Dzisiaj jest: niedziela, 31 maja 2020   Imieniny: Aniela, Marietta

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Teksty nadesłane

"Antychryst przyszedł z piekła..."

Wojciech Korfanty w nocy z 2 na 3 maja 1921 r. jako dyktator ogłosił wybuch III powstania. Grupa szerockich powstańców wczesnym rankiem 3 maja udała się na rekonesans do Boryni. Powstańcy stanęli przed drzwiami pańskiego pałacu. Zdawało się im, że słyszą w środku jakieś szmery i stukoty. Na wołanie jednego z naszych nikt nie odpowiedział. Ponowiono pytanie i uderzono kolbą w podwoje pałacu. Wtem padł strzał, ugodzony został uczestnik powstania niespełna 18-letni Henryk Ździebło. Upadł na ziemię. Furmanką przewieziono chłopca do karczmy pani Hartz w Szerokiej i nieprzytomnego położono na ladzie. Powiadomiono matkę Julię, wdowę. Przybywszy, tuliła do siebie martwego już syna, płakała i coś mówiła przytłumionym głosem. Przyjechał na bryczce również pruski dzierżawca dworu Waldemar Stampe. Pocieszał zbolałą matkę i w niemieckim języku, bo polskiego nie znał, radził jej, by drugiego syna Jana, jedynego żywiciela rodziny, do powstania nie posyłała. Spłakana matka odparła: „Do powstania pójdzie i Jan, kiedy Ojczyzna woła”. Wówczas Stampe wzruszonym głosem powiedział: „Takiej dzielnej matki w moim życiu nigdy nie spotkałem”.

W III powstaniu walczyło jak dotąd najwięcej szeroczan. Najpierw baon (batalion) prowadzony przez szeroczanina Feliksa Michalskiego opanował Żory, Pawłowice i Jastrzębie, a potem walczył w Paruszowcu, Krasowej, Raszowej, Rokiczu, w Starym Koźlu, Kotlarni oraz w Sławięcicach i dwa razy w Birawie. Czterech szeroczan zginęło w walkach pod Górą św. Anny. Pod Krasową zginęli dwaj: Alojzy Czempiel i Rudolf Janik, a pod Sławięcicami Faustyn Szkróbka, zaś w lesie rozwadowskim Rudolf Walla.

To powstanie skłoniło członków Komisji Międzysojuszniczej do przyznania Polsce więcej obszaru bogatego w kopalnie i zakłady przemysłowe.

Dnia 4 lipca 1922 r. do najbliższego miasta Żory wkroczyły polskie wojska z gen. Stanisławem Szeptyckim na czele. Na żorski rynek przybyli wtedy żorzanie i kilka tysięcy mieszkańców z okolicznych wiosek. Nastąpiło serdeczne powitanie polskiego wojska. Ludzie zgromadzili się na rynku wokół ołtarza polowego, umajonego kwiatami i girlandami. Blisko ołtarza usiedli oficerowie z gen. Stanisławem Szeptyckim oraz znakomici mieszkańcy Żor z aptekarzem Bałdykiem, który miesiąc później gościł u siebie marszałka Józefa Piłsudskiego. Przedstawiciele z poszczególnych wsi z flagami polskimi zamykali czworobok rynku. Szerocką parafię reprezentował Adolf Piksa, syn  komendanta Józefa Piksy. Wpatrzony na proporce polskiego wojska mocno trzymał drzewce szerockiego sztandaru powstańczego. Obok niego siedział gorący patriota polski ks. Alojzy Koziełek z parafii szerockiej.

Po mszy św. odprawionej w asyście i w obecności kilku proboszczów okolicznych parafii przemówił generał, dziękując za powitanie. W płomiennych słowach przemawiali też przywódcy byłych powstańców, a potem śpiewano polskie pieśni kościelne i patriotyczne. Najbardziej do serc przemawiała wszystkim Rota Marii Konopnickiej – znana wszystkim obecnym. Po mszy św. wśród głębokiej i uroczystej ciszy, zebrani powtarzali słowa przysięgi wierności Polsce. Następnie zaintonowano przy akompaniamencie orkiestry hymn „Boże coś Polskę” i pieśń, której słowa brzmią następująco: „Choćby antychryst przyszedł z piekła i choćby nowa struga krwi ciekła, krew, śmierć i męki nas nie przestraszą. Zginiem za wiarę, Ojczyznę naszą”. Wielu uczestników żorskiej uroczystości ocierało ukradkiem łzy ze wzruszenia, pomni tego, że to ich pokoleniu było dane po przeszło 600 latach niewoli żyć w wolnej Polsce, której mową posługiwali się od dziecka.

