Dzisiaj jest: sobota, 23 czerwca 2018   Imieniny: Józef, Wanda

więcej ›

SPORT

Siatkówka



PlusLiga 2018/2019 - terminarz
13.10 Czarni Radom (w)-:-
17.10 Warta Zawiercie (d)-:-
20.10 Stocznia Szczecin (d)-:-
27.10 MKS Będzin (w)-:-
03.11 Skra Bełchatów (d)-:-
07.11 ZAKSA Kędzierzyn (w)-:-
10.11 Trefl Gdańsk (d)-:-
17.11 AZS Olsztyn (w)-:-
24.11 Łuczniczka Bydg. (d)-:-
08.12 Resovia Rzeszów (d)-:-
12.12 Cuprum Lubin (w)-:-
15.12 Onico Warszawa (d)-:-
22.12 GKS Katowice (w)-:-
29.10 Czarni Radom (d)-:-
12.01 Warta Zawiercie (w)-:-
19.01 Stocznia Szczecin (w)-:-
02.02 MKS Będzin (d)-:-
06.02 Skra Bełchatów (w)-:-
09.02 ZAKSA Kędzierzyn (d)-:-
16.02 Trefl Gdańsk (w)-:-
20.02 AZS Olsztyn (d)-:-
23.02 Łuczniczka Bydg. (w)-:-
02.03 Resovia Rzeszów (w)-:-
09.03 Cuprum Lubin (d)-:-
16.03 Onico Warszawa (w)-:-
23.03 GKS Katowice (d)-:-

PlusLiga 2017/2018

1. Skra Bełchatów
2. ZAKSA Kędzierzyn
3. Trefl Gdańsk
4. AZS Olsztyn
5. Jastrzębski Węgiel
6. Resovia Rzeszów
7. Cuprum Lubin
8. Onico Warszawa
9. Warta Zawiercie
10. Czarni Radom
11. GKS Katowice
12. Stocznia Szczecin
13. MKS Będzin
14. Łuczniczka Bydg.
15. BBTS Bielsko-Biała
16. DS Kielce
       
Informacje o klubie
Rok założenia: 1949 (LZS Jastrzębie), 1961 (Górnik Jastrzębie; od 1963 Górnik Jas-Mos; od 1970 GKS Jastrzębie; od 1991 KS Jastrzębie-Borynia; od 2004 Jastrzębski Węgiel)
Barwy: pomarańczowo-biało-czarne
Adres: al. Jana Pawła II 6, 44-335 Jastrzębie-Zdrój
Obiekt: Hala Widowiskowo-Sportowa, ul. Jana Pawła II 6
Rozgrywki: Siatkarska PlusLiga

Prezes: Adam Gorol
Trener: Ferdinando de Giorgi (Ita)
Asystent trenera: Leszek Dejewski
Trener przyg. fiz.:
Scoutman: Bogdan Szczebak
Fizjoterapeuta: Paweł Baryła

Kadra:
Przyjmujący: Christian Fromm (Ger), Salvador Hidalgo Oliva (Cub) [13]
Rozgrywający: Lukas Kampa (Ger) [10], Nikodem Wolański
Środkowi: Dawid Gunia, Piotr Hain, Grzegorz Kosok [4], Jakub Turski [17]
Atakujący: Dawid Konarski, Jakub Bucki
Libero: Jakub Popiwczak [3], Paweł Rusek

« powrót

ZAPOWIEDZI

PUBLICYSTYKA

"Jastrzębie ma wielkie siatkarskie tradycje"

 
 
W poniedziałkowe wczesne popołudnie w Hali Widowiskowo-Sportowej odbyła sie specjalna konferencja Jastrzębskiego Węgla z udziałem prezesa Adama Gorola, nowego trenera Ferdinando de Giorgiego, kapitana zespołu Grzegorza Kosoka oraz pełnomocnik zarządu ds. sportowych Pauliny Pawliczek. Spotkanie dotyczyło zarówno kwestii związanych ze zmianą na stanowisku szkoleniowca zespołu, jak i zbliżającym się wielkimi krokami meczem 4. kolejki Ligi Mistrzów z Zenitem Kazań. Przypomnijmy, że starcie z rosyjską potęgą będzie miało miejsce w najbliższą środę, 31 stycznia o 20:30. Bilety na ten pojedynek rozeszły się niczym świeże bułeczki. Warto zapoznać się z obszerną relacją z tejże konferencji - naświetla ona bowiem sytuację w drużynie po zmianie szkoleniowca, co do której wielu kibiców miało wątpliwości.

