Dzisiaj jest: niedziela, 20 października 2019   Imieniny: Irena, Jan, Witalis

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Znowu decydujemy

Już wkrótce wybory parlamentarne. Zatem zacznijmy ten felieton od górnego „C”. I skupmy się na wątpliwościach dotyczących samej kampanii wyborczej. Kampanii, która wielu jawi się jako groteskowy teatrzyk z udziałem kandydatów. „Ja nie głosuję na tych wszystkich, których widzę na banerach. Nie ma na kogo. Tak się żrą między partiami, a na płotach wiszą obok siebie. To jest dobre miejsce dla nich – na płocie. Jak widzę, że wieszają te swoje banery, to śmiech mnie ogarnia. Jeden z kandydatów jest nawet na drzewie. Może to wymowne miejsce? Drugi powiesił swój baner nad wejściem do sklepu mięsnego, to też symptomatyczne. Po prostu jeszcze brakuje rozwieszenia na cmentarzu” – czytamy w jednym z komentarzy.

No cóż, zapewne zdezorientowani, będziemy w pośpiechu przypominać sobie, która z wiszących na płocie czy sklepowej wystawie twarzy zrobiła na nas największe wrażenie? Czyj uśmiech był najszerszy, a hasło najbardziej porywające, chociaż nie do końca zrozumiałe? Wreszcie, kto zrobił na nas największe wrażenie? I która rozmowa z dziennikarzem była najbardziej błyskotliwa? Jesteśmy społeczeństwem obrazkowym? Mieszkańcami mitycznego „Ciemnogrodu”? Lubimy zgrabne definicje? Widzimy, jak chcą nam coś dać, ale niekoniecznie zabrać?

Swoją drogą, jakim tak naprawdę człowiekiem jest nasz kandydat na posła? Czy dama lub mężczyzna, którzy patrzą na nas z plakatu w centrum miasta i pretendent do „grzędy na Wiejskiej”, to dwie te same osoby? Kiedy jest sobą, a kiedy tylko gra? Czy jest z niego „swój chłop", tudzież „równa babka"? Czy nie odbije mu w Warszawie? Z pewnością można by mnożyć te pytania w nieskończoność.

A może by tak przyjrzeć się naszym kandydatom? Szczególnie jeśli już teraz większość z nich stanowi niezgłębioną tajemnicę i zagadkę. Jeśli oglądane z perspektywy miejskiego autobusu twarze i hasła wyborcze mówią nam niewiele, o ile w ogóle cokolwiek. Jeśli ci, którym daliśmy kredyt zaufania w poprzednich wyborach, nie okazali się tytanami pracy, a ich absencja na posiedzeniach Sejmu czy Senatu wskazywałaby, że są bardzo schorowanymi ludźmi. Jednym słowem – jeśli czujemy się jak te przysłowiowe dzieci we mgle, nie zwlekajmy dłużej i zadajmy sobie odrobinę trudu, aby odpowiedzieć na pytanie, kim jest nasz kandydat na posła, ewentualnie senatora.

Albo kwestia tego, jak kolosalnie ważne jest miejsce na listach. Ktoś pewnie powie, że to naturalne – taki podział na „lepszych" i „gorszych" kandydatów. Jednak miejsce na liście wiąże się z konkretnym ryzykiem. Bo w tej przedwyborczej „segregacji rasowej" kryje się coś jeszcze. Nieśmiała sugestia, może nawet groźba, że szansę na wyborczy sukces mają tylko osoby na pierwszych miejscach, a cała reszta została sprowadzona do rangi tła czy scenografii dla partyjnych tuzów. Co wiemy o kandydacie z 11 pozycją na liście? Czy wsławił się choćby kłótnią z sąsiadem z naprzeciwka? A może to przypadkowa osoba? Anonimowy produkt? Dzieło specjalistów marketingu politycznego? Inna kwestia. Czy kandydaci na czołowych miejscach na listach, to właśnie ci najbardziej kompetentni? A może tylko najbardziej wygodni dla liderów swoich ugrupowań, którzy chcą trzymać rękę na pulsie?

