Dzisiaj jest: wtorek, 25 lipiec 2017   Imieniny: Jakub, Krzysztof, Walentyna

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

"Dzieci wesoło wybiegły..."

Świat stoi, a właściwie już stanął, na głowie, przekonywał jeden z naszych Czytelników, kiedy postanowiliśmy zapytać o demoralizację wśród młodzieży. Jego zdaniem ogólna kondycja młodych ludzi pozostawia wiele do życzenia, chcąc posiłkować się tym neutralnym zwrotem. Autor komentarza, pomny doświadczeń z jastrzębskiego podwórka, opisuje prawdziwy krajobraz po bitwie. „Teraz to jest istne dno. Jak się słyszy i widzi na każdym kroku, szczególnie u młodych, bluzgi, agresja, pijaństwo. Po prostu to nie może skończyć się dobrze. Coraz młodsi są zdemoralizowani. Dziewczyny już w gimnazjum wysyłają chłopakom swoje rozbierane zdjęcia na komórkę, a potem nie mają problemu, żeby uprawiać z nimi seks. Wyuzdane w tak młodym wieku!” – pisze „zdegustowany” internauta.

Z czasem troska komentujących o młodych ludzi przyjęła zgoła osobliwą postać. Pojawił się bowiem ciekawy postulat, wielokrotnie powtarzany, aby wychowywaniem najmłodszych zajęła się szkoła. „Dzisiaj wielu młodych nie ma żadnych zasad moralnych, żadnych hamulców. Nie bardzo wiedzą, co znaczy mieć szacunek do kogoś lub czegokolwiek. Nie wiedzą, co to patriotyzm. Jak to zmienić? Tu szkoły mają wiele do zrobienia, ale czy potrafią?” – zastanawia się Barbara. Dość powiedzieć, że swoim wpisem Czytelniczka otworzyła przysłowiową puszkę Pandory. Od tego momentu ciężar argumentów, na które powoływały się obie strony, rósł w astronomicznym tempie. Zaś temperatura dyskusji na łamach naszego portalu osiągnęła poziom wrzenia.

„Szkoła?! To rodzice mają obowiązek wpoić dzieciom zasady czy szacunek do innych. Jeśli w domu nie mają przykładu, to szkoła nic tu nie pomoże. A patrząc teraz na te mamuśki i tatusiów, w sumie nie ma co się dziwić, że jest jak jest” – przekonuje jeden z adwersarzy. „Szkoła nie jest od wychowywania, tylko od tego jest dom i rodzice. Ponieważ można mówić młodym, co powinno być dobre, a co złe, ale i tak wracając do domu, będą robić, to co widzą i to jak rodzice będą nimi kierować. I dlatego mamy, to co mamy. Wielu rodziców nie nadaje się na bycie ojcem lub matką” – wtóruje swojemu przedmówcy jakiś Czytelnik. 

Już po chwili w sukurs „biednej” Barbarze przychodzi ktoś, kto przekonuje, że ostentacyjne umywanie rąk przez nauczycieli, kiedy mowa o demoralizacji młodzieży, jest z gruntu fałszywe. Po chwili padają znamienne słowa: „Usiłujecie powiedzieć, że nauczyciele nie są od wskazywania dobrych dróg? To ja się pytam, po co są w szkołach pedagogowie, czasem psycholodzy, nauczyciele i wychowawcy? Jeśli nauczyciel widzi, a przecież widzi, że jest z dzieckiem jakiś problem, to przecież ma wiele środków, aby temu zapobiec”. „Dlaczego dzisiaj nauczyciele tak bardzo bronią się przed wychowywaniem młodzieży? Nie potrafią czy nie chcą? Może sami nie potrafią być wzorcem?” – dopytuje na koniec anonimowy internauta.



Tymczasem zostawmy dzielnych pedagogów w spokoju, ponieważ przyszła najwyższa pora, aby przyjrzeć się rodzicom jastrzębskich nastolatków. Jak nietrudno się domyśleć, pozostawało tylko kwestią czasu, kiedy internauci „wezmą na języki” tych ostatnich, wydając srogi sąd na temat ich wychowawczych kompetencji. „Obecnie rodzice nie interesują się, czym dziecko zajmuje się po szkole, jak spędza wolny czas. Rodzic nawet nie wie, jakie strony ogląda jego dziecko. Nie zakładają filtrów na strony pornograficzne. Młodzi oglądając takie filmy, mają wypaczony obraz miłości do kobiety. Również popadają w różne nałogi. Rodzice cieszą się często, że dziecko siedzi w domu, ale nie raczą zobaczyć, co on na tym internecie robi. Później mamy, to co mamy, rozpasane seksualnie młode osoby” – pisze ktoś ukrywający się pod nickiem „refleksja”.

