Dzisiaj jest: niedziela, 15 grudnia 2019   Imieniny: Celina, Ireneusz, Krystiana

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Jastrzębie to górnictwo

Przed nami kolejna Barbórka. To szczególne święto dla wszystkich związanych z górnictwem, ale też i dla Jastrzębia. To miasto głównie górnicze, opiera się na górnictwie, a wielu jego mieszkańców właśnie z górnictwem związało swój los. Mówi o tym Piotr Szereda, przewodniczący jastrzębskiej Rady Miasta.

Czym dla pana jest górnicza Barbórka?

To święto ma dla mnie szczególne znaczenie. Prawie 30 lat przepracowałem w górnictwie, dobrze poznałem jego specyfikę i wiele osób z nim związanych. Mimo że już w górnictwie nie pracuję, to nadal mam z nim bliskie kontakty, a to święto nadal uważam za swoje i chętnie biorę udział w jego obchodach.

Jak wyglądała pana praca w górnictwie?

Mój ojciec Józef był górnikiem na KWK „Moszczenica” i ja też tam zacząłem pracę po ukończeniu służby wojskowej jako pracownik fizyczny w oddziale przygotowawczo-zbrojeniowym. Miałem więc możliwość poznania arkanów pracy górniczej od samego dołu. Trwało to 8 i pół roku. Później koledzy mi zaufali i zaproponowali pracę w związkach zawodowych, która trwała dalsze 20 lat.  Zostałem przewodniczącym Związku Zawodowego Kadra Solidarność 80. Współpracowałem z Reprezentatywnymi Organizacjami Związkowymi w JSW, z czasem zostałem ich rzecznikiem prasowym. Byłem współorganizatorem wielu akcji protestacyjnych. Brałem też udział w przygotowaniu pierwszego układu zbiorowego pracy w KWK „Moszczenica”. Przy wejściu Spółki na giełdę wynegocjowaliśmy gwarancję pracy dla jej pracowników do 2021 roku, a także, że wszyscy zatrudnieni wtedy w JSW otrzymali akcje, co na początku nie było takie pewne.

Tych akcji protestacyjnych było w tym trudnym okresie niemało?

To prawda. Było ich sporo. Najpoważniejsza i najtrudniejsza moim zdaniem była w lutym 2015 roku, kiedy Spółka znalazła się na krawędzi upadłości. Nasze wcześniejsze obawy i sygnały, że funkcjonowanie jej nie odbywa się prawidłowo i wzbudza dużo wątpliwości zostały zignorowane przez Zarząd i  władze centralne, co spowodowało pogorszenie i zaognienie sytuacji. Górnicy uznali, że tylko stanowczy protest może to zatrzymać. To była naprawdę krytyczna sytuacja. Spółce groziła zapaść i być może sprzedanie, a pracownikom zwolnienia grupowe. Walczyliśmy o miejsca pracy, o jej los i los naszych rodzin. Wiedzieliśmy, że pewne straty są dla nas nieuchronne i chcieliśmy je zminimalizować. Później okazało się, że te działania były jak najbardziej słuszne i przy innym zarządzaniu Spółka wyszła na prostą.

Jak ocenia pan obecny stan JSW?

Najważniejsze, że jej stan jest stabilny, choć ostatnio zaznacza się pewne spowolnienie. Takie sytuacje się zdarzają. Były czas, że cieszyliśmy się, jak Spółka tylko nie generowała strat. Obecnie może zarabia nieco mniej, ale zachowuje swoją dynamikę i nie tylko produkuje i sprzedaje węgiel, ale też szuka nowych, perspektywicznych rozwiązań. Nadal się rozwija, czego przykładem jest otwarcie nowej kopalni z udziałem premiera.

Jakie znaczenie ma JSW dla miasta?

Nie da się go przecenić. To największy czynnik kształtujący istnienie miasta. Nie tylko ze względu, że jest największym pracodawcą i od niej zależy los wielu jastrzębskich rodzin, ale również z powodu dochodów, jakie miasto od niej uzyskuje w postaci różnych podatków i opłat. Bez  możliwości nabywczych uzyskiwanych głównie w JSW nie mogłoby tu funkcjonować wiele innych dziedzin zawodowych. Nie można też pominąć wsparcia różnych organizacji, instytucji i klubów sportowych, zapewniając im wysokim poziom funkcjonowania.

Jak ocenia pan obecną sytuację pracowników JSW?

Dzięki JSW sytuacja materialna tych mieszkańców, którzy są z nią związani, jest dobra, a nawet bardzo dobra. Praca w niej jest pracą stabilną z wieloma świadczeniami i perspektywiczną. Oczywiście zawsze można zarabiać jeszcze więcej, ale nie ma tu naprawdę powodów do narzekania. Praca górników jest bardzo ciężka i niebezpieczna, ale Spółka robi dużo, żeby odpowiednim wyposażeniem tę uciążliwość jak najbardziej zmniejszyć i zapewnić jak największe bezpieczeństwo. Oczywiście do zera uciążliwości, jak i zagrożeń nie da się zmniejszyć. Chociaż polskie górnictwo należy do najbezpieczniejszych na świecie. to walka z siłami natury w tak skrajnych warunkach zawsze będzie pewnym ryzykiem.

Czy współpraca miasto-JSW jest wystarczająca?

