Dzisiaj jest: sobota, 22 lutego 2020   Imieniny: Marta, Małgorzata

więcej ›

SPORT

Alpinizm

Baseball

Biegi

Boks

Futsal

Hokej

Judo

Karate

Kolarstwo

Koszykówka

Morsowanie

Narciarstwo

Olimpiady specjalne

Piłka nożna

Pływanie

Pływanie w płetwach

Rajdy samochodowe

Rekreacja

Siatkówka

Siatkówka plażowa

Sporty walki

Szachy

Taekwondo

Tenis

Tenis stołowy

Żeglarstwo

Inne

ZAPOWIEDZI

2020-02-22

Jastrzębski Węgiel - Czarni Radom

Siatkarska PlusLiga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2020-02-22

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków

Ćwierćfinał PHL - 1. mecz

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2020-02-23

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków

Ćwierćfinał PHL - 2. mecz

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2020-02-29

Jastrzębski Węgiel - Resovia Rzeszów

Siatkarska PlusLiga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

więcej zapowiedzi

PUBLICYSTYKA

"Na treningu nie ma demokracji"

Klub Pływacki H2O Jastrzębie to siedem lat tradycji, wiele sukcesów i medali, wybitni wychowankowie, litry potu wylane na treningach, ale też dobra zabawa i świetnie działające stowarzyszenie, w którego działalność angażuje się spore grono mieszkańców naszego miasta. Pływacy najczęściej trenują na basenie przy Zespole Szkół nr 6. Głównym trenerem i założycielem klubu (wówczas pod nazwą "sekcja") jest urodzony w 1981 roku Adam Koniarski. To on jest głównym architektem sukcesów sportowych H2O Jastrzębie. Nie ukrywa, że w szkoleniu często potrzebna jest twarda ręka...

- Jesteś stosunkowo młodym człowiekiem, a już masz na swoim koncie założenie i prowadzenie tak poważnego przedsięwzięcia, jakim jest klub pływacki dla dzieci i młodzieży.
Adam Koniarski - Szczerze mówiąc, powstanie sekcji było efektem... nudy. Pracowałem w Zespole Szkół nr 6 jako ratownik. Gdy miałem wolną chwilę, to uczyłem dzieci pływać. Na początku było ich dwanaścioro z roczników 1996-1998. Gdy przyszły do mnie, miały po sześć lat. Chcieliśmy nawiązać współpracę z Nautilusem, ale oni przede wszystkim zajmują się pływaniem w płetwach, a to inna dyscyplina sportu. Tymczasem mnie zależało, aby startować w zawodach w pływaniu tradycyjnym. Za namową rodziców szkolonych przez mnie dzieci założyłem w lipcu 2005 roku Sekcję Pływacką H2O Jastrzębie. Byłem pierwszym prezesem sekcji, ale uważam, że był to wielki niewypał (śmiech). Nie dawałem sobie rady ze sprawami organizacyjnymi. Miałem po prostu za dużo na głowie, bo poza szkoleniem dzieciaków pracuję na KWK Borynia. To nie ułatwia życia. Obecnie trenuje u nas prawie osiemdziesięcioro dzieci. Pomagają mi Edyta Klimek i Mariusz Ilmak. Edyta uczy pływania od podstaw, natomiast Mariusz zajmuje się grupą średniozaawansowaną. Grupa "zawodowa" podlega mnie. Mam tu najlepszych pływaków, którzy dotrwali aż do tego etapu. Pływanie to nie piłka nożna, że można rzucić treningi na trzy tygodnie i potem bez problemu wrócić do normalnej dyspozycji.

- Długo byłeś prezesem?
- Około roku. Nie dawałem sobie rady ze sprawami organizacyjnymi, jak już wspomniałem. Po mnie schedę przejął Sylwester Kurek, znajomy rodziny. Uczyłem pływać jego dzieci. Sylwestra zastąpił potem Sebastian Seremet, ojciec Konrada, jednego z naszych najbardziej utalentowanych wychowanków. Konrad dorastał i widział swoje miejsce w innym klubie. Dlatego po Sebastianie rolę zarządzających przejęli Roman Koral i Tomasz Czaja. Ciągnęli to przez pewien czas i zrobili naprawdę kawał dobrej roboty. Ich kadencja skończyła się dwa miesiące temu.