Dzień wyborów do Sejmu i Senatu w naszym kraju zbliża się w błyskawicznym tempie. Czas podejmowania decyzji – od których, wbrew powszechnym opiniom, będzie zależał los naszego miasta czy gminy – to już niedaleka przyszłość. Jak się wtedy zachowamy? Czy wejdziemy do lokalu wyborczego w nastroju doniosłości chwili, przekonani, że dzieje się coś niezwykłego? A może przeciwnie i nazwiska kandydatów, jakie zobaczymy na karcie do głosowania, będą dla nas nowością, a nawet pewną niewiadomą?

To prawda, wszyscy jesteśmy zniechęceni wojną na górze. Także tutaj, w Jastrzębiu-Zdroju. Chcemy machnąć ręką na zbliżające się wybory parlamentarne, bo to i tak nic nie da. A może lepiej, jeśli 13 października zostaniemy w domu? I niech zdecydują za nas inni? Bardziej zorientowani. Zdeterminowani. Przekonani o słuszności swoich wyborów. Nie powtarzający jak mantrę pytania: „Ale co ja mogę?!” Otóż nie! Najgorsze, co możemy zrobić, to zostać w domu – w kapciach przed telewizorem. I pozwolić innym decydować za nas. To będzie najczarniejszy ze wszystkich scenariuszów. Pamiętajmy, że to, co nastąpi w ciągu następnych czterech lat, będzie wypadkową naszej wspólnej decyzji lub jej braku. Bo mimo wszystko nasz głos, jeden niepozorny „głosik”, powoła do życia tych, którzy będą decydować o losach Polski. Pamiętajmy o tym!

Kandydaci do Sejmu w okręgu nr 30>>>

Kandydaci do Senatu w okręgu nr 72>>>

 

środa, 9 paź 2019, Damian Maj

KOMENTARZE

  • Banerowe posły | 11/10 godz. 15:24

    Czy jest jakiś rozsądny kandydat z Jastrzębia? Bo Matusiakiem i Gadowskim to już rz*gam jak Neumann Tczewem.

  • Sama Prawda | 11/10 godz. 11:25

    W niedziele cofamy czas! Tylko musimy zdecydować czy o 4 lata czy o 30lat!

  • Wac | 11/10 godz. 11:16

    Oczywiście są ludzie ,którzy w swojej bezinteresownej nienawiści ,mściwości czy innych powodów (np. ulegają temu hejtowi,trwającemu od 4 lat)są skłonni do zagłosowania w taki sposób aby ten straszny PiS od władzy odsunąć.Zresztą widać to i w Jastrzebiu na tym forum jak oceniani są niektorzy.Zanim oddasz głos człowieku to zastanów sie nad tym jaką to szkodę wyrządzili tobie obecni rządzący.Może nie chciałeś aby wspierano rodziny?Może ograniczono ci wolność?Moze nie trzeba ścigać złodziei podatków więcej »?Może chcesz pracować jak najdłużej a PiS ci zabrania?Można by tak długo ale na forum są pewne ograniczenia.servus

  • Wac | 11/10 godz. 10:54

    Właśnie pokazaliście w wyborach do PE na co was stać.Stare komuchy ,odkurzone na wysokopłatnych posadach w PE. Zrobiliście ich bogatymi ludźmi z wcale niemałymi wpływami.A może likwidacja CBA wam sie marzy i powrót do złodziejstwa podatków na niespotykaną skalę?A może wzmocnienie samorządów i de facto likwidacja państwa polskiego ?Tacy samorządowcy stana sie udzielnymi ksiązętami.a rzad bez pieniędzy stanie się zbędny.A moze wprowadzenie sodomskich ustaw ?wam się marzy?Cala ta narracja tzw.opozy więcej »cji to pokazywanie ,że co ?Rządzą w tej chwili jacyś przestępcy? Wychodzi jeden z drugim i nie mówi co chce zrobić dla kraju tylko on chce odsuwać od władzy ,choć przed chwila tą władzę stracił.Wystarczy.O jakim powrocie komunizmu ty bredzisz?W takiej Norwegii 60%przedsiębiorstw jestwręku państwa.

  • do Wac | 10/10 godz. 21:23

    Faktycznie jesteś wac. Chcesz powrotu komunistycznego okradania Polski i wmawiania ci, że Polska się świetnie rozwija, choć będzie się zwijać? Podoba ci się to, to głosuj na swoich komunistów ogłaszających się, za sprawą swego prezesa, prawicowcami.
    Wygrana ich to będzie koniec naszego kraju. To jest walka o zniszczenie Polski.

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

18/10

Mali Giganci

0

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X