Dzisiaj jest: sobota, 24 sierpnia 2019   Imieniny: Bartłomiej, Bartosz, Malina

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Bloki pachnące ciastem

Smaki dzieciństwa. Przechowujemy je głęboko. Gdzieś z tyłu głowy. I to najczęściej przez całe życie. Żal mi dzisiaj młodych ludzi. Kiedy przychodzili na świat, przemysłem spożywczym na dobre zawładnęła chemia, a im jeszcze teraz wydaje się, że w McDonaldzie stołowali się już śląscy powstańcy. Żal mi ich w dwójnasób. Bo z jednej strony nie mieli punktu odniesienia, jakim był PRL. Z drugiej – wraz z tym „nowoczesnym”, przetworzonym na wszelkie sposoby jedzeniem uczynili ze swoich organizmów istne pole doświadczalne. W efekcie są teraz jak chodzące tablice Mendelejewa.

Pamiętam taki obrazek. Chyba z połowy lat osiemdziesiątych. Podłoga w kuchni zastawiona była szczelnie słoikami. A w powietrzu unosił się charakterystyczny zapach agrestu. Jeden z tych zapachów, który noszę w sobie po dziś dzień. Stawiałem ostrożnie kroki, żeby nie wejść w jeden z nich. Wreszcie, kiedy byłem na tyle blisko, żeby sięgnąć ręką miski pełnej owoców, dosięgła mnie ręka sprawiedliwości. A właściwie głos. „Zostawisz to?!” – ni to spytała, ni rozkazała matka. Szybko wycofałem się na pozycje obronne. A ona jeszcze do późnej nocy płukała owoce, układała starannie w słoikach, zalewała je syropem, wreszcie – gotowała w wielkim kotle, pod którym uginała się kuchenka.

Każdego roku nasze mieszkanie zamieniało się w coś na wzór spiżarni. Na samej górze – kompoty z truskawek i czereśni. Ten smak kojarzył mi się niezmiennie z końcem szkoły i początkiem wakacji. Potem wspomniany tu już kompot agrestowy oraz wiśniowy. A jesienią w słoikach lądowały śliwki, jabłka, gruszki... Zresztą, smak tego ostatniego owocu prześladuje mnie od bagatela 30 lat. Z tą małą różnicą, że gruszki, które oferują obecnie supermarkety koło, no właśnie, gruszek nigdy nawet nie stały. A to że zapobiegliwi handlowcy tak je właśnie nazywają, to już zupełnie inna historia.

W moim rodzinnym domu po dziś dzień zachował się zeszyt, gdzie na kolejnych pożółkłych stronach zapisana jest niemal cała historia PRL-u. No, może trochę przesadziłem, ale znowu nie tak bardzo. Jak sałatka ziemniaczana, to tylko z majonezem własnej roboty. Jak chrusty, to tylko takie, którym dostępna wówczas w każdym sklepie śmietana nadawała nieziemskiej wręcz kruchości. Jak placek ze śliwkami, wreszcie, to tylko z „węgierek”, które zapobiegliwie przywoziło się ze wsi.

Dzisiaj pozostało mi tylko wspomnienie po tamtych smakach i zapachach. Co ciekawe, w latach osiemdziesiątych klatki schodowe czy korytarze pełne były takich zmysłowych doznań. Zapach ciasta mieszał się z zapachem kapuśniaku lub smażonych żeberek, a półki w „komórkach” uginały się od słoików z domowymi przetworami. Nikt wtedy jeszcze nie słyszał o pizzy, potrójnym hamburgerze, tudzież innych nie mniej egzotycznych wynalazkach. Dzisiaj młodzi ludzie stracili dla tych „fastfoodów” głowę. Czy można im robić z tego zarzut? W końcu nie mieli okazji spróbować niczego innego...

fot. pixabay

piątek, 19 lip 2019, Adam

KOMENTARZE

  • Wiola | 13/08 godz. 10:11

    Ja piekę co weekend. A ten zepsuł mi się misker i uwierzycie że nikt nie miał pożyczyć.

  • | 13/08 godz. 10:05

    @Arnold Żle to interpretujesz. Dzięki temu, że kupujemy teraz ciasto w cukierni, to cukiernie dają zatrudnienie i odprowadzają podatki.

  • Arnold | 13/08 godz. 09:11

    Teraz zapach ciasta to tylko w cukierni. U mnie na 10 p. w klatce może dwie panie pieka. To od razu zapach sie rozchodzi na klatkę. Reszta młodych leniwe wola kupić juz nie mówię,ze nawet obiady kupuja do domu a chłop mysli że ugotowała.

  • z 9 p. | 09/08 godz. 09:40

    Teraz to bloki pachną papierosami, trawką a kobity to kupuja gotowe bo leniwe sa jak nie wiem co. Sąsiada ciagle kupuje w sklepie gotowe kluski i surówki a chłop myśli że robi.

  • Janusz | 01/08 godz. 10:19

    teraz to nawet bloki nie pachna czasem obiadem bo kobity kupuja gotowe a co dopiero aby miały piec ciasto. leniwe sie stały tylko patrza by im dobrze było i zajmują się swoim tyłkiem

  • jasnet.pl | 19/07 godz. 11:40

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X