- A dlaczego "sekcja", a nie "klub"?
- To był mój pomysł, ale teraz zmieniamy szyld i będziemy klubem. Działania w tym kierunku prowadzi nowy zarząd, którego prezesem od niedawna jest Grzegorz Mosoń (przed kilkoma dniami "sekcja" stała się "klubem" - przyp. red.).

- Zatem w ciągu kilku lat H2O Jastrzębie urosło z kilkunastu do niemal osiemdziesięciu pływaków. To duży sukces. Kto z tej pierwszej grupy osiągnął największe sukcesy?
- To jest temat rzeka. Miałem tu najmłodsze dzieci, z których Konrad Seremet i Arkadiusz Topolski pływają obecnie dla Unii Oświęcim, a Martyna Żarłok i Kamil Bury - dla Górnika Radlin. Konrad to obecnie numer jeden w kraju. Poza tym zaczynała u nas jeszcze Małgorzata Franke, która była najstarsza z tej grupy. Jednak ze względu na kłopoty ze zdrowiem musiała zakończyć przygodę ze sportem.

- A co takiego ma Oświęcim i Radlin, czego nie ma w Jastrzębiu?
- Pomysł na pływanie. W tej dyscyplinie sportu trening musi być połączony ze szkołą. Istnieje po prostu potrzeba istnienia placówki z internatem o odpowiednim profilu. Trudno, żeby ktoś dowoził dzieci codziennie z Jastrzębia do Oświęcimia. Wszystko, łącznie z posiłkami, powinno być podporządkowane planowi treningowemu. W Jastrzębiu musiałby powstać specjalny Zespół Szkół Mistrzostwa Sportowego dla pływaków, tak jak istnieje podobny dla siatkarzy. Przy czym pływanie ma tą specyfikę, że koniecznie należy zaczynać "wcześnie". Do dziewiątego roku życia dziecko musi już umieć dobrze pływać, żeby coś z tego było.

- Liczysz na to, że ktoś z Twoich "pierwszych" wychowanków powalczy kiedyś na igrzyskach?
- Mam cichą nadzieję, że kiedyś ktokolwiek z naszego klubu wystąpi na olimpiadzie. Byłby to ogromny sukces. Liczę, że tak się stanie. Trzeba jednak pamiętać, że konieczna jest cierpliwość. Światowe wyniki powinny przychodzić z czasem. Świetne rezultaty w wieku dziecięcym absolutnie nie gwarantują medali w przyszłości.

- Wielu trenerów żąda sukcesu jak najszybciej.
- Może właśnie tu tkwi wina systemu szkolenia, który potrzebuje medali. Dzięki nim z kolei pojawiają się nagrody z urzędów miast oraz pieniądze od sponsorów. A małe dziecko powinno być wynagradzane za co innego: za uczestnictwo w treningach, dyscyplinę czy reprezentowanie barw miasta.

- Wspomniałeś o Unii Oświęcim, w której barwach Twoi wychowankowie zdobywają medale. Trudno nie nazwać tego drenażem.
- Cóż, na pewno Unia ma nam za co dziękować. Zresztą, w tej sprawie otrzymałem już zaproszenie do Oświęcimia. Ale to nie tylko Unia, ale również Górnik Radlin. Na dzień dzisiejszy wiemy na pewno, że do Unii za rok odejdzie Rafał Fiedosiuk. Pewnie nie jest ostatni...

- A skąd Ty wziąłeś się w tym sporcie?
- Pływać nauczyłem się samodzielnie. Byłem pasjonatem-samoukiem. Zrobiłem kurs instruktora i wielokrotnie oglądałem na stopklatkach video wszelkiego rodzaju zajęcia czy zawody, aby wychwycić pewne ważne elementy szkolenia. Dziś wszystko można znaleźć w internecie, ale jeszcze dziesięć lat temu było o to trudno. Trzeba było biegać za specjalistycznymi książkami.

- Trenowanie dzieci to ciężki kawałek chleba. Musisz być nie tylko szkoleniowcem, ale i wychowawcą.
- Cóż, dzieci nie mogą mieć zbyt dużo wolnej ręki. Wolny czas należy umieć również zagospodarować. Czasami trzeba dokręcić śrubę. Nie ukrywam tego.

