Dzisiaj jest: sobota, 28 marca 2020   Imieniny: Aleksander, Joanna, Sykstus

więcej ›

PUBLICYSTYKA

A to ciekawe

Pogodzić ogień z wodą

Restrukturyzować polskie górnictwo to obecnie bardzo trudne, wręcz karkołomne zadanie. Bo czasy dla niego są bardzo trudne. Z jednej strony prawie cała krajowa energetyka oparta na węglu, z drugiej strony problemy klimatyczne, postępująca degradacja środowiska i nowe, coraz bardziej rygorystyczne zasady w Unii Europejskiej. Nikt nie wie  o tym lepiej niż sekretarz stanu w  Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz Pełnomocnik Rządu do Spraw Restrukturyzacji Górnictwa Węgla Kamiennego Adam Gawęda

Jest pan ministrem, który ma łączyć ogień z wodą.

Dzisiaj kierowanie resortem górnictwa nie jest łatwe, szczególnie ze względu na otoczenie zewnętrzne. Wszystkie agendy Unii Europejskiej są skierowane przeciwko węglowi, przeciwko surowcom kopalnym. Inwestycje gazowe też nie są już miłe widziane. Mam pełną świadomość, że odpowiadam za dziś i jutro całego sektora górniczego, a podkreślę to szczególnie mocno, że bezpieczeństwo energetyczne jest zależne od niezakłóconych dostaw węgla kamiennego głównie do zakładów energetycznych i ciepłownictwa. Moim zadaniem jest stworzenie takich warunków, żeby górnictwo mogło dalej stabilnie funkcjonować. To trudne i bardzo odpowiedzialne zadanie, ale myślę, że moje ponad 20-letnie doświadczenie w tej branży pozwoli mi na jego realizację, na świadome i odpowiedzialne podejmowanie decyzji.

Problemem jest także rosnący sprzeciw wewnętrzny przeciwko surowcom kopalnym także tu w kraju.

Zdecydowanie. Tu problemem jest przede wszystkim niewystarczające doinformowanie o naszych uwarunkowaniach, jak i o rzeczywistej naturze i skali problemu. Często postawy działań proekologicznych  wiążą się z niezrozumieniem lub wręcz niedostateczną i jednostronną wiedzą w tym temacie. To należy zmienić. Ważną rolę w tym odgrywają wszystkie ośrodki kształtujące opinię publiczną. Naszym wspólnym zadaniem, prasy, radia, wydawnictw popularno-naukowych jest pokazywanie pełnego obrazu sytuacji, bez przekłamań i celowego naciągania. Często spotykam się z łączeniem wykorzystania węgla dla celów energetyki zawodowej i przemysłu z coraz większym problemem niskiej emisji. Problem ten łączy się głównie ze szkodliwym spalaniem węgla w piecach przestarzałych, a nawet materiałów odpadowych czy plastików w wielu jeszcze gospodarstwach domowych. Inaczej jest w energetyce i ciepłownictwo, które wykorzystują nowoczesne technologie i bloki o wysokich parametrach z wychwytywaniem cząstek stałych na poziomie 99%. Nowoczesne elektrownie węglowe i elektrociepłownie, jak ta w Jastrzębiu, praktycznie nie emitują żadnych zanieczyszczeń.

To bardzo złożone tematy wymagające dobrej orientacji w całej branży. Wspomniał pan o swoim 20-letnim w niej doświadczeniu.

