Dzisiaj jest: sobota, 17 listopada 2018   Imieniny: Elżbieta, Grzegorz, Salomea

więcej ›

PUBLICYSTYKA

Gorący temat

"Ty możesz być następny"

Czy w Jastrzębiu-Zdroju istnieje problem bezdomności? A jeśli tak, to w jakich rozmiarach i kim tak naprawdę są osoby bezdomne? Inną kwestią pozostaje, czy jest to po prostu styl życia i świadomy wybór takich osób, czy też może trzeba mówić w tym przypadku o "życiowych rozbitkach"? W końcu, czy jako lokalna społeczność akceptujemy takie wybory, czy też najzwyczajniej w świecie oszukujemy się, udając, że nie dostrzegamy problemu?

Każdy, kto chciałby odpowiedzieć na pytania, kim są osoby bezdomne i którędy wiedzie droga do bezdomności stanie przed nie lada wyzwaniem. Zdaniem specjalistów nie można wrzucać wszystkich bezdomnych do jednego worka. Z drugiej strony, pojawiają się tu pewne prawidłowości. „Przeciętny bezdomny to osoba po przejściach osobistych. Zazwyczaj w grę wchodzi utrata pracy, mieszkania, także rozpad małżeństwa. Niestety, w wielu przypadkach są to osoby uzależnione do alkoholu” – słyszymy w Ośrodku Pomocy Społecznej w Jastrzębiu-Zdroju.

Jednocześnie uznaje się za krzywdzące uogólnienie, że jest to świadomy wybór takich osób, dla których bezdomność stanowi po prostu styl życia. Na dowód przytaczamy historię pewnego górnika, który skorzystał z prawa do odprawy na swojej kopalni i rozpoczął działalność gospodarczą. Szybko jednak okazało się, że nie jest w stanie sprostać panującej na rynku konkurencji. To pociągnęło za sobą całą lawinę niepowodzeń, w konsekwencji doprowadziło do tego, że stał się osobą bezdomną.

Osobną grupę wśród bezdomnych stanowią osoby opuszczające zakłady karne i samotne kobiety z dziećmi. W pierwszym przypadku trzeba mówić głównie o trudnościach z przystosowaniem się takich ludzi do życia w społeczeństwie. W drugim zaś wszystko rozbija się o kłopoty lokalowe i to, że nie ma gdzie takich kobiet umieścić.

Są też oczywiście i tacy bezdomni, którzy dysponując stałym dochodem, na przykład w postaci zasiłku, wybierają życie bez zobowiązań i nocleg pod gołym niebem. Oni także omijają szerokim łukiem wszelkiego rodzaju schroniska, może z wyjątkiem okresu zimowego. Ale wtedy frekwencja w noclegowniach jest tradycyjnie bardzo wysoka.

I jeszcze kwestia mobilności bezdomnych. Okazuje się, że w przeważającej części są oni „lokalnymi patriotami". Nie prowadzą raczej koczowniczego trybu życia i nie przemierzają Polski wszerz i wzdłuż. Warto tu dodać, że miasto zobowiązane jest do opieki nad każdym bezdomnym zameldowanym w Jastrzębiu-Zdroju bez względu na jego aktualne miejsce pobytu.

„Dochodziła godzina 9-ta. Komary cięły niemiłosiernie. Można było odnieść wrażenie, że w znajdującym się w pobliżu ulicy Moszczenickiej 'namiocie' jeszcze 10 minut temu ktoś był. Wszędzie porozrzucane opakowania po żywności, brudna, pamiętająca chyba poprzednią epokę kołdra, nawet wałek do kręcenia włosów. W sumie przypomina to bardziej mongolską jurtę niż koczowisko bezdomnych” – relacjonował nasz reporter.

Jak czytamy w informacji Ośrodka Pomocy Społecznej, miejsca, w których możemy natknąć się na osoby bezdomne na terenie naszego miasta, to głównie altany działkowe, kanały ciepłownicze, tereny leśne, klatki schodowe, piwnice w blokach mieszkalnych i opuszczone budynki gospodarcze. Próba zweryfikowania tych informacji napotyka jednak na trudności. Nierzadko „wizje lokalne" we wskazanych przez jastrzębską Straż Miejską miejscach kończą się połowicznym sukcesem.

