Dzisiaj jest: środa, 20 listopada 2019   Imieniny: Anatol, Edmund, Feliks

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Wysoka cena za przekonania

Jednym z kapłanów pełniących swoją posługę kapłańską w parafii św. Katarzyny w Jastrzębiu Górnym był Augustyn Machalica. Ta niezwykle sympatyczna postać zapadła w pamięci starszego pokolenia jastrzębian, które pamięta swojego proboszcza nie tylko z działalności duszpasterskiej, ale także z ogromnego zamiłowania do sportu. Jego ulubionym zajęciem w zimie była jazda na łyżwach na pobliskich stawach. Także żadna zabawa weselna nie mogła odbyć się bez udziału ks. Machalicy.

Augustyn Machalica urodził się 8 sierpnia 1880 r. w Dziedzicach. Po ukończeniu pięciu klas niemieckiej szkoły ludowej w Bielsku rozpoczął w 1895 r. naukę w gimnazjum polskim w Cieszynie, gdzie 20 lipca 1903 r. zdał egzamin maturalny, po czym wstąpił do Seminarium Duchownego w Widnawie. Tam też został 23 lipca 1907 r. wyświęcony na kapłana i skierowany na placówkę duszpasterską do Ustronia. Następnie pracował w Skoczowie, Niemieckiej Lutyni i Strumieniu. Brał udział w wiecach przedplebiscytowych organizowanych na terenie Górnego Śląska. Za swoje przekonania był prześladowany przez władze czeskie. Trzykrotnie aresztowany i więziony w czeskich obozach, najpierw w Boguminie, po kilku tygodniach w Ostrawie, a następnie w Lipniku, skąd wypuszczono go dopiero w wyniku interwencji polskich posłów w Pradze. W 1923 r. objął funkcję proboszczem w Kończycach Małych.

W kwietniu 1932 r. został przeniesiony do parafii w Jastrzębiu Górnym, gdzie już wcześnie niejednokrotnie odprawiał msze święte. Uroczyste powitanie nowego proboszcza zostało odnotowane przez gazetę „Polonia”: „24 bm. parafia Jastrzębie obchodziła uroczystość przyjmowania nowego księdza proboszcza. Pogrążenie w smutku po zmarłym, a ukochanym przez lud ks. prob. śp. Czerniku parafia uroczyście przygotowała chwilę przyjęcia nowego duszpasterza w osobie ks. prob. Machalicy z Kończyc w Cieszyńskiem. O godzinie 16 wyruszyła uroczysta procesja z kościoła do Jastrzębia Dolnego na powitanie. Młodzież na koniach i rowerach podążyła nawet aż do Ruptawy, gdzie ks. prob. Machalicę powitał prezes jastrzębskiej młodzieży, p. L. Mazur. Młodzież towarzyszyła swemu duszpasterzowi aż do bramy powitalnej w Jastrzębiu Dolnem, gdzie nastąpiło uroczyste powitanie, poczem procesja ruszyła wśród dźwięków muzyki do kościoła, gdzie ks. dziekan Miczek z Warszowic dokonał wprowadzenia”.

W marcu 1935 r. ks. Machalica odbył podróż do Ziemi Świętej, a wrażenia z tej wyprawy zostały opublikowane na łamach „Gościa Niedzielnego”. Dzięki operatywności ks. proboszcza, w lutym 1939 r. Polskie Radio Katowice nadało transmisję nabożeństwa z okazji święta Matki Bożej Gromnicznej połączonego ze śpiewem kolęd śląskich, które już w poprzednich latach wzbudzały ogólny zachwyt. Wraz z wybuchem wojny ks. Machalica został wydalony z parafii i dalsze lata okupacji spędził w Domu Starców w Pielgrzymowicach. U schyłku wojny, w obawie przed dalszymi represjami, schronił się w klasztorze Sióstr de Notre Dame w Strumieniu. Po przejściu frontu powrócił do Jastrzębia Górnego na stanowisko proboszcza i rozpoczął odbudowę zniszczonego kościoła i plebanii. W listopadzie 1949 r. został wicedziekanem dekanatu żorskiego, a w 75-lecie swoich urodzin – mianowany 23 lipca 1955 r. dziekanem honorowym. 1 lipca 1959 r. na własną prośbę przeszedł na emeryturę, pozostając nadal czynnym duszpasterzem, obchodząc uroczyście 7 sierpień 1967 r. jubileusz diamentowych godów kapłańskich (60 rocznica święceń). W okresie międzywojennym został odznaczony Gwiazdą Górnośląską i Medalem Niepodległości. Zmarł 24 kwietnia 1969 r. w Jastrzębiu Górnym i został pochowany na miejscowym cmentarzu.

fot. pixabay

środa, 30 paź 2019, Dariusz Mazur

KOMENTARZE

  • katolik | 03/11 godz. 14:38

    DO mysz . dO TEJ ŚWIECZKI ZAPALONEJ DODAJ MODLITWĘ.To bardziej pomaga zmarłym.

  • seboc | 02/11 godz. 23:41

    "kazał mi się ciągle modlić.Opowiadał mi rózne przykre rzeczy"

    Przeciez to patologia, na tym polegala pomoc?

  • mysz | 01/11 godz. 11:51

    Trzeba jeszcze dodać,ze bardzo pomagał,sierotom i ubogim.Ja mogę tylko powiedzieć co zapamiętałam z dzieciństwa.Ks Machalica był częstym goście w naszym domu,mogę powiedzieć, prawie domownikiem.Ja się go bardzo bałam i mogę powiedzieć ze nie lubiłam tych wizyt a to dlatego że kazał mi się ciągle modlić.Opowiadał mi rózne przykre rzeczy ( Mękę Pana Jezusa).Dopiero jako dorosła osoba zrozumiałam o co mu chodziło.Zawsze zapalam świeczkę na jego grobie.Takich księzy już nie ma.Szkoda. więcej »

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X