Kilkanaście dni później podobna uroczystość miała miejsce w Szerokiej. Zorganizował ją ks. Alojzy Koziełek, kapelan powstańców. Po nabożeństwie popołudniowym licznie zebrani parafianie udali się z chorągwiami kościelnymi, a powstańcy z flagami polskimi na miejsce u zbiegu ścieżek prowadzących do kościoła nieopodal legendarnego kopca. Jeszcze raz ks. proboszcz przypomniał o ważnym wydarzeniu, jakim był powrót Górnego Śląska do Polski, okupiony krwią także pięciu naszych parafian.

We wspomnianym już miejscu był wykopany dół, na dnie którego umieszczono butelkę z dokumentem upamiętniającym tę chwilę. Widniały na nim nazwiska: marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, nowo wybranego wojewody śląskiego Józefa Rymera, wójta gminy Konstantego Karoska oraz ks. proboszcza Alojzego Koziełka
i nazwiska miejscowych powstańców w liczbie 85, a wśród nich szeroczanin Henryk Sławik, który prowadził akcję agitacyjną na rzecz Polski i brał czynny udział w walkach powstańczych.  

Z wielką pieczołowitością na saniach gospodarz Paweł Fojcik dostarczył z wielką bryłą ziemi półtorametrowe drzewko – lipę (drzewo wielce czczone w Polsce) i włożono do przygotowanego dołu. Obecnie drzewo to jest duże, rosłe i od początku nazywane jest „ Drzewem Wolności”. W okresie międzywojennym odbywały się przy nim w dniu 3 Maja uroczystości religijno-patriotyczne. Widnieje na nim umieszczona tablica pamiątkowa ufundowana przez Prezydenta Miasta Jastrzębia-Zdroju w 80. rocznicę wybuchu III powstania śląskiego. Niestety, ks. proboszcz Jerzy Wójcik ogłosił przez Internet, że żywotność tego drzewa jest zagrożona i wymaga kosztownych zabiegów dendrologa. Zachęca do ofiar celem ratowania tego Drzewa Wolności.

Na cmentarzu przykościelnym znajduje się Pieta, czyli pomnik ofiar I wojny światowej. U stóp Piety na granitowych nagrobkach umieszczono nazwiska poległych powstańców z Szerokiej: Alojzy Czempiel, Rudolf Janik, Rudolf Walla, Faustyn Szkróbka i Henryk Ździebło.

Warto zaznaczyć, że dopiero po powstaniach, a więc po 600 latach w miejsce nazwy niemieckiej Timmendorf wróciła pierwotna polska nazwa wsi – Szeroka.

Opracował na podstawie opowiadań swojej matki oraz uczestników powstań (Jana Ździebło, Piotra Zielonki) i dostępnych źródeł – Leon Białecki, emerytowany nauczyciel z Jastrzębia-Zdroju, dzielnicy Szeroka, lat 92.

fot. pixabay

wtorek, 28 kwi 2020, Leon Białecki

KOMENTARZE

  • Robin | 08/05 godz. 10:28

    Ludzie walczyli o demokracje, prawo i sprawiedliwosć,a dzisiejsze"Prawo i Sprawiedliwosć" pluje na te wartości.Wstyd!

  • Do zorro | 02/05 godz. 13:28

    Żałosne!!!

  • Kaja | 30/04 godz. 12:22

    100% racji Drozd

  • Kaja | 30/04 godz. 12:21

    Fajny artykuł

  • Drozd | 29/04 godz. 20:43

    Ci dzielni ludzie w grobach się dziś przewracają jak to widzą.

  • jasnet.pl | 28/04 godz. 14:57

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

16/05

"Cyborg"

7

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X