Kolejny Czytelnik nie poprzestaje na czczym teoretyzowaniu, posiłkując się przykładem z własnego życia. „Jedna sąsiadka cały czas chodzi na fitness, potem przychodzi wieczorami i jest zmęczona. Kiedy zadałem jej pytanie, czy w ogóle zajmuje się dziećmi, to odpowiedziała, że są już duże, same się sobą zajmą. Dzieci mają 10 i 12 lat. I same się wychowają, bo mamuśka musi rzeźbić swoje ciało, szkoda, że nie mózg” – żałuje „sąsiad z 12”. Co ważniejsze, od razu sekunduje mu „kolega”, mający podobne spostrzeżenia w tej dziedzinie: „Niektórych mózg już się nie rozwinie. Te mamuśki to są takie puste. One patrzą tylko na siebie, a nie na to, aby zainteresować się dzieckiem, co robi, co ogląda i z kim się spotyka. Ale kiedyś obudzą się z ręką w nocniku!”

W internetowej polemice dostało się także ładniejszej części populacji, która, jak przekonują Czytelnicy, drastycznie obniżyła loty, zbliżając się do poziomu bruku. „Teraz laski to mają przypał! Pytają się chłopaków, czy nie chcą ich rozebranych zdjęć na komórkę. W ten sposób podrywają! A potrafią być takie wredne, że wymyślą sobie coś, aby pogrążyć faceta. Totalne dno...! Do tego są gorsze od chłopców. Widzę, jak siedzą na Zielonej na ławce, to takie teksty lecą, że aż uszy więdną. I nie krępują się, że mogą dorośli usłyszeć...”

Na koniec ważny wpis, który pojawił się jako jeden z ostatnich, przynajmniej na chwilę, kiedy padają te słowa. Małe memento od anonimowego Czytelnika. „Nasze życie jest często pełne paradoksów, które zazwyczaj odziedziczamy wtedy, gdy zaczynamy dorastać, bo brak miłości w wieku dorastania jest często największym brakiem, jaki skutkuje naszym życiem zaplątanym w przyszłości” – pada na koniec.

fot. pixabay

 

środa, 15 mar 2017, Damian Maj

Mieszkanie

Jastrzębie-Zdrój

cena: 144 000,00 zł
MIESZKANIE JASTRZĘBIE-ZDRÓJ

70.00 m2, Polecamy na sprzedaż mieszkanie M-6 na ulicy Turystycznej. Mieszkanie w układzie 3x1 do odświeżenia. Składa się z czterech pokoi, kuchni, łazienki oraz przynależnego balkonu i piwnicy. Kuchnia w zabudowie otwarta na salon. Łazienka po generalnym re... więcej

Turystyczna, anita@jgn-vesta.pl, 881 404 854

KOMENTARZE

  • Kazimierz | 21/03 godz. 12:12

    Do matka . Tak tylko wiele matek pracuje a potem po pracy wolą iśc na siłownie, czy na fitness aby rzeźbic sowje ciało. Dzieci zostają w domu lub z ojcem,jak jest. Przychodzi taka do domu to jest zmęczona a zada tylko pytanie- lekcje odrobione, jak tam w szkole. A dziei siedzą przed komputerem lub sa na dworze nie wiadomo z kim i gdzie chodzą. Obecnie matki co przekazują swoim córką,ze liczy się lans, wygląd i pieniadze.
    Do Rosja nie jest wrogiem . Popieram te metody.
    Bez rózeczki nie wych więcej »owasz dziateczki, taka prawda.
    Teraz nie ma dyscypliny i dziec rządza rodzicami.
    To jakie sa dzieci jest wina rodziców i tego,jak je wychowują i co przekazuja.

  • matka | 21/03 godz. 09:37

    Ja pracuję zawodowo i dzieci mam grzeczne i wychowane. Moi rodzice też pracowali i dobrze mnie wychowali. To nie problem czy kobieta pracuje czy nie, a jaki przykład daje swojemu dziecku. No i oczywiście jaki jest ojciec jaki daje przykład swoją postawą. Dzieci się uczą przez naśladownictwo dorosłych. Czasem patrzę w szkole na te mamuśki nie pracujące i mnie krew zalewa, jak całymi dniami stoją przed szkołą i plotkują, obgadując kogo się da, no bo co one mają robić z czasem. Dziecko w szkole mą więcej »ż / nie mąż nie wiadomo gdzie i kim on jest. Co tydzień inny wujek. Lepiej jak kobieta spełnia się zawodowo wówczas musi znaleźć czas dla dzieci i dla siebie