- W Zespole Szkół nr 6, czyli dawnym Zespole Szkół Górniczo-Elektrycznych, był taki nauczyciel... Nazywał się Lech Kazimierz Gural. Świetny pedagog starej daty. Uczył Cię?
- Tak, oczywiście (śmiech). Wspaniały człowiek. Podobnie jak pan Jan Kolorz. Prawdziwa śmietanka jastrzębskiej oświaty. Rzeczywiście, obaj panowie mogą być wzorcami pod względem dyscypliny. Na treningu nie ma demokracji.

- A co z rodzicami? Niektórzy lubią podpowiadać trenerom to i owo.
- Nie mogą się wtrącać. Powtórzę, tu nie ma demokracji. Rządzi trener i nie ma dyskusji. Jeśli to się komuś nie podoba, to mogę odejść, bo mam gdzie wracać. Wielu kolegów po fachu mówiło mi o tym, jak rodzice potrafią ingerować w szkolenie. Żądać wyników i startów na takich, a nie innych zawodach. Ale to ja jestem trenerem i ja odpowiadam za wynik. Jednak niektórzy rodzice wychodzą z założenia, że nie interesuje ich wynik dziecka w przyszłości. Chcą medali tu i teraz, aby pochwalić się przed rodziną. A to tak nie może działać. W wieku dziesięciu lat dziecko może pobić rekord Polski, a za pięć lat nie ma go w sporcie.

- Jak widzisz przyszłość H2O Jastrzębie?
- Musimy uzupełnić kadrę trenerską i zapewnić sobie odpowiednie warunki do pływania. Tu, w Zespole Szkół nr 6, z basenem bywa różnie. Czasami jest zamknięty. Jeśli chodzi o Pływalnię Laguna, to decydowały pieniądze. Nie stać nas na pływanie na tym obiekcie. Przy Harcerskiej dyrektor idzie nam na rękę. Płacimy 1200 zł miesięcznie. To jest suma do udźwignięcia.

- Czyli Jastrzębski Węgiel nie płaci za halę, JKH GKS nie płaci za Jastor, a H2O płaci za basen?
- Cóż, tak to wygląda. Mamy swoje pieniądze i z nich opłacamy trenerów i obiekty. Muszę jednak powiedzieć, że niedawno miasto nam bardzo pomogło, gdyż ostatnia dotacja była o wiele wyższa od poprzednich. Nie chcemy na tym zarabiać. Zależy nam, abyśmy nie musieli martwić się o miejsce do treningów.

- Ale wyniki przecież macie.
- Tak, ale zapewne niektórzy dostrzegliby je dopiero wtedy, gdyby pojawiły się na głównym pasku w TVN24 w godzinach najlepszej oglądalności. Najbardziej boli mnie to, że w naszym mieście stypendia dostają zawodowi siatkarze, hokeiści czy piłkarze. Dla nich to śmieszne sumy, a dla takich dzieci to zwrot kosztów za dojazdy na zawody, za składki czy za sprzęt. Tymczasem zamiast pomocy otrzymaliśmy kiedyś kubek z logo miasta i książkę o historii. Szczytne, ale w tym się nie da pływać.

- Co jest największym sukcesem klubu?
- Trwanie w tym sporcie. W efekcie mamy międzynarodowe sukcesy. Ktoś, kto nie pływał, nigdy nie zrozumie, jaka to ciężka dyscyplina. W Polsce mamy trzy tysiące klubów pływackich i kilkadziesiąt tysięcy zawodników. A na mistrzostwach Polski walczy zaledwie trzydzieści sześć osób w każdej konkurencji. Samo dostanie się na takie zawody to ogromne wyróżnienie. Proszę nam życzyć przede wszystkim wytrwałości.

Wywiad z trenerem Adamem Koniarskim jest pierwszym z serii rozmów przedstawiających Klub Pływacki H2O Jastrzębie. Zapraszamy Szanownych Czytelników do kolejnych wywiadów z prezesem Grzegorzem Mosoniem oraz najlepszymi zawodnikami klubu, które sukcesywnie pojawić się będą na naszych łamach.

Galeria zdjęć z treningu KP H2O Jastrzębie (Fot. M. Kowolik) >>>

 

Rozm. Mariusz Gołąbek

KOMENTARZE

  • jasnet.pl | 22/02 godz. 01:24

    Bądź pierwszy! Wyraź swoją opinię!

  • jasnet.pl | 27/03 godz. 00:00

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone!
    Minął okres dodawania komentarzy.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X