Dzisiaj jest: piątek, 10 kwietnia 2020   Imieniny: Makary, Małgorzata, Michal

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

Pączki są kaloryczne!

Pączki, faworki, a może i pizza... W tłusty czwartek pozwalamy sobie na wiele. W końcu chyba wszyscy mamy poczucie, że to jedyny dzień w roku, kiedy możemy nie liczyć kalorii i jeść do woli bez wyrzutów sumienia.Tegoroczna kartka z kalendarza, z naniesioną tłustym drukiem datą 20 lutego, to nasza przepustka do innego świata. Do świata pączków, „pyszniącego się” lukrem, marmoladą, czekoladą, toffi, cukrem pudrem i można by tak jeszcze długo wymieniać, bo rodzajów donatów jest naprawdę dużo (nie pomijając wersji wegańskich, wegetariańskich, bez laktozy i bez glutenu).Bez względu na to, jak bardzo pani w cukierni przekonuje nas, że jej pączki są dietetyczne i że nie ma najmniejszego ryzyka, abyśmy od nich przytyli, to warto uświadomić sobie, że jeden pączuś to średnio ok. 380 kcal.Kaloryczność pączków (i każdego produktu spożywczego) zależy od wielu czynników. W tym przypadku od użytych składników, ich proporcji, a nawet od sposobu przyrządzania, ale przyjmijmy tę uśrednioną wartość 380 kcal za wystarczająco dokładną.Trend na fitOczywiście, możemy znaleźć wersje light, fit, zero itd., ale nie oszukujmy się, w tłusty czwartek ma być smacznie i tłusto. Taki niskokaloryczny pączek może i będzie zawierał mniej kalorii (powiedzmy, że ok. 250), ale szczerze mówiąc, ów kuchenny eksperyment będzie smakował bardziej jak chałka z konfiturą, niż jak prawilny pączek. To, co odpowiada za smak pączków, któremu tak trudno się oprzeć, to cukier i tłuszcz, czyli dwaj złoczyńcy, którzy swoje kalorie muszą mieć.Czy 380 kcal to dużo?Krótko mówiąc, jeśli chodzi o kalorie, to mniej więcej tyle, co jedna litrowa butelka coli lub soku pomarańczowego. To tyle samo, co 20 łyżeczek cukru. I tyle samo, co ponad 3 kg sałaty lub ogórków kiszonych.Na pewno od jednego pączka nie przytyjemy kilograma ani nawet pół – o to nie mamy co się obawiać. Ale czy na jednym pączku się skończy? Czy będziemy potrafili odpowiedzieć stanowcze „nie” na pytanie: „A może jeszcze jednego do kawy?” Czy następnego dnia odmówimy sobie słodkości, kiedy w naszej kuchni czy biurze pozostaną jeszcze „niedobitki” z dnia poprzedniego? Przecież trzeba to zjeść, bo jedzenie nie może się marnować!No właśnie, jeśli w ciągu dwóch dni, oprócz swoich standardowych codziennych posiłków, zjemy też kilka pączków, to powstaje nam już spora nadwyżka kaloryczna. A takie nadwyżki kaloryczne lubią z nami pozostać na dłużej w postaci nieco większych boczków, oponek i wskazówki na wadze przesuniętej lekko w prawo.Walka z kaloriamiNie popadajmy w panikę, bo wszystkie kalorie można spalić. To nie tajemnica i w siłowniach raczej należy się przygotować na wzmożony ruch w okolicach tłustego czwartku.Ale nie tylko na siłowni możemy spalać te dodatkowe kalorie. Wystarczy choćby dłuższy spacer lub wizyta na pływalni. Łatwo jednak nie będzie: aby spalić te 380 kcal z jednego pączka, trzeba pobiegać lub popływać ok. 40 minut. Jeśli wolisz spacer, to musisz przygotować się na ponad godzinną wędrówkę za każdego pączka, któremu nie zdołasz się oprzeć.

źródło: wszystkoojedzeniu.pl, calories-info.com

fot. pixabay

czwartek, 20 lut 2020, Tekst nadesłany

KOMENTARZE

  • Maniek | 26/02 godz. 12:06

    do | 22/02 godz. 05:39. Zgadzam sie z twoja wypowiedzia. Od zawsze ludzie smazyli na smalu, jedli masło mięso, salceson bo tam jest kolagen narturalny, zimne nózki, golonko i oni zyja do tej pory mając po 90 lat. A ci młodzi wszystko na dietach, warzywach a umieraja na udary, zawały itp... Golonka i dobre piwo to jest to lub kieliszeczek ginu z tonikiem samo zdrowie lub lampka czerwonego wina.

  • | 22/02 godz. 05:39

    Rano zawsze łykam 1 kieliszek spyrytusu na miodzie i z piepszem, smarze i jem smalec, słoninę, cebulę, pączki też, glukoza jest nam potrzebna daje nam tzw. Powera, dlaczego w Polsce norma cholesterolu jest 250, we Francji jest 350,a w USA 450,

  • Włodek | 22/02 godz. 00:24

    do pol. Matka królowej Elżbiety codziennie piła gin i lampkę szampana i dożyła ponad 100. Te diety prowadza ludzi do bycia słabym i nie bycia zdrowym. Człowiek ma jesc masło smażyć na smalcu zjeść sobie goloneczko z chrzanem i szklaneczka piwa, pojeśc salcesonu a nie nie być cały czas w....ym na diecie.

  • pol | 21/02 godz. 19:14

    Mój dziadek miał gospodarstwo rolne które obrabiał parą koni.W lecie wstawał o godzinie 4 rano wypijał pół szklanki bimbru zagryzał kawałkiem słoniny i cebulą zaprzęgał konie i w pole,zjeżdzał z pola o 12 w południe.Nie stosował żadnych diet, palił fajkę, mając 95 lat czytał bez okularów, umarł mając wszystkie zęby

  • Szymek | 20/02 godz. 21:34

    do albercik . Popieram ludzie myślą że jak będa jeść warzywka to będą życ 100 lat ale to nie tak. Co to marketing nie zrobi z ludzi pijcie dużo wody heh lobby wodne wie co robi ludzie nie pili kiedys tyle litrów wody i dozywali 90 lat teraz piją 2 litry i więcej a w młodym wieku mają udary,zawały, nowotwory. Tak samo jak smażenie na smalcu zdrowsze niż na oleju roślinnym ale ludzie dostają małpiego rozumu i myślą ze na oleju bedzie zdrowiej.
    Tak jak lobby margaryny wyparło masło parę lat ws więcej »tecz. Teraz doszli do rozumu i masło z powrotem króluje na stołach.
    Przestańcie ludzi straszyć pączkiem, mięsem itp...

  • jasnet.pl | 20/02 godz. 11:49

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X