Dzisiaj jest: poniedziałek, 21 sierpnia 2017   Imieniny: Franciszka, Joanna, Kazimiera

więcej ›

SPORT

Alpinizm

Baseball

Biegi

Boks

Futsal

Hokej

Judo

Karate

Kolarstwo

Kolarstwo górskie

Koszykówka

Morsowanie

Narciarstwo

Olimpiady specjalne

Piłka nożna

Pływanie

Pływanie w płetwach

Rajdy samochodowe

Rekreacja

Siatkówka

Siatkówka plażowa

Sporty walki

Szachy

Taekwondo

Tenis

Tenis stołowy

Żeglarstwo

Inne

ZAPOWIEDZI

2017-08-23

GKS 1962 Jastrzębie - GKS Bełchatów

5. kolejka piłkarskiej II ligi

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2017-08-24

JKH GKS Jastrzębie - Polonia Bytom

Sparingowy mecz hokeja na lodzie

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2017-08-26

GKS 1962 Jastrzębie - Znicz Pruszków

6. kolejka piłkarskiej II ligi

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2017-08-29

JKH GKS Jastrzębie - GKS Katowice

Sparingowy mecz hokeja na lodzie

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

więcej zapowiedzi

PUBLICYSTYKA

"PZPN jest pod wrażeniem zmian"

 

W ostatnią sobotę lipca piłkarze GKS Jastrzębie rozpoczną walkę na drugoligowym froncie. Kibice żyją karnetami, transferami i sparingami, ale faktem jest, że jednym z największych wyzwań jest spełnienie wyśrubowanych wymogów licencyjnych Polskiego Związku Piłki Nożnej związanych z infrastrukturą na Stadionie Miejskim. Na ten cel Miasto Jastrzębie-Zdrój przeznaczyło w ciągu ostatnich kilku tygodni (uwaga) 620 tys. zł! Dużo? Dużo. Ale nie było innego wyjścia (poza rezygnacją z II ligi). Co ważne, konieczność dokonania niezbędnych remontów i zakupów na obiekcie przy Harcerskiej nie stała się elementem politycznych targów. W tej kwestii nasze lokalne podwórko może być wzorem dla Warszawy, gdzie jedni drugim wyłączają światło niczym dzieciarnia uciekająca na wagary.

Wspomniane inwestycje na Stadionie Miejskim to niewdzięczna robota. Raz, że efektów tych prac na pierwszy rzut oka nie widać (za wyjątkiem przeniesienia krzesełek), dwa - dokonujący remontów pracownicy Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie strzelają bramek, a trzy - Stadion Miejski ma już prawie trzydzieści lat i choćbyś nie wiem jak się starał, to z oldboja nie zrobisz juniora młodszego. Inna sprawa, że w Polsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat nowoczesne stadiony wyrastały jak grzyby po deszczu i zanim się obejrzeliśmy, nasz powód do regionalnej chwały stał się przestarzały. De facto najwyższy poziom krajowy trzyma jedynie murawa.

W związku z powyższym o zmiany na Stadionie Miejskim zapytaliśmy dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Zofię Florek. Powinniśmy wszyscy zdawać sobie sprawę, że walka o II ligę nie zakończyła się wraz z otwarciem szampanów w Legnicy. Bez zaangażowania Miasta (jako instytucji) GieKSa byłaby dziś w sytuacji Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie, która wygrała grupę pierwszą III ligi i... co z tego, skoro awans uzyskał znacznie lepiej przygotowany do II ligi wicemistrz - ŁKS Łódź. 

Zapraszamy do lektury wywiadu oraz do fotoreportażu ze Stadionu Miejskiego, który uzupełnia obraz skali zmian ("Lifting Stadionu Miejskiego" >>>).

- Trwające prace to największa modernizacja na Stadionie Miejskim od dekady.
Zofia Florek - Istotnie. Pół-żartem można powiedzieć, że kiedy 17 czerwca wszyscy cieszyliśmy się z awansu naszych piłkarzy po okazałym zwycięstwie w Legnicy, to dla MOSiR-u zaczynał się okres ciężkiej pracy. Sukces sukcesem, ale aby go skonsumować i w ogóle zagrać w II lidze, należy spełnić szereg wymogów z "Podręcznika Licencyjnego". Jesteśmy zarządcą Stadionu Miejskiego, więc siłą rzeczy najbardziej interesowały nas punkty dotyczące infrastruktury. Jako Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji od razu wystąpiliśmy do pani prezydent Anny Hetman z prośbą o środki finansowe na niezbędne remonty, ponieważ siłą rzeczy nie mieliśmy ich zabezpieczonych w naszym budżecie.

