Dzisiaj jest: niedziela, 20 października 2019   Imieniny: Irena, Jan, Witalis

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A to ciekawe

Odpowiedzialni za podwórko

Jastrzębianie zdecydowali, przynajmniej mieli taką możliwość, w jaki sposób rozdysponować ponad 2 mln złotych w ramach budżetu obywatelskiego na 2020 rok. Propozycje można było składać od 1 do 21 kwietnia. Pieniądze zostały podzielone na 21 jednostek pomocniczych w ten sposób, że 30 procent kwoty bazowej otrzymała każda z nich w takiej samej wysokości, 35 procent proporcjonalnie do jej obszaru i kolejne 35 procent proporcjonalnie do liczby jej mieszkańców. Propozycję zadania mógł zgłosić każdy mieszkaniec osiedla lub sołectwa, który w danym roku kalendarzowym skończył co najmniej 16 lat.

Znamiennym jest, iż osiedlowi działacze, mówiąc o liście swoich wniosków do budżetu obywatelskiego, albo deklamują ją jak poezję, stopniując napięcie, albo, wręcz przeciwnie, wymieniają jednym tchem. „Bezpieczne dojście i dojazd do osiedla, budowa siłowni na wolnym powietrzu, remont drogi, chodnika, schodów, rozbudowa placu zabaw, nowa sygnalizacja świetlna, montaż oświetlenia” – oto jedyna w swoim rodzaju litania osiedlowych postulatów.

Jednak, jeśli przyjrzeć się bliżej tym „osiedlowym marzeniom”, można wyciągnąć wnioski, które skłaniają do pewnej zadumy. Zadumy, mówiąc wprost i brutalnie, prowokującej pytania o sens istnienia budżetu obywatelskiego. Oto mieszkańcy jednego z jastrzębskich osiedli postanowili „skredytować” inwestycję w postaci... wymiany ogrodzenia i zakupu interaktywnej podłogi w PP nr 15. „Stworzenie kącika relaksu i ruchu w SP nr 9 oraz zakup piłek terapeutycznych w formie krzesełek dla dzieci również dla SP nr 9” – to już odsłona tego samego spektaklu, ale na osiedlu Gwarków.

Idąc za ciosem, osiedle Staszica w ramach budżetu obywatelskiego na rok 2020 do rozdysponowanie miało ponad 80 tys. zł. Pod głosowanie mieszkańców oddane zostały dwa projekty – „Zielona klasa” zakładająca stworzenie klasy na świeżym powietrzu przy SP nr 19, w skład której wejść mają stoliki z planszami szachowymi, elementy małej architektury, zakup niezbędnych sprzętów do przeprowadzenia zajęć na świeżym powietrzu, narzędzia niezbędne do prac ogrodniczych i wiele innych elementów.

Drugą możliwością było zadanie dotyczące wykonania remontu wjazdu, chodnika i wejścia na stadion przy ZS nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju. Tym razem mieszkańcy postawili na pierwszą z propozycji. Mamy jeszcze, to jeden z bardziej spektakularnych przykładów, zakup oczyszczaczy powietrza do PP nr 11 i jego filii przy ulicy Niepodległości w przypadku sołectwa Bzie.

To wszystko razem zmusza do głębokiego namysłu, każąc spytać wprost, tak jak uczyniliśmy to w naszej sondzie, czy budżet obywatelski ma sens? Czy „zaangażowane” w ten szczególny fundusz środki powinniśmy dedykować jednostkom podległym samorządowi, przykładowo szkołom i przedszkolom, czy wręcz przeciwnie – ich beneficjentem uczynić zwykłych mieszkańców, marzących o remoncie chodnika lub załataniu osiedlowej drogi?

Osobną kwestią pozostaje frekwencja na spotkaniach poświęconych budżetowi obywatelskiemu. Czy przykładowo 44 (os. Arki Bożka), tudzież 42 mieszkańców (os. Gwarków) to wystarczająca liczba, żeby zdać test z obywatelskiej odpowiedzialności? Odpowiedzialności za naszą „małą ojczyznę”, nasze osiedle, w końcu – pospolite podwórko?