"Dziękuję Markowi Lebedewowi"

Choć najwięcej emocji wzbudza aktualnie mecz z Zenitem Kazań, to poniedziałkowe spotkanie rozpoczęło się od podziękowań ze strony prezesa Adama Gorola dla Marka Lebedewa. - Nasza współpraca trwała dwa i pół sezonu. W pierwszym z nich, 2015/2016, w bardzo trudnym dla klubu okresie drużyna pod wodzą Lebedewa uzyskała siódmą lokate w PlusLidze i oceniliśmy ją pozytywnie z uwagi na okoliczności, które nam wówczas towarzyszyły - przypomniał Adam Gorol. - W kolejnym sezonie odbudowywaliśmy się z kryzysu finansowego. Nastąpiły poważne zmiany organizacyjne. Tymczasem pod względem sportowym sezon 2016/2017 okazał się bardzo dobry. Ku zaskoczeniu wielu osób zajęliśmy trzecie miejsce, które dało nam przepustkę do powrotu do Ligi Mistrzów. W ubiegłych rozgrywkach nasza drużyna pozytywnie zaskoczyła kibiców swoją postawą, z której wszyscy byliśmy dumni. Wiele osób zadawało sobie pytanie, z czego wynikały tak dobre wyniki. Jednym z głównych elementów była pozytywna atmosfera w zespole i wysoki poziom motywacji. Te aspekty, poza oczywiście codzienną pracą i umiejętnościami sportowymi naszych zawodników, miały istotny wpływ na końcowy sukces. Za to wszystko bardzo dziękuję Markowi Lebedewowi - podsumował Adam Gorol.

"Coś się wypaliło, pomysł trenera na zespół się skończył"

Następnie prezes JW przeszedł do wyjaśnienia powodów, dla których aktualnie trenerem zespołu jest Włoch Ferdinando de Giorgi. - W obecnym sezonie oczekiwania wobec drużyny rosły, co należy uznać za naturalną kolej rzeczy. Jednocześnie słyszeliśmy głosy, że ten sezon będzie trudniejszy. Okazało się to prawdą, choć rozpoczęliśmy rozgrywki bardzo dobrze, bo od zwycięstwa ze Skrą Bełchatów - wskazał Gorol. - W mojej ocenie sytuacja w drużynie od pewnego czasu była pogorszona. Prowadziliśmy rozmowy z trenerem Lebedewem, sztabem szkoleniowym oraz zawodnikami, a i na parkiecie było widać, że drużyna nie stanowi takiego kolektywu, jak w sezonie 2016/2017. Szukaliśmy przyczyn takiego rozwoju wydarzeń i na pewno było ich wiele. Niemniej, podjąłem decyzję, że na półmetku sezonu dokonam rzetelnej oceny tej sytuacji - przyznał prezes Jastrzębskiego Węgla. - Wystawiłem tę ocenę i w jej efekcie podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z dotychczasowym szkoleniowcem. Powodem tej decyzji było obniżenie poziomu sportowego. Chcę tu podkreślić, że jeśli chodzi o wyniki na półmetku, to nie były one złe. Zajmowaliśmy przecież czwartą lokatę w rozgrywkach. Natomiast jakość funkcjonowania zespołu nie była taka, jakiej wszyscy byśmy oczekiwali, a trener Mark Lebedew tak naprawdę nie miał sposobu i pomysłu na to, aby tę sytuację w sposób jednoznaczny odmienić - podkreślił Adam Gorol. - Niemniej, moja opinia na temat Marka Lebedewa jest niezmienna, to szkoleniowiec naprawdę dobrej klasy. Natomiast w tym przypadku coś się wypaliło. Sposób i pomysł tego trenera na ten zespół skończył się. To nie była łatwa decyzja tym bardziej, że musiałem podjąć ją w połowie sezonu, co nie jest standardem. Decydowało jednak dobro klubu. Natomiast jeśli chodzi o klimat rozstania z Lebedewem, to klub wywiąże się z kontraktu wobec szkoleniowca. Dowodem na to, że relacje pozostają dobre jest fakt, że Mark zwrócił się z zapytaniem o możliwość ponownego sprowadzenia do Jastrzębia-Zdroju reprezentacji Australii na zgrupowanie - poinformował Adam Gorol.

