Dzisiaj jest: niedziela, 18 lutego 2018   Imieniny: Symeon, Konstancja, Maksym

więcej ›

SPORT

Alpinizm

Baseball

Biegi

Boks

Futsal

Hokej

Judo

Karate

Kolarstwo

Kolarstwo górskie

Koszykówka

Morsowanie

Narciarstwo

Olimpiady specjalne

Piłka nożna

Pływanie

Pływanie w płetwach

Rajdy samochodowe

Rekreacja

Siatkówka

Siatkówka plażowa

Sporty walki

Szachy

Taekwondo

Tenis

Tenis stołowy

Żeglarstwo

Inne

ZAPOWIEDZI

2018-02-24

Jastrzębski Węgiel - AZS UWM Olsztyn

22. kolejka siatkarskiej PlusLigi

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2018-02-28

JKH GKS Jastrzębie - Podhale Nowy Targ

3. mecz ćwierćfinału play-off PHL

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2018-03-01

JKH GKS Jastrzębie - Podhale Nowy Targ

4. mecz ćwierćfinału play-off PHL

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2018-03-07

Jastrzębski Węgiel - Czarni Radom

24. kolejka siatkarskiej PlusLigi

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

więcej zapowiedzi

PUBLICYSTYKA

Czasem radość, czasem smutek...

Uczestnicy Jastrzębskiego Rajdu Rowerowego szlakiem Green Velo mają za sobą już trzy tygodnie w trasie (i ponad 1,3 tys. km w nogach). Obecnie ekipa Tadeusza Wilka przemierza województwo podkarpackie. W przyszłą sobotę "Kolarska wataha Wilka" dotrze do celu wyprawy - miejscowości Końskie na Kielecczyźnie.

W piątek "wataha" przemierzyła etap ze Zwierzyńca do Horyńca (70 km), w sobotę - z Horyńca do Przemyśla (96 km), a w niedzielę - z Przemyśla do Dynowa (52 km). - Przypomina mi się stare przysłowie, że "cudze chwalicie, a swego nie znacie". Odcinki szlaku Green Velo, które pokonaliśmy w ostatnich dniach, były malownicze. Jechaliśmy przez piękne lasy, które chroniły nas przed skwarem. A największe wrażenie robiła wręcz nierzeczywista cisza - relacjonuje Tadeusz Wilk.

Przyzwyczailiśmy się już, że nasi kolarze wzbudzają pewne zainteresowanie na trasie. Nie inaczej było na trzech ostatnich etapach. - Wyrazy uznania za chęć pokonania całego szlaku złożyli nam m.in. członkowie PTTK Siemion z Siemianowic. Ponadto w miejscowości Wielkie Oczy miejscowi strażacy-ochotnicy, zachwyceni naszą wyprawą, zorganizowali spotkanie z właścicielem łowiska Zbigniewem Leśniewskim, który zaprosił nas na swojską kiełbasę - wspomina komandor rajdu. - Jakby tego było mało, już w Dynowie przypadkowo trafiliśmy na... poprawiny! W miejscowym gimnazjum córkę za mąż wydawał pan Andrzej Śmietana. Impreza na 200 osób! Zaproszono nas na posiłek i staliśmy się taką małą atrakcją - śmieje się Wilk.

Niestety, ostatnie dni to również złe wieści. - Zmarła moja szwagierka, najmłodsza siostra mojej małżonki. Żona, której za waszym pośrednictwem dziękowałem za codzienne błogosławieństwo, mocno to przeżywa. Dla mnie to również ogromna strata. Raz się człowiek cieszy, a raz się smuci - mówi Tadeusz Wilk.

W Przemyślu "watahę Wilka" opuścili kolejni dwaj kolarze: Adam Durczok i Ryszard Rychlik. - Dziękuję im za wspólne przeżycia. Zatem w dalszą trasę ruszamy we trójkę wraz ze Zbyszkiem Sowińskim i Januszem Wolińskim - dodaje komandor.

W poniedziałek nasi kolarze dotrą do Łańuta, a we wtorek ruszą do Ulanowa. W środę celem etapu będzie Sandomierz.

Oficjalna strona rajdu: www.rajd.jasnet.pl.

mg

KOMENTARZE

  • dwa kółka | 22/08 godz. 12:39

    Na zdjęciu nr 1 organizator Pan Wilk (pierwszy z prawej).

  • jasnet.pl | 22/08 godz. 04:21

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone!
    Minął okres dodawania komentarzy.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X