Dzisiaj jest: poniedziałek, 3 sierpnia 2020   Imieniny: August, Nikodem, Stefan

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

Jastrzębie "nie warte zachodu"?

Powoli cichnie zgiełk prezydenckiej kampanii wyborczej. Wielu komentatorów określa ją jako bardzo ostrą, wręcz bezwzględną i brutalną. Posuwano się do kroków, które nie przynoszą zaszczytu je podejmujących, prawda zacierała się z cynicznym kłamstwem, przerzucano się wzajemnymi oskarżeniami. Najgorsze jednak okazało się mocne pogłębienie podziału społecznego, często przebiegającego wewnątrz najbliższych rodzin. Politycy prześcigali się w obietnicach, żeby pozyskać (kupić, omamić?) każdego wyborcę. Tak wyglądało w każdym razie w skali kraju, co obszernie relacjonowały krajowe media, a nawet same brały w tym udział. A jak wyglądało to lokalnie, u nas?

Ano wyglądało raczej niemrawo. Trudno było zauważyć kampanię wyborczą z zaangażowaniem miejscowych polityków. Można raczej zauważyć, że walczące strony tę walkę toczyły na „górze”, bez większego udziału lokalnych ogniw. Sytuacja nieco się ożywiała, jak przyjeżdżali działacze „z górnej półki”. Wtedy na moment wszystko się ożywiało.

W Jastrzębiu wyglądało to dość jednostronnie. Pewną aktywność wykazał tu tutejszy oddział PiS i poważniej podszedł do kampanii wyborczej. Na jego zaproszenie pojawili się czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy. Oni uznali, że Jastrzębie jest „warte zachodu”. Najpierw przybyła wicepremier Jadwiga Emilewicz. W planie było szerokie spotkanie z mieszkańcami w Jarze Południowym, niestety królująca tego lata deszczowa pogoda udaremniła ten zamiar i spotkanie odbyło się w sali restauracyjnej w mniej licznym gronie. Swój przyjazd zapowiadała była premier Beata Szydło, ale do tego nie doszło. Przynajmniej zadzwoniła do zebranych na wiecu poparcia dla Andrzeja Dudy, którzy mogli ją usłyszeć bezpośrednio przez system nagłośniający. Sam kandydat „wcisnął” między rozlicznymi spotkaniami wyborczymi swoją wizytę w Jastrzębiu, gdzie spotkał się z samego rana, o 5.30, z górnikami przed kopalnią Zofiówka, zmierzającym na pierwszą zmianę i rozdawał im bułki na szychtę.

I to właściwie była jedyna poważniejsza działalność w tej kampanii wyborczej. Inni kandydaci nie uznali, że Jastrzębie „warte jest mszy”. Nie nawiedzili go sami, ani nikt z polityków ich ugrupowań. Ich tutejsi działacze czy zwolennicy też nie rzucali się w oczy swoją aktywnością. Z wyjątkiem wywieszenia stosunkowo nielicznych banerów i pewnej ilości plakatów, właściwie nic się nie działo. Żadnych spotkań, wizyt czy wieców. Nawet ze strony zwolenników najpoważniejszego konkurenta urzędującego prezydenta.

Zapytany lider jastrzębskiej Platformy Obywatelskiej o działania w tej kampanii odpowiedział, że „wszystkie działania prowadzone były w wyznaczonych ustawowo terminach oraz zgodnie z obowiązującym prawem”. A na czym polegały? „Postawiliśmy na kampanię bezpośrednią. Kampania była polegała głównie na spotkaniach z mieszkańcami w wielu punktach miasta, przekazywania mieszkańcom ulotek i gazet oraz rozmowach (…) Nie były organizowane wiece ani spotkania z udziałem dużej liczby osób, głównie ze względów bezpieczeństwa. Bezpośrednie spotkania z mieszkańcami podczas zbierania podpisów, rozdawania gazet i ulotek organizowane były z zachowaniem reżimu sanitarnego”. Wspomniano również o niegdysiejszej wizycie Jerzego Buzka i Bogdana Klicha. I tyle. Pojawiły się również tylko pojedyncze plakaty Szymona Hołowni i Krzysztofa Bosaka. O innych ani widu, ani słychu.

Można zapytać, dlaczego? Przecież Jastrzębie to wcale niemałe miasto. Największe w tym rejonie, siedziba jednej z największych spółek w kraju, zasłużone w ostatnich zmianach ustrojowych. Czyżby pozostali kandydaci stwierdzili, że nie jest tu nic do  ugrania? Czy po prostu lokalni działacze są tak bierni i nieliczni, że praktycznie nie istnieją, i że nie było komu się tym zająć, a jastrzębianie nie są warci starania? Wynik wyborów w Jastrzębiu mówi sam za siebie.