"Warunki uzgodniliśmy na pierwszym spotkaniu"

- Tak jak nie było łatwo podjąć decyzji o odwołaniu trenera, tak i nie było łatwo znaleźć właściwego człowieka do tej roli w połowie sezonu. Uważam, że należy określić szczęściem Jastrzębskiego Węgla to, że w tym czasie dostępny był znany nam wszystkim Ferdinando de Giorgi. Gdy dotarła do mnie informacja, że tej klasy szkoleniowiec jest dostępny, nie miałem ani chwili zawahania, co do podjęcia rozmów o ewentualnej współpracy. Do naszego pierwszego spotkania doszło w bardzo krótkim czasie i już w jego trakcie uzgodniliśmy warunki podjęcia się przez Ferdinando de Giorgiego pracy w Jastrzębskim Węglu. To spotkanie przesądziło o sprawie. Bardzo się z tego cieszę i jestem przekonany, że zmiana wniesie dużo dobrego do jakości drużyny i pozwoli nam budować ją w dłuższej perspektywie - przyznał Adam Gorol. 

- Dzień dobry - zaczął z uśmiechem po polsku Ferdinando de Giorgi, kontynuując swoje przywitanie w języku angielskim. - Dla mnie najważniejszą kwestią była możliwość powrotu do pracy w Polsce. To jedno z najlepszych miejsc na świecie do pracy w siatkówce. Gdy prezes zaoferował mi tę możliwość, mogłem za nią tylko podziękować. Jastrzębie ma wielkie siatkarskie tradycje. Ponadto spodobał mi się projekt i pomysł prezesa na przyszłość tego klubu - powiedział włoski szkoleniowiec. - Dla mnie bardzo istotne jest to, że powitała mnie drużyna otwarta. To było bardzo ważne, ponieważ tuż po moim przybyciu graliśmy ciężkie spotkanie w Bełchatowie. Coś tam być może pomogłem, ale jestem zadowolony, że zespół zagrał w Bełchatowie z charakterem i pokazał ducha walki - mówił de Giorgi. - Dla mnie bardzo ważne jest to, żeby drużyna wychodziła na mecz z dobrym nastawieniem wobec wszystkich rywali. Chcemy osiągnąć lepszy poziom gry, ale też zrealizować nasze cele, czyli awansować do szóstki PlusLigi, co nie będzie łatwe, a także zakwalifkować się do fazy play-off Ligi Mistrzów. Tu przed nami jeszcze trzy spotkania - przypomniał de Giorgi.

"Atmosfera w drużynie już uległa zmianie"

O tym, że w kwestii szeroko pojętej atmosfery w zespole coś było na rzeczy, wskazywały wypowiedzi nowego kapitana drużyny Grzegorza Kosoka. - Sporo działo się w ostatnim czasie. Ogólnie nie będę mówił, jak to wszystko przebiegało, ponieważ był to proces dłuższy niż te kilka dni. Powiem tyle - dziękujemy poprzedniemu szkoleniowcowi za pracę i dziękujemy obecnemu, że przyszedł nas wspomóc. Na pewno patrząc na treningi oceniam tę zmianę na plus. Widzę, ile każdy z nas wkłada serca i siły w zajęcia, a kolejne spotkania będą ich odzwierciedleniem. Trener Fefe wpoił nam jedną rzecz - że w każdym spotkaniu gramy o pełną stawkę. Czy się uda, czy też nie, to inna sprawa. Ale w każdym meczu wychodzimy po trzy punkty. Atmosfera w drużynie już uległa zmianie. Każdy jest spokojniejszy o stabilizację i przyszłość, a także o poziom sportowy, bo trafiliśmy na bardzo dobrego szkoleniowca i nasze myśli mogą być skierowane tylko na sport - mówił Kosok. 
 
