Dzisiaj jest: niedziela, 20 października 2019   Imieniny: Irena, Jan, Witalis

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Walka o jastrzębski kościół

Jastrzębie-Zdrój stanowiło ciekawe pole konfrontacji między władzą a Kościołem katolickim. Jak wiadomo, projektanci nie przewidzieli w planie ogólnym miasta żadnego kościoła czy kaplicy, co współgrało z ideą socjalistycznego miasta. Decydenci mogli czuć się tu panami sytuacji. O ile zamknięcie kościoła było w ówczesnych realiach niezwykle trudne, to niewyrażenie zgody na budowę nowej świątyni było znacznie łatwiejszym zadaniem.

Projektując Jastrzębie-Zdrój spodziewano się, że jego mieszkańcy zadowolą się pracą, ładnym mieszkaniem oraz zorganizowanym przez władzę wypoczynkiem. Wydaje się jednak, że zbyt pochopnie zlekceważono przywiązanie Polaków do wiary. Ujawniło się ono dość szybko, bo w każdą niedzielę i w święta kościół w Jastrzębiu Górnym pękał w szwach, dlatego też zaadaptowano stojącą obok kościoła stodołę na tymczasową kaplicę. Spotkało się to oczywiście z gniewną reakcją władz, które przez następne dwa lata nie wydawały żadnej zgody na budowę kościołów w województwie.

Aby ten zakaz obejść, mieszkańcy os. Przyjaźń wznieśli budynek gospodarczy, który w 1971 r. potajemnie poświęcono. Reakcją władz były represje w stosunku do ks. Skrobola i osób zaangażowanych w budowę, a właścicielom gruntu, na którym znajdowała się kaplica, wytoczono proces sądowy. Posypały się wysokie kary pieniężne. Ostatecznie władza, widząc determinację mieszkańców, poszła na kompromis. Wydała zgodę na przeniesienie do Jastrzębia-Zdroju zabytkowego kościółka z Jedłownika. Być może uważała, że stara XVII-wieczna świątynia będzie tylko kłopotem dla jej użytkowników. Tymczasem kościół funkcjonuje do dziś.

Z kolei mieszkańcy „czwórki” za miejsce kultu obrali sobie kaplicę św. Jana Nepomucena stojącą od półtora wieku przy ul. Średnicowej. Jak by tego było mało, wierni zaczęli domagać się od władz wydania zgody na budowę świątyni w centrum „nowego” Jastrzębia-Zdroju. Starania te popierali tutejsi księża, argumentując, że kościół przyczyni się do większej integracji napływowej ludności. Co prawda władzom również zależało na integracji, jednak pozbawionej czynnika religijnego. Sytuacja stawała się napięta i groziła wybuchem niezadowolenia społecznego. W tej sytuacji na początku 1974 r. władze wojewódzkie wydały zgodę na budowę kościoła w mieście. Niejako warunkiem do uzyskania kolejnych pozwoleń związanych z budową miało być usunięcie kapliczki św. Jana Nepomucena z terenu osiedla IV. Warunek ten spełniono rok później, gdy w wielkiej procesji przeniesiono figurę świętego na miejsce budowy nowej świątyni, która w przyszłości miała otrzymać miano kościoła „na górce”. Nazajutrz zabytkowa kapliczka została pospiesznie zburzona.

Jednocześnie rozpoczęła się budowa kościoła, która potwierdziła obawy władz, że przyczyni się do umocnienia wiary robotników. Była to spektakularna porażka reżimu. Okazało się, że łatwiej zachęcić ludzi do pracy przy budowie kościoła niż do czynów społecznych, odgórnie inicjowanych. Księża nie musieli też mobilizować ludzi do udziału w procesjach Bożego Ciała, tymczasem w pochodach pierwszomajowych element przymusu był bardzo istotny – decydował bowiem o masowym charakterze manifestacji.

Pewne działania władz miały więc charakter długofalowy. Jedną z form była działalność Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej służąca upowszechnianiu światopoglądu marksistowskiego, zasad socjalistycznej moralności i przyspieszaniu procesów laicyzacyjnych oraz rozwijaniu form obrzędowości świeckiej. Członków TKKŚ werbowano głównie wśród nauczycieli, wychodząc z założenia, że mają oni największy wpływ na najmłodsze pokolenie jastrzębian. W tym celu nakłaniano uczniów do uczestnictwa w spotkaniach Kół Młodych Racjonalistów. Liczba członków nie była jednak duża. Zawiłości marksizmu były na tyle mało zrozumiałe, że wykłady i pogadanki nie cieszyły się popularnością, a nawet napawały nudą.

Artykuł został zamieszczony w „Biuletynie Galerii Historii Miasta"

wtorek, 1 paź 2019, Marcin Boratyn

KOMENTARZE

  • Endek71 | 09/10 godz. 14:44

    Tęczowa zaraza kościoła w Polsce nie POkona zapamiętajcie to sobie, a PO 13.X, Polacy wezmą się za was i nie POmogą nawet Timermansy.

  • | 09/10 godz. 13:44

    Do mysz:NIKT,kto jest przy zdrowych zmyslach,nie pozwoli sobie na“wbjanie czegokolwiek szkodliwego i bezuzytecznego do glowy“.Dlaczego kosciolowi,ktory opiera sie na fantazjologi i guslach,sie to udaje? To wlasnie daje tragiczny obraz swiadomosci spoleczenstwa,ktore w swoim zaslepieniu,staje sie samo dla siebie niebezpieczne.

  • mysz | 09/10 godz. 10:30

    "Sodomę"Martela przeczytałam od deski do deski prawie 700 stron.Powiem szczerze ksiązkę odkładałam i znowu wracałam do czytania.Masz rację każdy powinien ją przeczytać i przemyśleć ,co kler wyprawia.Zgroza co nam wbijają do głów a oni" hulaj duszo piekła nie ma"

  • Ooooo | 08/10 godz. 15:07

    Trzeba byc wyjatkowo odpornym na wiedze,lub zwyczajnie glu..., zeby odrzucac wyniki badan,jak i sledztwa dziennikarskie w kosciele katolickim.Pomijajac polskie filmy o klerze,francuski autor Frederic Martel, wydal ksiazke pt “Sodoma“,ktora kazdy powinien przeczytac.Jest tlumaczona na wiele jezykow.Jesli po przeczytaniu tej ksiazki,czytelnik nie otworzy na kosciol szeroko oczu, to znaczy ze powinien zbadac sowie IQ,o ile takie posiada.

  • czas pomyśleć | 08/10 godz. 14:53

    Kościół to kler. W nim jest niewielka grupka ludzi wartościowych, którym biskupi zabraniają się wypowiadać. Ale ci dobrzy, nie są dowodem na dobry kościół, lecz potwierdzają, że kler, czyli kościół to zło. Nie szanują praw Boskich, lekceważąc je codziennie. Ludzie uczęszczający do przybytku zła, powinni zacząć inne życie. Samodzielna modlitwa poza kościołem jest znacznie bardziej wartościowa dla nich od klepania zdrowasiek.

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

18/10

Mali Giganci

0

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X