Dzisiaj jest: sobota, 22 lutego 2020   Imieniny: Marta, Małgorzata

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Zamknięte śmieci

Jakiś geniusz wymyślił, żeby przy blokach postawić ogrodzone (z furtką) i zadaszone miejsca na śmietniki. Zacny pomysł. Piszę o tym bez ironii. Śmieci przestały walać się po całym parkingu, a że człowiek tego wszystkiego nie widzi, to i śmierdzi jakby mniej.

Potem jednak kolejny geniusz wpadł na ulepszenie, bo przecież wokół śmietników kręcą się różni ludzie. Jest trochę osób naprawdę ubogich, które poszukują tam skarbów pomocnych w normalnym życiu. Są jednak także szanowni panowie Menele, którzy rozkopują śmietniki w poszukiwaniu butelek, puszek i innych artefaktów. W efekcie ich wizyt śmieci są zwykle porozwalane, a firmy sprzątające mają dodatkową robotę.

I to właśnie w celu przeciwdziałania tej szkodliwej społecznie działalności panów Meneli tenże geniusz nr 2 wymyślił, że aby wyrzucić śmieci należy posiadać specjalny chip, dzięki któremu można wejść do zadaszonego obudowania śmietników. Tok myślenia jest następujący - niech dostęp do śmietnika mają wyłącznie mieszkańcy, którzy korzystają z tych śmietników.

Idea jest słuszna, ale rzeczywistość przerosła oczekiwania, bo oczywiście szanowny pan Menel szybko znalazł rozwiązanie i wyposażył się w zaawansowany technicznie drut, którym od zewnątrz otwiera klamkę.

Natomiast wspomniany chip często jest jeden na całą rodzinę i przy okazji służy do otwierania drzwi przy domofonie. Jednak do domofonu są jeszcze klucze, a do śmietników - nie. Dzieciak wyrzuci śmieci, a potem niechcący weźmie chip na zieloną szkołę i teoretycznie reszcie rodziny pozostaje biec do spółdzielni po kolejny chip, tudzież trzymać odpadki do momentu powrotu dzieciaka do domu lub wywalać je do małych śmietników przy klatkach. Ale nie wszystko się tam zmieści.

Prośba do osób władnych i decyzyjnych o rozwiązanie tej sytuacji. Są trzy możliwości: 1. Wyposażenie ludności w większą ilość chipów. 2. Wyposażenie ludności w zaawansowany technicznie zagięty drut do otwierania klamek od zewnątrz (pytając najpierw pana Menela o pozwolenie jego skopiowania). 3. Zepsucie drzwi, aby każdy mógł je bez chipa otworzyć (a nie tylko pan Menel).

Dyżurny Maruda

Fot. Pixabay.com (zdjęcie ilustracyjne)

wtorek, 4 lut 2020, Tekst nadesłany

KOMENTARZE

  • obserwator | 18/02 godz. 12:58

    Wynurzenia autora dotyczące estetyki i meneli są interesujące, ale wydaje się, że największym problemem takich śmietników są obecnie przejezdne auta osobowe, z których kierowcy wyciągają wielkie wory z towarem i umieszczają je niczym w swoich przydomowych kubłach.Meneli straż miejsca może od biedy pouczyć, natomiast ci drudzy są całkowicie bezkarni.W końcu i tak płacą mieszkańcy bloków.

  • Elka | 14/02 godz. 14:21

    Bezdomni i tak tam lezą a śmieci są rzucane obok śmietnika więc pomysł,niewypał.

  • | 10/02 godz. 08:49

    @Mieszkaniec

    To gdzie może być bałagan, jak nie w śmietniku?

    Sama nazwa przecież wyraźnie na to wskazuje. Należy pomóc bezdomnym!

  • Blokers | 10/02 godz. 07:40

    1. Ja segreguję a sąsiad nie.
    2. Kara zbiorowa dla nas obu w postaci wzrostu kosztów wywozu.
    3. Przestaję segregować bo po co.

  • Mieszkaniec | 09/02 godz. 09:06

    Do naszego kosza bylo strach wejsc. Problem byl z bezdomnymi spiacymy czesto w swoich fekaliach. Czesto z baru klienci panowie zalatwiali swoje siku. Od kiedy kosz zamkniety jest czysto.

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

13/02

XXI wiek w GSM

0

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X