Zmiany, które już wprowadził de Giorgi, nie zamykają się tylko w kwestiach czysto sportowych. - Trener chciałby mieć kontrolę nie tylko nad tym, co zawodnicy jedzą w dniu meczu, ale także między posiłkami. Sporą zmianą są wspólne posiłki. Ważne jest też indywidualne podejście i rozmowy z zawodnikami, szczególnie z rozgrywającymi. Trener kładzie duży nacisk na odżywki i regenerację, a także na kwestie wcześniejszych wyjazdów na mecze - wyjaśniała Paulina Pawliczek. - Nowości wprowadzone przez trenera mają poprawić klimat w drużynie. To nie są jakieś wielkie zmiany, ponieważ dotyczą kwestii związanych z posiłkami czy przebywaniem razem. Dotychczas rzecz jasna wiele czasu spędzaliśmy wspólnie, ale mało poza sportem. Teraz mamy więcej działać razem jako całość - mówił Grzegorz Kosok. - Do każdej małej rzeczy musimy podchodzić jak do gry o pełną stawkę, bo wszystko ma znaczenie. Zwracamy uwagę na każde zagranie na treningu. Siatkarsko trenujemy więcej, ponieważ staramy się poprawiać błędy zaraz po ich zrobieniu, ale też i siatkówka polega na tym, że wygrywa ten, kto tych błędów zrobi mniej - dodał kapitan. 

"Zmiana kapitana nie była słuszna"

Co ciekawe, Grzegorz Kosok skrytykował decyzję Marka Lebedewa, w efekcie której... został kapitanem. - Być może ta zmiana miała na celu poprawienie atmosfery w drużynie, być może miała nią wstrząsnąć. Uważałem i uważam, że nie było to dobre. Patryk Strzeżek spisywał się bowiem świetnie w tej roli. Sądzę, że ta zmiana nie była tak do końca słuszna. Przyjąłem to jednak na swoje barki, ponieważ wiedziałem, kto byłby następny w kolejce, gdybym się nie zgodził. Po prostu nie chciałem, aby nasz "mózg" miał na głowie dużo więcej spraw, niż tylko skupienie się na grze - wyjaśnił Kosok, mając na myśli Lukasa Kampę. Niestety, w najbliższym czasie kibice nie będą mieli okazji oglądać Kosoka w akcji. Potwierdziły się bowiem fatalne informacje dotyczące kontuzji kapitana JW. - Podczas meczu ze Skrą Bełchatów pękła mi kość dłoni. Przerwa w grze zależy od tego, jak szybko zrośnie się kość. W marcu chciałbym być gotowy do gry. Na razie jednak trenuję sam, oczywiście mając ułożony przez sztab program zajęć. Wiem, co mam robić, aby utrzymać formę. Natomiast nawet poza parkietem jestem częścią drużyny i wierzę w kolegów - powiedział Kosok.

"Wierzę, że nasz zespół nie przestraszy się Zenitu"

Jeszcze kilka dni temu to właśnie zmiana na stanowisku trenera przykuwała największą uwagę kibiców. Niemniej, w obliczu zbliżającego się meczu z Zenitem Kazań to wydarzenie jawi się jako kluczowe. - Przed nami wielkie wydarzenie sportowe i marketingowe. Będziemy gościć najlepszy zespół świata. Tak jak nie trzeba nikomu przedstawiać naszego nowego trenera, tak i nie trzeba przedstawiać tego przeciwnika. Głęboko wierzę, że to spotkanie będzie wielkim wydarzeniem sportowym i marketingowym. Wierzę, że nasz zespół nie przestraszy się i zagra swoją siatkówkę. Moje oczekiwania są takie, aby drużyna zagrała taką siatkówkę, na jaką ją stać - podkreślił prezes Adam Gorol. Mając w pamięci "lanie w Tatarstanie" nie można było nie zapytać obecnego na miejscu Grzegorza Kosoka, czy tę widoczną w Kazaniu różnicę w ogóle da się zasypać. - Moim zdaniem jest to możliwe. W takim meczu każdy szczegół jest ważny. Nie możemy pójść z nimi na walkę siłową, bo może się to tak skończyć, jak skończyło się w pierwszym meczu. Trzeba zagrać z głową. Korzystać z ich siły i starać się technicznie zdobywać punkty - wyjaśniał Kosok. Co zatem stało się w Kazaniu, że było tak jak było? - Treningi przed tamtym spotkaniem wyglądały bardzo dobrze, dlatego byłem zły po tym meczu. Coś w nas pękło i nie mówię tylko o tamtym pojedynku, ale też wcześniejszych. Nie mieliśmy pomysłu na grę w sytuacji, gdy gra nie szła po naszej myśli. Trzeba będzie to zmienić. Nie było tak, że niewłaściwie podeszliśmy do Zenitu. Każdy był skoncentrowany na sto procent. Jednakże kiedy zderzaliśmy się ze ścianą, to każdy z nas trochę spuszczał głowę - przyznał Grzegorz Kosok.