Tak, to prawda. Poznałem tę branżę od podstaw i przeszedłem praktycznie wszystkiej jej szczeble. Zacząłem już na górniczych studiach od praktyk robotniczych na dole kopalni. Pracę po studiach rozpocząłem na oddzielne wydobywczym kopalni „Anna", tam nabierałem pierwszych „szlifów". Pamiętam pierwszy egzamin w Urzędzie Górniczym i pierwszy angaż. To był dobry czas poznawania specyfiki tej pracy. Potem kolejne zadania i praca na stanowisku sztygara i nadsztygara oddziałów wydobywczych oraz zbrojenia i likwidacji, aż do kierownika działu strzelniczego i szefa inwestycji. Pracowałem także w planowaniu i przygotowaniu produkcji. Przez kilka lat prowadziłem dział ochrony środowiska i rekultywacji a następnie w Centrum Wydobywczym Południe koordynowałem gospodarkę środkami produkcji. Póżniej przyszedł czas na pracę w Kompanii Węglowej w Katowicach, gdzie odpowiadałem min. za strategię i poprawę efektywności. To wszystko pozwoliło mi zapoznać się  bezpośrednio z całym spektrum branży górniczej i jej otoczenia oraz zdobyć cenne doświadczenie tak przydatne teraz przy sprawowaniu mojej obecnej funkcji. Odpowiadając za górnictwo, odpowiadam za branżę, którą przez wiele lat dobrze poznałem, jej specyfikę, złożoność i trud górniczej pracy. To jest bardzo ważne w tym tak trudnym dla górnictwa czasie, kiedy trzeba podejmować kluczowe decyzje. Od tego zależy los tysięcy rodzin, a patrząc szerzej, dobro całego kraju. Dzisiaj być może nie wszyscy pamiętają sytuację śląskiego górnictwa w roku 2015, któremu groziła upadłość i likwidacja tysięcy miejsc pracy. Zadłużenie wynosiło ponad 13 mld zł, a spółki wykazały stratę rzędu 4,5 mld zł. Wtedy przygotowałem propozycję programu naprawczego oraz przeprowadziłem audyt w największej spółce górniczej, co przy ogromnym zaangażowaniu ministra Krzysztofa Tchórzewskipgo faktycznie uratowało polskie górnictwo. Za nami kolejny ważny, trudny rok, zakończony na plusie.

Więc łączył już pan ogień z wodą, wydawałoby się 2 przeciwstawne tematy, górnictwo z ochroną środowiska.

Tak, procesy rekultywacji terenów pogórniczych, którymi się zajmowałem, zawsze należały do trudnych zadań, no bo cel - adaptowanie i przystosowanie trudnych pogórniczych obiektów do nowych gałęzi gospodarki bądź rekreacji - nie jest łatwe. Wymaga dużej wiedzy i zaangażowania sporych środków finansowych. Obecnie z tymi tematami borykają się gminy górnicze, usiłując w sposób racjonalny zagospodarować takie tereny. Dobrym przykładem jest była kopalnia „Krupiński", mająca bardzo dobry program rewitalizacji, który ma być wzorcowy dla innych działań tego rodzaju. Bardzo dobrym pomysłem dla naszego regionu jest powołanie operatora rewitalizacji, dodam że nie moim, ale Przewodniczącego Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności pana Dominika Kolorza. Bardzo się cieszę, że proces podpisania porozumień, przy moim skromnym udziale jest zakończony i operator rozpocznie swoją działalność.

Jak ocenia pan obecny stan polskiego górnictwa?

Stoi przed nami bardzo poważne zadanie ustabilizowania polskiego górnictwa, tak, żeby zapewnić miejsca pracy obecnym i przyszłym pracownikom oraz perspektywy dobrego funkcjonowania na kolejne dekady. Górnictwo musi się jak najlepiej dopasować do wyzwań teraźniejszości i przyszłości, by dostarczać węgiel kwalifikowany głównie do naszych krajowych odbiorców, do elektrowni, ciepłowni, ale też ekologiczny do pieców wyższej generacji w gospodarstwach domowych. Jastrzębska Spółka Węglowa, największy producent węgla koksowego i koksu jest dobrze zorientowana na potrzeby rynku krajowego. Z sukcesem rozwija sprzedaż na rynki wschodnie, głównie Indie. Odbudowuje front robót, co przyniesie dobry efekt w nieodległej przyszłości. Tu przykładem dobrej inwestycji jest perspektywiczna budowa kopalni „Jastrzębie-Bzie". Z drugiej strony mamy świadomość, że schodzimy z eksploatacją coraz głębiej a w niektórych kopalniach kończą się złoża. Nie możemy być bierni wobec coraz większych problemów i wyzwań, gdzie najważniejszym jest problematyka tąpań i wstrząsów. Do tych wszystkich zagadnień angażujemy instytuty naukowo-badawcze, które opracowują jak najlepsze prognozy i profilaktyki. Największym naszym wyzwaniem jest bezpieczna eksploatacja oraz efektywna produkcja a przez to wzrost konkurencyjności.