„W okresie jesienno-zimowym OPS we współpracy ze Strażą Miejską dokonuje objazdu tych miejsc. Pracownik socjalny informuje wówczas osoby bezdomne o możliwości uzyskania skierowania do schroniska dla osób bezdomnych oraz informuje klientów o innych formach pomocy” – czytamy dalej. Owi klienci, bo tak mówi się o podopiecznych opieki społecznej, poza schronieniem mogą liczyć także na świadczenia pieniężne w postaci zasiłku celowego i okresowego, ciepły posiłek, a także pracę socjalną, której celem jest „kształtowanie pozytywnych postaw wśród bezdomnych".

Zatem, czy bezdomność to tylko, jak chcieliby niektórzy, styl życia, czy też może, o czym przekonują inni, dowód na to, że w dzisiejszych realiach niemal każdy narażony jest na ryzyko stania się bezdomnym? Czy rzeczywiście granica, jaka dzieli nas od osób bez dachu nad głową, jest stała i nie do zakwestionowania? Być może słowa „jutro ty możesz być następny", to tylko bicie piany i sianie niepotrzebnej paniki? Nie ma jasnych odpowiedzi na te pytania. W zasadzie, ilu bezdomnych, tyle odpowiedzi, tyle historii o zmarnowanym życiu, tyle ścieżek wiodących na manowce.

Jednak życie nie znosi próżni. Kolejne „obozowiska” bezdomnych powstają jak grzyby po deszczu. Tej jesieni i zimy przybyło kilka kolejnych. Jest jeszcze druga strona tego medalu. Coraz więcej mężczyzn przyjeżdża do Jastrzębia-Zdroju, myśląc, że czeka ich tu świetlna przyszłość. Ale wyimaginowane Eldorado szybko pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Pojawia się desperacja, którą próbują utopić w najtańszym alkoholu. Stąd jest tylko krok do bezdomności.

Jakie płyną z tego wszystkiego wnioski?

fot. archiwum

środa, 11 lip 2018, Damian Maj

KOMENTARZE

  • B. | 21/07 godz. 09:10

    Dziś człowiek jest na szczycie a za jakiś czas może dosięgnąć dna. Kiedyś był artykuł o biznesmenie, który miął forsy jak "lodu". Stac go było na wszytsko i w pewnym momencie życia stracił cały majątek.
    Wtedy sie okazuje,że facet jak ma kasę to ma wokół siebie "dwór" a jak upada, to zostaje sam. Często kiedy sa pieniądze, to można być dla niektórych ludzi bankomatem. Czasem cienka linia dzieli tych bogatych od tych biednych.Czesto ludzie myślą,ze na ulicy lądują tylko alkoholicy.Można też sp więcej »otakć niesamowitych ludzi, którzy kiedyś byli na szczycie. A łaska pńska na pstrym koniu jeździ.

  • obywatelsko | 17/07 godz. 09:11

    Szkoda tych ludzi, czesto widać w nich taka beznadzieję, brak widoku na pszyszłośc. Nie potrafią sie podnieść z tego swojego błotka.A do tego widzą w oczach innych ludzi, którzy ich mijają wrogość i obrzydzenie.

  • Ktoś | 16/07 godz. 18:14

    Obozowisko bezdomnych jest nawet 10m obok Hali Sportowej, mają tam nawet globus itp.

  • C.. | 11/07 godz. 17:05

    Często sa to zagubieni ludzi, którzy juz nie potrafią wyjść na prostą. A bliscy często już im w tym nie pomagają. W tej beznadziei pogłębia się picie.

  • jasnet.pl | 11/07 godz. 14:19

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

ARTYKUŁY

więcej

BLOGI

04/10

Pęd do władzy

6

więcej blogów

KALENDARZ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X