Zresztą, tych pytań jest zdecydowanie więcej, bo „czy dekada to długi okres czasu”? „Szczególnie, gdy dokładnie tyle czeka się na zainstalowanie osiedlowego monitoringu?” – pytał swego czasu przewodniczący Zarządu Osiedla 1000-lecia.

Swoją drogą, to ostatnie osiedle należy do stosunkowo licznego grona jednostek pomocniczych, których nie wszystkie wnioski do budżetu obywatelskiego zostały zrealizowane. Mowa przykładowo o niewykonaniu chodnika, ponieważ wykonawca zadania nie oddał projektu, zaś magistrat otrzymał jedynie koncepcję inwestycji do skonsultowania. Było jeszcze osiedle „Gwarków” z zadaniem zatytułowanym „zabudowa monitoringu”. Tutaj, jak tłumaczyli urzędnicy, ze względu na niskie temperatury firma musiała chwilowo odstąpić od robót.

Dlaczego tak się dzieje? Czy wina leży po stronie miasta? I niekompetencji urzędników? Z tak postawioną tezą nie zgadza się jastrzębski magistrat. „Trudno obwiniać miasto za to, że do przetargu nie stanął żaden wykonawca i w związku z tym trzeba go było unieważnić. Z kolei jeśli propozycje osiedli i sołectw są niezgodne z przyjętymi warunkami, to w ogóle nie trafiają do budżetu obywatelskiego. Nawet jeśli wnioski zawierają błędy, to są one weryfikowane i poprawiane przez merytoryczne wydziały i zadania zostają uwzględnione w budżecie. To nie ma wpływu na czas realizacji przedsięwzięcia” – wyjaśniali magistraccy urzędnicy.

Mimo niesprzyjających okoliczności jastrzębskie osiedla walczą o swoje. Wśród nich także „Zofiówka”, która, jak utrzymują jego mieszkańcy, traktowana jest przez włodarzy miasta po macoszemu. Dość wspomnieć o słynnym „boisku na Zofiówce” – odwiecznym, bez mała mitycznym już, postulacie mieszkańców, haśle wyborczym kandydatów na posłów, radnych, tudzież osiedlowych działaczy. Ostatecznie boisko zostało oddane do użytku pod koniec ostatnich wyborów samorządowych. I to z pompą, jakiej pozazdrościliby nam włodarze stadionu Wembley.

A jakie marzenia mają sołectwa? Zgoła przyziemne. Ot, modernizacja drogi gruntowej – jednej czy drugiej, oświetlenie jakiejś ulicy, żeby trawę skosili na czas... Ech, grunt to twardo stąpać po ziemi!

fot. UM Jastrzębie-Zdrój

poniedziałek, 23 wrz 2019, Damian Maj

KOMENTARZE

  • Hmm... | 10/10 godz. 12:31

    To akurat banał, chodzi o "odpowiedź", zwykła literówka.

    2 mln możesz wpłacić na dowolną fundacje i wrzuć potwierdzenie :)

    Aha, za część zafunduj sobie prywatną podstawówkę lub jakiś kurs myślenia logicznego jeśli masz problem z jego podstawami :)

  • | 10/10 godz. 10:43

    Ja osobiście wynająłbym pana Horatio Caine (Rudy z Miami), aby spróbował znaleźć odpowiedź na pytanie: co to jest "ospowiedź"?

  • Żadna figura | 09/10 godz. 23:23

    Za 2 mln można by wybudować 4 wybiegi dla psów.
    Lub według normalnego cennika - 10 takich wybiegów...

    Ale ja osobiście wynająłbym Panów Rutkowskiego, Jackowskiego i Rudego z Miami, żeby spróbowali znaleźć ospowiedź na pytanie, które od jakiegoś czasu uderza wszystkich po oczach. Mianowicie: "czym żyje miasto?".

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

18/10

Mali Giganci

0

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X