To wszystko generuje coraz większe koszty. Z drugiej strony ceny węgla spadają.

To prawda ale trzeba pamiętać, że ceny węgla i innych surowców nigdy nie utrzymują się na stałym poziomie. Zmieniają się dość cyklicznie i jeśli teraz są niższe to po pewnym czasie będą zwyżkować i na każdy taki scenariusz musimy być gotowi. Dlatego teraz inwestujemy w nowe rejony i ściany. Na to JSW była i jest przygotowana poprzez fundusz stabilizacyjny. Korzysta z niego, jeśli zachodzi taka potrzeba, żeby nie stracić zdolności inwestycyjnych. Bo dlatego został utworzony i ważne  jest właśnie utrzymanie stabilizacji przedsiębiorstwa. Bardzo często rozmawiam z pracownikami kopalń i w większości przypadków słyszę, jak ważne jest dla nich i bezpieczeństwo pracy, teraz i w przyszłości. To jest dla nich ważniejsze niż podwyżki tu i teraz i za wszelka cenę. Bardzo mnie cieszy ten ich wysoki poziom świadomości i rozsądku. Nie sztuką jest mieć tu i teraz, ale również w przyszłości.

Nie mniej zdarzają się napięcia i spory, jak ostatnio w PGG.

Takich rzeczy nie da się uniknąć. Pojawiają się różnice zdań, które czasem prowadzą do sporów. Najważniejsze wtedy, żeby strony chciały rozmawiać i szukać wspólnego rozwiązana, na bazie realizmu i dobrze rozumianej odpowiedzialności. Czasem potrzebny jest mediator. Ja przyglądam się takim sytuacjom uważnie i staram się pomóc, na ile to tylko możliwe. I tu znowu bardzo ważne są świadomość i rozsądek. Pracownicy powinni zarabiać godnie ale nie możemy podnosić nadmiernie płac kosztem inwestycji i przygotowań frontu robót, bo za 2 lata nie będziemy mieli gdzie i na czym pracować. Najlepsza droga do wzrostu wynagrodzeń prowadzi przez wzrost efektywności pracy przy zachowaniu maksymalnego bezpieczeństwa, przez dobre zarządzanie i organizację produkcji a przez to przez wzrost rentowności zakładów i spółek. A to już zadanie dla zarządów, kierownictwa poszczególnych kopalń i pracowników.

Zostawia pan zarządom wolną rękę?

Dobre zarządzanie to ich zadanie. Oni podejmują decyzje i kierują podległymi im jednostkami. Decyzyjność jest po ich stronie. Ja staram się w sposób czytelny określać pewne ramy takiego działania no i oczywiście sprawować nadzór właścicielski poprzez radę nadzorczą. Moją rolą jest pomagać i nadzorować a nie ingerować. Oczywiście wtedy kiedy zauważam błędy czy nieprawidłowości to reaguję, to zrozumiałe.

Rok temu doszło do pewnego rozdźwięku między Zarządem a Radą Nadzorczą JSW.

Każdy z tych organów ma swoje zadania do wykonania. Rada Nadzorcza sprawuje nadzór z ramienia właściciela a Zarząd kieruje i prowadzi bezpośrednią działalność Spółki. Te organy muszą ze sobą współpracować dla jej prawidłowego funkcjonowania. Niestety doszło do takiej sytuacji ale ona została rozwiązana i dzisiaj mamy ich stabilną współpracę. Zarząd wraz ze swoimi komórkami realizuje właściwie swoje cele i zadania. Widać to już chociażby po wzroście wydobycia i oznaki poprawy są coraz bardziej widoczne, co mnie osobiście bardzo cieszy.

A jak ocenia pan przyszłość polskiego górnictwa?