- O jakiej kwocie mówimy?
- W rezultacie wspomnianego wniosku otrzymaliśmy 420 tys. zł. Okazało się to niewystarczające, w związku z czym wnioskowaliśmy o kolejne 200 tys. zł. Jesteśmy wdzięczni, że 20 lipca na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta ten wniosek także został zatwierdzony.

- Mamy zatem ponad 600 tys. zł. Z perspektywy kibiców będzie widać jedynie zmianę w postaci krzesełek, które zostały przeniesione z bocznych i dolnych sektorów do klatki dla gości.
- To niestety prawda. Jednakże wymogi licencyjne Polskiego Związku Piłki Nożnej dotyczą wielu aspektów, o których fani futbolu mogą nie mieć pojęcia. Same krzesełka w liczbie 640 przenieśliśmy własnymi siłami i jest to rezultat działań pracowników MOSiR-u. Choć jest to najbardziej widoczna zmiana, to trzeba jeszcze pamiętać o monitoringu, który kosztował ponad 100 tys. zł. To 12 nowych kamer oraz stanowisko systemu dowodzenia. Mamy zupełnie nowy moduł pierwszej pomocy ze specjalnym wjazdem dla niepełnosprawnych, klimatyzacją i sanitariatami, który będzie pełnił także funkcję pokoju antydopingowego.

- Co jeszcze?
- Remontujemy schody od strony budynku MOSiR, wymieniamy ogrodzenie i oświetlenie nocne stadionu, dokonujemy zakupu toalet wolnostojących oraz nowych wiat dla sędziego technicznego i noszowych. Będziemy także remontować sektor VIP i trybunę prasową, ale z tym, z uwagi na bardzo krótką przerwę letnią, nie zdążymy do pierwszego meczu z MKS Kluczbork. W najbliższym czasie zakupimy także system identyfikacji kibiców, przy czym w tym przypadku wiele zależy od programu sprzedaży biletów, na jaki zdecyduje się klub. Ponadto chcielibyśmy, aby na Stadionie Miejskim pojawiło się nowe nagłośnienie. Obecne jest bardzo wysłużone.

- Już po rundzie jesiennej można było spodziewać się, że piłkarze GKS Jastrzębie mogą latem świętować awans. Politycy wówczas nie myśleli o remontach na stadionie.
- Nie chciałabym tego oceniać. Każdy lubi pokazać się przy sukcesie sportowym. Faktem jest jednak, że zwykle w takiej sytuacji my zostajemy sami na placu boju i musimy liczyć na te środki, jakie przydzieli nam Prezydent Miasta. Na szczęście tu mamy zielone światło. Pani prezydent Hetman widzi te potrzeby i akceptuje niezbędne wydatki. Wszystko to dzieje się we współudziale z prezesem GKS 1962 Dariuszem Stanaszkiem. Musimy przy tym pamiętać, że obiekt przy Harcerskiej ma już 30 lat. Pewne rzeczy mogliśmy modernizować w ramach naszej codziennej pracy, ale na większość potrzebne są określone pieniądze. I tak odkładano i odkładano…

- Pudrowano.
- Dobrze pan to określił. Niestety, nie wszystko da się zrobić. Na przykład krzesełka na stadionie mają całe 20 lat. I przez te 20 lat narażone były na wszelkiego rodzaju warunki atmosferyczne. Nawet gdyby szorować je dzień i noc, to pozostanie na nich osad, który z daleka wydaje się brudem. Oczywiście życzylibyśmy sobie wymiany wszystkich siedzisk, ale to melodia przyszłości.

- I melodia pieniędzy. Kibice wciąż marzą, że pewnego dnia również druga strona stadionu zostanie "zakrzesełkowana".
- Nie chciałabym oceniać, ile wyniósłby koszt takiego remontu, ponieważ zależy to od bardzo wielu czynników. Zapewne jednak byłaby to kwota z sześcioma zerami.
 

- Trener Jarosław Skrobacz przyznawał, że z MOSiR-em współpracuje mu się znakomicie. Dziękował za okazaną pomoc. Jakich zatem prac dokonaliście na własną rękę, bez konieczności tego specjalnego wnioskowania o środki do Prezydenta Miasta jako instytucji?

- Wyremontowaliśmy szatnie dla sędziów oraz zawodników - zarówno gospodarzy, jak i gości, a także wyposażyliśmy salę konferencyjną w nowoczesny sprzęt audiowizualny. Poszerzyliśmy parking przy budynku MOSiR-u, na ile było to możliwe, a wszyscy doskonale wiemy, jak pod tym kątem niedogodną lokalizację ma nasz stadion. O bieżącym dbaniu o obiekt nawet nie wspominam. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że te zmiany służą także i nam, a także innym niż piłka nożna dyscyplinom. Niemniej, awans do II ligi przyspieszył część prac.

