalną działalność.

Jakieś zmiany w strukturze samej Rady?

Samej Rady – nie, ale zmienił się istotnie sposób wyboru członków Rady. Teraz nie będą oni wybierani na zasadzie 9 na całą trzyletnią kadencję. Co roku będzie zmienianych 3 członków. Do tego będzie obowiązywała zasada, że jeden członek będzie wybierany z jednego okręgu, a jest ich właśnie 9. W ten sposób zapobiegniemy np. że grupka kolesi z jednego okręgu będzie decydowała o całej Spółdzielni. Dobrą stroną takiego układu jest również to, że 3 nowych będzie dołączało do 6 już pracujących już członków Rady, co znacznie poprawi ich adaptację i ciągłość jej pracy. Cała nowa Rada nie będzie musiała się uczyć od początku.

A jak będzie z członkami tej Rady?

Na drodze losowania, w obecności notariusza, zostało ustalone, którzy członkowie będą pełnili swoje obowiązki przez rok, a którzy przez 2 czy 3 lata. To jest taka szczególna kadencja i wszyscy to zaakceptowali.

Czy członkowie Rady zakładają bezpośredni kontakt z mieszkańcami?

Tak, oczywiście. Raz w miesiącu członkowie Rady mają dyżur i można się z nimi kontaktować. Zbiega to się z dyżurami członków Zarządu, więc mieszkańcy mogą przedstawić swój problem obu organom. Chciałbym tu jednak zwrócić uwagę, że członkowie Rady nie są wyspecjalizowanymi pracownikami Spółdzielni tylko społecznym czynnikiem jej kontroli. Nie jesteśmy w stanie zastępować jej pracowników przy rozwiązywaniu konkretnych problemów, ale oczywiście możemy zwrócić uwagę na szersze aspekty. GSM ma dobrze rozwinięty sposób komunikowania się ze swoimi członkami, czy to poprzez administracje, dyżury Zarządu, czy też organizację społecznych konsultacji. Członkowie Rady Nadzorczej są normalnymi mieszkańcami poszczególnych dzielnic, ich sprawy znają z życia codziennego i w uzasadnionej potrzebie na pewno będą odpowiednio reagować.

Czy po trudnych doświadczeniach z poprzednią Radą jest pan optymistą co do działania tej obecnej?

Zdecydowanie. To już widać, że ta Rada jest inna. Widać, że jej członkowie przede wszystkim angażują się w sprawy Spółdzielni, interesują się nimi i chcą pomóc rozwiązywać jej problemy. Chcą współpracować dla jej dobra, a nie walczyć destrukcyjnie o swoje własne interesy. To dobre podstawy do optymizmu, dla normalnego funkcjonowania Spółdzielni.
 

środa, 10 lip 2019, Artykuł sponsorowany

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X