Myślę, że można ją jeszcze bardziej zacieśnić. Tak samo, jak z drugim bardzo ważnym podmiotem – SRK Spółką Restrukturyzacji Kopalń. Wspólnie powinniśmy opracować koncepcję i zagospodarować tereny pogórnicze, jak te po kopalni „Jas-Mos”, odpowiednio je przygotować, tak żeby stały się atrakcyjne dla inwestorów. Nie można tylko czekać z założonymi rękami aż sami przyjdą i wszystko zagospodarują. Tu dobrym przykładem są Żory, a efekty ich gospodarności są bardzo widoczne.

Jastrzębie to miasto górnicze. Czy powinno się tylko na górnictwie opierać i na nie jest skazane?

Górnictwo tutaj jest bezsprzecznie dominujące i ma na pewno przed sobą długie perspektywy. Uważam, że ludzie związani z węglem tutaj nie muszą się o swój los martwić. Oczywiście nie wszyscy muszą pracować w górnictwie i wydobywać węgiel i samo funkcjonowanie miasta potrzebuje wielu różnych zakładów oraz zawodów i ich pracę trzeba zapewnić. Jastrzębie to spore miasto i duży rynek dla wielu dziedzin. Sama JSW potrzebuje wielu zawodów i specjalistów i coraz bardziej tych nowoczesnych jak informatyków czy automatyków. Poza tym jako dominujące przedsiębiorstwo potrzebuje różnych kooperantów i tu jest szansa dla miasta, żeby ich pozyskać. Możliwości jest sporo trzeba tylko umieć je wykorzystać.

Czy jednak górnictwo nie jest na etapie schyłkowym?

Tu na pewno długo nie. Przypomnijmy, że wydobywa się tu węgiel koksujący, niezbędny do produkcji stali i dopóki stal będzie wytwarzana, to ten węgiel będzie potrzebny. JSW ma koncesję na wydobycie do roku 2050 i zagospodarowuje nowe pola. Jak wspomniałem ostatnio, otworzyła nową kopalnię. Szuka także nowych i nowoczesnych zastosowań na wydobywane przez siebie produkty. O los i perspektywy górnictwa w Jastrzębiu jestem spokojny.

Czym jest dla pana praca górników?

To na pewno praca, która zasługuje na wielki szacunek. To praca, która w myśl motto JSW wydobywa z człowieka, co najlepsze. Praca zespołowa, odpowiedzialna za siebie i kolegów. Biorąc pod uwagę warunki, w jakich się odbywa, jest to praca nieprzewidywalna, wymagająca współdziałania i ludzkiej solidarności, choć też czasem szorstka i surowa. Górnicy to ludzie szczególni, o szczególnych cechach, wytrwali, ofiarni i gotowi do poświęceń, bo tylko tacy mogą się zmierzyć z siłami natury.

 

poniedziałek, 2 gru 2019, JN

KOMENTARZE

  • Jarek | 05/12 godz. 12:09

    JSW jest obciążeniem dla tego miasta. A co mamy w zamian. Niespełna 4 tyś Jastrzębian pracuje w JSW. Większość stanowisk jakie oferuje spółka, to proste prace fizyczne, głównie dla mężczyzn. W czyim interesie jest istnienie tej spółki. Otóż na pewno dla mieszkańców okolicznych miejscowości Mszany, Gołkowic, Połomi, Gogolowej, Zebrzydowic, itp. Dla kogo jeszcze, dla związkowców, dla polityków - w przypadku Jastrzębia wszyscy wiemy o kim mowa. Dla niewielkiej grupy kolesi tzw menagerów, którzy od więcej »lat siedzą w spółkach i spółeczkach górniczych i doją ile się da. Szkody, jakie spółka wyrządza miastu są katastrofalne. Zdewastowanie większej części miasta przez działalność górniczą uniemożliwia jakiekolwiek inwestycje. W mieście, tak naprawdę, nie ma bezpiecznych

  • Jesion | 04/12 godz. 09:09

    Jastrzębie wyrosło na węglu, ale twierdzenie, że Jastrzębie to górnictwo to ślepy zaułek - trzeba szukać dla mieszkańców alternatywnych miejsc prac i pozyskiwać inwestorów Panie Szereda. Szkoda, że jako przewodniczący RM Pan tego nie rozumie.

  • PRACA TO PRACA | 04/12 godz. 06:15

    Panie Szereda, 30 lat pracy w górnictwie??? Chyba 30 lat zatrudnienia.

  • wkurzony | 03/12 godz. 19:21

    Górnictwo, to drenowanie kieszeni podatników dopłata do taony węgla przez państwo i ich emerytur! Jak słyszę,że mało im to po prostu człowieka aż podnosi. Wstydzili by sie!!!! Co mają powiedziec ludzi,co cięzko pracują i nie mają żadnych przywilejów, dużych pensji czy róznych dodatków. A za 40 lat pracy maja emerytury 1500zł! Wstydźcie się pazerni ludzie!

  • Teo | 03/12 godz. 16:18

    Do | 03/12 godz. 08:27. Zgadzam się z twoja wypowiedzią. W Polsce ludzie juz mówiąc brzydko rzygają górnikami i ich pazernościa i nie mogą znieść dokładania do ich emerytur!

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X