- Czyli znów wracamy do hasła: "MOSiR - zrobimy za Ciebie"?
- Popularność tej przeróbki naszego sztandarowego hasła "MOSiR - jesteśmy dla Ciebie" zawdzięczamy zapewne również JasNetowi (śmiech). Cieszę się, że pracownicy są oddani, zdyscyplinowani, wszechstronni i tworzą naprawdę świetnie rozumiejącą się ekipę. Niektórzy potrafią nawet przesunąć swoje dawno zaplanowane urlopy, aby wszystko było gotowe na czas. Nie będę ukrywać, że remonty w lipcu nie są łatwą sprawą właśnie z uwagi na wakacje. Nie mówię tu tylko o naszych pracownikach, ale też o firmach, którym musieliśmy zlecić część robót, których nie mogliśmy dokonać własnymi siłami. Ciągle czujemy na plecach oddech instytucji, które żądają od nas zmian na stadionie, czy to Policji, czy Polskiego Związku Piłki Nożnej. Tej pracy było sporo i nie zakończyła się ona "tylko" na przeniesieniu krzesełek. Naprawdę zależy nam na tym, aby wszystko było zrobione porządnie.

- Może na koniec coś bardziej optymistycznego. W katowickim "Sporcie" pojawiła się jakiś czas temu bardzo pochlebna opinia z PZPN-u o Jastrzębiu. Nawet postawiono nas za wzór.
- We wtorek był u nas przewodniczący Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN Krzysztof Smulski. Zapewne chciał sprawdzić, jak w praktyce wyglądają zmiany na obiekcie. W ostatnim czasie działacze GKS Jastrzębie wysyłali mu bowiem na bieżąco zdjęcia z postępu prac na stadionie. Mogę przyznać, że gość z Warszawy był pod dużym wrażeniem zmian i wykonywania zaleceń PZPN. Rzeczywiście, chwalił nas za te działania. Podkreślił, że był już w kilku miastach i że w porównaniu z nimi u nas "jest pięknie" (śmiech).

- To idźmy dalej z tym optymizmem - relacje Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz GieKSy są obecnie znacznie lepsze niż kiedyś.
- Jest zdecydowanie lepiej. GKS 1962 wygląda na stabilny klub. Nasze relacje oparte są na zasadach partnerstwa i dialogu. Kiedyś bywało tak, że słyszeliśmy ze strony GKS-u jedynie hasła: "My chcemy i macie nam to dać". Nie liczono się z rzeczywistością i naszą opinią, tylko narzucano pewne rozwiązania. Cieszę się, że to uległo zmianie. Klub przekonał się, że warto z nami współpracować. Przecież to wychowankowie Szkółki Piłkarskiej MOSiR byli i są filarami GKS Jastrzębie. Użyczamy klubowi naszych pomieszczeń na zebrania czy konferencje prasowe. Piłkarze nieodpłatnie korzystają z miejskich basenów, siłowni czy gabinetu fizjoterapii przy Kościelnej. Wszystko odbywa się na zasadzie dialogu, również z trenerem Jarosławem Skrobaczem. Myślę również, że GKS nie musi wstydzić się płyty boiska, na której podejmuje rywali.

- Co jest zasługą niezastąpionego pana Jana, którego wszyscy kibice mieli okazję wreszcie poznać po spotkaniu z Ruchem Zdzieszowice, gdy został wybrany "Piłkarzem meczu" za przygotowanie przepięknej murawy. Czyli podsumowując: Na linii MOSiR - GKS jest prawie idealnie?
- Na pewno zawsze może być jeszcze lepiej! Oczywiście cieszę się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Wszyscy trzymamy kciuki i kibicujemy w II lidze!

 

zobacz galerię ›

rozm. mg

KOMENTARZE

  • | 27/07 godz. 15:48

    Ty tłuku wiesz co to jest MOSiR ?
    To sprawdź i nie pisz" bzdetów"

  • jastrząb | 24/07 godz. 10:56

    No tak pani prezydent nic w Jastrzębiu nie robi bo kasy nie ma,a dla mosir-u zawsze ma(ciekawe).Może ta pani zamiast siedzieć tylko w swoim foteliku to poszukała by sponsorów,a nie tylko brała garściami z miasta...

  • Zapatrzony | 21/07 godz. 22:23

    Zawsze mówiłem , źe to fajna babka ... ; ()

DODAJ KOMENTARZ

Twoje imię:

Komentarz:

akceptuję regulamin

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X