  • Rosja nie jest wrogiem | 19/03 godz. 23:07

    Proste metody są najlepsze:
    -zdelegalizować wszystkie antyludzkie czerwone stwory, co to się zwą "obrońcy praw człowieka";
    -przywrócić tradycyjne, oparte na wielowiekowym doświadczeniu, wychowanie;
    -nie ma wychowania bez dyscypliny;
    -wbić do łbów durnym czerwonym pedagogom wspaniałe przysłowia: 'dzieci i ryby głosu nie mają' oraz 'co wolno wojewodzie to nie tobie, smrodzie...'.
    To na początek. Każdy dorosły powinien mieć możliwość trzasnąć gnojka w gębę, gdy ten będzie publicznie bluzgał. T więcej »o było kiedyś normalne! Dlaczego daliśmy narzucić sobie zgubne, obce wzorce...?!

  • dersu | 18/03 godz. 14:10

    Niestety czasy sa takie bo spelniaja sie proroctwa Biblijne..Kosciol katolicki jako narzedzie Szatana wydaje swoje owoce... Niestety Polacy nie sa chrzescijanami w zdecydowanej wiekszosci..A skoro slużą Szatanowi wiec zbieraja swoje żniwo...Niestety...

  • | 18/03 godz. 10:39

    Do | 16/03 godz. 22:32. Tylko takich osób z takim podejściem jest coraz mniej. Teraz dla ludzi liczy się coraz więcej mieć, wolą kobiety iść do pracy, choć niektórych było by stać,aby być w domu i wychowywać dzieci,ale one wolą wydostać się spod skrzydeł obowiązków i chcą mieć coraz więcej, ponieważ ich życie opiera się na posiadaniu pieniędzy. Dzieci wychowuje internet oraz ich rówieśnicy na podwórku.
    Rodzić myśli,że jak bedzie dawał dziecku wszystko, co on chce, to wychowa dobrze dziec więcej »ko. Nie wychowa egoistę/kę, który jak dorośnie będzie tylko rządał/a.
    A na starość oddadzą rodziców do domu starców lub pozostawią w szpitalu na święta, bo oni wyjeżdżają.
    Teraz kobiety bardziej interesują sie swoją osobą i o to,aby zadbać o siebie i swoją sylwetkę, dobre samopoczucie chodząc po galerii i robiąc dla siebie zakupy.
    dziecko zamiast słowa kocham słyszy ciągłe pretensje pod jego adresem, jest ciągle odsuwane, bo rodzic nie ma czasu dla niego.
    A są tez tacy, to puszą w ich stronę odpowiednią wiązankę obelg i przekleństw.
    Mamuśki przekazują swoim córką,co w życiu jest ważne. Pieniądze, pozycja, wyglad i złapanie odpowiednio bogatego chłopaka,aby córka poszła na swoje a mamuśka nie musiała sie nią zajmować
    i martwić o jest stan majątkowy.
    Takie są obecnie realia życiowe.

  • | 16/03 godz. 22:32

    Mam fantastyczne dzieci i codziennie słyszą ode mnie to że je kocham. Pokazuje im szacunek i wiecie co to samo od nich dostaje. Niestety zrezygnowałam z siebie nie robię kariery i często na wiele rzeczy mnie po prostu nie stać, ważne żeby dzieciakom nic nie brakowało. Wolę być biedniejsza z kochającą rodziną niż bogata w pustym obcym domu bez zasad wartości i czasu dla dzieci które nie zasługują na to żeby je olewać. Uważam, że tylko rodzice i cała rodzina wychowuje dzieci. Do szkoły dzieci maj więcej »ą iść już "wychowane".

  • nie anonim | 16/03 godz. 21:11

    Do anonim. Co zajęcia pomogą, jak ma sie w domu rodziców co przekazuję nie te wzorce co powinni.

  • anonim | 16/03 godz. 16:12

    wystarczy ze jak dziecko troszke podrosnie to zapisze sie go na jakies fajne zajecia piłka boks lub gra na jakimś instrumencie i to bardzo pomaga na początku...