Może to nieco dziwić, bo niezależnie od poglądów, wynik wyborów w kraju pokazuje, że różnica w ilości głosów między kandydatami była niewielka, więc większe zaangażowanie lokalnych działaczy w różnych miejscowościach, jak i w Jastrzębiu, mogło w istotny sposób na niego wpłynąć. Czy szukając winnych takiego a nie innego wyniku, nie powinni przede wszystkim dokonać własnego rachunku sumienia?

fot. Poseł na Sejm RP Grzegorz Matusiak/Facebook

czwartek, 16 lip 2020, JN

KOMENTARZE

  • obywatel RP | 20/07 godz. 09:09

    Co to się przed wyborami nie mówi i górników na bułki się wzięło . Tani sie sprzedali za głosy. Myślą ze uratuje to ich kopalnie przed zamknięciem. Państwo nie powinno dopłacać ani do tony węgla ani do upadajacych przedsiębiorstw. Tak trzeba bedzie zacisnąc pasa. Niech się wezmą za porządki z ZZ i rozbudowaną administracją. Niech się skończy dawanie łapówek za załatwienie pracy jak o tym głośno jest i każdy mówi. Dosyć dziadostwo i nieuczciwości. Chyba powinno sie powiadomić pana Kaczyńskiego a więcej »by wziął się za to towarzystwo i sprawdzili co się tam dzieje.

  • Straszne Czasy | 19/07 godz. 15:55

    Co tu dużo mówić.
    Za komuny jedynie słuszną partia tzn.PZPR kupowała swoich wyznawców wszelakimi przywilejami np.książeczka G,tak zwane trzynastki,darmowy prąd,darmowe pociągi,tanie wczasy itp.Tak zwanych warchołów niszczono poprzez brak możliwości wyjazdu z Polski,brak szans na awans ostatecznie SB i znikałeś z życia codziennego.Dzisiaj jest podobnie 500plus,13 emerytura,bony dla dzieci na wakacje dla zwolenników i elyt słusznej partii PiS.Buntowników wali się w ryj kontrolami z Urzędu Skarbow więcej »ego,pomówieniami na Facebooku itp.a ostatecznie na zorganizowanych buntowników nasyła się przesiewowe badania na covid 19 i zamyka się ich"zgodnie z prawem" na 30 a nawet 40 dni.
    Niech Bóg Broni przed taką demokracją.

  • to sem ja | 19/07 godz. 10:43

    Do 18/07 godz. 20:18. Komentarz to nie elaborat. Napisałem, że wygrało mniejsze zło - wspierające międzynarodowy syjonizm, podnoszące podatki i puszczające oko do groźnego lewactwa. Co prezydent może zrobić z pedofilią (każdą)? Może szybko podpisać skuteczną uatawę. Póki co pis dogadał się z purpuratami i głosował przeciwko ks. Iskowiczowi-Zalewskiemu (bo ma dużą więdzę o dziadostwie w sutannach). A skoro czytasz moje komentarze to wiesz, że nie cierpię socjalizmu pisu i ich patriotyzmu, ale tyl więcej »ko na ustach...
    Co do bułki: uważasz że tą bułką kogokolwiek przekupił??? Bez jaj... co innego 500+ i 13 emerytura - to kupiło wielu wyborców. Ale po latach złodziejstwa nie co się im dziwić. Tak jak pisałem: to nie temat na komentarz. A czaskoś to byłaby TOTALNA katastrofa.

  • normalny | 18/07 godz. 20:25

    a do pana m.aż dziw mię bierze że tak panu wierzą górnicy że to pan jest budowniczym kwk bzie,że pan wybudował z poparciem pisu boisko na przyjażni....z czym te bułki były że tak dali się omamić,,,a węgiel dalej sprowadzacie 4razy więcej niż za po....ale omamiliście ludzi

  • | 18/07 godz. 20:18

    do sem ja..z całym szacunkiem ...bo czasami czytam twoje komentarze ,ale tym razem nie zgadzam się z tobą całkowicie...popatrz chłodnym okiem następcą pzpr jest obecny rząd,...kupuje za...nawet za bułkę..a zboczenców do tej pory nie może rozliczyć w kosciele...patrz wywiad z ks.isakiewiczem-zalewskim,kto wywierał naciski....ktoś z po,czy z....pozdrawiam

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

22/02

W co gra MZK?

29

18/02

Radni hipokryci

7

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X