Przy dobrej współpracy będziemy mogli przejść przez ten tak trudny okres związany z dekoniunkturą w górnictwie. Przyszłość jego będzie zależała od wszystkich, zaczynając od ministerstwa, przez zarządy spółek, kierownictwo zakładów aż do najmniejszych komórek i od wszystkich pracowników. Kierunki przyjęte w strategii przez JSW są perspektywiczne, dają dobre widoki na stabilną pracę i pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Trudniejsza sytuacja i większe wyzwania stoją przed spółkami górniczymi – producentami węgla energetycznego. Już na początku mojej pracy na tym stanowisku zleciłem przeprowadzenie kompleksowego przeglądu ich zasobów oraz inwestycji. Na tej bazie opracowanie planów, które po uzgodnieniu ze stroną społeczną mają je wyprowadzić na prostą. I teraz to się dzieje. Przykładem dobrych rozwiązań jest powstanie kopalni ROW z czterech kopalń rybnicko-wodzisławskich, które połączyły się w jedną kopalnię czteroruchową. Dzisiaj bardzo dobrze funkcjonuje i osiąga dobre wyniki. Chciałbym, żeby ten model zafunkcjonował również w innych kopalniach. Jeśli to się stanie, to będę mógł powiedzieć, że jest powód do optymizmu dla całego górnictwa.

Przyszłość węgla to również, a może coraz bardziej nowe technologie.

To bardzo istotny element rozwoju i szansa naszego górnictwa. Nowe rozwiązania, w tym zgazowanie węgla, szeroko rozumiana karbochemia czy produkcja wodoru, to kierunki bardzo pożądane w procesach transformacji sektora elektro-energetycznego. Wszystkie wielkie firmy motoryzacyjne prowadzą daleko idące prace nad napędem wodorowym. Badanie nad wykorzystaniem wodoru jako nośnika energii postępują a JSW Innowacje jest niewątpliwym liderem tych działań. Już teraz kilka spółek produkuje wodór na potrzeby własne i chcielibyśmy, żeby ta produkcja została rozszerzona również na inne zastosowania np. dla potrzeb energetyki systemowej, a w szczególności magazynowania energii. Również szeroko rozumiany transport, od samochodów osobowych, dostawczych, ciężarowych po kolejnictwo, oczekuje tych nowych rozwiązań. Utworzyliśmy specjalny fundusz niskoemisyjnego transportu, który pozwoli na finansowanie projektów związanych z rozwojem elektromobilności oraz transportem opartym na paliwach alternatywnych. Nasze jednostki naukowo-badawcze, Główny Instytut Górnictwa oraz Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla, są bardzo mocno zaangażowane w rozwój i zastosowanie tych technologii. Moja wizyta w Japonii, zapowiedziana w styczniu przez Premiera Mateusza Morawieckiego, miała na celu poszerzenie współpracy pomiędzy naszymi państwami szczególnie w obszarze IGCC i wodoru. W ramach partnerstwa gospodarczego chcemy wprowadzić taką technologię. Japonia jest najdalej zaawansowana w tych technologiach. Obecnie są tam budowane dwie nowoczesne instalacje IGCC - elektrownie wykorzystujące węgiel dla jego zgazowania. W Polsce prowadzimy analizy, czy taki model można „zaadoptować" do naszej energetyki przy jednoczesnym spełnieniu wymogów pakietu klimatycznego. Koordynujemy prace instytutów naukowych w tych dziedzinach, kładąc nacisk, żeby były ukierunkowane na realizację potrzeb biznesowych i gospodarczych z efektami do jak najszybszego praktycznego wykorzystania. Tym działaniom patronuje sam premier, co podkreśla ich wielką wagę.

Teraz poważnym zagadnieniem jest transformacja energetyczna, sprawiedliwa transformacja.