  • świat upada | 16/03 godz. 14:03

    Czego mamy się spodziewać po dzieciach, jak takich maja rodziców. Rodzice bez kultury, chamscy, mamuśki tylko chodzą po galeriach lub siłowniach maja gdzieś co dziecko robi i jak spędza czas. Ona musi wyćwiczyć tyłek i ręce. To jej świat. Taki styl życia przekazuję swoim dzieciom. Matki często widać są wulgarne. Kiedyś taka jedna idzie ulicą i rozmawia z córka- " co ty sobie k... myślisz,ze ja będę taką szopkę odp....ć" , chwila przerwy i leci teks, " k...a,ale ten twój to jest je...ty" itp, d więcej »alej nie słyszałem bo je wyminełem.
    Lub siedza takie mamuśki na piwku w ogródkach piwnych i mają gdzieś swoje latorośle.
    Uważają,ze jak siedzi sobie na kompie, to jest dobrze. Zajmuję sie.

  • H | 16/03 godz. 13:21

    Hektor,jest tak jak piszesz dokladnie ksiazkowo, i tak byc powinno,ale od tej prawidlowosci rzeczywistosc jastrzebska, i nie tylko, dziela lata swietlne. U wiekszosci spoleczenstwa sa nie zaspokojone potrzeby najnizszego rzedu, zatem czego mozna oczekiwac?

  • tymek | 15/03 godz. 20:00

    bez komentarza.....dożyliśmy czasów

  • realia 2 | 15/03 godz. 17:35

    Jakie drzewo taki owoc. Rodzice nie lepsi, pretensjonalni, wulgarni, nie interesujący się dziećmi. W mediach zachowania wybrańców narodu też nie lepsze. Czego oczekiwać od pociech?

  • hektor | 15/03 godz. 15:21

    Problem jest wielokrotnie złożony. Prawda jest ze wzorce pierwotne "wdrukowuje" w nas otoczenie rodzinne. Nazywamy to specjalizacja pierwotną. Potem jednak każde z nas trafia w środowisko społeczne szersze od domowego i kształtuje resztę swojej osobowości. Mówimy wtedy o socjalizacji wtórnej. Każdy etap życia dziecka i młodego człowieka wymaga pedagogicznej atencji. Zarówno rodziców jak i pedagogów-fachowców. Te dwie podstawowe struktur muszą się uzupełniać i wspierać a chyba jest tak ze tra więcej »ktują się wzajemnie jak wrogie sobie. Najbardziej cierpią dzieci które zdezorientowane idą na łatwiznę i sięgają do wzorców kultury masowej.

  • a | 15/03 godz. 14:26

    dzieci sa wypadkowa ich rodzicow

  • realia | 15/03 godz. 13:15

    Teraz rodzice pozwalają młodym gówniarzom i gówniarą chodzić na dyskoteki do 0.2 w nocy i przychodzą do domu podpici a rodzic nie reaguje. Potem się dziwi,ze jak ma 18 lat, to ustawia matkę i ojca po katach. A dziewczyny to już w gimnazjum sa tak zdeprawowane,ze aż nieraz przyprawiaja o wstyd dorosłe osoby.
    Chłopakom oferują seks same a do tego, wysyłają zdjęcia swoich gołych ciał na komórkę.
    Teraz jest dla niech modne opokazywanie ciała na różnych sex kamerkach.Nastolatki rozsyłają filmi więcej »ki ze swoim udziałem.!!
    Lub posuwają się jeszcze dalej taka dziewczyna zamieszcza swoje zdjęcia w wyzywających pozach i dostaje propozycję, że jeśli pokaże więcej, to rozmówca doładuje jej lub jemu konto w telefonie za 25 złotych.I wiele się na to godzi.
    Taki seksting zaczynają uprawiać 13-14 letnie osoby,ale przerażające jest to,ze zdarzają się też osoby już ze szkoły podstawowej. Juz nie mówi sie o tym,jakie są tragedie, jak te zdjęcia później zaczynają krążyć w sieci.
    I jak tu będzie dobrze, przecież jak taka dziewczyna będzie miała 18 lat, to ona już będzie tak zepsuta,ze szkoda mówić.
    Kogo winić? Tylko rodziców, którzy teraz nie wychowuja swoich dzieic tylko je chowają, jak się chowa tucznik. Zapewniając mu jedzenie i spanie. A nie wychowuje i nie interesuje, co dziecko robi, jakie strony ogląda z kim sie koleguje itd..

  • jasnet.pl | 15/03 godz. 12:47

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

Z NAMI W ŚWIAT

Hiszpania

COSTA BRAVA

...Costa Brava nic innego jak kolebka wystrzałowych wakacji. Każdy znajdzie coś dla siebie począwszy od zwariowanych imprez kończąc na spokojnych wczasach rozwiń ›

od 1.260 zł

termin: maj - październik

więcej ofert biura ›

GMB Family Tours ›

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE. WARTO! ›

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

17/07

Nie ma wakacji

0

więcej

BLOGI

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X