"Gramy o maksimum. Zawsze"

- Mecz? Z kim? Kiedy? Czyżby już jutro? - pytał żartobliwie Fefe de Giorgi. - Mówiąc poważnie, gramy z najlepszą drużyną świata. Niemniej, według mojej filozofii, którą chcę zaszczepić drużynie, zawsze należy grać o pełną pulę. Gramy o maksimum. Zawsze. I chcemy zagrać najlepiej, jak tylko możemy, żeby ją zdobyć. Zobaczymy, czy nasza gra będzie wystarczająca, aby wywalczyć tę pełną pulę, ale zrobimy wszystko, aby to uczynić. Jako zawodnik najbardziej lubiłem właśnie mecze z najtrudniejszymi przeciwnikami - podkreślił de Giorgi. 

Ciekawie wygląda także strona organizacyjna przyjazdu Rosjan, którzy spędzą w Jastrzębiu prawdopodobnie aż cztery dni. - Zenit przyjeżdża do Jastrzębia już dziś, czyli w poniedziałek. Ich bazą będzie Hotel Dąbrówka, co jest ważne także pod kątem dostępu do Hali Widowiskowo-Sportowej. Pierwszy trening nasz środowy rywal odbędzie na naszym obiekcie we wtorek o 17:30. Hotel jest bardzo dobrze przygotowany na przyjęcie takich gości. Oczywiście rywale mają swoje wymagania, ale jesteśmy w stanie im sprostać. Czekamy na nich z niecierpliwością. Drużyna Zenitu będzie przebywała u nas cztery dni, a do Rosji, z uwagi na możliwości przelotu, wraca 1 lutego - poinformowała Paulina Pawliczek.


Tyle ze strony gospodarzy poniedziałkowej konferencji. A nam wypada teraz czekać na owoce pierwszych dni treningów pod wodzą Fefe de Giorgiego i liczyć, że hitowo zapowiadający się mecz z rosyjskim gigantem na długo zapadnie w naszej pamięci.
 
 

mg

KOMENTARZE

  • | 02/02 godz. 00:32

    Wspólne posiłki śmiechu warte i kontrola między posiłkami masakra co za bzdury.Ona to sama od siebie czy prezes jej napisał. Jak nisko trzeba upasc zeby poświęcić godność dla pieniędzy. Kim ona jest bo nie wie co mowi. To jakaś kuzynka prezesa?

  • | 02/02 godz. 00:27

    Miasto miało tradycję ale kilkanaście miesięcy prezesie gorola i zniszczył wszystko. Wprowadził negatywne zmiany które odbiły się na drużynie. Każdy widzi i czeka na pozytywne zmiany od odwołania prezesa począwszy. Ludzie którzy go wybrali powinni ponieść konsekwencje. Kolesiostwo.

  • | 01/02 godz. 01:10

    O czym ta kobieta mówi i kto to jest? Jedzenie wyjazdy a pieniądze są? Zawodnicy od 2016 wraz z Markiem chcieli zmian ale prezes nie dawał pieniędzy. Jeździli zmęczeni ,nie płacił za hotel spali w autokarze. Rozmawiałem z zawodnikami i wielokrotnie narzekali na decyzje prezesa. Teraz Gorol zasłania się jakaś kobietą która nie wiem co mówi. Tylko tyle ma do powiedzenia? Wypowiedź Kosoka daleka od prawdy. Mark odwołał kapitana po naleganiu i naciskach prezesa . Gorol powinien ponieść odpowiedzialność i przestać zasłaniać się ludźmi. Jak długo jeszcze będzie narażał klub na skandale na cala polske. Ośmiesza Jastrzębie. Miasto słyneło z siatkowki i cały dorobek zostal zniszczony przez prezesa. Najgorszy prezes w historii miasta.

  • | 31/01 godz. 12:25

    Po tej kompromitacji w Kazaniu powinni sie wycofac...

  • Leon | 30/01 godz. 12:58

    Heh już redakcja poprawiła błąd ;).

  • Leon | 29/01 godz. 22:21

    Jeśli Zenit przyjeżdża dzisiaj tj 29 stycznia, a wyjeżdża 1 marca to troszkę więcej niż 4 dni ;).

  • jasnet.pl | 29/01 godz. 16:44

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone!
    Minął okres dodawania komentarzy.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X