To bardzo szeroki temat zasługujący na szczególną uwagę. Przede wszystkim proces ten powinien opierać się na dostępnych nam technologiach, przy zapewnieniu bezpieczeństwa i stabilności pracy całego systemu. Sprawą nadrzędną jest zapewnienie nieprzerwanych dostaw energii do wszystkich odbiorców, począwszy od zakładów przemysłowych, szkół, szpitali, aż po miliony gospodarstw domowych. Nie możemy dopuścić do sytuacji, groźby wstrzymania dostaw energii. Ważne jest zatem rozwijanie nowoczesnej - niskoemisyjnej energetyki i ciepłownictwa systemowego w oparciu o własne, dostępne zasoby, a więc przede wszystkim węgiel kamienny i brunatny. Natomiast cały proces sprawiedliwej transformacji powinien być głównie szansą dla wszystkich miast i gmin naszego regionu, które borykają się z przekształceniem i wykorzystaniem terenów pogórniczych do nowych form działalności. Jest to szczególnie ważne tu na Śląsku. Sprawiedliwa transformacja nie może wykluczać żadnego uczestnika tego procesu a raczej mobilizować do stosowania korzystnych rozwiązań chroniących środowisko przy jednoczesnym sprawiedliwym jej finansowaniu.

W międzyczasie pojawiają się inne zagrożenia, jak na przykład import węgla.

Podejmujemy tu szereg różnych działań. Objęliśmy kompleksową kontrolą transporty węgla sprowadzanego do Polski z kierunku wschodniego pod katem jego jakości, bo z nią jest różnie. Trzeba przy tym mieć świadomość, że duża cześć sprowadzanego węgla jest reeksportowana do innych krajów, na przykład na Ukrainę. Ponadto skłaniamy państwowe spółki, by te nie prowadziły importu węgla, a elektrownie wykorzystywały nasz, polski surowiec. Już są widoczne efekty – ilość importowanego węgla się zmniejsza. W roku 2019 do Polski wpłynęło o 3 mln ton mniej węgla niż rok wcześniej. Oczekujemy od spółek dynamicznych działań dla dalszego ograniczania importu, oczywiście takiego rygoru dla firm prywatnych wprowadzić się nie da. Moim zdaniem obrót, w tym import przez spółki prywatne nie powinien przekraczać 6-7 mln ton. Przy zwiększaniu rynkowej atrakcyjności ofert naszych spółek będzie to możliwe. Nie jest to łatwe, bo na przykład w Rosji nie ma obostrzeń klimatycznych czy środowiskowych, jakość i bezpieczeństwo pracy pozostawia wiele do życzenia, a nawet transport jest dotowany przez państwo. Pamiętajmy też, że nie możemy wprowadzać dodatkowych regulacji i barier prawnych, ponieważ jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i Światowej Organizacji Handlu, które takie działania wykluczają.

Czy pewnym problemem nie są oczekiwania związków zawodowych?

Strona społeczna reprezentuje swoich członków i stawia swoje wymagania, to oczywiste, że płacowe będą zawsze na pierwszym miejscu. Ja uważam, że wszystkie problemy należy rozwiązywać na bazie odpowiedzialnego dialogu i zawsze staram się tak robić, mając na uwadze nie tylko dzień dzisiejszy ale i przyszłość kopalń, zakładów i całej załogi. Wierzę, że zdrowy rozsądek, realizm i odpowiedzialność zawsze będą brały górę w poszukiwaniu dobrych rozwiązań.

Były takie przypadki min. w JSW, że próbowano środki wypracowane przez Spółkę przeznaczyć na inne, niezwiązane z nią cele.

Absolutnie nie ma takiego ryzyka i nie jest rozważany taki kierunek. Wszystkie wypracowane zyski kierowane są na inwestycje w ramach całej Grupy kapitałowej JSW. Nie posiadam pełnej wiedzy o takich sytuacjach w przeszłości. My uważamy, że każda spółka wypracowane środki powinna przeznaczać głównie na rozwój, umacnianie i stabilizowanie swojej pozycji.

fot. JSW (okno informacyjne)

poniedziałek, 16 mar 2020, JN

KOMENTARZE

  • | 16/03 godz. 17:32

    Jeśli Pan minister będzie się nadal otaczl fachowcami jak były kolega z inowacji to raczej sm sobie ym wszystkim nie poradzi żałuję że oddałem głos w wyborach

dodaj komentarz

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

23/03

"Nieprzytomni"

1

20/03

JSW z zyskiem

4

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X